Jump to content
Dogomania

pumilo

Members
  • Posts

    576
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pumilo

  1. Chodzi o wszystkie szczeniaczki w miocie? Bo jeśli tak, to wszystkie szczeniaczki dostaną metryczkę, jeśli rodzice mają uprawnienia hodowlane. Ostatni miot sunia może urodzić w roku, w którym kończy 8 lat.
  2. Kundelek to popularna nazwa dla psa, który nie ma udokumentowanego pochodzenia i nieważne jak wygląda i z ilu ras powstał. Piesek może być fenotypowo podobny do rasy... Jeśli kochasz swojego psiaka, to nie rozumiem dlaczego tak bardzo ci zależy czy ktoś uważa go za kundelka czy rasowca? Przecież to i tak jest ten sam pies. Czy myślisz, że jak się ma w domu super rasowca, to się go kocha za medale i wyniki na wystawach?
  3. Magrat, gdzie tutaj ktoś napisał, że wystawianie jest obowiązkiem właściciela? A tym bardziej, że niewystawiany pies oznacza chorego psa. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
  4. Tutaj nic nie trzeba sugerować, widać, że troszkę mało wiesz.......
  5. yyyyy, ciekawe jak by wyglądało shih tzu po kilku pokoleniach psów z czymś "w podobie do rodowodu"???? Czy to by było jeszcze "w podobie" do shih tzu???? ech ludzie....... Ja mam teraz w domu pieska "w podobie" shih tzu ze schroniska, prawie jak shih tzu, komuś też nie opłacało się wydać kasy na szczeniaka a później na leczenie, pies ma same wady-główną wadą są wadliwie zbudowane i ustawione gałki oczne, ma ok. rok i praktycznie jest ślepy, pewnie też był tani, jego rodzicom wystawy nie były potrzebne..... ale szkoda gadać, ręce opadają jak się czyta niektóre wasze teksty
  6. Z Laczkiem wszystko ok. Został na kilka dni z moim mężem i jak wróciłam, to nie mogłam sobie dać rady. Chłopak stwierdził, że jestem beeee, bo mu rozkazuję a mój mąż jest fajny, bo mu wszystko z nim wolno:roll: Z Laczka jest nieziemski aparat. Czekam jeszcze na opinię na temat drugiego oka, bo jest ciągle na kroplach, może potrzebny będzie jeszcze zabieg. Ja bym chciała go już "gotowego" gdzieś dać, bo się martwię, że ktoś zaniedba i szkoda psinki. Wstawię jakieś nowe fotki, ale w tej chwili nie mam aparatu, bo pojechał jeszcze na króciutkie wakacje. Kłaczory mu odrosły, że nie ten pies. Do nowego domu chyba musi dostać świnkę morską :lol: bo bez tego nie może. I jeszcze jest już na tyle silny, że bez problemu można zrobić kastrowanko. A jeszcze przestał się zginać tak dziwnie. Myślę, że to było wynikiem jakiegoś odruchu nerwowego, bo on miał podobno na tylnej łapce gniazdo z robalami. Przepraszam, że tak chaotycznie, napiszę więcej wieczorem, ale pewnie się dziewczyny martwią, rzuciłam okiem na wątek o Ozzym......
  7. My używamy takich poidełek i jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Łatwo uzupełnia się wodę, bez zdejmowania całego poidła i ma fajne zakończenie, właśnie nie ma kulki i przez to mniej cieknie. Ale ostatnio w waszym wątku narobiło się ślicznych psiaczków ;)
  8. Eeee, no kobity ja go dostałam jak już zupełnie przyzwoicie wyglądał. To dziewczyny w Żorach zrobiły najwięcej - uratowały Laczkowi żywot, powyciągały mu z włosów robale, wyleczyły rany.
  9. Tak teraz wyglądam [IMG]http://img277.imageshack.us/img277/4557/pict4167zhw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/3447/pict4169zys4.jpg[/IMG] [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/9619/pict4158zov4.jpg[/IMG]
  10. Ale się uśmiałam z opisu tej aukcji :megagrin: żaden tam rodowód u shih tzu nie jest potrzebny. Liczy się biały koniec ogona i strzałka :cool2: i jak zwykle kit o tacie championie. [URL="http://www.allegro.pl/item119101834_shih_tzu_szczenieta.html"]http://www.allegro.pl/item119101834_shih_tzu_szczenieta.html[/URL]
  11. U królewicza wszystko w porządku. Grzeczny, posłuszny, wszystko robimy jak sobie życzy i jest ok :evil_lol: Poważnie, to nie lubi podniesionego głosu, dzieci też niezbyt lubi. Myślę, że był zabawką dla jakiegoś bachora a jak się okazało, że jest kłopot ze zdrowiem, to zabaweczka zrobiła wypad z domu. Ktoś musiał się na niego wydzierać i wygląda na to, że nieraz dostał. Jak się przy nim zaczyna mówić ostrzej, to pies się zmienia, sztywnieje normalnie i zaczyna obserwować czy nie dostanie. Mój tż jest jego ukochanym pańciem i jak wraca do domu to jest szał. Laczek nie lubi też innych psów, tzn. nie bije się z nimi ale widać po nim, że wcale nie ma ochoty na towarzystwo. Zostało mu to pewnie z czasów kiedy się błąkał i raczej unikał psów i całe szczęście, bo by pewnie stracił życie rozszarpany przez wiejskie burki. Uwielbia za to towarzystwo moich świnek morskich. Codzienny obrządek zawsze robi ze mną ;) łazi sobie od klatki do klatki obniucha, pozagląda. Bardzo to lubi. Rozłożyłam mu nawet kojec w pokoju "świnkowym" i uznał, że to jego mieszkanie :roll: W czwartek robiłam generalne sprzątanie u świniorów i go wykwaterowałam na jeden dzień. W nocy pożałowałam tego, bo piłował dzioba do rana, że on musi do świnek. Ten jeden raz myślałam, że go uduszę :oops: Zakwaterowany znowu u prosiaków zamilkł. No i oczywiście kocha wszystkich ale najbardziej mnie :lol: Oczka zakraplamy, przestały ropieć. Ok.8 sierpnia mamy wizytę kontrolną u okulisty i zobaczymy co dalej. Wrzód się wygoił ale widzę, że w miejscu blizny też jest plamka pigmentu na rogówce, taka czarna i ja się nie znam ale pewnie też w tym oku widzenie będzie ograniczone. Pocieszające jest w tym wszystkim to, że psiak pomimo tej ślepoty radzi sobie bardzo dobrze.
  12. :eviltong: jeszcze żyją Wszystko ok, tylko jakoś mi czasu brakuje, żeby naskrobać coś. Lucky polubił facetów, lata z moim teżetem na spacerki. Dzisiaj rano jak nasz pan Adam przyszedł do pracy, to Lucky kicał w górę na metr :crazyeye: i piszczał z radości i oczywiście jest grzeczny i kochany, bo jak rozmawiałam z Anilką z shih tzu, to trzeba po królewsku i wszystko będzie dobrze :razz: Z oczkami, to jeszcze sprawa na tygodnie. Trzeba systematycznie stosować leki i płukać oczka kilka razy dziennie. Wydaje mi się, że już tak nie ropieją. Wrzód się podgoił ale w tym miejscu jest mała plamka pigmentu. Będziemy robić co się da.
  13. Wiesz Arka, jak napisałam wyżej ja się nie znam na leczeniu i wykonuję rozkazy. Myślę, że psiak trafił w dobre wetowe ręce i chyba mylisz nadciśnienie tętnicze z tym wewnątrzgałkowym. I raczej nie będę wetowi ustawiać jego pracy. Zaufałam mu już dawno temu, teraz piszę co się z Laczkiem dzieje, bo obiecałam, chociaż nie lubię tego, bo niezbyt precyzyjnie się pewnie wyrażam. Laczkowe oczy są pod opieką I. Balickiego, myślę jednego z najlepszych w Polsce od psich oczu.
  14. Dzisiejsze badanie to raczej nie wnosi nic do samego leczenia. Ja się niezbyt znam, to napiszę swoimi słowami ;) Nasz pan okulista chciał sprawdzić co dzieje się w tej gałce, w której cała rogówka ma pigment (w tym oku nie ma widzenia). Gałka jest powiększona, bo jest większe ciśnienie wewnątrzgałkowe (tak to się chyba nazywa). Laczek dostaje leki, które mają zmniejszyć ciśnienie. Badanie będzie można powtórzyć za jakiś czas i porównać co się zmienia i co dalej z tym oczkiem. Psiak zawsze będzie ładniej wyglądał z okiem, które przynajmniej z pozoru jest ok. To badanie przyda się też do ewentualnej operacji. Teraz trzeba czekać. Cokolwiek będzie można mówić za 3-4 tygodnie po zastosowaniu tej fury kropelek (wakacje mam już z głowy :cool3: ). Laczek w ramach oswajania z facetami ma obowiązkowe zajęcia z moim menszem. Właśnie skończył bawić się w aportowanie. Po tym skubańcu wcale nie widać, że jest trochę ślepotek.
  15. Lucky nie chce kurcze walczyć, chyba go oddam :cool1: nie tego się spodziewałam :razz: A tak poważnie, to olejcie tych wariatów, którzy wypisują, że psami się na dziko (????hmmm) opiekujecie. Nic to nie da dopóki ludzie nie pojmą, że nie kupuje się psów na giełdach samochodowych, targach, nie kupuje się zaniedbanych szczeniaków z litości, bo po nich przyjdą następne jeszcze bardziej biedne a gdzieś w tle jest umordowana mama i tata tych milutkich szczeniaczków. Ludzie nie rozumieją, że psy takie są bardzo często hodowane wsobnie i ujawnia się masa wad. A prawdziwa plaga w małych rasach to "miniaturki". Ludzie są idiotami, wystarczy napisać w ogłoszeniu york, shih tzu mini i taki prawie kundelek osiąga zawrotną cenę i ludzie go kupują, bo to coś niesamowitego, a później jest płacz, bo pies skoczył z kanapy i łapki połamał. Jak pies wg wzorca ma ważyć 2,5 czy 3 kg, to niech waży tyle. Ciekawe dlaczego nikt się nie cieszy jak urodzi się labek, który zapowiada się, że będzie ważył 15 kilo, przecież to też taka fajna miniaturka :roll: , że kaleka to nic. Człowiek normalny nie weźmie tego do hodowli. Dlaczego więc w małych rasach tak się dzieje, to ja tego już od kilku lat nie mogę pojąć. A jakiś pajac na allegro wypisuje, że ma szczeniaki od suki shih, która waży 2kg :crazyeye: no ze śmiechu umrę Lucky prawdopodobnie wylądował na ulicy, bo ma wadę wrodzoną budowy obu oczek. Leczenie i stała opieka (bo kłopoty z oczkami będą do końca życia) będą kosztowały więcej niż on sam więc pewnie ktoś stwierdził, że to nie warto. Pewnie u jego przodków też powtarzał się problem ale kto na to zwraca uwagę. eSstzu porozmawiaj z rodzicami spokojnie, Ty możesz im dużo wytłumaczyć. Nie każda suczka musi mieć dzieci i wcale nie odbija się to na jej zdrowiu. Sama mam sunie, które nigdy nie rodziły i nie będą chociaż są jak najbardziej "papierowe". Uświadom rodziców, że koszt utrzymania miotu, to duuuuużo więcej niż szczepienie szczeniaków. Jak chcesz, to mogę dać dokładną rozpiskę. Do kosztów trzeba dodać jeszcze masę czasu, którym musi dysponować ktoś z rodziny i demolka chałupy. Nie licząc tego, że czasem potrzebna cesarka albo choruje sunia czy maluch. Rozmnażając sunię bez udokumentowanego pochodzenia możesz też pokryć ją nieświadomie blisko spokrewnionym psem. I wcale nie będziesz taka super, bo oddasz szczeniaki za symboliczne pieniądze. Jak kogoś nie stać na kupno psa, to nie stać go tym bardziej na jego utrzymanie, pielęgnację i opiekę weterynaryjną. Ups, troszkę się rozpisałam, ale płakać się chce jak patrzę na tego biednego Laczka. Czym ta psina sobie zasłużyła na to co ją spotkało.
