pati_smerfek
Members-
Posts
100 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pati_smerfek
-
ja Ci nie przedstawiam danych matematycznych, żeby pokazać przyszłość Twojej suki i młodych, tylko pokazuję Ci, ile przez jeden taki "wypadek" może być innych psów, które być może trafią do schroniska. napisałaś, że takie przytuliska zapełnione są, bo ludzie nie chcą brać zwierząt "po przejściach". a jak myślisz, skad te zwierzęta się tam biorą? z planety Igrek? dziś przed schroniskiem znalazłam przypiętego do bramy psa. miał kolczatkę, a na brzuchu farbą wymalowane "MAX". Ci ludzie nawet nie mieli odwagi oddać tego psa samodzielnie. a on kiedyś też był słodkim szczeniaczkiem..... liczba psów przybywających do schroniska nigdy nie wyrówna się liczbom adopcji, bo właśnie tyle osób chce ładne, rasowe pieski do pochwały przed znajomymi. ja znam osobę, która w M2 ma psa i 9 kotków. nie chce ich oddać do schroniska ze względu na te zwierzęta, na ich zdrowie etc. wiele osób które znam ma sukę niewysterylizowaną, ale jest ona na lekach przeciwciążowych. a ja bym powiedziała, ze to poród jest prostszy od szczeniaków. chociażbyś im znalazła domy to i tak musisz je ODCHOWAĆ. i to wcale nie jest PROSTE. miałaś kiedys doczynienia ze szczeniakami? a zwłaszcza tyloma, np. szóstką? zacznij się przygotowywać, bo to nie jest kaszka z mleczkiem. tak jak napisała Alicja Rydzewska - od początku tej dyskusji masz własne zdanie, więc po co ona w ogóle była zaczynana? i po co jest dalej prowadzona? przecież we wszystkim i tak TY masz rację. po co się kłócić? niszczymy sobie tylko niepotrzebnie układ nerwowy.
-
lepiej znaleźć jakikolwiek dom, czyli na przykład też taki, gdzie pies będzie cały dzien przywiązany do łańcucha? :-? gdyby mi urodziły się szczeniaki to NA PEWNO nie poszłabym do weta, aby uśpić cały miot. szukałabym im dobrych i odpowiedzialnych domów. tu nie chodzi o zabijanie szczeniąt tuż po urodzeniu, a o zapobieganie ich narodzinom przez wczesne sterylizacje. i znów przewija się cena zabiegu. ja miałam dziś okazję być w lecznicy. sterylizacja suki 100 - 150 zł, a kastracja psa bodajże 100 zł tam było. więc uważam, ze na tyle można się "machnąć". to jest przecież zabieg raz na całe życie, a jak już było pisane może uratować psa przed niektórymi chorobami. chociaż Ty i tak jesteś z tymi szczeniakami w trochę komfortowej sytuacji, bo np. ja w rodzinie kompletnie nikomu nie miałabym oddać szczeniaka. a tak poza tym - przelicz coś sobie. jedna suczka przyjmijmy tylko raz zajdzie w ciążę (wg głupiej, aczkolwiek często spotykanej zasady, że przed sterylką suczka min. raz powinna mieć młode) i urodzi średnio 6 szczeniaków, w tym 3 suczki i 3 psy. każda z tych suczek też tylko raz urodzi 3 suczki i 3 szczeniaki. itd, itd. przelicz np. 4 - 5 pokoleń. weź pod uwagę też czas. te liczby przerażają. :roll:
-
ja też właścicielce suczki radziłabym ją wysterylizować, zwłasczza, że podobno cieszy się ona dobrym zdrowiem, a co do ceny tego zabiegu to faktycznie jest to góra 200 zł, a w wielu lecznicach nawet i zdecydowanie taniej, a jeśli jamniczka dostałaby niedajboże ropomacicza etc, to wtedy leczenie na bank byłoby kosztowniejsze (jeśli choroba nie okazałaby się śmiertelna). a co do szczeniaków to zgadzam sie z Flaire całkowicie. to są dzieci suczki Alake i psa jej faceta, wiec oni także są za nie odpowiedzialni nawet po znalezieniu im domów. problem bezdomności wśród zwierząt z dnia na dzień jest coraz większy, coraz większa liczba bezpańskich psów i kotów trafia do schronisk, które stają się przepełnione, a jednak mimo wszystko próbują się jakos utrzymać. za ten stan odpowiedzialni są tylko i wyłącznie ludzie. uważam, że powinno się dążyc do zmniejszania bezdomności, sterylizacji, kastracji psów i kotów. jeżeli ktoś bierze szczeniaka czy dorosłego psa to jednocześnie zobowiązuje się zapewnic mu jak najlepsze warunki bytu i troskę o jego zdrowie. sterylizacja nie tylko zmniejsza ryzko zachorowania suk na wiele chorób, ale działa też dla dobra psiego ogółu. jeżeli nowy właściciel nie chce zapewnić tego psu, to nie jest dla niego odpowiednim właścicielem. jestem za tym, aby Alake namówiła znajomych, adoptujących sczzeniaki, do ich sterylizacji. to przecież nie przynosi zwłąszcza tak młodym psom żadnej ujmy na zdrowiu, a może zapobiec kolejnym takim "wpadkom", które, jak widać, zdażają się.
-
Jak zachowuje się twój pies w czasie sylwestra?
pati_smerfek replied to Figaro's topic in Wszystko o psach
mój piesek bardzo boi się petard. gdy podczas sylwestra strzelano petrardami biegał jak oszalały po podwórku i nie wiedział, co ze sobą zrobić. strasznie się bał. a potem gdzieś zniknął. po długich poszukiwaniach okazało się, iż ze strachu skrył się po ogromnym krzakiem w ogródku....... -
ja swojego pieska też nie wystawiam. u nas w okolicy nie ma za bardzo wystaw nawet :P
-
mój chodzi spać w zależności od tego, kiedy inni się położą i w domu ucichnie :)
-
Astik :P
-
a ja mam kundelka Astika :P
-
PRZYWITANIA I NOWE OSOBY NA FORUM :)
pati_smerfek replied to Tisia_Mike's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
hejka ja też jestem dość nowa. nazywam się Patrycja, a mój piesek to ponadroczny kundelek Astuś :D pozdrawiam :) -
:o ja sie jeszcze nie spotkałam z taką sytuacją. dla mnie każdy pies jest równy, chociaż w sumie fakt- niektórzy ludzie są uprzedzeni i tylko rasowce się dla nich liczą :-? nie przejmuj sie tym.
-
najczęściej jakiś makaron z mięsem, czasem też sucha karma. no i witaminki :D :P
-
ja pieska przygarnęłam ze schroniska.
-
mój kundelek to Astik. wzięłam go ze schroniska, ma w sobie owczarkowatą krew. 5 VII 05 obchodził rok :P fotki niestety nie mam :(
-
Kto ma mieszanca , a kto rasowego psa??
pati_smerfek replied to Sol's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
ja mam obecnie mieszańca. z krwią owczarkowatą. -
ja uważam, że lepsze będą szelki, a zdecydowanie NIE kolczatka. ewentualnie zwykłą obroża. a jeżeli Twój owczarek jest zdrowy to nie sądzę, aby było coś przeciwko biegom.
-
ja miałąm keidyś owczarka, teraz mam owczarkowatego kundelka :p ale i tak tu zaglądam ;)
-
Masz kudłacza, krótkowłosego czy szorstkowłosego?
pati_smerfek replied to Figaro's topic in Wszystko o psach
krótkowłosy. o sierści wielokolorowej - czarno-brązowo-biały etc :lol: -
rzeczywiście - zazdrosć :D hehe pozdrawiam :)
-
ja także nie.
-
takie śliczne brojaki mają swój urok :D:D
-
oo dzięki bardzo za te wszystkie linki :)
-
mój pies boi sie fajerwerek. w sylwestra skrył się w krzakach, nie umieliśmy go znaleźć; grzmotów też troche się boi. a fobię ma na moim punkcie :P
-
jeśli będę mogła to chętnie poprę :)
-
chyba tak jak mówi malawaszka źle kliknęłaś i sie nie dodał - to się czasem zdarza :)
-
mnie na samym początku owa czarująca wypowiedź pani v panny Joanny dogłębnie wzburzyła, jednakże po chwili uznałam ją za fascynująco zabawny komentarz odnośnie CK. no cóż, faktem jest, iż każdy ma prawo do własnych opini, no ale, ludzie, bez przesady! może nie jesteśmy ideałem schroniska pod względem wyglądu, lecz trudno tego oczekiwać, gdyż przecież CK jest to społeczne, nieopłacane przez powiat, a tym bardziej państwo, schronisko. jednak uważam, że radzimy sobie dobrze, zwierzeta zawsze mają co jeść, codziennie wymieniana jest woda etc, a co najważniejsze są pod stałą opieką lekarską, a z naszej strony zawsze mogą liczyć na "opiekę duchową". :lol: Ja przychodząc pierwszy raz do CK czułam prywatny obowiązek pomocy, teraz pożyteczne połączyło się z przyjemnym. :) wydaje mi się, że wszyscy wolontariusze bardzo angażują się w sytuację w Azylu. a co do tych cudnych kojców to w miarę możliwości staramy się umilić wygląd Cichego Kata :D no cóż, z powodzeniem niektórym należy się już tytuł technik malarz - tapeciarz :lol: a jeszcze tyle pracy przed nami..... lata doświadczeń :D :Dog_run: <goni szczura> :diabloti: Pozdrawiam. :) :silly: