Jump to content
Dogomania

irma

Members
  • Posts

    1991
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irma

  1. [quote=brazowa1;]to pewnie dlatego,ze miala (nawet przez tak krotki okres w zyciu) psia mamke :diabloti:[/quote] tak, tak, tak a z kuwety to już u mnie wiedziała jak i w jakim celu korzystac biorąc pod uwagę jej wiek byłam zaskoczona
  2. no i gdzie raport z zycia Malizny ? no gdzie ?
  3. no dobra niech tam i niech już będzie ten poniedziałek bo to szansa na informacje (izdjęcia) i zadzwoń do Gosi i powiedz, żeby jutro małą do weta zabrała, i niech ją pilnie obserwuje czy mała je, czy pije, czy za dużo nie śpi, czy zrobiła kupkę, czy kupka oki oki, czy ... ranyjulek jak ja się martwię czy wszystko OK ....
  4. no tak o tym, że nowa pańca znosi zakupy ze sklepów to piszą a o posagu, który dostała na nową drogę życia ani słowa jednym zdaniem - a właściwie bez jednego zdania ...:shake: idę do moich tymczasów - nie drą się, mruczą, ładnie jedzą i mnie kochają
  5. no tak najpierw mi prawie w środku nocy kota podrzucają potem męczę się z nim a ona ze mną a teraz mi odebrały przyjemnośc poinformowania o nowym domku wstrętne baby i tyle
  6. jest jeszcze jeden kot o imieniu DamCiJeśćŻebyśNieDarłaPyska a swoją drogą kicia jest dla mnie zadziwiająca - mleka z butli nie chce tknąć, jak zmuszam strzykawką to łeb odwraca i pysk zamyka - to mnie właśnie zmyliło gdyż wzięłam odwracanie głowy i zaciskanie pyszczka za dowód najedzenia a zmiksowaną saszetkę animondy je i cała aż się trzęsie swojego kocioniemowlęcego mleka nawet z miseczki nie ruszy a zwykłe mleko whiskasa, które dostają pozostałe tymczasy chłeptała zawzięcie z ich miseczki dzisiaj kolejna wizyta u weta - ciekawe jak on to skomentuje
  7. [quote name='brazowa1']Irma mi do słuchawki dala NieDrzyjPyska,ale to bylo....[/quote] OJ BYŁO Wiola powinnaś przyjechać i dać mi po łbie za głodzenie Malizny mała jest cudna i prosze żeby już się kolejka domków formowała idę ja nakarmić i położę ją spać idę nakarmić wszystkie moje cudne tymczasy - a co tam niech sobie pojedza bo jeszcze mi dogomania zarzuci głodzenie zwierząt domowych
  8. właśnie wróciłyśmy od weta kroplówka, wzmocnienie, i coś tam jeszcze kupa 'w normie', brzuszek miękki bez gazów po powrocie korzystając z rady weta dałam Maliźnie zmiksowaną saszetkę animondy - oczywiście nie całą ale kto wie co by było jakbym jej pozwoliła i skutek tego jest taki, że ... nie ma już NieDrzyjPyska :crazyeye: :eviltong: :p jest za to cudna pluszowa misiapysia śliczna, ciekawska, mrucząca i ... cichutka jak ja się do tej ciszy przyzwyczaję ???????????????? jeszcze przez przypadek zasnę .... podejrzewam, że Malizna darła się z głodu a nie potrafiła ssac smoczka ja zaś strzykawką dawałam jej prawdopodobnie zbyt małe, choc określone co do ilości przez weta porcje i biedactwo było po prostu głodne no to skoro było głodne to się darło a ja głupia baba tuliłam, głaskałam, ogrzewałam, brzuszek masowałam zamiast nakarmic teraz będzie dostawała kleik ryżowy z saszetką i swoje mleczko na zmianę ale do samodzielnego zjadania z miseczki - z butelki nie chce a z talerzyka zajada jak stara kocica :multi:
  9. tfu tfu ... noc minęła spokojnie hihihihihi spokojnie :placz: pobudka i karmienie tylko trzy razy Malizna drze pyska tak, że cały dom wstaje na 'równe' nogi zupełnie jakby nie wiedziała, że ludzie to mają w zwyczaju sypiac gdy słonko śpi, sypiac nocą choc 6 godzin 'ciurkiem' a może ona nam szkołę przetrwania organizuje to by znaczyło, że inteligentna z niej bestia i szybko zrozumiała na czym polega życie w domu hani - to walka o przetrwanie chcesz jeśc - uważaj bo Ci psy ukradną a jak coś zostawisz na stole to nawet nie próbuj sie na ułamek sekundy odwrócic bo Irma howawarcica jak każdy hovawart słynie z tego, że w mgnieniu oka sprząta wszystko ze stołu, z talerza, z patelni i nie ma znaczenia czy to surowa ryba czy, chleb, ser czy upieczona karkówka ... jeśli to jedzenie to zgodnie z kodeksem hovka należy je 'przejąc' idziesz i trzymasz kanapkę w ręce - Lotnik Ci ją natychmiast 'w locie' zagospodaruje Bajka z Piegusem zadbają o to, żebyś na równej drodze stracił/ła równowagę i klapnęła głową o ziemię, skręcą Ci nogę w kostce albo wybiją kolano ze stawu - ot to tylko takie sobie żartobliwe harce - chcesz się porusza się nauczyc omijac przeszkody a one są wspaniałymi instruktorami w tym zakresie a Jaskier? no coż senior Jaskier ma to w nosie i leży tam, gdzie uzna, że to jego miejsce do leżenia i jeżeli masz mniej niż 150 cm wzrostu a on wyczuje że masz mniej niż 20 lat i w dodatku brak Ci w jego odczuciu silnego JA gdzieś tam w swoim środku no więc wtedy gdy Jaskier uzna, że jesteś marnością nad marnościami oleje Cię i dopilnuje, żeby to on był przedmiotem uwielbienia i szacunku a Buba?- a Buba zadręczy Cię wzrokiem, który mówi - 'daj mi jeśc, no daj mi coś jeśc, nic nie jadłam, prawie miesiąc nic nie jadłam... co mówisz? że jadłam? ja jadłam? niemożliwe, no niemożliwe, uparcie twierdzisz, że właśnie skończyłam jeśc? dziwne ale dobra to nie pamiętam żebym jadła, upierasz się nadal, że jadłam? no trudno ...:-( no to chociaż mnie pomiziaaaaaj ....' ale psy dają nam spac no bo koty to już niezupełnie - tyko Rufus, pan i władac zarządzający naszym domem i życiem (to jego wersja wydarzeń) daje nam spac co najwyżej wchodząc w nocy pod kołdrę i grzejąc nasze brzuchy jak mały piecyk pozostałe trzy nasze koty usiłują łazic po nas i po Rufusie i ja i TZ to 'mały pikuś' ale jak wkurzą rudego to on jak wystrzelony z katapulty rusza na kocice z warkotem i wrzaskiem i wszyscy sie budzą z przerażeniem czy kotki przeżyły, więc ... kotki nie śpią w sypialni a my do piątku sypialiśmy we względnym spokoju a w piątek brązoaw1 zagospodarowała nasz sen - załatwiła nam Maliznę, Krzykacza Nadmorskiego (najsłodsze kocię w tej części wszechświata) ....... ot życie czyli hanina szkaoa przetrwania - zapraszamy
  10. złota? etam jaka złota ja po prostu lubię zwierzaki a mała jakby nie dosyc z nią było kłopotów miała jeszcze kleszcza ... w takim małym ciałku drań siedział maleńtas śpi - najedzony, nakarmiony lekami, wymyty, wykupkany, wysiusiany cicho spi przytulony do ręcznika, którym owinięty jest termofor w domu cisza cisza cisza ranyjulek zapomniałam co to cisza ... :crazyeye:
  11. mała znowu po kroplówce (podskórnej) i nie tylko nakarmiona śpi na moich kolanach - gdzie indziej nie chce i od razu drze pyska właśnie podarła się trochę prze telefon do brązowej1 wet (tym razem nasz stały wet) stwierdził, że mogła złapac jakiegoś wirusa albo to efekt zbyt wczesnego odrobaczenia jeżeli to wirus wtedy najniebezpieczniejsze jest, że może zaatakowac serduszko i to maleńkie serduszko tego nie wytrzyma po zbadaniu małej dał jej dużą szansę na długie kocie życie albo tylko nas pocieszał
  12. no i jedziemy do weta mała zasłabła nie drze się tylko popiskuje ma rozwolnienie nie chce jeść
  13. noc minięła prawie spokojnie NieDrzyjPyska darła się co jakiś czas, jadła, spała, darła się, jadła, spała a ja - usiłowałam spać, karmiłam, usiłowałam spać .... a teraz jestem w pracy - do 17.00 w domu nikogo nie ma - poza Panami, którzy remontują a Panowie czasu na karmienie drących się kociąt nie mają więc ja siedze przy biurku a na moich kolanach, leży mała czarna kuleczka i ŚPI nie drze się tylko śpi - widać cuda się zdarzają albo pełen brzuszek i ciepło żywego ciała są dla niej gwarancją bezpieczeństwa a może mała wie, że to jej być albo nie być, jeść albo nie jeść bo ja do pracy chodzić niestety muszę (i chcę) pierwsze karmienie w asyście połowy biura za nami darła się tak, że nie udało mi się ukryć jej obecności - wszyscy zlecieli się na ratunek i z ciekawości kogo też obdzieram ze skóry
  14. noc za nami było ... najpierw mała leżała bez ruchu a ja co chwila sprawdzałam czy żyje, czy oddycha, czy serduszko bije leżała na termoforze i w pewnym momencie zaczęła strasznie ziajac - z jednej strony znak, że żyje z drugiej znak, ze jest tak sobie zamiast mleka podałam jej 2ml wody znowu leżała jak futrzana maskotka z języczkiem na wierzchu nawet mój TZ był załamany zasnęłam i po godzinie obudził mnie najcudowniejszy tej nocy dzwięk we wszechświecie - przeraźliwe, wwiercające się w mózg MIAAAAAAAUUUUUUUUUUUUUUU - to mała darła pysk z głodu i od tej chwili jest lepiej je co 15 minut kilka kropli i sama usiłuje wygryźc mleko ze smoczka - tak, tak, ona nie ssie smoczka tylko wygryza z niego mleko wsadzona do klatki darła pysk, ze chce do reszty kotów wypuszczona usiłowała za nimi łazic ale to jeszcze w mojej ocenie zbyt daleko idące żądania samodzielności więc młoda dama mimo protestów wylądowała w swojej klatce z termoforem i kuwetą i w końcu zasnęła - śpi już godzinę i zaraz ją obudzę na karmienie a potem może znowu pośpi .....
  15. właśnie wróciłysmy od wet'a mała ma rozwolnienie - prawdopodobnie z powodu zmiany jedzenia poza tym osłabiona została nawodniona i odżywiona - podskórnie i jeszcze coś domięśniowo teraz śpi na termoforze mam nadzieję, że będzie dobrze wet był nie z tych co to chcieliby od razu takiego malucha usypiac - w przypadku Bąbelka trzy razy mi to proponowali a dzisiaj dostałam zdjęcia od jego Pana i kawał chłopaka z niego (no taki czteromiesięczny kawał oczywiście i w dodatku z lekka puchaty) przed nami cudowna noc - co dwie godziny 2 ml mleka - super a ja mam remont i grypę :multi:
  16. z mała dzieje się coś złego leży jak kawałek futerka nie chce jeśc, nie chce się ruszac jest wyraźnie osłabiona
  17. co do imienia to jeszcze Wam zdradzę, że DAJ MI SPAĆ to wersja 'soft' imienia, które w wersji 'hard' brzmi 'NIE DRZYJ PYSKA" no i imie jeszcze nie wybrane - jeszcze nie zebrał się KOMITET imieniowy i brak zatwierdzenia potwierdzonego decyzją w sprawie ;) no i ciągle nie mogę wyjśc ze zdumienia skąd takie kocie byleco wie do czego służy kuweta :-o a wie i korzysta zgodnie z przeznaczeniem teraz spi przytulona do małej korabiewickiej Petroneli z termoforem pod brzuchem
  18. [quote name='VitisVini']witam:lol: Czy łona ma niebieskie oczki czy tylko tak na zdjęciu wyszły? [/quote] ona ma niebieskie oczy jeszcze wszystkie koty mają niebieskie oczy do ok 6 tygodnia życia potem zmieniają kolor oczu na właściwy dla danego osobnika
  19. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/4906/obraz958ea0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/9933/obraz947sx5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/3598/obraz940jt6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/5189/obraz925pw3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2210/obraz926bf0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img381.imageshack.us/img381/3781/obraz928ny3.jpg[/IMG][/URL]
  20. w domowym rankingu przodują imiona: DORI (to Oliwka wymyśliła) MISIA KRYSIA BZDURKA NASTKA MASZKA DAJ MI SPAC oczekujemy dalszych propozycji makabryczne odrzucamy zae względu na trójkę dzieci, które natchmiast pytają 'a dlaczgo ZMORA? co ona zrobiła? czy mamy się jej bac?" a mnie się nie chce odpowiadac na głupie pytania poczekam aż ich poziom abstrakcyjnego myślenia wzrosnie - tak kilka lat jeszcze
  21. [quote name='akucha']Nazwijmy ją Mamba :diabloti: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/997/20070912103pp1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/6126/20070912104cc5.jpg[/IMG][/URL][/quote] jaka z niej MAMBA ? taki maleńtas ciągle drący pyszczek a nie CZARNA MAMBA Mambusia co najwyżej
  22. wżyciu często trzeba podejmowac trudne decyzje w życiu często trzeba ryzykowac więc kładąc na szali swój autorytet, świadoma ryzyka podjęłam decyzję i ... odwróciłam malucha pupą do góry i już wiem to jest dziewczyna, kocia panienka :multi: bylismy u weta i wet to potwierdził ponadto odrobaczona i zdrowa drze mordę jak prawdziwa baba i powoli uczy sie korzystac z baru mlecznego w postaci buteleczki sesja zdjęciowa z udziałem Irmy i malej odbędzie się jutro rano no i ogłaszam konkurs na imię mnie się pomysły skończyły - ostatnio nazwałam 11 kociąt a teraz oczekuję podpowiedzi
