-
Posts
391 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ineczka
-
Iwonko, byłyśmy w związku, ale o szczegółach naszych poczynań zaraz będziesz mieć na PW pozdr.
-
[quote name='Agappe']Właścicielem Shoguna HW chyba zawsze był Marek Z(nie pamietam dokładnie nazwiska), bywał tu na dogo, jeździł po wystawach po Polsce i nie tylko.. swego czasu był bardzo na bieżąco ze światem akit.. od kilku lat jakby przepadł (z tego co pamiętam dziecko Mu się urodziło).. tak czy inaczej uważam, że Marek zawsze był bardzo w porządku jako człowiek.. odnośnie rozmnażania suki w wieku 8 lat.. przepisy związku tego nie zabraniają.. ktoś w jakimś celu określił te granice.. innym pytaniem jest czy ma sens rozmnażania tej suczki, skoro we wszystkich wcześniejszych miotach nie urodziło się żadne wybitne szczenię.. ale jakby jest to suwerenna decyzja właściciela psa/suki i nikt trzeci na to nie ma i w sumie nie powinien mieć wpływu (bo na jakiej podstawie? :roll: kto niby mógłby być na tyle ważny, kompetenty, żeby określać, które psy można rozmnażać a które nie?? to powinny weryfikować wystawy i sędziowie, ale tego nie robią!!! to powinno sie zmienić!! :shake:) odnośnie rozmnażania suki w wieku 8 lat można sobie wyobrazić sytuację, że np jakaś wybitna suczka była do tej pory pokryta tylko raz czy dwa.. a potem nie było odpowiedniego reproduktora dla niej.. a ten zjawił się dopiero jak suczka miała te 8 lat.. i czy uważacie, że wtedy już nie powinna być kryta jeśli jest tylko w dobrej kondycji?? :roll: co innego rozmnażanie suki co roku do 8 roku życia..nie popieram, ale nie jest to zabronione i teoretycznie nic w tym dziwnego..[/quote] w wielu kwestiach się zgadzam, ale często tym samozwańczym hodowcom niestety idzie tylko o zarobek :shake: i ma się nijak do takich podstaw naukowych chociażby jakim jest genetyka. niestety dopóki nie będzie odpowiednich obostrzeń, to takie procedery, nie znikną. aktualnie w takich realiach pozostaje nam apelować do rozumu i do sumień i mówić o tym głośno w takich poczytnych i opiniotwórczych miejscach jakim jest forum. w końcu kropla drąży skałę.
-
Aby nie pisać następnych epistoł... [B]Panie Anashar[/B] to ku wyjaśnieniu nie jestem żadnym hodowcą, skąd te daleko idące wnioski hm...? aby dalej się nie powtarzać, podpisuję się pod tym, co napisała [B]Taishi, Akegata, Kasia i Łukasz[/B], [B]Mitsu[/B] i [B]Iwona i Wiki[/B] Może wreszcie czas zacząć mówić o tym na głos, bo jak do tej pory to zmowa milczenia. Bo jak to się mówi [B]Reproduktor [/B]to czasami lepszy, szybszy i mniej kłopotliwe źródło dochodu. Niż reklamowane w ogłoszeniu [B]"suczki[/B] [B]hodowlane"[/B]. W końcu tak jak, to pokutuje w naszym mniemaniu, taka robota to na pewno sama, przyjemność, przepraszam za kolokwializm " zaliczenie jak największej liczby panienek" a ilu z nas sobie zdaje sprawę, że przyemnośc z seksu oprócz nas ludzi w świecie ssaków, mają tylko delfiny i małpy. A i tu choć wiem, że i tak pewnie to jak grochem o ścianę, ale zapraszam do zajrzenia na stronę Dari&Anaty, gdzie utworzony jest ranking wystaw akit z 3 ostatnich lat... może te wyniki czarno na białym otworzą Tobie [B]Panie Anashar[/B] oczy, jakie to wspaniałe osiągnięcia są co poniektórych hodowli... może czas na refleksję, że hodowanie to nie sposób na życie.. to nie źródło utrzymania...bo w przeciwnym razie całą praca prawdziwych hodowców, zniknie zanim się obejrzymy.
-
[quote name='Cora & Noryoku']Też byłam dziś w ZK ok.18 podstęplować rodowód, bo już się zbierałam z miesiąc ale ja nie kojaże jeszcze osób po pseudo z dogo. Kręciły się tam jakieś babeczki, ale czy to była Mitsu i Ineczka to nie wiem, a i na panią Agnieszkę nie trafiłam.[/quote] Myślę, że jeśli to Ty odjechałaś polonezem Atu Plus ( czyt. sedan) rejestracja WWL... , to się widziałyśmy, może osób nie kojarzysz, ale to, że były z nami dwie akity... chyba nasunęło Tobie dobre skojarzenia... a Pani Agnieszka była i owszem, ale tylko w okienku załatwić jakieś płatności...
-
[quote name='Anashar'] Poza tym - nie znasz Shoguna. To pies chory na padaczkę. "Normalny" hodowca pozbyłby się go, ponieważ nie przynosi dochodów. Ania jest "złym" hodowcą bo trzyma w domu psy których nie rozmnaża. I właśnie o tym, jak bardzo go nie kocha świadczy fakt, że specjalnie sprowadza leki z Niemiec, aby ratować swojego psa. [guote] myślę, że jeśli chodzi o Shoguna i jego chorobę, znalazło by się tu kilka osób, które chętnie by pomogły.
-
[quote=Anashar; Nikt z Was nie przyzna się, że ma po 10-15 psów hodowlanych i co roku kilka miotów? Nikt nie przyzna się, że trzyma psy w kojcu? Nikt nie przyzna się, że Wasze psy tylko na zdjęciach wyglądają dobrze, bo zrobicie je na zielonej trawce i myślicie, że wszystko jest ok?[/quote] [B] akurat te osoby, które zabrały głos w topiku są jedynie i może na szczęście miłośnikami rasy a nie rozmnażaczami..[/B] [quote=Anashar; Ale Wy nic o Ani nie wiecie. Nie wiecie jak bardzo kocha swoje psy. [/quote] [B]może i racja nie znamy jej osobiści i może to i zarzut, tak pochopnie ją oceniać, ale jak je kocha, to niech kocha i pomaga tak jak to napisałaś z Shogunem i chwała jej za to... ale jak kocha to po co rozmnaża???? Bo tego pojąc nie mogę... [/B] [quote=Anashar; Jako miłośniczka psów i ekspertka w hodowli zapewne wiesz, że w niektórym wieku jest za późno na sterylizację a aby zmniejszyć ryzyko chorób dróg rodnych (np. ropomacicze) weci czasami doradzają aby jeszcze raz pokryć sukę. I w takim wypadku chyba każdy woli zmniejszyć to ryzyko, prawda?[/quote] [B]nie rozśmieszaj mnie.. widzę, że jeszcze pokutuje tu wiedza z kamienia łupanego. he,he stara śpiewka wszystkich lekarzy weterynarii zwanych "konowałów" halo mamy XXI w. lepiej rozmnożyć sukę w podeszłym wieku niż wysterylizować, ciemnota straszna, gratuluję naiwności..[/B] [quote=Anashar; Haniko Czandoria ma uprawnienia suki hodowlanej, choć szczeniąt nie miała. Czy coś w tym złego?[/quote] [B]na szczęście to dobra nowina i mam nadzieję, że ich mieć nie będzie... ja mam jedną brązową medalistkę z wystawy światowej i jakoś nie po drodze mi było jej do krycia, bo uważam, że i tak za dużo akit jest na naszym rynku. Nie wspominając już o tym, że posiadam tez imoport, którego rozmnażać też nie zamierzałam. Wielu pewnie już dawno chciałoby zwrotu zainwestowanej kasy w psa, ale dla mnie niepotrzebne powoływanie kilku stworzeń do życia to za duża odpowiedzialność, widząc tyle biedaków w schroniskach... może warto nad takim podejściem się zastanowić, a myślę, że wówczas nikt do Ani i jej hodowli pretensji by nie miał... Bo co innego kochać, dbać, pomagać.. przygarniać inne biedne zwierzaki, a bezmyślnie rozmnażać... bo jakos cięzko mi się tam doszukać sensu hodowlanego, gdzie akity z doliny wiążów są jakby tak delikatnie mówiąć dobre parę lat wstecz... a może cały ten wysiłek jaki wkładany jest w nowe mioty przełożyć na pomaganie innym zwierzętom, tak jak było z Shogunem, myślę, że takie działanie przyniesie więcej dobrego niz powoływanie nowych istnień do życia.[/B] [quote=Anashar; A jak dla mnie najważniejsza w hodowli jest miłość, nie pieniędze. Lepiej mieć dużo kasy i 30 psów ciągle siedzących w kojcach i produkujących szczeniaki, czy kilka psiaków w mieszkaniu którym poswięca się każdą wolną chwilę?[/quote] [B] myślę, że w hodowli nie ma miejsca na zarobek, bo w moimm przekonaniu to hobby i pasja, a nie źródło utrzymania.[/B] [quote=Anashar; Poza tym, ile z Was hoduje psy z prawdziwej miłości? Czy tak naprawdę nie zależy Wam na dochodowym interesie? Dlaczego większość sprzedaje psy za wygórowane ceny, które kilkakrotnie przewyższają koszt utrzymania szczeniaka?[/quote] [B]dochodowy interes he, he... myślę, że wygórowane ceny są tez po to, aby byle kogo nie było stać na psa, aby go poźniej nie zmarnowac i rozmnażac na lewo i prawo...[/B]
-
Co do doliny wiązów, nie dość że nazwa kojarzy mi się z ulica wiązów ze sławnego horroru... :shake: to druga sprawa jest taka, że ta hodowla przynależy chyba do ZK w Krakowie. - raczej pomocy będzie trzeba szukac przez kogoś z tamtych rejonów. Niemniej dziś razem z Beatą czyt. Mitsu będziemy razem w związku na lubelskiej i dowiemy się co i jak, jeśli to nie pomoże chyba będzie trzeba udać się do głównego oddziału na Nowym Świecie. Tak czy inaczej pod wieczór będziemy miały jakiekolwiek inf co dalej w tym temacie robić. a jeszcze jedna sprawa jak kogoś nie stać na hodowanie zwierząt niech się za to nie bierze, bo odchów choćby jednego psiaka jest bardzo kosztowną inwestycją!!!! :shake:
-
to dobrze, że są takie hodowle, które bez problemu w razie kryzysowych sytuacji są w stanie zabrać swoje psiaki z powrotem do siebie, bo szkoda byłoby migotkowej panienki. sama jestem ciekawa, jaka będzie reakcja ze strony związku, pozdrawiam i dobranoc
-
ufocę kaczuszkę bo i w piórka zaczęła nareszcie obrastać, he,he :loveu: Iwonko, wiesz bo ja taka mamoniowa jestem ,he,he :eviltong:
-
a mnie szokuje, że dopiero teraz coś zaczynamy w takich sprawach robić, bo to wstyd, że wszyscy jesteśmy wielbicielami AKIT, a przymykaliśmy oko na tego typu incydenty.. ogólnie nasza mentalność jest taka, aby nie wtrącać się w nieswoje sprawy... chyba za długo tak myśleliśmy...
-
postaram się być w piątek i dowiedzieć się co można zrobić w tej sprawie.
