-
Posts
44500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
27
Everything posted by malagos
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
He, he - to są my obie co tak uważamy :) Szelka jest ulubienicą mojego Tomka, często się przytulają i coś tam szepczą sobie do uszek, zwłaszcza rankiem, kiedy psiaki nas budzą, a my jeszcze ociągamy się ze wstaniem :) -
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Szelka się przypomina :) Wczoraj gościliśmy Irenasa i konfirm, Szelka się pięknie zaprezentowała :) Jest spokojna, nie szczeka na wchodzących gości, nie jest nachalna z pieszczotami, ale zawołana na smaczek bardzo chętnie podchodzi i rozdaje buziaki. Z ogłoszeń ANI jednego telefonu!....... -
Tak, gmina pokrywa koszty sterylizacji, jak i wczorajszego badania. Po sterylizacji musimy jej znaleźć miejsce w domu, nie ma innego wyjścia. Wiecie, jak to jest: nie ma miejsca, dużo psów, kłopot, ale jak co do czego, to... coś wymyślę :).... Badanie krwi było oczywiście - nie jest źle, dobre jedzonko powinno ją wzmocnić. Już się gotuje garnek mięsiwa z ryżem i warzywami. Będzie dobrze!
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Oj, tak, Szelka to wspaniała suczynka! -
Już po badaniu. Rtg wykazało, że pęknięta jest kość łonowa i trochę odłupana główka kości udowej. Suczynka jest tak spokojna i pokorna, że nie trzeba jej było usypiać. Przy omacywaniu nawet nie pisnęła. Wg dr Magdy powinno się tak zostawić, spróbować zostawić naturze do zagojenia. Do tego usg wykazało, że Amelka jest w ciąży :( Gdyby doszło do porodu z tą miednicą, byłby wielki kłopot... Czyli za tydzień w piątek sterylizacja. Do tego czasu muszę trochę podtuczyć pannicę, bo to chudzinka. W aucie spokojna, przycupnęła przy mnie i tak sobie siedziała, czasem polizała po ręku. Mamo!...... takie wymarzone stworzonko!......
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Szelka, odpukać, zniosła operację bardzo dobrze. Szybko się wybudziła, byłyśmy zaraz po przyjeździe na siusianku. Teraz trochę poleguje w kuchni, trochę w salonie. Dr Magda też była pod wrazeniem, że to tak fajna przylepka :) Waży 12 kg. Zrobiłam ogłoszenie na olx z nowymi zdjęciami. -
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
O kciuki poproszę - dziś o 12.00 sterylizacja Szelci w Makowie. Nie dostała śniadania, biedusia, a tak kocha jeść... Jeszcze kilka zdjęć, bo nie mogę się na nią napatrzeć, jak się kokosi w fotelu, bawi tym piszczącym kapciuszkiem, sadowi tyłeczkiem, no taki cudowny dzieciak z niej! -
Bardzo, bardzo dziękuję za ciepłe słowa i za to, że jesteście! Amelka waży, tak na oko, z 7-8 kg, pewnie ze dwa kg musi przytyć. Sięga tak do połowy łydki, jest podłużna. Wiek to ok. 4 lat, ma starte siekacze dość mocno. Zważymy pannę jutro u dr Magdy. Ja się w niej po prostu zakochałam!... Dziś rano pognałam do sadu do kojca Amelkowego - powitała mnie machaniem ogonka i takim uśmiechem, że się rozpłynęłam... Dostała małą miseczkę jedzonka, pogłaskałyśmy się trochę, pogadałyśmy (tzn ja, bo ona jest cichutka). Poszła w kącik, kupka zrobiona, ale trochę z wysiłkiem, bo noga boli, jest w powietrzu. Jak dobrze, że jutro się wszystko wyjaśni! To mamy z Tomkiem 3 tymczasowiczki......
-
Wróciłam do domu po pracy, zajęłam się psiakami, kotami, sunią Pienią/Niunią. Czekałam na Tomka, by podjechać do kojca z miską jedzenia. A tu Tomek podjeżdża pod dom, w aucie nasza Amelka! Wzięliśmy ją do gabinetu. Chuda tak, że serce się kraje, kości na dupinie mało skóry nie przebiją. Pchły jak czołgi, ale kleszczy nie znalazłam. Zabezpieczyliśmy od robali, wyczyściliśmy uszy, przetarliśmy oczy. Tomek zaniósł Amelkę do naszego kojca w sadzie - mały, skromny, ale będę miała ją pod ręką, a ja nimi z miską kury z ryżem, i wodą. Amelka na dzień dobry zrobiła w kątku kupkę i zabrała się za jedzenie. Cichutka, spokojna, z takim nieśmiałym uśmiechem... Cudo kochane! Dr Magda przyjmie nas w piątek o 16.00. Lepiej sprawdzimy tę nóżkę. Strzyżenie czy kąpiel może poczekać, nie pali się. Jest bezpieczna, spokojna, najedzona. Ufff, trochę odetchnęłam.
-
Pani Ewa, ta koleżanka narzeczonego, jest z Warszawy, chętnie adoptuje Amelkę. Ma suczkę przybłędę i dwa koty, w tym jedna koteczka dziś po sterylizacji. Tylko mam sprawdzić, jak Amelka reaguje na koty. I pani pracuje 8 godzin... No dobra, na razie nic nie zadecydowałam, bo ja w pracy, a Amelka w kojcu :(
-
Takie mi rano zaświeciło światełko: pani Aleksandra deklaruje zabranie suni, ja pędzę do kojca gminnego i zabieram sunię do siebie, jutro jedziemy w Tomkiem na badanie i ogarnięcie do lecznicy dr Magdy, pani przyjeżdża i odjeżdża z sunią w ramionach. A jest tak: kolejny telefon i :sunia jednak by nie trafiła do pani Oli, tylko do koleżanki pana (to narzeczony Aleksandry, nie mąż). To poprosiłam o telefon od tej koleżanki, po co pośrednicy. To pani Ola będąc w pracy w Warszawie kierowała akcją ratunkową, szukała kontaktu, jaka to gmina, kto powinien pomóc itp. Jak dobrze, że ci Państwo zareagowali! Uratowali tym samym zdrowie, i życie suczce!
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Zapraszam do Amelki z Amelina..... https://www.dogomania.com/forum/topic/351449-~-takiego-cudka-to-jeszcze-nie-było-amelka-z-szosy/ -
Wczoraj... na 112 zadzwoniła kobieta, że przy szosie siedzi pies po wypadku. Przekierowano panią na urząd gminy, pani zgłosiła psa, zażądała natychmiastowej pomocy i lekarza na miejsce. Psiątko zostało przywiezione do kojca gminnego przez pracownika urzędu gminy, a zaraz wrócił z terenu Tomek . Pani jeszcze się upewniała, czy aby suczka nie trafi do Radys i czy na pewno obejrzy ją wet. Dla gminy taka osoba to dziwoląg (całe szczęście, że nasza gmina pod względem opieki jest ok), ale dla mnie to jakaś pokrewna dusza, taka "z naszej dogo-bajki" :) Sunia ok. 4 lat, bardzo chuda, długowłosa, urocza - przy badaniu pokazała brzuszek, machała ogonkiem, nie miniaturka, ale mała. Nóżka w górze, ale nie złamana. Na jedzenie rzuciła się zachłannie. Sierść w okropnym stanie, sfilcowana, skołtuniona, ale nadal jedwabista. Przepytaliśmy mieszkańców tej wsi, i mówią, że ten piesek błąka się od roku! i ze ludzie go dokarmiali. Ale skąd się taka ślicznota wzięła na wsi?... Co powinniśmy zrobić? 1. zabrać ją do Makowa do dr Magdy na dokładniejsze zbadanie nóżki, nie tylko palpacyjnie, 2. Ostrzyżenie jej, 3. Kąpiel - mogę ją wykąpać w domu, 4. porządne odkarmienie. Wniosek? Musi trafić do domu, nie z powrotem do kojca. Przeszkody: W domu 3 moje suczki plus tymczaska Szelka i dwa koty, i my pracujący po 8 godzin. Prośba: danie Amelce domu. Nie płatnego hoteliku, nie płatnego tymczasu, nie kojca, ale normalnego domu.
-
~ MA DOM W WARSZAWIE :)młodziutka Szelka, taki mini-Onek
malagos replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Wpłynęło 20 zł od Tianku, serdecznie dziękuje, Kochana! No i wczoraj... na 112 zadzwoniła kobieta, że przy szosie siedzi pies po wypadku. Przekierowano panią na urząd gminy, pani zgłosiła psa, zażądała natychmiastowej pomocy i lekarza na miejsce. Psiątko zostało przywiezione do kojca gminnego. Pani jeszcze się upewniała, czy aby suczka nie trafi do Radys i czy na pewno obejrzy ją wet. Dla gminy taka osoba to dziwoląg (całe szczęście, że nasza gmina pod względem opieki jest ok), ale dla mnie to jakas pokrewna dusza, taka "z naszej dogo-bajki" :) Sunia ok. 4 lat, bardzo chuda, długowłosa, urocza - przy badaniu pokazała brzuszek, machała ogonkiem, nie miniaturka, ale mała. Zaraz założę jej wątek. Ratunku!.......