  23. tiaaaaaaaaaaaaaa ... jak wyświetla mi się na komórce imię brązowej to od razu wiem, że szanse na przetrwanie mojego związku z TZ maleją ............ małe czarne nie do końca jest czarne bo małe jest okrutnie na brzuszku ma śliczne maleńkie białe majteczki a na szyjce hmmmm co też może mie na szyi, no bo na krawat za małe , muszka to nie jest no w każdym razie mała biała ozdoba no i na czarnym, ślicznym, gęstym i bardzo nietypowym futerku ma czarne pręgi łapki ma smiesznie krótkie na moje doświadczenie kociarza to ma ok 3-4 tygodnie był najedzony, czyściutki, zziębnięty i wystraszony jeszcze nie wiem czy to ON czy ONA drze się straszliwie jak tylko się pojawię w zasięgu wzroku jeśc z butelki nie potrafi, ze strzykawki też nie bardzo ale karmię uparcie coby z głodu nie padło moja Irma oszalała - znowu poczuła się mamusią - małe zostało wylizane, wymasowane i przytulone spróbuję zrobi ęcia - ale jak tu fotografowac małe czarne na czarnym dużym? duże koty też nie zawiodły najpierw moja trzyłapa Kropka obsyczała a potem wymyła i pozwoliła się przytulic potem powtórzyła to Sasza ale obie uciekły gdy maluch uziłował zrobic sobie z nich bar mleczny w nocy maluch spał na termoforze - kupa była siku też a tak przy okazji wszystkim znudzonym i nie tylko im polecam brazową1 - ona Wam zapewni rozrywki prozwierzęce ;) a tak przy okazji to ja uwielbiam takie małe koty .... jedynie zapach małego kota ma się nijak do mojego ulubionego zapachu tj zapachu szczeniaka no i jeszcze przy okazji - moje pozostałe tymczasy małego przyjęły bez problemów nawet bawim chciały a reszta psów siedzi pod drzwiami kociarni i sępi, sępi, sępi ... no to by było na tyle raportu porannego
  24. Lotnik ma raka przeszedł już dwie operacje i chyba nadchodzi czas na trzecią znowu krwawi, jest przeraźliwie chudy chociaż ma apetyt, ładnie je (dostaje porcje wielkości porcji Jaskra, który waży ok. 45 kg), pilnuje domu, tzn obszczekuje wszystkie hałasy wokół domu i ogrodu, uwielbia spacerki i ciągle mnie pilnuje czasami mam wrażenie, że życie Lotnika sprowadza się do jednego - pilnuj gdzie jest hania, właź jej w oczy i jak się da to na kolana no może jeszcze do jedzenia, bo Lotniczek uwielbia jeść jest chudziutki i ma taką trochę marną sierść ale najgorsze, że od kilku dni na jego ciałku pojawiają się obrzydliwe otwarte rany dziwne jest przy tym zachowanie Jaskra, który nie był zachwycony drugim samcem w stadzie i 'tolerował' Lotnika, ponieważ ja mu kazałam a Jaskier jest karnym psem i jak pani każe to "chciał-nie chciał ale musiał" za to na spacerach Jaskier usiłował nie dopuszczać Lotnika do mojej nogi, blokował go albo po prostu odganiał a teraz nie dość, że go nie tępi to jeszcze broni przed Irmą, która usiłuje przejąć dowodzenie stadem Jaskier nawet wylizuje Lotnikowi rany mam łzy w oczach gdy widzę dużego, silnego Jaskra jak wręcz czule wylizuje pysk, kark, czy brzuch małego, chudziutkiego Lotniczka, który zamiera w tym czasie w bezruchu i poddaje się tym zabiegom jak pieszczotom niedawno pożegnałam Serwa, teraz czuję, że Lotnik zbiera się w drogę a i Jaskier ma już 12 lat i coraz częściej woli spać niż biegać życie ?
  25. halo halo to ja Wasz mały Lotniczek niedawno minęło dwa lata od dnia, w którym spotkałem hanię i pojechałem do swojego domu 9 lat czekałem na swój dom, może długo ale najważniejsze, że się doczekałem marzyłem sobie, że będę jedynym, ukochanym pieskiem mojej pani ale niestety oprócz mnie w moim domku mieszkają inne zwierzki no ale i tak jestem ukochanym pieskiem mojej hani i staram się jak mogę być za to wdzięczny na przykład pomagam hani jak hania robi jedzenie to czuwam, żeby posprzątać z podłogi wszystko co spadnie - żeby hania schylac się nie musiała a jak już ma coś w ręce albo na talerzu to bardzo chętnie pomagam jej to zjeść zresztą hania ciągle mówi, że się odchudza więc jej pomagam, żeby za dużo nie zjadła, poza tym hania z pewnościa chciałby się podzielić swoją porcją, prawda? ja w ogóle staram się zgadywac myśli moich ludzi jak Pan je śniadanie to wiem, ze przyjemnie mu mieć towarzystwo jak hania zbiera się do wyjścia do ogrodu, to wiem, że nie lubi wychodzić sama i czekam pod drzwiami, zeby