Jump to content
Dogomania

baby

Members
  • Posts

    79
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by baby

  1. [quote name='Berek'] Jak mają być tańsze te bez rodowodu skoro za rodowodowe przeciętny ludzieniek bez specjalnych ambicji wystawowych słyszy 2500? [/quote] Zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. Ja zanim kupię następnego psa, zabezpieczę się na wszystkie fronty. Zacznę od wizyty u weterynarza, który sprawdzi czy piesek nie ma lambriozy, czy innych pasożytów. Rozmawiałam dziś z Panią dr., która powiedziała, że lambrioza jest często spotykana w Hodowlach i bardzo ciężko ją zlikwidować. A wiadomo jaki stosunek mają hodowcy do wetów. :-? I leczą na własną rękę. :-?
  2. [quote name='Wind'] Jak Hodowca majacy 4 psy w miocie, wszystkie zdrowe fizycznie rozrozni, ktory zapowiada sie na przyszlego zwyciezce ringow, a ktory osiagnie jedynie oceny db, bdb ewentualnie doskonale bez lokat?[/quote] Więc jakimi kryteriami kierują się Hodowcy ustalając cenę piesków? Czy yorczek-maleństwo, który nie nadaje się na wystawy, ponieważ jest za mały, ale jednocześnie ponieważ takie pieski w miocie zdarzają się bardzo rzadko to argument, żeby kosztował ponad 2000???
  3. [quote name='waldek2']Popierwsze tak naprawde to tylko kilka hodowli tych z najwyższej półki woła 3000 zł za suke (jedna nawet chciała 4000 zł) W większości suki z domowych - tych bez wiekszych osiagnięć chcą od 1500 zł do 2000 zł. [/quote] We wszystkich hodowlach, do których dzwoniłam podawano ceny 2500-3500 za suczkę. Cena rosła w zależności od skojarzenia. :wink: A już najlepsze było to, jak zadzwoniłam do pewnej znanej hodowli i spytałam czy kilogramowy York może otrzymać rodowód. Pani zaprzeczyła, że absolutnie nie, że tylko większe Yorki mogą mieć rodowód ( czyli takie, jakie ona ma w hodowli :niewiem: ), a nie istnieje coś takiego, jak york kilogramowy z rodowodem. :evilbat: Nie będę przytaczała nazwy tej hodowli dla świętego spokoju. :wink: I jak tu wierzyć ludziom? Myślę, że to przede wszystkim ogromna rywalizacja sprawia, że ludzie po prostu...kłamią i idą po trupach po to tylko, żeby zyskać kupca na psiaka. :evil: pzdr.
  4. [quote name='Daga&Oskar'] Takze dbam o swojego pieska jak najlepiej - dokladnie tak jak Ty Aniu [/quote] My możemy mówić o szczęściu. Twój Oskar naprawdę jest pięknym psem nigdy bym nie pomyślała, że nie ma rodowodu, moja Laducha również tfu tfu chowa się zdrowo i rośnie jak na drożdżach... Jednak ja w momencie zakupu Lady widziałam tylko białą, rozkoszną kuleczkę z piękną mordką i nie zastanowiłam się nad tym czy nie wyrośnie z niej pitbull :wink: . A to zawsze loteria. Kupując psa z zarejestrowanej Hodowli zawsze masz możliwość walczyć o swoje prawa w przypadku problemów. A pieska bez papierów kupujesz na własną odpowiedzialność. Pozdrawiam, Ania
  5. [quote name='Wind'] Obecne ceny yorkow nie maja absolutnie zadnego uzasadanienia. [/quote] Zgadzam się z Tobą... Hodowcy wykorzystują "trend" w modzie. 3 tysiące za pieska to bardzo duża kwota i w obecnych czasach mało kogo jest stać na taki wydatek. Tym bardziej, że potem trzeba wydać kolejne 1000 PLN na wyprawkę oraz weterynarza. Ja wychodzę z założenia, że jak się już na coś decydować, to od początku do końca. Pomimo tego, że mój westik Lady nie posiada rodowodu, karmiona jest Royalem, będzie regularnie trymowana i ma wszystko to, co pozwala pieskowi być szczęśliwym. :) Dla mnie taka sytuacja, jaka jest w chwili obecnej to pat. Ludzi nie stać na Yorka za min. 2 tysiące, więc decydują się kupić nierasowego bez papierów. Efektem tego jest mnóstwo biegających yorkopodobnych piesków i gruba kieszeń namnażaczy. Niestety na popularności cierpi najbardziej rasa... Mam jednak nadzieję, że nie dojdzie do jej zniszczenia. Nie popieram żadnych krzyżówek, typu york tri-color. Rasa jest piękna taka, jaka jest, a jeżeli będziemy na siłę ją upiększać, za kilka lat bardzo ciężko będzie o radosnego, zdrowego yoreczka. :(
  6. [quote name='duszek01']cena niestety bywa zabójcza dla kupujacego i w myśl zasady prawa popytu i podazy wybierają często te z hodowli domowych.[/quote] Ceny za psy rasowe są wyższe, ponieważ Hodowcy ponoszą szereg wydatków, od których wolni są rozmnażacze. Ot co.
  7. [quote name='duszek01']Jezeli stac mnie było na mopsa z papierami to tak samo mogłem sobie kupic Yorka z rodowodem.Pytanie tylko do czego mi te papiery beda potrzebne.Chyba tylko dlatego ,zeby miec pewnosć ,że piesek nie ma wad :P .Dla mnie mój psiak nie musi byc wzorcowy :wink:[/quote] Mogłeś wziąść kundelka ze schroniska. Taniej by Cię wyszło, bo tak czy siak masz kundla. :wink:
  8. baby

    żólte wymioty:(

    [quote name='Gosiek'][b]baby [/b] a jak się miewa Wini???[/quote] W porządku. :) Dziękuję za pamięć.
  9. [quote name='duszek01']Yorka kupiłem bez papierów,bo mi do niczego nie sa potrzebne.[/quote] Niereformowalny jesteś okrutnie. :wink: Mi się wydaje, że kupiłeś psa yorkopodobnego wyłącznie z oszczędności. Pamiętaj, że kupując psa z Hodowli możesz powiedzieć, że chcesz pieska do kochania. Wtedy hodowca na pewno zaproponuje Ci pieska, który będzie RASOWY i za pieniądze, za które zapewne kupiłeś kundelka. :wink:
  10. [quote name='duszek01'] Gdybym chciał jeżdzic po wystawach to kupiłbym sobie rasowego Yorka :wink:[/quote] I to jest właśnie beznadziejne myślenie większości ludzi. :-? Kupiłeś sobie kundelka i jest ok. Pamiętaj, że psa rasowego nie kupuje się wyłącznie dla wystaw. Masz pewność, że to 100% rasy, wiesz, jakie geny dziedziczy, możesz poznać rodziców. Hodowca służy Ci radą i doświadczeniem. Mając kundelka nie wiesz, co się stanie w przyszłości. Oby był zdrowy, bo jak przyplączą się problemy, wydasz majątek na lekarzy. Kupując nierasowego psa nabijasz kieszeń rozmnażaczom, niszczysz rasę. Oszczędzasz ( bo domyślam się, że tylko dlatego kupiłeś psa bez papierów ) w momencie kupna psa. Dalej to już loteria.
  11. [quote name='duszek01']Mam 4 letnia mopsice która ma metrykęPozdrawiam[/quote] Tym bardziej się dziwię, że kupiłeś pieska yorkopodobnego. :wink: Ostatnio na ulicy spotkałam młodego chłopaka z yorkiem. Podeszłam i spytałam, z jakiej jest hodowli. Facet zrobił takie oczy jakbym conajmniej zadała mu pytanie czy nie miałby ochoty wybrać się ze mną w kosmos. :o :lol: Szkoda, że nadal jest u nas takie ignoranctwo. Ludzie kupują psa na giełdzie z kartonu i potem się szczycą, że mają rasowego. :-?
  12. [quote name='duszek01']Zdrowie jest chyba najważniejsze i o tym nie trzeba wspominać :o .[/quote] Ty wspomniałeś tylko o urodzie pieska, więc myślałam, że zdrowie jest dla Ciebie drugorzędne. Mam nadzieję, że psiak jak urośnie będzie przypominał yorka, bo niestety 100% yorkiem nigdy nie będzie. Zaoszczędziłeś i masz nierasowego psa. Oby był zdrowy, w końcu ma być do kochania. :)
  13. [quote name='duszek01']A skad wiesz ,ze osoby prowadzace pseudo- hodowle nie słuzą Ci radą :-? :([/quote] Wiem, bo sama kupiłam "westa" bez papierów. Pan wielki "hodowca" dał mi dobrą radę, żeby pieska karmić mlekiem. :-? Skoro osoba, od której kupiłeś psa jest taka dobra, to dlaczego nie zarejestruje swojej działalności i nie zadba o to, żeby sprzedawać psy rasowe? Wiesz, dlaczego? Dlatego, że to wymaga nakładów dużych kosztów, o czym w przypadku rozmnażalni kundelków nie ma mowy.
  14. [quote name='duszek01']Jak juz kupuje psa to musi być sliczny :P[/quote] Ależ płytkie myślenie. A zdrowie psa nie jest ważne? :lol: :-? Masz kundelka yorkopodobnego, życzę Ci, żeby był zdrowy. Ciężko to przyswoić, ale taka jest prawda.
  15. [quote name='duszek01']A czy Hodowla przez duze"H"nie jest równiez rozmnażalnia? :roll: :-? Bo mnie sie wydaje ,ze chybaj jest :wink:[/quote] W prawdziwej Hodowli suczki nie są eksploatowane do granic i nie zachodzą w ciążę co każdą ruję. :-? Nie wiem czy czytałaś wypowiedzi osób, które kupiły pieski z niezarejestrowanej hodowli. W przypadku pojawienia się problemów, sprzedawcy umywali ręce. Takim ludziom zależy tylko na pieniądzu, mają ze sprzedaży szczeniąt w zasadzie czysty zysk, bo oszczędzają na wszystkim!!! Kupno psa z pseudo-hodowli to loteria. Jeżeli psiak chowa się zdrowo i wraz z wiekiem nie uaktywniają się wady wrodzone i wyglądem przypomina wzorzec, można tu mówić o farcie. Hodowca z szanującej się Hodowli zawsze służy Ci radą i pomocą. Nie wiem czy dostrzegasz już różnicę. :wink:
  16. [quote name='prepio']Chyba niema przydomka hodowlanego jeżeli ci o tochodzi,ale z tego co nam wiadomo niewystawia swoich yorków nie wszystkie ma rodowodowe jak dobrze pamiętam mówił że kiedyś próbował ale bardzo dawno.[/quote] Włos mi się jeży, jak to czytam. Ten Pan to zwyczajny namnażacz, hurtownik, jak Go ktoś mądrze określił. :-? :evil: Absolutnie nie popieram! Albo się ma Hodowlę i sprzedaje pieski wyłącznie rodowodowe, albo się ma rozmnażalnie. Żaden szanujący się Hodowca nie będzie sprzedawał swoich "dzieci" bez rodowodu! Niestety, chętnych, aby nabijać kieszeń takim osobom nigdy nie brakuje, bo ludzie koniecznie chcą mieć Yoreczka, może być nierodowodowy, byle taniej. :-? A pies bez rodowodu jest psem jedynie przypominającym daną rasę. Spotykam czasem pewną miłą Panią, ma "yorka". Pies jest masywny, z mordki kompletnie niepodobny do yorka, ogon ma.. westusiowy. Jedynie włos przypomina yorkowy. Pies najprawdopodobniej powstał z krzyżówki york i mieszaniec posturą przypominający yorka. Jako szczenię wyglądał jak yorczek, natomiast teraz... :-? Nieźle ktoś tą Panią nabił w butelkę. Najważniejsze jednak, że kocha psiaczka. :) Dodatkowo irytujące dla Hodowców są pytania ludzi: Może być bez rodowodu, byle taniej. :-?
  17. [quote name='patrycja666']Tak ! taka madra jestes to co mam teraz swoja sunie wyrzucic!!i kupic sobie z rodowodem!widze ze jak ktos ma jakis problem to na forum lepiej sie nie odzywac po zjada ciebie i tyle...[/quote] Może ja również zabiorę głos w dyskusji. Moja Lady-west highland white terrier jest bez rodowodu... pomimo tego, że jest dla mnie najpiękniejsza i najsłodsza na świecie, według prawa jest kundelkiem. Kupiłam ją będąc kompletnym psim laikiem-zobaczyłam i się zakochałam. Jak mi delikatnie zaczęli uświadamiać Hodowcy, że mam istotkę westopodobną również oburzałam się jak Ty i nie chciałam przyjąć tego do wiadomości, że psiaczek, za którego dałam dużo pieniędzy jest...kundelkiem. Dlatego, aby nie psuć rasy niewskazane jest namnażanie zwierząt bez udokumentowanego pochodzenia. Postaraj się to jakoś przyswoić. Ja zrozumiałam i nie kupię już nigdy pieska bez dokumentu. Pozdrawiam, Ania
  18. baby

    żólte wymioty:(

    [quote name='baby']Wini pochodzi z Hodowli Yorex.[/quote] Chciałam napisać, że Pani Katarzyna Stasiak z Hodowli Yorex jest osobą uczciwą i wrażliwą na los swoich podopiecznych. Pozdrawiam, Ania
  19. [quote name='Yorkies']Witajcie! Lord dostał ocenę doskonałą, pierwszą lokatę ze złotem no i zgarnął zwycięstwo młodzieży!!! No i ma już uprawnienia reproduktora 8) [/quote] Tutaj również składam gratulacje dla Lorda i Ciebie! :laola: Ania i Wini Calineczka Orida Yorex :wink:
  20. baby

    żólte wymioty:(

    [quote name='Itka'][b]baby[/b] TO smutna wiadomość.Czy Twoje maleństwo od początku miało kłopoty z jedzeniem?[/quote] Od kiedy ją mam-tak. Obecnie karmiona jest ROYALEM HEPATIC. Potem stopniowo przejdę na royala dla ras miniaturowych, dla szczeniaków. Moja Lady je tą karmę. Wszystko okaże się po zbadaniu kału i krwi.
  21. baby

    żólte wymioty:(

    [quote name='Daga&Oskar']Ja także jestem ciekawa dlaczego zdecydowałaś się na AŻ tak malutkiego Yorczka? [/quote] :cry: Kiedyś widziałam takie maleństwo i bardzo mi się spodobało. Tak na marginesie : niemal wszyscy lekarze pytali mnie, dlaczego zdecydowałam się na Yorka, mając westa? Dowiedziałam się ponadto od lekarza, że jego znajoma kupiła Yorka ze znanej hodowli. Pies był tak zarobaczony, że wymiotował robalami i bardzo ciężko było go doprowadzić do normalnego stanu. :-? :-? :-?
  22. baby

    żólte wymioty:(

    [quote name='Wind'] baby, napisz czemu wybralas az tak malutkiego yorczka :o Przeciez Wini ma juz pol roku, a wazy tylko 1 kg :( I z jakiej Hodowli jest sunia? [/quote] Wini pochodzi z Hodowli Yorex. Pani Katarzyna powiedziała mi, że tak małego psa nie sprzedałaby młodszego i nie byle komu. To był jej argument. Naprawdę uwierz mi, mam strasznego doła. Cały czas boję się o jej zdrowie. Okazało się w SGGW, że nie wypadły jej kiełki i prawdopododnie potrzebny będzie zabieg. Dziękuję za ciepłe słowa.
  23. [quote name='Michasia15'] chciałabym się do wiedzieć jakie trzeba nabyć rzeczy dla niego.[/quote] Ja kupiłam mojej Wini taką słodką budkę czerwoną w serduszka w sklepie PSI STYL. Do tego obowiązkowo czerwoną kokardkę. :wink: Mała ma też obróżkę z WOZY czerwoną z cielęcej skórki z cyrkoniami, strasznie mi się podobają takie, mój west Lady też taką ma, tylko grubszą. :wink: Na razie ze względu na rekonwalescencję Wini nie wychodzimy nigdzie, ale jeżeli już zaczniemy, to tylko z szelkami. Polecam sklep PSI STYL, bardzo miła obsługa i przy tym duży wybór. Możliwość zamówienia danego artykułu zgodnie z życzeniem klienta. Niewygórowane ceny.
  24. baby

    żólte wymioty:(

    [quote name='o2_ana']drugą noc pod rząd Maciek wymiotuje taką żółtą pianą.[/quote] Maleńka Wini jest u mnie od 5 dni. Następnego dnia zrobiła się apatyczna, pokładała się i właśnie wymiotowała żółcią. Karmiliśmy ją przez strzykawkę Bobo Frutem- tak poradziła Hodowczyni w razie problemów z brakiem apetytu. Malutka ożywiła się, chodziła za nami, dokazywała. Wydawało się, że wszystko będzie w porządku. Następnego dnia od rana tragedia. Pies zwracał wszystko, czym został nakarmiony. Wymiotował. Akurat konsultowałam sprawę z lekarzem przez telefon, kiedy zawołał mnie chłopak. Nigdy nie zapomnę tego widoku. Mała leżała w cuchnącej mazi przypominającej kał. W samochód i od razu do Kliniki Małych Zwierząt SGGW. W trakcie drogi patrzyłam tylko czy... nie umiera. :cry: Zdążyliśmy... Wini dostała termofor i dożylnie antybiotyk. Kiedy preparat już się wchłonął, podano jej kroplówkę. Musieliśmy ją zostawić na noc w szpitalu. Weterynarz powiedział, że to była ostatnia chwila... że odwodnienie następuje u tak małego zwierzątka bardzo szybko. :cry: Wini miała malutką temperaturę, niskie ciśnienie, nie można było pobrać krwi. Obecnie jej stan jest stabilny, mała nie wymaga stałego pobytu w Klinice. Jeździmy z nią codziennie na antybiotyk i kroplówkę. Proces będzie trwał do poniedziałku najprawdopodobniej. Potem lekarze pobiorą krew i zbadają kał, żeby wykryć przyczynę. Reasumując malutka najprawdopodobniej tak się zestresowałą zmianą otoczenia. :cry: To nieomal doprowadziło ją do śmierci. :cry: Wini urodziła się 10 lutego i waży równo 1 kg. Jestem teraz naprawdę strzępkiem nerwów. Nigdy nie spodziewałabym się, że może stać się coś tak strasznego. Najważniejsze, że mała przetrwała... Jak będę wiedziała coś nowego, dam znać. Trzymajcie za Nas kciuki! :cry: :cry: :cry: Ania i Wini
  25. [quote name='Yorkies']Ja szczerze polecam Yorex [/quote] Ja również szczerze polecam Panią Katarzynę z Hodowli Yorex. Maleńka Vini jest u mnie od 2 dni ( ma 5 miesięcy i jest yoreczkiem najmniejszym z możliwych :) ) i bardzo źle znosi zmianę otoczenia. Podaję jej Gerberka w strzykawce. Pani Katarzyna zawsze służy mi pomocą i radą. Myślę, że gdyby nie jej wskazówki już wylądowałabym w wariatkowie. Pozdrawiam, Ania
×
×
  • Create New...