  16. Yaki, to gratulacje 100 X takie. Nieźle mały zaszalał i jeszcze własne dziecko, super :multi: a OYA do pozazdroszczenia ;) Pozdrowienia dla całej gromadki! Ups, ale mi znaczek wyskoczył
  17. Już jesteśmy po wizycie u okulisty. Wieści nie są najlepsze. Tak jak przypuszczał wczoraj nasz pan doktor, Lucky prawym oczkiem nie widzi nic i nie ma szans na poprawę, w całej rogówce jest pigment. Możliwa jest operacja ale dopiero w okolicy pażdziernika, taka kosmetyczna. Lucky ma wadę oczu i jest to wada wrodzona, ma taki dziwny kształt gałki, nie jest ona okrągła, tylko stożkowata. Na drugiej gałce jest duży wrzód i teraz zaczynamy walkę o to, żeby nie stracił widzenia również w tym oku. Pan doktor przypuszcza, że kłopoty z oczami mogły być przyczyną, że ktoś się go pozbył... Jutro jeszcze usg gałki. Zachowanie jak wczoraj wzorowe. Dr pochwalił Laczka ;) Powiedziałam mu na koniec wizyty, że podobno psiak ma trudny charakter, nie uwierzył :razz: Mały bardzo dobrze radzi sobie na spacerach, tylko częściej do niego gadam.
  18. Rozumiem, że czasem dorosły pies musi zmienić dom, różne są sytuacje. Nigdy nie zrozumiem jak można wystawić sukę, która spędziła z nami 5 lat na aukcję i nie wierzę, że "ktoś" wystawił taką aukcję bez wiedzy hodowcy
  19. Ale to pani hodowczyni chce opylić sunię. Dzisiaj twierdzi też, że nie wie o tej aukcji. Ciekawe i to bardzo. I jeszcze bardziej ciekawe dlaczego jej się wstyd zrobiło. A ma się czego wstydzić oj ma. To jest obrzydliwe......