wyjść z nią i cichutko, szybko przemykam między nogami hani i ... robimy sobie obchód po ogrodzie a potem wracam i szybko sprawdzam, czy hania juz na mnie przypadkiem nie czeka i czy już muszę wdrapac się na kolana i ją przutulić a w ogóle to fajnie miec dom chociaz nie jestem jedyny a chcialbym, oj chciałbym no ale co wtedy stałoby się z Irmą, Bajką, Piegusem, Bubą i Jaskrem Irmę to omijam z daleka - jakaś taka wielka wyrosła i rządzić chce a jak jej się coś nie podoba to od razu wyskakuje z pyskiem Buba to tylko patrzy gdzie jest jedzenie albo gdzie jest hania i od razu wsadza łeb pod hanine ręce a jak jej się to uda to natychmiast przylatuje Piegus, Bajka i Irma i jak ja się mam dopchac do mizianek, no jak ??? już nawet z Jaskrem się pogodziłem a właściwie to on się pogodził z tym, że hania mnie kocha i jakiś taki dziwny ostatnio się zrobił. nie warczy na mnie, nie kłapie paszczą nad moją głową a nawet kilka razy pyszczek mi wylizał i brzuszek i futerko na grzbiecie nic z tego nie rozumiem, czyżby mnie polubił? Piegus chociaż ma już 1,5 roku to ciągle taki dzieciuch i pieszczoch i w dodatku taki nieśmiały jest jakby się bał czy może do hani podejść i dobrze, bo nie może a właściwie nie powinien bo młody jest i jeszcze ma dużo czasu na miziania a teraz to jest czas na mnie, na Lotniczka Bajka to taka ruda księżniczka i pieszczocha i najbardziej to lubi się z Piegusem bawić no i jeszcze są koty a te to są dopiero beczelne, tak, właśnie tak, koty są bezczelne ciągle włażą na hanine kolana i na ręce się pchają i chcą, żeby je głaskać, drapać i miziać i wyobraźcie sobie, że im, to znaczy kotom wolno wchodzić do haninej sypialni i tam śpi rudy Rufus i czarna Saba :cool3: a mnie nie wolno :placz: Rufus jak hania pracuje to śpi na biurku a Saba na kolanach hani a ja pod biurkiem na haninych stopach - całe szczęście, że sobie wywalczyłem to miejsce bo reszta psów to wokół się rozkłada ale tylko ja dotykam hani i czasem Bajeczka Bajka śpi pod krzesłem albo na krześle za plecami hani (hania wtedy takśmiesznie wisi na tym krześle), Piegus z Irmą na kanapie, Buba na fotelu a Jaskier na środku podłogi a hania mówi, że u nas psom na kanapach nie wolno się wylegiwać no ale Buba nie wyleguje się na kanapie tylko na fotelu a Irma z Piegusem to się nie wylegują tylko śpią jeszcze niedawno było u nas pięć małych kociaków i karmiliśmy je buteleczką i Irma i m brzuski wylizywała i pupcie myła a potem to nasza kotka Kropeczka je myła i była ich mamusią i cztery to już znalazły domki i tylko jedna mała śliczna Bonifacja jeszcze została i cały czas ta Bonifacja śpi przytulona do Kropeczki i jest do nie podobna bo obie są czarne z białymi brzuszkami i w ogóle to ona jest strasznie fajna, tylko ma cztery łapki a Kropeczka trzy no może ja lubię jednak te koty ... sam już nie wiem ... ale ona taka jest malutka i delikatna i tak czule liże mój pyszczek i mnie wącha ... nie wiem dlaczego ostatnio hania jakoś tak dziwnie na mnie patrzy, tak smutno jakby się o coś martwiła nie wiem o co ona się martwi wiem, że nie wyglądam ładnie, jestem chudziutki i futerko mam ostatnio jakieś takie liche i na skórze mi się takie dziurki porobiły i czasami mnie coś w środku boli ale cały czas kocham moją hanię i chcę być obok niej i chodzić z nią na spacerki wiem, że kiedyś odejdę gdzieś bardzo, bardzo daleko i bardzo tego nie chcę, nie chę nigdzie odchodzić, chcę być w moim domu z moją rodziną ale gdy już będę musiał odejść to znajdę tam sobie cichy kącik i będę czekał na moja hanię tyko czemu hania jest taka smutna ? no to by było na tyle ... lecę sprawdzić co się dzieje w domu i czy to przypadkiem nie czas na wieczorne siusianie pa pa Wasz Lotnik
×
×
  • Create New...