Jump to content
Dogomania

evita.

Members
  • Posts

    4250
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by evita.

  1. Max ! Do domu !!! Cholera jasna (przepraszam za wyrażenie)- czy zawsze życie musi się takchrzanić. Kiedy juz wszystko było na dobrej drodze, Gucio zaopiekowała sie biednym Maxem to on musiał nawiać ? Dlaczego wszystko sie na tym świecie tam beznadziejnie układa. Wydaje mi się, że Max wróci ( o ile się stało mu się coś złego :( ). Mam nadzieję, że wszystko będzie OK. Max zwiedzi sobie kawałek świata, pospaceruje i jak mu się znudzi to zacznie tęsknić do domu- czyli do Gucia i wróci. Chciałabym żeby tak było. A tak swoja drogą to może on nawiał do tych swoich dawnych "właścicieli". W końcu był u nich jakis czas i mimo zlego traktowania postanowił sie u nich pokazać, zobaczyć co tam słychać. Guciu- zorientuj sie czy Max do nich nie zaglądał. Trzymam kciuki :kciuki: za maxowy happy end. Wszystko będzie dobrze- musi być dobrze. Pozdrawiam
  2. [quote name='ania14p'] Trofeami Wojtka – Killera najbardziej zainteresowany był Koksik, który z lubością je porywał i biedny pan musiał mu perswadować, że jak nie wypluje tego świństwa, to Ania padnie na serce ( bo ona tak ma, że nie boi się żywego dzika – boją się oboje, ale głupieje na widok zagryzionej myszy przy łóżku, albo w kuchni). [/quote] :roflt: :laugh2_2: :roflt: :laugh2_2: :roflt: Szkoda, że mogłam tego zobaczyć :D Skąd ja to znam :D - tez swego czasu biegałam za Boną (juz za TM) i próbowałam prośbą i groźbą wytłumaczyć jej,że polowanie na myszy to nie jest odpowiednie hobby dla rottweilera :lol: Aniu, właśnie przed chwilą siadłam do komputera i chciałam zapytać co słychac u mojej ulubionej pary black & white :D , a tu patrzę nie dośc, że jest urlopowa relacja to jeszcze boskie fotki :D . Nie moge się wprost napatrzeć na ten psi duet. Wyglądaja razem cudnie: mały i duża, czarny i biała, krótkowłosy i kudłata- czyli po prostu Koksik i Beza :lol: Trzymam kciuki za leczenie Koksika :kciuki: . Pozdrowienia dla ludzkiej części Waszego stadka i glaskanko dla zwierzaczków i specjalny buziaczek w słodziutki ,rózowiutki nosek Bezy :D
  3. Sota36, tak pięknie piszesz o swoim Atosiku, że łzy same cisną się do oczu :cry: . Trzymaj się. Pozdrawiam
  4. Guciu, jeżeli Max pomieszkałby u Ciebie jeszcze z miesiąc to myślę, że "materiału pisarskiego" wystarczyłoby nie tylko na 1 książkę, ale na całą serię wydawniczą :D Pozdrawiam i trzymam :kciuki: za nowy super domek dla Maxa i cierpliwość dla Twoich Rodziców :wink: I jak zwykle głaski dla psiaka.
  5. [quote name='Gucio']WISNIA ale co ma kastracja do instynktu łowieckiego? :o :nie wiem:[/quote] Obawiam się, że Gucio ma rację. Kastracja nie jest niestety "lekiem na całe zło". To prawda, co napisała Surprise [quote]kastracja generalnie uspokaja psy, zmniejsza ich temperament[/quote] ale chyba nie "zniweluje" instynktu łowieckiego itp. To jest dobek- ta rasa ma pewne swoje charakterystyczne cechy, których- moim zdaniem- nie "skasuje" kastracja. Uważam, że jedynym dobrym wyjściem jest nowy domek dla Maksia u odpowiednich, doświadczonych, mającym wcześniej kontakt z tą rasą, ludzi.
  6. No właśnie- te cholerne nerki. Psiak mojego wujka, którego traktowałam jak swojego, też w maju ubiegłego roku odszedł za Tęczowy Most z powodu niewydolności nerek :( To była moja ukochana 10-letnia rottka Bona :cry: Sota36- wiesz, tak sobie myślę, że Twój Atos i moja Bona na pewno spotkały się za Tęczowym Mostem, pewnie zaprzyjaźniły i teraz razem biegają po psim raju juz z nowymi, zdrowymi nerkami, które już nigdy "nie odmówią posłuszeństwa" pozdrawiam ['] dla Atosika ['] dla Boniuchy
  7. [quote name='irma']Lotnik własnie ukradł mojego kalafiora (ugotowanego - nie martwcie sie nie zaszkodzi mu), wcześniej podebrał jabłko a wczoraj zjadł skórki ze świeżego ogórka [/quote] Obawiam się, że Lotnik wprowadza do Waszego domu dietę wegetariańską :D. Ciekawe, co na to pozostali domownicy ? :wink: Pozdrawiam i głaski dla całego stadka :D
  8. [quote name='Gucio']A biegala sobie po podwórku od maja :cry: :cry: :cry: i moje nic nie zrobily a ten zostal na 4 godziny sam i... :cry: :cry:[/quote] No cóż myślę, że poczuł się już w miarę pewnie i bezpiecznie u Ciebie no i odezwały się dobkowe geny :-? Kurczę- szkoda, że ja nie mogę go wziąć, bo to naprawdę piękne psisko. No ale duet rottek (samiec) + dobek (samiec) to byłby pluton egzekucyjny :wink: dla wszystkiego co się porusza i pewnie dla nich samych też. Trup mógłby słać sie gęsto :( [quote]evita. przekazałam ;-)[/quote] Tylko koniecznie powiedz mu, że to ode mnie :D Pozdrawiam
  9. evita.

