Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Taką i ja mam nadzieję, ze im jest dobrze, ze witają się z poprzednimi opiekunami, ze i nas będą pamiętać przy Spotkaniu z TM.
  2. Maluszkom dziś podaliśmy Drontal w paście na robulki, po pół cm :) , wczoraj Tomek kupił od dr Magdy. Małe same wychodzą do przedsionka budki, i jak podpatrzyłam, to Maminka często śpi w przedsionku, zostawiając na coraz dłużej dzieci same. O ile wszystko pójdzie po mojej myśli, to od jutra będę miała nieco więcej czasu, zajmę się nauką dokarmiania szczylków :)
  3. he, he, ale mamy wtyczkę w Ursusie :) Auraa, ta Twoja pogrubiona czcionka przyprawi mnie o zawał :) :)
  4. A tak długo był spokój z tymi bezdomniakami :( Rano widziałam na naszej ulicy wyżła, z długim ogonem, nie widziałam takiego psa nigdy wcześniej :(
  5. Tomek podjechał tam, a tu się okazało, ze siedzi i ten piesek, i obok suczka ze szczeniakiem :(
  6. W kojcu gminnym nie jeden, a 3 psy! W tym suka ze szczeniakiem............
  7. Dziś wpłynęły pieniądze od: Aga76 - na psie potrzeby 30 zł MDK8 - na rodzinkę 30 zł Dziękuję i zapisuję w pierwszym poście :)
  8. Orion ma się dobrze, a nawet lepiej, że się spodziewałyśmy z panią Sylwią. Ćwiczy z nim posłuszeństwo, komendy na długiej lince treningowej, pies jest pojętny i chętny do nauki i zabawy. W domu dociera się z Kajtusiem, i śpi w łóżku z córką. Pani Sylwia mówi, ze jej teściowa zazdrości jej psa, he, he, i że chce też takiego samego. Ale to jedyny i wyjątkowy egzemplarz :)
  9. Ponoć w kojcu gminnym jest kolejny piesek, nawet znajoma przed chwilą pokazała jego zdjęcie, bo to jej bratowa zgłosiła w ubiegłym tygodniu, i został w piątek odłowiony do kojca. Ale nic o nim nie powiedzieli z gminy, i nie wiem, czy nadal siedzi :( Taki pikusiowaty z wyglądu...
  10. Kolejny pan, który dzwonił w niedzielę wieczorem, też już się nie odezwał, a szkoda - młody sympatyczny człowiek, mieszka z mamą i 10-letnią owczarką collie na warszawskim Bemowie. Tyle, że nie ma samochodu...A ja preferuję osobistą wizytę, zobaczenie psa "w naturalnym środowisku" itp. Czekamy dalej :) i nie pali się :) Pikuś coraz fajniejszy - włazi sam na kolana i tak oglądamy Teleexpress, popijając herbatę (no, teraz melisę...), uroczo podskakuje na 4 łapach w górę, jak się cieszy (a cieszy się często i tak fajnie skacze :) O, w tym momencie telefon - pani pyta, czy aktualne ogłoszenie, i że córka zadzwoni w takim razie po pracy :)
  11. Maluszki mają się dobrze, Maminka ma apetyt niesamowity! ślicznie dba o dzieciątka, są grubiutkie i mają gęsta piękną sierść. Dr Magda oddzwoniła wieczorem, bo nie zabrała telefonu do pracy, poradziła co podać, a najlepiej, gdyby Tomek podjechał do niej do gabinetu, to da wydzielone dawki na odrobaczenie i coś na odpchlenie
  12. Oj tak... właściwie to nas wezwał, bo sam zaraz pojechał do Warszawy na dywanik. Nie wykonam zadania, które na mnie nałożono, bo nie jestem w stanie, i 4 innych pracowników też nie wykona. Postraszył nas zwolnieniami, ja się odważyłam powiedzieć kilka słów, o lekceważeniu, złym traktowaniu itp. i czekam nadal na rozwój wydarzeń. Próbuję podpytać dr Magdę o te odrobaczenia i szczepienia, ale dziś nie odbiera tel. Dowiem się później, ale moze byc to Pratel, a to Tomek ma i podamy.
  13. I jak je nazwiemy? Zapytajcie proszę swoich wetów, czym je można odrobaczyć i kiedy, czym matkę, i czym i kiedy zaszczepić. Każdy z moich znajomych ma inną radę, i podaje środki z tak górnej półki, ze u nas w hurtowni ich nie ma :(
  14. Maluchy jeszcze nie jedzą same, bo nie dokarmiam - są takie kluski z nich, że ho ho. Ale rzeczywiście za kilka dni zacznę nosić jedzonko. Najmniejsza jest jasna sunia, dwaj chłopaczkowie są więksi, i to nie będą miniaturki :) Zobaczcie, ile u nas w sadzie śniegu :)
  15. Pikuś jednak ma za sobą jakieś przejścia z mężczyznami. Wczoraj podszedł do mnie Tomek, tak coś głośno opowiadał, się śmiał i gestykulował, Pikuś poderwał się spod krzesła, warknął i złapał go za spodnie. Wcześniej, na samym początku pobytu u nas tak zrobił dwa razy.
  16. Podwyżki już były, od stycznia kilka osób dostało po ...50 zł. Ja, po 31 latach pracy w tej firmie, wyskształcenie wyższe i podyplomowe, mam nadal, od stycznia 2016 roku, 2.000 zł brutto, bo wliczyli dodatek 300 zł i stażowe, a do ręki 1860 zł miesięcznie. Szef mnie nie lubi :( Odmówiłam , właściwie jutro odmówię, wykonania zadania, jakie nałożyła nam firma (ja i 3 inne osoby), bo nie jestem w stanie wykonać. "Statystów, którzy chcą dotrwać do emerytury, pozbywamy się" - powiedział w styczniu. No dobra, nie zawracam głowy, to wątek Maminki :) Zaraz pójdziemy do sadu i pooglądamy psiaki. Wczoraj dzwoniła pani w spa rawie Pikusia, i jak gadałyśmy, powiedziałam o szczeniakach. Przesłałam zna jej prośbę zdjęcia i pani zaklepała jednego, jest nimi zachwycona. Pani z Legionowa, to po mojej stronie Warszawy, nie tak daleko. Oczyiście, nie za bardzo wierzę ludziom, ale...
  17. malagos

    Jedzenie.

    Ale jakie śledzie, takie świeże, gotowane? Może, jako dodatek do innej karmy. Solone i w occie absolutnie odpadają.
  18. Od jutra ma być już cieplej, więc i ja się przestane martwić. Kciuki proszę trzymać, ale za mnie - w poniedziałek na 7,30 szef nas, kilka osób, wezwał na dywanik. Wóz albo przewóz :(
  19. I kolejny telefon, ale raczej tez z tego domu nie będzie. A Pikuś jest cudny, kochany, przytulaśny, grzeczny - na dobry dom poczeka, spokojnie :)
  20. Dziś była mroźna noc, -8 pokazał termometr. Mam tylko nadzieję, że budka ocieplona styropianem i ze słomą nie wyziębi maluchów :( Raniutko jak byłam z jedzonkiem, maluszki były pochowane w głębi budki. Doszły wpłaty od MALWA i jaknamałpa, dziękuję, dopisuję w pierwszym poście :)
  21. Już lepiej z brzuszkiem i humor powrócił całkowicie, ale w nocy była sraczusia w kuchni. Z pewnością Pikunia, bo nasze "używają" podłogi w salonie :) Ogłoszenia na OLX wznowione. Były kolejne dwa zapytania, plus ponownie pan spod Białegostoku- ale odmówiłam panu po akcji z Tomkiem. Pani szuka psiaka dla samotnego pana na wózku, bo poprzednie pieski "stracił"- już nie pytałam skąd ten pan i jak stracił te pieski :(, ale pani mi zajęła mi dobre pół godziny rozmową o swoim piesku, życiu itp. Pieska odmówiłam. Godz. 20.00 - SMS, czy aktualne. Odpisałam, że tak. Dwa kolejne SMS, czy dowiozę pieska, pani mieszka na Woli, ma kota i odszedł jej piesek, amstaff. Nie odpisałam. Więc telefon, dlaczego nie odpisuję na SMSy? Głos sympatyczny, miła pani, ale myślała, ze Pikuś jest na Żoliborzu i NAWET na Żoliborz pani nie ma jak dojechać z Woli, to co tu mówić o Makowie!! Ja to powinnam powieść napisać o tych adopcjach, ludziach, telefonach, SMSach..........
  22. Wczoraj jeden z maleńkich chłopaczków był prawie na zewnątrz, wychylał się ciekawie na boży świat :) Maminka próbowała go zawrócić, popychała wręcz nosem do budki, ale powiedziałam jej, ze już tak jest z dziećmi, muszą zacząć opuszczać gniazdko :)
  23. Wczoraj Pikuś był jakiś nie swój, nie zjadł kolacji, w ogóle nie przyszedł do kuchni. Obejrzeliśmy go dokładnie, obmacaliśmy, i nic niepokojącego nie widać. Rano jakby lepiej, bo i do miseczki podszedł, dałam odrobinkę mokrej karmy, zjadł. Zawsze jakiś problemik, małe zmartwienie...dopiero co Nutka kasłała, miała gorączkę, dostawała leki, rano Zulka wymiotowała pianą i żółcią (co kilka dni jej się to zdarza, wszak 17 lat na karku...), a to jakaś rzadsza kupa...
  24. nie, to chyba on zamarzł. Przeżyły trzy z czterech. Numer konta usunęłam :)
×
×
  • Create New...