  20. [URL="http://www.allegro.pl/item114603782_shih_tzu_piekna_dorosla_sunia_zobacz_.html"]http://www.allegro.pl/item114603782_shih_tzu_piekna_dorosla_sunia_zobacz_.html[/URL] .................resztę przemilczę :angryy:
  21. Ala, mama Neci zapiera dech. Dostałam kiedyś jej fotki od Małgosi tuż po dzieciach...jak one to robią??? ;) Gratulacje dla wszystkich wystawiających w Gdyni!!! I nie dajcie się prosić :evil_lol: dajcie jeszcze trochę zdjęć..... flashka-g, a co ty się tak cieszysz???:razz: ..... :diabloti:
  22. Lucky po wizycie u naszego veta. Ani razu nie warknął, raz zmarszczył nos, ale doktor podrapał go za uszkiem i koniec agresji. Wyczyszciliśmy oczka, bo zbiera się ropka. Na jutro jesteśmy umówieni do okulisty, bo z oczkami jeszcze potrwa, żeby je doprowadzić do porządku. Reszta ok. Ząbki nie są podwójne, u shih tzu często są w dwóch rzędach i on ma jedynki troszkę z tyłu także rwać nic nie trzeba. Czekam na to złe zachowanie, bo jak do tej pory, to mnie zaskakuje pozytywnie. Dzisiaj spotkał dziewczynki, z którymi podróżował wczoraj do Lublina i zwariował, lizał je po buziach, cieszył się, skakał i przewracał na plecy. Jest poprostu słodki. Vet w trakcie wizyty rzucił "a moooże ja bym go wziął?" :evil_lol:
  23. Jakiś czas temu dostałam fotki córeczki MOJEJ Kukiśki a Solariski pewnie są dumni, bo to córeczka ICH Hoshinka :razz: W ramach reklamy dodam, że mała ma na fotkach około 16 mies. ;) No i chyba nie muszę mówić, że pękam z dumy, chociaż to nie moja zasługa, że dziewczynka tak wygląda :evil_lol: [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/5371/10vu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/9712/28si.jpg[/IMG] [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/3706/30jg.jpg[/IMG]
  24. Ooooo kogo widzę ;) Wylazło się z podziemia :cool3: Ala, sunoftybet to ten chłop od Taszki i Army :evil_lol:
  25. [quote name='orasek']No wyrosła a pamiętasz jak pomagałaś mi ją wybierać Pumilka?? ;)[/quote] No pewnie! Z takiej kuleczki, takie wielkie wyrasta.... Wydaje się, że mój synuś dopiero do nas przyszedł a on już ma 7,5 lat. Gosia dziękujemy za fotki! Nie ma się co spierać, która hodowla lepsza. Nigdzie się same cuda nie rodzą. Hodowli jest mnóstwo i po cichutku robią dużo dobrego dla shih tzu. Kilka hodowli właściwie przestało działać, powstają nowe. Większość nie ma stron internetowych i o nich po prostu mniej słychać. Merloty nie mają może wielu psów ze swoim przydomkiem, ale mają Magnata, który jest dziełem innej hodowli ;) ale kto się troszkę zna, będzie wiedział ile wysiłku włożyli właściciele, żeby tak prezentował się na wystawach i miał te tytuły jakie ma. I co w takim razie z hodowlami, w których są głównie piękne samce? Niby mało widać psów z przydomkiem, ale jakie to wygodne dla nas, właścicieli suczek :razz: , że możemy korzystać z tego, nie jeździć z sunią po całej Europie albo dalej. Popatrzcie ile dzieci ma Tytus, w Solarisie też miotów mało ale są chłopaki. Na ilości championów z danej hodowli nie ma co patrzeć, wszystko zależy od tego ile jest suczek hodowlanych, ile miotów wyszło z hodowli. Nie każde piękne szczenię trafia też na ring. Mnie zawsze śmieszą rankingi typu powiedzcie jaka jest najlepsza hodowla. Matko, jak to zmierzyć??? Na swiom przykładzie mogę powiedzieć, że fajnie pokazuje się na wystawach mój pierwszy miot, ale czy to do końca mój sukces? Po pierwsze ktoś wyhodował suczkę, która dała te dzieci a ktoś inny dał mi psa do krycia. Jak się będziemy kłócić, to każdy zamknie się w swojej skorupce i będzie to ze szkodą dla naszych psów. Zamiast się cieszyć, że jest coraz więcej ładnych shih tzu w Polsce, to zaczynają się wojny, bez sensu.... Zaraz będzie tak, że ten będzie krył tylko w hodowli x a drugi tylko w hodowli y. Jeszce tylko brakuje bitew jak przy ringu owczarków..... W wawie jak wystawiałam ostatnio yorkę, to zauważyłam, że prawie wszyscy mieli pozaklejane papierem opakowania od kosmetyków, żeby konkurencja nie wiedziała czym psy pryskają, hehehe Cieszmy się tym co mamy!!! Razem łatwiej;)
×
×
  • Create New...