-
Posts
576 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pumilo
-
Jeśli to tylko przepuklina, to dlaczego macie rezygnowac z pieska? Czasem kupuje sie psa bez a przepuklina wyłazi później. U mojej yorki przepuklina pachwinowa wylazła w 6 roku życia. Poczytać sobie można, ale i tak najważniejsza jest konsultacja z sensownym wetem. Nie każdą przepuklinę trzeba od razu operować. Zależy od wielkości "dziurki", tego co jest w worku przepuklinowym, tego czy jest odprowadzalna czy nie i jeszcze 100 innych spraw ;) Jeśli to chłopak, to sprawdzcie tylko, czy normalnie zeszły mu na miejsce jąderka a przepuklina u szitzaków jest bardzo częsta. Wasz piesek jest malutki i jeszcze jest spora szansa, że obejdzie sie bez żadnych zabiegów.
-
A i jeszcze najśliczniejsze ringóweczki maja dziewczyny od dogomaniackich pudelków [URL="http://www.bocian.bazarek.pl/"]http://www.bocian.bazarek.pl/[/URL]. Boskie są, że nie wiadomo którą wybrać :lol:
-
Goja ja jestem zadowolona z tego typu pidełek: [URL="http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2976&action=prod"]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2976&action=prod[/URL]. Nie przeciekają, są w różnych wielkościach, ja używam tych 600ml. Łatwo do nich wlać wodę, bo mają otwieraną klapkę na górze. Zamiast kulki jest taki bolec, ktory psiaki naciskają jezykiem. Butelek używam na wyjazdach. Nie lubię poideł Savic, bo ciekną. Dla mnie najfajniejsze z dostępnych u nas ma Ferrplast. Praktycznie wszystkie kosmetyki możesz zamawiać przez internet ;)
-
Marynia, tak bez kadzenia powiem, ze widać po bachorkach klasę i już 8) A jak są Twojej mamy, to Twoje też :cool3: :lol: Ja tam bym tak na Twoim miejscu wszystkim mówiła, a co :razz:
-
Marynia, cuuuuda masz :loveu: Jedno, to dzidzia Morganki a drugie Alexy? Ale w tym roku będzie ciekawie na wystawach, tyle fajnej młodzieży :cunao:
-
Wy mnie ciagle kusicie swoimi lhasaczkami, to ja Was pokuszę prosiakiem jak Ewik. Ewik, wkrótce będzie stronka naszych świnek, to dam znać ;) Moj młodziutki Amorek [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/3031/amor17zp.jpg[/IMG] [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/1131/amor22qs.jpg[/IMG] Świnkowa choroba, to już epidemia :diabloti:
-
Tutaj można przeczytać trochę o przetrwałych zębach mlecznych, [URL="http://www.vetserwis.pl/zeby_mleczne.html"]http://www.vetserwis.pl/zeby_mleczne.html[/URL] Ale mam zaległości :roll: Amelia widzę, ze Twoje baby nieźle się dogadały :lol:
-
Witaj SuperGosia, psiaczek super. Fajnie, że Ci się nasza focia przydała :diabloti:
-
Dzięki, to dla kolegi. Po ostatnich przejściach z psami, przyjeżdża do mojego weta do Lublina, ale na dłuższą metę, to bez sensu jeździć z ze wszystkim 120 km :roll:. Lekarz do którego chodził, leczy dziwnie, delikatnie rzecz ujmując ;). Dzięki jeszcze raz, przekażę mu.
-
Dziewczyny, ja to zupełnie z innej beczki, ale może mi pomożecie ;) Marketa, Dzidtka Wy jesteście z Radomia, macie jakiegoś dobrego, godnego polecenia weta w Radomiu?
-
Nesjanka, no nie rób se jaj, Ty masz więcej niż 18?:crazyeye: :evil_lol: My wszystkie mamy 18, a że ktoryś raz z kolei, to już szczegół :cool3:
-
Cockerku, wszystkiego najlepszego, jeszcze wielu, wielu osiemnastek :lol: :tort:
-
Basia nawet nie zaczynaj mnie kusić, ja i tak ciężko choruję jak widzę te Wasze maluchy :loveu: A jeszcze ktoś niedawno wstawił fotki biało-czarnych lhasaczków. Zdechłam prawie przed monitorem. Ale jestem twarda, zachowuję reszteczki rozsądku :roll: o ile kiedykolwiek taki posiadałam :flaming:
-
Te Wasze fotki lhasaczkowe, to zamach :mad: Normalnie ślina cieknie zaraz, żeby takiego sobie sprawić, a mnie już więcej nie wolno :wallbash: :comp26:
-
Anii, niektóre nasze ekskluzywne ozdobki mają strusie żołądki :lol: Pewnie Lumpikowi nic nie będzie, nooo najwyżej sobie rzygnie :siara: i już. Najgorzej na tym kot wyszedł. Co on musi sobie o Lumpie teraz myśleć :roll:
-
Miłka miała operację na początku 2002 r. Miała wtedy troszkę ponad 8 mies. Bałam się tej operacji okropnie i po konsultacjach z 3 wetami okazało się, że inaczej się nie da. W momencie kiedy zdecydowałam się na operację Miłka nie stawała na łapkę, miała już zanik mięsni w tej łapce. Wcześniej prosiłam weta więc próbował jeszcze na lekach przeciwzapalnych ja potrzymać, ale po odstawieniu leków wszystko wracało. Miłka piszczała z bólu nawet, kiedy zmieniała pozycję podczas snu. Po operacji oczywiście zalecone miała pływanie, bo ta łapka nieużywana była chudziutka jak patyczek. Najgorsze były pierwsze dni, bo sunia nie mogła wskakiwać na kanapę, fotel, a u mnie to trochę trudne więc z jednego pokoju wytargaliśmy wszystko na co mogła próbować wskakiwać i spałam z nią na podłodze. Po kilku dniach Miłka zaczęła się stawiać łapkę na ziemi, póżniej coraz więcej i więcej, włosy odrosły i po kilku tygodniach nie było śladu. Milka nie ma kawałka kości i nic nie ma wstawiane. U yorków takie sprawy z kosteczkami o tyle dobrze rokują, że yoreczki są lekkie. Milka poza początkowym okresem tuż po operacji, nie ma żadnych ograniczeń ruchowych, zresztą ona zawsze taka wiercidoopka była :lol: . Teraz nikt, kto ją widzi jak lata, nie chce wierzyć, ze właściwie stawu jednego praktycznie nie ma. Od operacji nigdy nie utykała i nigdy później nie było z łapą problemów. I mam nadzieję, że tak zostanie ;)
