-
Posts
4250 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by evita.
-
Zibi- jak tam się sprawy mają ? ;) Trzymam nieustająco kciuki za powodzenie całej akcji.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
evita. replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wisela1']Grunt to optymizm zachować.....[/quote] Czyli znowu bezsenna noc ? :shake: -
KOKSIK w swoim domku, czyli koksiobezozakoceni :-)
evita. replied to deszczowa's topic in Już w nowym domu
I ja się dołączam do życzeń jako "cichy podczytywacz" tego wątku ;) Wszyskiego dobrego :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
evita. replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Ja też mówię dzień dobry- z nadzieją, że Koksiulek dał chociaz odrobinkę pospac tej nocy ... ;) -
W związku z upomnieniami i groźbami ;) kierowanymi pod naszym adresem :eviltong: przekazujemy kilka wieści z Ledkowego frontu: ;) Otóż wszyscy, którzy znają Ledka od początku są zdumieni jej przemianą. Kiedyś była koopką strachu, która panicznie bała się nowych osób itp., a teraz zrobiła się z niej przebojowa i odważna dziewczyna :p. Wczoraj odwiedzili nas moi bracia cioteczni, których Leda dotąd nie znała. Kiedyś na widok 2 młodych facetów Ledusia uciekałaby przerażona gdzie pieprz rośnie, a wczoraj... Trochę na nich szczekała przy furtce, ale potem podchodziła do nich sama zaciekawiona, merdała ogonkiem a na koniec wskoczyła na kanapę i kazała się miziac nowym wujkom wywalając brzuszek do góry :loveu:. Niesamowita jest ta przemiana psychiczna, która przeszła :lol: [IMG]http://www.palringo.com/displayImage.php?t=i&a=2009&b=07&c=26&d=1298&e=415905&f=8588856201817660687.jpeg&s=thumb[/IMG]
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
evita. replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
No Czaruś jak zwykle czarujący :loveu::loveu::loveu: -
Piękna,oryginalna kudłatka pilnie szuka b.odpowiedzialnego domku/Siedlce
evita. replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='ala']Byłoby to najlepsze co mogło spotkać Dajtusie ,a ponad rok pracy i poświęcenia Wandy nie poszedłby na marne.Tylko co sądzi o takim rozwiązaniu najważniejsza osoba- Wanda?;)[/quote] Wanda jest w tej chwili na działce odcięta od neta. Wpada tylko raz na jakiś czas. Rozmawiałam z nia wstępnie o tym pomyśle i myślę, że byłaby w stanie go zaakceptowac ;), ale poczekajmy aż oficjalnie się wypowie ;). Teraz tylko pytanie- ile osób zadeklarowałoby się w sprawie wpłat dla Dajtusi ? -
To ja podniosę, bo sprawa nadal pilna !
-
[quote name='tomcug']No i tu się mylisz, kochana Leduniu. Katia jak to prawdziwa dama doskonale wie, jak należy ustawić się do obiektywu, by wyglądać słodko, wiotko i powabnie. :cool3: Ale nie daj się zwieść pozorom. :razz: [/quote] No chyba że tak :p Witaj zatem w naszym klubie :multi:. P.S. A tak przy okazji zapytam- ciociu Tomcug jak Ty dajesz radę jak Katia traci sierśc. Ledek niby krótkowłosy, ale sierści, podszerstka itp. z niej od metra :roll:
-
[quote name='Aleksandrossa']Napisałam do jednego faceta który również ma klatki. O cenę i możliwość wypożyczenia... Teraz pozostaje czekać na odzew...[/quote] Ciekawe czy ten facet odpisze i co ewentualnie ;) Ja też dziś dzwoniłam w 1 miejsce, ale nic z tego :shake:. Próbujemy dalej ;) P.S. Hankag- dzięki za skontaktowanie nas z Zibi, bo w koopie podobno siła ;)
-
