Jump to content
Dogomania

jolap.

Members
  • Posts

    193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jolap.

  1. [quote name='jogi']przed adopcją mała zostanie wysterylizowana. jak tylko wróci Marlena powiem jej, żeby zawiozł Gajke na zabieg. Jest zbyt piękna i w typie, żeby spokojnie ja wyadoptowac, bez sterylizacji![/quote] Bardzo słusznie - trzeba piękną :loveu: wysterylizować. Jednak mam wrażenie, że sunia jest jeszcze zupełnym dzieciakiem. Moim zdaniem (przepraszam, że się mądrzę) ma jeszcze mleczne ząbki (przynajmniej kły wyglądają na mleczaki). Może byłoby dobrze poczekać kilka tygodni ze sterylką :roll:.
  2. Jesteście genialne :multi:! PS: mam nieśmiałą nadzieję, że jakoś poratujecie psiaka ze złamaną łapką :modla:. Buuuu !
  3. Piękny jest Lisek - wygląda bardzo pociesznie (pominąwszy strach :-(). Zastanawiam się, czy jego tarczyca jest zdrowa. Tak się pomądrzyłam, bo ma jakby lekki wytrzeszcz. Mam jednak nadzieję, że to taka uroda.
  4. Przydałoby się sprawdzić uszka malucha - czy to jedno jest opuszczone "dla fasonu i urody", czy też psiaczka boli.
  5. A ja mam pewność absolutną, że ten przepiękny Łatek idealnie pasuje do ślicznej dziewczynki, z którą to wspólnie pozował do fotek. Taka mała pańcia :loveu: jest [U]w sam raz[/U] dla małego psiego dziecka :loveu:.
  6. Mamma mija :loveu: ! Toż to ideał psiej urody i w dodatku "zostawialny" w domu :crazyeye:. Mam przeczucie, że domek szybko się znajdzie. PS: Sądząc ze zdjęć - przydałby się dom z ogrodem albo/i pańcio bardzo aktywny fizycznie (czytaj: spędzający dużo czasu na spacerach:painting: ) bo pies sprawia wrażenie, że ma mnóstwo energii i jest wpatrzony w człowieka.
  7. W dodatku z funkcją "pies obronny" :loveu:.
  8. Malutek przecudnej urody :loveu: !
  9. [quote name='Ewcia38']Bardzo chetnie pomoge Brysiowi...nie moge go zabrac do domu,bo juz adoptowalam suke "ala" briard ze schronu w Czestochowie...Jedyne co moge ze swojej strony to pomoc materialna i finansowa...moze na mopomani???[/quote] Kobitki (i panowie też) :p, skoro Ewcia38 :iloveyou: zgłasza chęć pomocy, a psa trzeba ostrzyc :roll:, to coś z pewnością wymyślicie:angel:.
  10. Mam nadzieję, że to "tylko" smutek, nie jakaś wirusówka i nie "babesia".
  11. Się mi te zmiany nie wydają podobne do grzybowych :roll:. Może to jednak cóś inszego się okaże. Najlepiej - niezaraźliwego i łatwego do zaleczenia.
  12. Ona jest śliczna :loveu: !!!!!!!! Domku, nie trać czasu - zabieraj szybko pięknotę.
  13. Piękna jest. Futerko ma takie króliczkopodobne :loveu:.
  14. jolap.

    Tłuszczaki

    Trzeba ocenić, w jakim tempie przyrastają te tłuszczaki. Sunia młodsza nie będzie a prawdopodobnie przed nią wiele lat życia. Duże tłuszczaki potrafią przeszkadzać, niektóre aż zwisają. Zdarza się, że pies takiego tłuszczaka o coś skaleczy i wtedy jest dopiero problem. Starszym psiakom można zastosować narkozę wziewną - mniej podobno obciążającą. Na pewno, żebyś mogła spać w miarę spokojnie, konieczne jest wykonanie kompletu badań. I potrzebny jest anestezjolog przy operacji, żeby szybko wybudził lub nawet reanimował psiaka w razie problemów. Stary psiak moich znajomych miał tylko jednego tłuszczaka, niezbyt dużego. Wet zastosował jakiegoś "głupiego jasia" i znieczulenie miejscowe. Zabieg bez komplikacji. Jednak każdy psiaczek to inny zestaw wskazań i przeciwwskazań. Powodzenia ! I dobrej nocy.
  15. jolap.

    Tłuszczaki

    [quote name='Iss']ja już po konsultacji z wetem, dlatego te moje wątpliwości ... chciałam wiedzieć jak u innych wyglądały zabiegi i powrót do zdrowia.[/quote] Pocieszy Cię może to, że moja sunia, choć trochę młodsza od Twojej, miała robioną, jako wspomnianą "operację brzuszną" - sterylizację. Nigdy nie miała szczeniaków. Nie miała też ropomacicza, ale ciągle bałam się, że zachoruje. Jak tylko zaczynała więcej pić - włosy stawały mi dęba. Sterylkę odsuwałam z roku na rok, bo a to nie miałam pieniędzy, a to miałam wielkie kłopoty życiowe. Jak wreszcie miałam ją wysterylizować, zrobiłam komplet badań - sucz zapuchła "na twarzy". Był to ropień okołozębowy zęba czwartego - na górze. No i, zamiast narkozy na sterylkę, była narkoza na usuwanie zęba. Potem trzeba było odczekać kilka miesięcy na regenerację organizmu. Potem trzeba było poczekać na cieczkę, żeby na sterlkę wybrać okres "międzycieczkowy". I zrobić nowe badania. Aż wreszcie - mamy to wszystko za sobą.
  16. jolap.

    Tłuszczaki

    [quote name='Iss']moja sucz to 14sto letnia jamniczka.[/quote] Jamniki są małe - czyli długowieczne. Jeżeli jest ogólnie zdrowa, to "od strony technicznej" nie ma przeciwwskazań do operacji. Zostaje stwierdzenie, czy te jej tłuszczaki można / trzeba wyciąć - czy lepiej zostawić je w spokoju. [B]Czy jakiś wet już zdiagnozował, że to tłuszczaki ?[/B] Bo drugi mój pies (też przybłąkuś jak sunia) miał na "udzie" taką dziwną narośl wielkość orzecha laskowego. Rosło toto bardzo szybko (ale zachowywało kształt "kulkowy"), skóra się rozciągała i sterczały na niej kępki sierści. Pan weterynarz powiedział, że to brodawczak. Akcja usuwania wyglądała tak: pan lekarz zdezynfekował skórę dookoła brodawczaka, zdezynfekował kawałek nici chirurgicznych. Trochę odciągnął gulę i porządnie, mocno, obwiązał nicią. Pies ani piknął. Pan powiedział, że toto samo odpadnie za kilka dni. Tak się też stało. Nawet ślad nie został.
  17. jolap.

    Tłuszczaki

    Nie wiem, dlaczego moje kolejne odpowiedzi wpadają [U]powyżej[/U] Twoich, choć klikam w "odpowiedz" [U]poniżej[/U] Twoich. Przepraszam, coś pewnie robię źle. Myślę, że trzeba Twoją sunię pokazać dobremu wetowi (takiemu z "wetów polecanych", czyli jakoś sprawdzonemu). Dowiesz się wówczas, czy należy te zmiany usuwać i ile kosztowałby zabieg razem z badaniami. Trzymaj się dzielnie !
  18. jolap.

    Tłuszczaki

    Tłuszczaki były 4, w tym dwa duże. Sucz dwunastoletnia. Tyle, że ona jest z małych kundelków. Małe psy są bardziej długowieczne niż duże. a Toja sunia jest jakiej wielkości ?
  19. jolap.

    Tłuszczaki

    Właśnie trochę zmodyfikowałam moją opowieść. Poczytaj jeszcze raz :oops:. Na chwilę obecną "odrostów" nie stwierdzam.
  20. jolap.

    Tłuszczaki

    Moja sunia (7 kg wagi) miała: na brzuszku tłuszczak wielkości śliwki, przy "kadłubku - za łapką / "pachą" tłuszczak jak śliwka, a do tego dwa mniejsze (jak spłaszczony orzech laskowy) na klatce piersiowej. Spytasz - jak mogłam dopuścić, żeby jej się takie wyhodowały ? Po prostu zdania wetów były podzielone: jedni twierdzili, żeby nie ruszać, bo po wycięciu tłuszczak potrafi odrosnąć bardzo szybko, inni - że "można wyciąć", Żaden nie zachęcał jakoś szczególnie. Pierwszy tłuszczak wyrósł suni na brzuszku, jakieś 6, może 8 lat temu. Gdy był wielkości porządnego orzecha laskowego - wet pobrał próbkę do badania (biopsja gruboigłowa). Wynik badania był potwierdzeniem tego, co lekarz powiedział w trakcie wizyty, czyli - tłuszczak. W ubiegłym roku, w marcu, sunia miała operację "brzuszną" i przy okazji usunięto jej wszystkie tłuszczaki. Zdecydowaliśmy się na tak złożony zabieg po wykonaniu: 1)usg jamy brzusznej i wspomnianych tłuszczaków, 2)rozszerzonych badań krwi i moczu - i 3)po sprawdzeniu serca psicy przez zwierzątkowego kardiologa. Oprócz chirurga przy operacji suczy asystował anestezjolog (komedia: we własne leczenie tak nie "inwestuję", ale dla suni - pełen wypas ;)). Sunia w marcu skończy 13 lat. Po operacji szybko się zregenerowała. W dodatku wygląda ślicznie (ładniej niż z naroślami). PS: ponieważ wszystko skończyło się dobrze - jestem w pełni zadowolona. Gdyby jednak suni coś się stało, np. gdyby nie wybudziła się po operacji - pewnie nigdy bym sobie nie darowała, że to z powodu długiej narkozy. Długiej, bo wycinano też tłuszczaki. Ale gdybym nie zdecydowała się wówczas na usunięcie tłuszczaków - mogłyby z czasem zezłośliwieć. Albo mogłyby tak urosnąć, że sunia wyglądałaby jak potworek, może utrudniałyby jej poruszanie - w w "starym wieku" mogłaby nie przeżyć narkozy. Tak czy siak - na coś trzeba było się zdecydować :roll:.
  21. Podnoszę. Trzecia strona to za daleko na szukanie domku ;).
  22. Chyba ma coś z charta afgańskiego. Będzie z niego Pięknotek za kilka miesięcy. Niektóre wyłysienia wyglądają trochę jak mechaniczne albo od uczulenie na pchły (te na ogonie) a inne - jak po oparzeniu. Buuu !
×
×
  • Create New...