-
Alutka, wiem, że łatwo komuś z boku mówić nie przejmuj się, ale popatrz na moją yoreczkę po operacji. Miłka ma amputowaną główkę kości udowej. Mnie się wydawała, że ta operacja to koniec świata, ryczałam i ryczałam, ale po operacji wszystko bardzo szybko wróciło do normy. Po Miłce wcale nie widać, ze coś ma inaczej :lol: . Gania jak szalona, tylko wagi muszę pilnować, bo dziewczyna lubi sobie podjeść a lekarz kazał jej zbytnio nie utuczyć ;). To są jej zwykłe zabawy ;) [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/3648/milka5jb.jpg[/IMG] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/278/milka10oo.jpg[/IMG] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/5005/milka27te.jpg[/IMG] U Was też bedzie dobrze, zobaczysz. My się operowaliśmy w Lublinie.
-
Yorkowy portalik jest super. Ja szczególnie lubię zaglądać po wystawach -dajecie dużo fajnych fotek. Brawa do autorki :angel:
-
Tak jak mówią dziewczyny, jeśli piesek ma być wystawiany, to włosków absolutnie nie obcinać. Jeśli, to będzie wyłącznie domowy pupilek, to można sobie włoski dowolnie skracać. Pamietaj tylko, że jeśli obetnie się włoski w okolicy oczu, to trzeba to będzie robić systematycznie. Włoski będą szybko odrastały i takie podrośnięte będą podrażniały oczy. Jak dla mnie, to lepiej się przemęczyć raz, poczekać az włosy podrosną i opadną pod swoim ciężarem i nie będą wchodzić do oczu ;-) Wtedy można ściągać je gumeczkami. W tym wypadku trzeba pamiętać o częstszym przemywaniu oczu, bo wydzielina zbiera się na włosach w okolicach oczu. Jeśli nie zadba sie o czystość, to wilgoć i "śpioszki" w kącikach oczu mogą spowodować stan zapalny skóry w tej okolicy. ALE przynajmniej jest wybór :jumpie:
-
Karolina, jedna to taka trochę pani dla Oliwerka, bo już starucha, a druga to jeszcze gnojasek. Ta pani, to tylko na fotach poważna :evil_lol: między fotami musiała biedaczka pilnować zabawek, bo reszta tylko czychała [IMG]http://img430.imageshack.us/img430/1884/zzz6jh.jpg[/IMG] Yaki, bardzo sie ciesze, że jej kłaki do reszty nie wylazły po dzieciach, trochę ma ich mniej, ale jeszcze nie jest najgorzej :-) Co tam zazdrościć, jak sie ma to samo w domu, nawet skład prawie taki sam :grin:
-
Jejku, święta są okropne z tym żarciem :haha: :jumpie: A u nas same urodzinki małe i duże. Dixi wczoraj 3 latka a jej dzieciaki dzisiaj kończą 4 miesiące. Z tej okazji zrobiliśmy kilka fotek dziewczynom :-D Dixi [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/188/pict4224dogo3pl.jpg[/IMG] Też Dixi ;-) [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/3820/pict4207dogo8sz.jpg[/IMG] Dixi z córeczką [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/6172/pict4250dogo3si.jpg[/IMG]
-
Pan Marcin hoduje z przydomkiem "Hipeastrum". Nawet nie wiedziałam, że mają swoją stronkę. Candy, trzymam kciuki za Twój nabytek :flasings: Mam nadzieję, że się pochwalisz na dgm ;-) Zyziaczku sto lat i mam nadzieję, ze Agnieszka nie była taka i dostałeś śliczny torcik :smilecol:
-
drugi raz to samo się wysłało, jak to możliwe :-D jakaś zagubiona jestem na nowej dgm :puppydog: Aniaczku popieram jak zwykle, Carotina opuściła się i to bardzo, tylko ta próbna matura ją ratuje :haha: :flasings:
-
Candy, nikogo nie uraziłaś :flasings: Musisz tylko wiedzieć czego od pieska oczekujesz. Jeśli ma to być piesek do wystawiania, to w miarę mozliwości hodowca powinien Ci podpowiedzieć, które szczenię ma predyspozycje na psiaka wystawowego. Czasem trafi się szczeniaczek np. z wadliwym zgryzem, taki trochę "bubel" ;-) ale uczciwy hodowca poinformuje o tym, zresztą zwykle wpisują takie rzeczy na przeglądzie miotu. U mnie w ostatnim miocie był właśnie taki bubelek. Miał zgryz nie taki, ale wszystko inne super. Jego nowi właścicele wiedzą, że nie jest to piesek do hodowli i do wystawiania. Dla nich ma super jakość a dla innej osoby będzie gorszy jakościowo, dlatego musisz się określić czego po piesku oczekujesz :-D
-
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie :santagri: Cockerek, dawno Neli nie było cuś :B-fly: