Jump to content
Dogomania

baby

Members
  • Posts

    79
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by baby

  1. Napisałam już tutaj dwa posty, ale teraz przedstawię się oficjalnie : Mam na imię Ania i od dziś jestem właścicielką uroczej maleńkiej suczki WINI CALINECZKA ORIDA YOREX. Psiak jest cudowny, ale z racji swej posturki wymaga szczególnej troski. Mam nadzieję, że podołam wychowaniu jej. Pozdrawiam! :)
  2. [quote name='grygy']ALe wiecie, powiem Wam, ze warto obstawiać przy swoim,[/quote] No nie wiem... znając życie to wezwana zostałaby Policja, a mi niepotrzebne takie ekscesy. Nie mam ochoty się z kimś szarpać i chandryczyć. Mam teraz taki uraz, że szok. Moja Lady jest bardzo drobna, pomimo swoich 5 miesięcy waży około 4 kg, ale na ręce już się nie nadaje, więc nie myślę o tym, żeby ją na sklep wprowadzać... A co do pracowników, to myślę, że niejeden szef słysząc ich odzywki i zachowanie doznałby szoku. :evil:
  3. [quote name='Anra']Witajcie ! Prosze bardzo niech mi ktoś odpowie na pytanie, bo to mi spokoju nie da... .[/quote] Boże, włos mi się zjeżył na głowie jak to przeczytałam. :o :evilbat:
  4. [quote name='owczarnia']Zostałam dziś z Fuzlakiem wyrzucona ze sklepu spożywczo/chemicznego (duży supermarket) i trafił mnie jasny szlag. [/quote] Witam serdecznie! Jestem właścicielką uroczej suczki west'a ( lada dzień zamieszka ze mną maleństwo Yorczek :D ) i przydarzyła mi się niedawno podobna sytuacja. Będąc z Lady na spacerze weszłam do dużego, samoobsługowego sklepu po bułki. Wcześniej upewniłam się czy nie ma żadnych naklejek, że z pieskiem nie wolno wchodzić. Moja panienka miała wówczas około 3 miesięcy, była jeszcze nie wytrymowaną, słodką białą kuleczką. :) W sklepie od razu napadła na mnie jedna pani. Uprzejmie odpowiedziałam, że nie znalazłam informacji zabraniającej wchodzenia z psiakiem. Zaraz miałam na głowie kierowniczkę sklepu-młodą, bardzo nieuprzejmą dziewczynę, która rozkazującym tonem powiedziała, że mam wyjść, BO Z PSEM SIĘ NIE WCHODZI DO SKLEPU I TO JEST OCZYWISTE! Ja wkurzona na maxa powiedziałam, że wyjdę, jak kupię bułki. :Cool!: Tym razem przyczepiła się do mnie przypadkowa osoba, klientka sklepu CO PANI TU ROBI Z TYM KUNDLEM?!!! W tym momencie trafił mnie szlag i posłałam babeczce taki tekst, że jej mina była dla mnie bezcenna. :evilbat: :lol: Na moją prośbę, żeby kierowniczka udostępniła mi numer do szefa usłyszałam JA MOGĘ DAĆ, ALE ON SIĘ TAKIMI SPRAWAMI NIE ZAJMUJE! Bułki kupiłam - a jak - ale byłam po raz pierwszy w życiu tak wściekła! Potraktowano mnie jak przestępce, najgorszy margines społeczny! Oczywiście nie muszę dodawać, że więcej moja noga w tym sklepie nie postanie. :evil: Podobnie jak Wy nie wyobrażam sobie zostawić mojego psiaka na zewnątrz. A co do Centrów Handlowych i wszelkich Galerii, gdzie znajdują się sklepy zoologiczne, to poproszono mnie kilka razy o wzięcie psa na ręce-innych atrakcji nie było. Niestety nauczona doświadczeniem, jestem od razu wrogo nastawiona do ludzi pracujących w takich miejscach. Nie zabieram już mojej Lady do żadnych sklepów ( usłyszałam, że sklep płaci ogromną karę, jakby SANEPID zobaczył psiaka wewnątrz ). Natomiast do zoologicznych jak najbardziej. Piesek sam sobie najlepiej umie wybrać budkę czy inne akcesoria. :lol: Pozdrawiam i nie dajmy się! :wink: Ania
×
×
  • Create New...