Jump to content
Dogomania

elżbietarusos

Members
  • Posts

    1359
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elżbietarusos

  1. Owszem ketakenazol jest przeciwgrzybiczny , można nim jednak wspomóc leczenie nużycy (informacja uzyskana od lekarza wet dr. Kraszewskiego -kolegi po fachu Kasi , chyba nawet kolegi z roku ) Hebulko z Emi pewnie będzie wszystko O.K. Ja jednak miałam podobny przypadek przy niewydolności krążeniowej. Piesek podnosił głowę do góry , bo łatwiej mu było łapać powietrze. Miał chore serduszko. Draczyn lubisz dociekać prawdy. W Twojej hodowli też zdarzały się przypadki nużycy. To nic wstydliwego , wypada jednak uczciwie przyznać , że w każdej hodowli także Twojej coś się dzieje.Zapewnianie , że u Ciebie nic takiego nie było jest po prostu kłamstwem. KIKIA Draczyn , HILDA Draczyn . Jeśli jest inaczej zaprzecz . Masz kontakt z właścicielami tych psów.Wchodzą na dogo . Niech zaprzeczą.
  2. JOSS , leczenie możesz wspomóc też kąpielami w NIZORALU ( on zawiera ketokonazol ) lub zakupić maść na ketokonazolu. Ja gołwę psa także smaruję taktikiem ( unikam jednak kontaktu z oczami ).
  3. Jest coś takiego jak iwermektyna ( VETAMECTIN ) stosuje się to w iniekcji. Lek przeznaczony jest dla świń , bydła , owiec , ale weci ( we wszystkich miastach , także Warszawie stosują ją także u psów ) Skuteczny jest też przy leczeniu świerzbowca , zabija także robaki wewnętrzne. Nie jest to jednak bezpieczny lek . Jego podanie może uszkodzić narządy wewnętrzne , przede wszystkim wątrobę. Ja zgodziłabym się na jego podanie tylko w ostateczności .
  4. Bardzo trudne pytanie . Początkowo myślałam , że na zdjęciach jest ta sama słodycz , a Basiulka nas po prostu kokietuje. Joss naprowadziła i strzelam 1. BEZIK 2. SATII Ale może się mylę .
  5. Wcale nie powiedziane , że któraś zaraziła się od którejś. Bardzo możliwe , ze każda miała swoją. Nużyca to dosyć popularną chorobą u buldożków , nie u każdego jednak się ujawnia .Występuje też w różnym wieku szczenięcym , być może więc to zwykły zbieg okoliczności, że mają ją obie. Nużyce faktycznie wszyscy leczą podobnie . Nie słyszalam o jakieś rewelacyjnej warszawskiej metodzie.
  6. ".........Podobnie jak w postaci złuszczającej następuje też wypadanie włosów , zaczerwienienie skóry i jej zgrubienie , które powoduje tworzenie się fałd skórnych. W tym stadium choroby zwierzęta wydzialają nieprzyjemny zapach , coraz silniej chudną i wskutek ogólnego wyczerpania lub zakażenia nagle padają. Rokowanie w krostkowej postaci choroby jest zdecydowanie niepomyślne . Bardzo rzadko udaje się chore zwierzę uratować , gdyż najczęściej organizm pozbawiony jest już zdolności obronnych. Pomyślniejsze perspektywy wyleczenia występuja w postaci złuszczającej. Jednak i tu tym trudniejszy staje się powrót do normy , im rozleglejsze są zmiany i im bardziej zwierze jest wyczerpane.Bardzo rozległe zmiany na skórze wymagają wielotygodniowego leczenia , ktore nie daje jednak pewności czy cierpliwość posiadacza i jego miłość do psa zostaną wynagrodzone pomyślnymi wynikami. Jak już wspomniano , mozliwośc przeniesienia sie choroby na inne zwierzęta jest niewielka. Zdrowy , silny pies może miesiacami przebywać w jednym pomieszczeniu z psem opadnietym przez nuzeńce i niekoniecznie musi się zarazić. Naturalnie lepiej nie ryzykować i trzymać zwierzęta oddzielnie oraz karmić z osobnych