-
Iwonko, Fumiszonek teraz jest mięciutki jak kaczuszka :loveu: a co do matmy, to i faktycznie, trzeba zrozumieć, ot tyle, ale ja niestety nie mam ścisłego umysłu i tu jest pies pogrzebany, he,he i sama nie wiem, jak skończyłam inżynierskie studia, he,he
-
[quote name='Kunijoshi']Witam ponownie, chciałem powiedzieć, że to że zdjęcia są na stronie, nie znaczy, że każdy może je kopiować i wklejać gdzie chce bez pytania o zgode, na stronie jest mail do p. Agnieszki, można było się spytać. Co innego z podaniem linka lub zrzutu z ekranu strony. Co do "Psiej nostalgii", to czy was pies nigdy nie wpada w psią nostalgie. Jak tego nie zauważacie to trudno wasza sprawa. No i na koniec, ja nie przekonam was, wy nie przekonacie mnie. Trudno. Z wyrazami szacunku, Kunijoshi.[/quote] dobrze juz prosze się nie upierać z tymi fotkami... ale czy tylko na temat zdjęć i nostalgii jest Pan w stanie się wypowiedzieć, a co z innymi zarzutami, widzę, że chowamy ogon pod siebie i koniec dyskusji???
-
a jeszcze jedna istotna sprawa, może i to przysporzy mi wrogów, ale postanowiłam nie nabierać wody w usta. może i fakt nie byłam w hodowli, ale za to była świadkiem rozmowy na jednej z wystaw, gdzie Pani Agnieszka zapytana prze innego wystawcę, co zrobiła z Parysem, a dokładniej rzecz biorąc, co się z nim stało bo taki fajny psiak z niego był, a teraz taki zmarnowany... w odpowiedzi usłyszałam, że przez całe lato siedział w komórce, albo w piwniczce.. i to dlatego tak fatalnie wygląda, zarówno ja, jak i rozmówca potraktowaliśmy to jako żart, ale szybko zostaliśmy wyprowadzeni z błędu, że nie, to nie żart, ale naprawdę nie było miejsca, żeby go gdzie indziej trzymać... , to było rok albo 1,5 roku temu. myślę, że to razem z tymi fotkami, nie pozostawia cienia wątpliwości co do warunków w tej hodowli. a takie banialuki , że nikt nie był, nie widział i nic nie słyszał proszę sobie darować, bo nawet zamieszczanie takich jednoznacznych zdjęć na swojej stronie, oraz jawne mówienie o miejscach trzymania swoich psów świadczy chyba wiadomo o czym....
-
a tak poza tym to fajnie, że się przedstawiłeś.... bo na takich forach pewne niepisane zasady obowiązują..
-
co do wklejania zdjęć, to podany jest także przez Mitsu link do strony Co TY na to, chyba po to jest w sieci, aby właśnie wejść sobie na niego i pooglądać. a Ty autorze tych skandalicznych zdjęć podziwiam, że tak na luzie do tego podchodzisz, bo takie jawne przyznanie się do tego na tym forum, jak dla mnie świadczy o jednym, współuczestnictwie w tym niecnym procederze. Eh.. Szkoda, że zwierzęta nie potrafią mówić.
