-
Posts
28366 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szajbus
-
-
Wczoraj minęły 2 miesiące. Byłam pewna, że będzie nam trochę lżej. Nie jest. Bardzo się boję tegorocznych świąt. Nasz świat się kręcił wokół psów także w święta. Nie będzie w tym roku długiego, rodzinnego spaceru po Wigilii. Nie zasiądziemy po nim przed telewizorem z kawą, herbatą, ciastem. Nie zobaczymy po nim wyluzowanej Zuzki leżącej na poduchach. Nie pośmiejemy się widząc jak chodzi pod choinką, a robiła to każdego roku itd. Nie wiem czy damy radę w te święta. Nie wiem. Na samo wspomnienie ryczę jak cholera. Kocham Was maluszki moje.
-
Nie tylko ona zaciska. Ja też i to cały czas. To mała terminatorka, która cały czas walczy i tak ma być. Czasami mam uczucie, że to kawałek mojego psa, bo zawsze przeżywałam jej dolegliwości, badania itd. Cały czas mam ją z tylu głowy i zaciśnięte pazury na maksa i wiem, ze tak już będzie. Szczególnie teraz kiedy odeszła Zuzia, o którą nie musza się martwic, za którą bardzo tęsknię.
-
Mam nadzieję, że są tam szczęśliwe, a moi rodzice nad nimi czuwają. Marzę o takim śnie. Za 5 dni będą 2 miesiące jak odeszła Zuzia i wcale nie jest ani lżej, ani odrobinę lepiej. Jest do bani i chyba tak już zostanie.
-
Wiem. Moim skromnym zdaniem te terminy są stanowczo za długie i niepotrzebnie wbijają ludzi w stres. Trzymam kciuki.
-
W tym tygodniu wszystkie trzy śniłyście się Szymonowi. Kiedy opowiadał mi ten sen poczułam ukłucie w sercu. Najpierw Balbinka goniła Zuzię wokół mieszkania, potem była zmiana. Obie były radosne i szczęśliwe. Psonia jak matrona przyglądała się temu z błyskiem w oku w moim ulubionym fotelu. W nim właśnie zawsze siedziała ze mną, a właściwie na mnie. Owijała mi się wokół szyi. Główka zawsze była oparta na moim lewym ramieniu, plecy na oparciu fotela, a tylne łapki zwisały na moim prawym ramieniu. Tak siedziała zawsze ze mną jak w domu pojawił się ktoś obcy i każdemu kto na mnie spojrzał pokazywała swój garnitur ząbków. Szymon podczas tego snu wiedział, że Psonia z tej pozycji czuwa nad bezpieczeństwem Balbisi i Zuzi. Wszystkie trzy były młode, ale dorosłe i bardzo szczęśliwe. Tej całej sytuacji przyglądali się rozbawieni moi rodzice, których od dawana nie ma wśród nas. Chciałabym mieć taki sen i zobaczyć ich razem. Kocham, tęsknię i pamiętam
-
-
-
-
Dziś 3 listopada. Za chwile udaje się na cmentarz. Jest to dla mnie szczególny aczkolwiek smutny dzień. Tego dnia urodziła się moja mamusia i tego dnia urodziła się Zuzia. Obu nie ma wśród nas i po obu została pustka i ból w sercu.
-
-
-
-
-
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....