No podczytuję sobie Ciociu Twój wątek i az włos mi się na głowie jeży- znaczy przepraszam- sierśc na grzbiecie :p- co ten Koksownik wyrabia najlepszego. Trzymam kciuki- to znaczy pazurki- żeby mu te szaleństwa troszkę minęły i się w koncu ogarnął łobuz jeden :mad: Aaaa- zapomniałabym- chcialam jeszcze powiedziec, ze ta Katia od cioci Tomcug wyglada całkiem fajnie i pewnie, że przyjmujemy ją do klubu. Tylko ona chyba troszkę taka chuda jest jak na naszą klubowiczkę :p. Ale nic to ;) No i w ogóle sympatyczne suczydełko chyba z niej jest i taka troszkę może do mnie podobna- ma taki chudy, długasny ryjek- zupełnie jak ja :p dobrej nocki wszystkim :lol:
-
[quote name='Aleksandrossa']Znalazłam, ale do kupienia i to za ponad 1600 zł :shock: [URL="http://www.alea.com.pl/wy.htm"]PPHU Alea[/URL] Podniosę.[/quote] O kurde- to kupę kasy :crazyeye:, ale dzięki za namiar :lol:
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
evita. replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że może dziś Koksio troszkę odpuści :mad: i reszta stadka z "człowiekami" na czele troszkę jednak pośpi w nocy ;) P.S. Przy okazji Ledek przesyła ulubionej Cioci moc całusów i pozdrowienia :loveu: -
Piękna,oryginalna kudłatka pilnie szuka b.odpowiedzialnego domku/Siedlce
evita. replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='wanda szostek']Wczoraj miałyśmy wizytę ciotek eni i evity i orzekły, że bardzo się zmieniła. Myślę, że same o tym napiszą. [/quote] To ja napiszę jakie mam odczucia po wizycie u Dajtusi. Pierwszy raz widziałam ją około 2 miesiące temu. Chociaż "widziałam" to chyba za dużo powiedziane. Przemknęła wtedy tylko gdzies ukradkiem i szybko zaszyła sie w swoim azylu (pod ławą), skąd tylko powarkiwała i pomrukiwała gdy ktoś sie tam zbliżał. Teraz natomiast Dajtusia przywitała nas z całą ferajną, która przybiegła żeby zobaczyc co się dzieje, kto przyjechał itp ;). Widac, że dobrze czuje się w tym psim stadku. Naprawdę widac dużą róznicę. Nie udało mi się jej co prawda pogłaskac, ale i tak widzę ogromne zmiany, bo Dajtusia już nie uciekała przerażona i nawet wzięła ode mnie z ręki 2 biszkopty ;). Jest jednak 1 "ale". To jej większe "otwarcie na świat" itp odbywa się tylko i wyłącznie wtedy gdy obok jest Wanda, gdy sunia czuje jej obecnośc itp. Gdy Wanda znikała z pola widzenia Dajtusi sunia traciła "pewnośc siebie" i szybko umykała do swojego azylu. Widac, że Dajtka ufa tylko i wyłacznie swojej opiekunce. Nie znam się dobrze na psychice psów itp, ale moim zdaniem i podkreślam, że jest to wyłącznie moje zdanie Dajtusia nie nadaje się w tej chwili do adopcji. Obym się myliła, ale wg mnie zmiana otoczenia itp. po prostu spowoduje, że Dajtusia znowu się "wycofa" itp. Zaufała po prostu Wandzie itp. Wanda ma spore swoje stadko, którego utrzymanie kosztuje niemało i kolejny pies byłby dla niej zbyt dużym obciążeniem. W związku z tym tak sobie pomyślałam że może jakimś wyjściem z tej sytuacji byłaby tak zwana adopcja wirtualna. Wiem, że np. na miau często są takie przypadki. Dajtusia nadal mogłaby byc u Wandy i jednocześnie osoby, które zadeklarowałyby się pomogłyby w utrzymaniu suni. Co o tym myślicie ? Taka własnie myśl przyszła mi do głowy po wizycie u Dajtusi. Jestem ciekawa jakie jest wasze zdanie drogie ciocie ;) -
[quote name='Folen']Jakaś masakryczna kompresja przeszła przez dogo, więc Evita jak możesz to wyślij mi na maila kilka fotek Szurki, mogą być pomniejszone, ale trochę lepszej jakości jak te na wątku...[/quote] Oki- zaraz wysylam fotki Szurci ;) Folenka maja isc na ten mail [EMAIL="folen@o2.pl"]folen@o2.pl[/EMAIL] ? P.S. A o jakie podsumowanie, ktore ma byc umieszczone w pierwszym poscie chodzi ? ;)