-
[quote name='Iwona&Wiki'] [B]Ineczko[/B], bo ona to prosto od fryzjera;):lol: Nie, żarty, oczywiscie. A tak a propos fryzjera, to ja się w końcu wczoraj wybrałam. Już czas był najwyższy. Oj był:) I co się okazało? U fryzjera same uczycielki:evil_lol: Nieee, naturalnie, że nie jestem od polskiego. Za duży leniuch ze mnie:evil_lol: Uczę tego, czego generalnie większość nie lubi:p[/quote] he,he jesteś Panią od matematyki :evil_lol: bo jak tak, to chylę czoła, to naprawdę coś posiąść taką wiedzę. ;) no i ja niestety należę do tego niecnego grona, które z tym przedmiotem są i były i będą na bakier :eviltong: a co do fryzjera to i ja moje małpiszony wykąpałam, Fumi się dostało podwójne odżywianie, bo pomyliłam butelki i pierwsze szorowanie było odżywką, później szampon i jeszcze raz na koniec odżywka :eviltong: a fotki wyjątkowo bajkowe:loveu:
-
Iwonka, Twoja długowłosa lala ciągle wygląda jakby wyszła świeżo od fryzjera :loveu::loveu::loveu: a tak poza tym fajnie, że się znowu pojawiła, bo wywołuje zawsze pozytywne poruszenie. a tak poza tym, to od jakiego przedmiotu jesteś Panią nauczycielką :eviltong: miejmy nadzieje, że nie od j. polskiego, he,he
-
[quote name='Akegata']. Zastanawia mnie czy milosc do naszych ( nie zawsze idealnych)psow upowaznia nas do ich rozmnazania czy to tylko zadza pieniadza.....? Ciekawi mnie czy Pani wogole potrafi krytycznie spojrzec na swojego psa...ogladala Pani zdjecia z Budapesztu wstawione przez abigail? Widzi Pani jakies podobienstwo swojego psa do tych zagranicznych...? [/quote] i znowu nasuwa się pytanie, jaka idea przyświeca kynologii... rozmnażanie dla kasy, tworzenie fabryk produkujące może i psiaki z papierami, ale czy powoływanie tych stworzeń do życia, przynosi wymierne korzyści danej rasie... czy raczej korzyści finansowe??? podstawowe założenia mówią jasno, że rozmnażać powinno się psy wybitne , takie które przekażą to co najlepsze, by móc dążyć ku doskonałości... ale jak widać nie wszyscy hodowcy mają ta elementarną wiedzę...
-
[quote name='Taishi'][IMG]http://i454.photobucket.com/albums/qq262/tulitula/kal1aprilcopy.jpg[/IMG] taka sobie wstępna propozycja co by może w tym roku trochę inaczej ten kalendarz "potraktować" i skoro japońskie kity... wklejone zdjęcia próbne.[/quote] Marta to jest naprawdę śliczne!!! :loveu::loveu::loveu:
-
my też się piszemy 4 szt. ;)
-
[quote name='Agappe']Anatka jeszcze kilka kitek wyniańczyła ;) nie zapominaj o Bimbonku, Koice, Mushim, Kiro i jeszcze kilka kitek się napatoczyło ;)[/quote] ja tylko wspomniałam o odchowie jaki był w tym dniu obecny na spacerze, he,he ;)
-
w pewnych klasach i ja inaczej obstawiałam, ale jak to bywa, każdy zwraca uwagę na coś innego, tak czy inaczej wszystkim serdecznie gratulujemy!! :multi:
-
my również dziękujemy za spacer i jak zawsze urocze fotki. he,he Tasihik najbardziej rozbrykana akita. czyt. konik garbusek. Mitsu - cała mama i z wyglądu i charakterku :evil_lol: Fumi - osiedlowy killer czyt. hiena no a Lala, jak to Lala, posążek do głaskania A Anatka to dobra ciocia, wychowała i Fumiszonka i Tashika i Mitsu wymiziała jak swoje, he,he :loveu:
-
[quote name='ania_wawa']Ineczka mam dokładnie taki sam pogląd jak Ty. Nie jeżdżę z Dajutem na wystawy bo odniosłam (chyba niepotrzebnie) wrażenie że jest on za wielki. Widziałaś go, jest duży , 69 cm, ale przecież akita to nie Hokkaido , a widzę że ostatnio akitki jakieś takie coraz mniejsze są. Na ich tle Dajuś rzeczywiście jest wielkoludem. Teraz tak sobie myślę że jednak zapiszę go na jakąś wystawę żeby się przekonać jak zostanie oceniony. Tylko najpierw muszę załatwić formalności z rodowodem :oops:.[/quote] hm... no niestety, jak się okazuje nieznajomość wzorca jest dość powszechna, co mnie przeraża i to nie tylko u właścicieli, a także i sędziów którzy są nierzadko przydzielani do sędziowania w ostatniej chwili :p