misek. Leczenie musi być wspomagane intensywnym odżywianiem.Choremu zwierzeciu trzeba urozmaicać jedzenie tak, żeby zawierało wszystkie niezbędne składniki odżywcze , zwłaszcza białko i witaminy. Karmić należy więcej i częsciej niz normalnie.Dodatkowo choremu psu podaje sie preparaty witaminowe , które mogą być wstrzykiwane lub dodawane do jedzenia.......... Wydaje się słuszne zaznajomienie właścicieli psów z pewnymi zasadami leczenia nużycy . Prawie zawsze niezbędne jest smarowanie części lub całej powierzchni skóry psa.Zalecenie to dotyczy zresztą nie tylko nuzycy , ale także wszelkich rozległych procesów chorobowych skóry. Dlatego trzeba zacząć od oględzin zmian na skórze.Stosowane preparaty moga dzialać tylko wtedy , gdy zapewni się im scisły kontakt ze skórą.W związku z tym , jezeli powierzchnia ciala nie zostanie dokładnie oczyszczona ze strupów , ropy i brudu, to stosowane płyny lub masci nie działają , a tylko zaklejają i brudzą skórę........ Wyniki leczenia zależą nie tylko od rodzaju wybranego środka ,m ale w znacznej mierze takze od staranności i cierpliwości właściciela. Kto sadzie , ze wystarczą jedynie zabiegi i zastrzyki stosowane przez lekarza wet , a w domu mozna nic nie robić , ten nie uzyska , tak jak w wiekszości chorób skóry , zadowalających wyników ". Ufffffffff to już chyba wszystko. Mamo Wioli , raczej tego nie podłapiesz ( mam na myśli nużycę ) Draczyn , bądź miła dla mnie , a ja z pewnością odpłacę Ci tym samym , obiecuję.
  7. "Gdy zachoruje pies " Teichmannna "Nużyca jest powodowana przez roztocze , podłużne pasożyty skórne o kształcie cygara , długości 0,2-0,3 mm , a więc widoczne jedynie pod mikroskopem........Nużeńce nie drążą kanałow w skórze , jak świerzbowce ani nie wysysają krwi. Stąd wywoływany przez nie świąd nie jest zbyt silny. Roztocze zagnieżdżają się w torebkach włosowych i gruczołach łojowych , tu składają jaja , z których następnie rozwijaja się larwy , a z nich w ciągu miesiąca dojrzałe płciowo nużeńce. Nużyca różni się zasadniczo od innych pasożytniczych schorzeń skóry :zwierzęta zupełnie zdrowe nie zarażają się nią od chorych. Jedynie zwierzęta osłabione lub mające uszkodzoną skórę mogą ulec temu schorzeniu. Prawie zawsze nużyca rozwija się u młodych psów , i to głównie u ras krótkowłosych. Zarażenie ułatwia przede wszystkim nieprawidłowe lub niedostateczne żywienie , niedobór witamin i białka w pokarmie, na co szczególnie wrażliwe są zwierzęta młode , szybko rosnące. Odpowiednie warunki do rozwoju nużycy występują też u psów osłabionych nosówka , obecnością pasożytów wewnętrznych ( tasiemiec , nicienie ) lub krzywicą. Psy dorosłe mogą być nosicielami nużeńców bez występowania objawów choroby. Różne są poglądy na temat czy pasożyt ten występuje we krwi i węzłach chłonnych zdrowych zwierząt. Gdyby tak było , istniałaby mozliwość zarażenia się płodów w macicy. Jak wielkie znaczenie w rozwoju ten choroby ma podatność zwierząt wskazują zdarzające się przypadki równoczesnego zachorowania na nużycę całego miotu , mimo że każde szczenie zostało oddane do innego właściciela , a zatem każde było nieco inaczej żywione i przebywało w innych warunkach. W zależności od przebiegu rozróżnia się 2 postacie nużycy : złuszczajacą i krostkową -postać złuszczająca rozwija się wolniej i cechjuje ją wypadanie włosów ( łysinki )Najczęściej zmiany powstają na głowie , na której wokół oczu i w okolicy powiek tworzą się okragłe łysinki......Z okolicy oczu łysinki rozprzestrzeniają się zazwyczaj na grzbiet nosa , czoło i uszy. Jedynie koniuszki uszu pozostają na ogół nietknięte przez pasożyta. Jesli pies jest osłabiony , a inwazja pasożytów silna , wtedy zmiany mogą powoli objąć całą powierzchnię ciała. W miarę rozwoju łysinek pokrywają się one szarobiałym łupieżem , tak że skóra ma wygląd posypanej mąką. W dalszym przebiegu nużycy skóra zmienia barwę , po odpadnieciu łupieżu staje się czerwona. Postać krostkowa występuje dużo rzadziej. Może rozwinąć się z poprzedniej w stadium tworzenia łupieżu lub powstać samodzielnie. Skóra pokryta jest krostami tj . małymi pęcherzykami wypełnionymi ropą. Powstają one wskutek dostania się wraz z nużeńcami bakterii ropotwórczych do rozszerzonych torebek włosowych. Najpierw formują się małe guzki , z nich niebieskoczerwone lyb żółte pęcherzyki , z których wydostaje się łojowata , ropna masa. Wydobywająca się z pęcherzyków ropa zawiera olbrzymią liczbę nużeńców , które łatwo można rozpoznać pod mikroskopem. Proces ropny może objąć głębsze warstwy skóry , rozwija się wtedy wrzodziejace zapalenie skóry. cdn
  8. No to lecimy z nużycą. NUŻYCA jest chorobą skóry wywoływaną przez pasożyty skóry , roztocza. Świad nie jest silny. Roztocza zagnieżdzają się w torebkach włosowych i gruczołach łojowych, składają tam larwy , z których wylegają się dojrzałe nuzeńce. Chore na nużycę psy nie zarażają zdrowych , dobrze odżywionych osobników. Nużyca występuje u psów młodych , rozwój choroby ułatwia niedostateczna , uboga w białko dieta , osłabienie chorobami , pasożyty wewnętrzne , krzywica. Nużyca może występować w postaciach : -złuszczajacej : rozwija się wolno , wypadające włosy tworzą łysinki. Początkowo zmiany występują na głowie wokół oczu tzw. okulary. Nie leczona powoduje wyłysienie dużych powierzchni ciała. -krostkowej : skóra pokryta jest krostami tj. pęcherzami wypełnionymi ropą , dochodzi do wrzodziejacego zapalenia skóry. Tyle ode mnie zaraz przytocze ważniejsze informacje z książki " Gdy zachoruje pies " Teichmanna. No i jeszcze jedna informacja nużyca u psów powyżej 2 lat związana jest z zaburzeniami hormonalnymi lub obniżeniem odporności.
  9. Draczyn zacytowałam Twojego ulubionego Teichmanna. To był według Ciebie godny polecenia specjalista. Jak widzę , nie potrafię zadowolić Twoich upodobań ,ale się już do tego przyzwyczaiłam . Z dnia na dzień Twoje posty bawią mnie coraz bardziej. Powinnaś zostać naszym KO-wcem.
  10. No to widzę , że choroby kobiece mamy już obcykane na piątkę. Jeśli każdą chorobę opracujemy wspólnymi siłami , to drżyjcie weci. Bardzo mi odpowiada taka forma forum.
  11. Z Twojego porannego postu wynikało ATS , że masz dobry humor , jak widać wieczorem pozostało po nim tylko wspomnienie.
  12. No cóż ATS , jak musimy , to przyznamy.
  13. Bardzo często długotrwałe stosowanie antykoncepcji hormonalnej kończy się ropomaciczem u suki. Fajny materiał Justyna i obrazowy i nowoczesny i przekazany w łatwy sposów. Czytałam ostatnio w jakimś magazynie kynologicznym o sterylizacjach , przy których wet robi nacięcie 1 cm. Nie zagląda do wewnątrz , lecz hakiem wyciąga macicę.Zabieg trwa krótko , rana goi się łatwo , lecz jeśli suka ma jakieś zmiany wewnetrzne , to weterynarz tego nie zobaczy. Ja wolę chyba tradycyjną metodę.
  14. Gdyby była tajka możliwość u ludzi chętnie bym się Draczyn wysterylizowała. Polityka naszego państwa jest prorodzinna, i nawet kobiety które mają po kilkanaścioro dzieci i proszą chirurga choć o podwiązanie jajników są odsyłane z kwitkiem. Z pewnością wadą sterylizacji jest jej nieodwracalność , kobieta może jeszcze kiedyś chcieć mieć dziecko , jeśli chodzi o sukę , to człowiek decyduje czy ona mieć te dzieci będzie. Ja nie zmuszam nikogo do sterylizowania swoich suk , ale sama chętnie to robię u siebie. Podobnie jest z psami. Psy , których nie zamierzam już używać w hodowli - kastruję. Nie widzę też powodu , by nie pisać o tym na forum. Każdy i tak zrobi to co sam uzna za stosowne. Jeśli pomogę komuś w podjęciu decyzji , będzie mi bardzo miło.
  15. Moje suki kilkukrotnie miały przez weta robione płukanie macicy i podawany antybiotyk dopochwowo i podskórnie , poprawa była czasowa . Każda z nich została wysterylizowana , jedna w ostatniej chwili. Dzień , dwa zwłoki a plułabym sobie w twarz , że niczego nie zauważyłam. Teraz jestem wielklim zwolennikiem sterylki . Prawdopobnie są wyjątki , ja w swojej hodowli się z nimi w każdym razie nie spotkałam. W wolnej chwili ( prawdopodobnie jeszcze dzisiaj ) napiszę o nużycy ( wiadomości ogólne zdobyte przeze mnie na przestrzeni lat , oraz dla bardziej dociekliwych obszerne cytaty z Teichmanna )
  16. " Podobnie jak u ludzi , tak też u zwierząt występują choroby pojawiające się głównie w starszym wieku. U suk do takich schorzeń należą wszystkie postacie ropomacicza powodowane zaburzeniami czynności gruczołów płciowych.Schorzenie to występuje stosunkowo często , zwłaszcza u suk w drugiej połowie życia. O wiele rzadziej stwierdza się ropomacicze w następstwie zmian zapalnych ( zapalenie macicy ). Ten rodzaj zdarza się u suk bez wzgledu na wiek i rasę..... Najczęściej jednak schorzenie występuje u suk , które nigdy nie rodziły , lub tylko raz były w ciąży ( często przed wielu laty ) Chorują także suki o skłonnościach do ciąży rzekomej.W tym przypadku wyraźny wpływ mają zaburzenia hormonalne.... Ropomacicze rozwija się nierzadko w 9-10 tygodni po ostatniej cieczce tj. po takim okresie , ile trwa ciąża. Wskazuje to , że na rozwój choroby mają wpływ czynniki hormonalne. Suka przyprowadzana jest zazwyczaj do lecznicy dopiero wtedy , gdy ukazuje się czerwonożółty lub czekoladowy wyciek z pochwy. Jest to pierwszy objaw , który zwraca uwagę właściciela psa.Jednak przy ropomaciczu może nie być wypływu z pochwy. Przy zamkniętej szyjce ropa zbiera się w macicy i nie wypływa na zewnątrz. Wskutek tego macica , która normalnie jest grubości od źdźbła słomy do ołówka , staje się grubym , nieforemnym kiełbaskowatym tworem..... Oczywiście zmiany w macicy wpływają na stan ogólny zwierzęcia. Kształty suki zaokrąglają się , właściciele często sądzą , że jest to następstwo zbyt intensywnego odżywiania. Suka staje się ociężała , traci apetyt , ma natomiast nieustające pragnienie. Często pojawiają się też wymioty , zwłaszcza przy zlizywaniu wypływu , który po dostaniu się do żoładka powoduje zapalenie błony śluzowej. Mimo znacznego wypływu z pochwy temperatura ciała moze pozostać w normie lub być tylko nieznacznie podwyższona. Po pewnym czasie wypływ z pochwy może się zmniejszyć , a nawet zupełnie ustąpić. Stwarza to wrażenie , że proces chorobowy się cofnął i suka wyzdrowiała. Jest to jednak zjawisko pozorne i krótkotrwałe. Po następnej cieczce , a czasem wcześniej , znów pojawia się wypływ z dróg rodnych , a stan ogólny zwierzęcia znacznie się pogarsza. Lekarz wet.może wykorzystując różne metody pomocnicze ( badanie rentgenologiczne , badanie krwi i moczu ) dokładnie określić stan pacjenta. W długotrwałym ropomaciczu zmiany chorobowe rozwijają się też w innych narządach , zwłaszcza w wątrobie i nerkach. Toteż po operacyjnym usunięciu macicy występują nierzadko powikłania , a nawet śmierć. Sukę wykazującą nieokreślone objawy chorobowe , z zaburzeniami w przeciągu cieczki lub z wyciekiem z pochwy , należy jak najszybciej zaprowadzić do lecznicy dla zwierząt. Niektórzy właściciele po stwierdzeniu wycieku z pochwy stosują jej " płukanie ". Zabieg taki nie może być jednak skuteczny , gdyż przyczyny choroby nie należy szukać w macicy , a w zaburzeniach hormonalnych.Odkażanie poza tym jest z reguły bezcelowe , gdyż przeważnie ropa jest jałowa tj. wolna od bakterii.Trzeba też wiedzieć , ze wprowadzenie płynu do macicy nie jest praktycznie możliwe , wskutek zamknięcia przewodu szyjki macicy. Gdyby udało się go tam wprowadzić pod ciśnieniem , to taki zabieg mógłby spowodować pęknięcie ściany macicy. Pozostaje więc tylko jedna droga-operacyjne usunięcie schorzałego narządu. Z obecnie dostępnych , jest to najlepsza metoda postępowania leczniczego , oczywiście po warunkiem , ze zabieg zostanie wykonany we właściwym czasie " Tyle na temat ropmacicza P. Teichmann w książce " Gdy zachoruje pies "
  17. JOSS , dziękuję , pomysł z podgrzewarką wykorzystam.
  18. Chętnie napiszę coś o ropomaciczu jak wrócę z miasta. Będzie to w oparciu o między innymi " Gdy zachoruje pies " Teichmanna. Cenię sobie tę książkę , często do niej wracam , ale niestety jest to dosyć stara publikacja bo z 1991r , a weterynaria podobnie jak medycyna idzie do przodu ,więc jeśli Draczyn nie będzisz miała nic przeciwko to skorzystam też z tych nowszych publikacji. Teraz idę zapolować na mięso dla moich psów , ale po powrocie coś napiszę. Krzywdy myślę , że nikomu nie wyrządzę dostarczając informacji książkowych , pochodzących z literatury fachowej. Więc spoko Draczy , zawsze możesz mnie prostować , na co oczywiście liczę i pozdrawiam.
  19. Kilka z moich suk mialo leczone ropomacicze farmakologicznie. Efekty były krótkotrwałe. Do następnej cieczki. Po niej ponownie ropomacicze powracało. Zawsze kończyło się to operacją. Nie straciłam żadnej suki z powodu ropomacicza , ale w jednym przypadku niewiele brakowało a doszło by do tego. Ropomacicze było zamknięte , było lato , nie zauważyłam , że suka pije więcej niż normalnie i zaniepokoiło mnie dopiero jej chudnięcię. Wszystko skończyło się dobrze , ale był to chyba ostatni dzwonek. Od tego czasu jestem zwolnennikiem sterylizacji suk , których nie rozmnażam bez względu na ich wiek , a już zawsze tych nieco starszych. Trzymam mocno kciuki za rotke. Ja jeszcze nie wiem czy jestem kobietą czy mężczyzną , bo jeszcze nie mam prawo jazdy , ale skłaniam się bardziej , że to drugie.
  20. Bardzo przykre wiadomości.
  21. JOSS , dlaczego jesteś blondynką ?
  22. Ja fanką MAMY WIOLI jestem od dawna. Superancka babeczka.
  23. Felix jest kolejnym ideałem . Idę jeszcze raz mierzyć swojego , kurcze blade.
  24. JOSS miałam od Ciebie pocztówkę świąteczną z Twoją podobizną. Subtelne brunetki , też są sexi. Bez fałszywej skromnosci mi tu.
×
×
  • Create New...