    Kleszcze...

    Z tego co obserwuję od kilku lat (od kiedy mam psiaka :) ) największy "wysyp" wygłodniałych po zimie i krwiożerczych kleszczy :evil: następuje kiedy tylko trochę sie ociepli po zimie i mina mrozy. W zależności od roku- jest to czasami juz początek marca, a niekiedy dopiero maj. Co roku zabezpieczam mojego psiaka Frontlinem (ampułki wcierane w kark- wg mnie dosyć skuteczne), a w tym roku przeżyłam maly szok. Mimo iz jestem w miarę zapobiegliwa (co roku z powodu chorób przenoszonych przez kleszcze odchodzą za Tęczowy Most jakieś psy moich znajomych) w tym roku nie zdążyłam. Max złapał 6 kleszczy po dosłownie 5 minutach przebywania w wysokiej trawie pod koniec marca. Na szczęście w porę zauważyłam te bestie i je szybko wyciągnęłam, jak jeszcze nie były zbyt duże. Z tego co się orientuję właśnie takie kleszcze obudzone po zimie sa najgroźniejsze. Są bardzo "krwiożercze" i głodne i przenoszą mnóstwo chorób. Zreszta tak twierdzi także moja wetka. Sądze, że kolejny atak kleszczy czekam nas pewnie ok. września. Pozdrawiam i sorry za tak dłuuuga wypowiedź, ale temat kleszczy to mój "ulubiony" :evil:
  10. [quote name='Gucio']Nózki gdzie indziej, lepek gdzie indziej i tułów tez gdzie ndziej :cry: :cry: :cry: :cry:[/quote] :( Straszna historia. Kto by pomyślal, że Maxio "pokaże różki". Mimo wszystko nadal trymam :kciuki: za "świetlaną" przyszłość psiaka. Prawdę mówiąc byłam prawie pewna, że Max zostanie u Ciebie. Jeżeli nie ma jednak takiej możliwości to znajdź mu jak najlepszy domek. Zresztą Ty już to najlepiej wiesz- bo co ja Ci tłumaczę. pozdrawiam i głaski dla Maxia
  11. ['] to dla ciebie Psotko :( Miałaś szczęście, że trafiłaś na takich ludzi. Najważniejsze, że byli razem z tobą, gdy odchodzilaś za Tęczowy Most.
  12. [quote]evita.[/b] piesol wygłaskany ;-) Bloga mam-o schroniskach i o sobie-ale za Twoją porada założę i Maxiowy blog! :D[/quote]G uciu nie wiedziałam, że piszesz bloga. Daj na niego namiary- chętnie poczytam (żeby nie napisać z [b]zapartym[/b] tchem :lol: ) [quote]Max wlasnie lize ekran :lol:[/quote] On mi po prostu tak daje buziaka, bo wie, że po drugiej stronie ekranu siedzę ja- jego ulubiona psia ciotka :D , która ciągle przesyła mu głaski i trzyma kciuki :kciuki: żeby został u swojej ukochanej pańci (zgadnij kogo mam na myśli :wink: ) [quote][bEvita.[/b] po raz drugi ;-) Aż sie boje mysleć jak przezyjemy rozstanie :( Bo z facetem to inaczej niz psem-tez rozpacz ale nie taka jak za PRZYJACIELEM :(-ale taki pies to jeden na całe psie towarzycho na świecie :([/quote] Zgadzam się z Tobą w 100 %. Facetów można mieć wielu, a taaaaki psiak to jest tylko jeden na calutkim świecie :D Pozdrawiam i oczywiście nieustające głaski dla Maxia :D[/quote]
  13. Pozdrowienia i głaski dla psiaków.
  14. [quote name='julita104']Gucio ma chyba jeszcze nadzieje ze nie bedzie musiała mu szukać domu i zostanie w tym co jest :-) za co gorąco trzymam kciuki[/quote] A ja się z tymi kciukami przyłączam :kciuki: :kciuki: :kciuki: Guciu- wiem, że to tak łatwo się mówi- zatrzymaj sobie tego pieska itp., ale uwierz mi Wy naprawde do siebie pasujecie :D Zresztą chyba nie musze Wam tego tłumaczyć, bo Ty i psinka doskonale o tym wiecie :D pozdrawiam
  15. [quote name='Gucio']A dzięki, dzięki ale muszę Cię zmartwić, że z polskiego w szkole najlepszych ocen nie mam ;-) Chyba, że po angielsku napisze bo mam lepsze oceny niz z PL :oops: :D[/quote] Jakby co to zawsze moge pomóc w korekcie :wink: A może zaczęłabyś pisać swojego bloga? W tym momencie nie żartuję. Pomyśl nad tym. A Maksio to przepiękny pies, tylko straszna chudzina :( ale pod Twoją opieką jestem pewna, że "wyjdzie na ludzi". P.S. Pogłaszcz go koniecznie ode mnie :D Pozdrawiam
  16. Chętnie "podłączę się" pod to pytanie. Mój rotek też dostaje szału na widok kota. Dodam, że nie mam kota w domu. Pozdrawiam
  17. Guciu- świetnie się czyta Twoje relacje :D Niedługo będziesz juz mogła napisać ksiązkę o swoich przygodach z psami :D Pozdrawiam
  18. O rany. Jestem pod wrażeniem. Widzę Guciu, że całe swoje życie podporządkowałaś psiakom :D Krótko mówiąc masz niezły zachrzan :D Mam nadzieję, że wytrzymasz to szaleńcze tempo. Jeszcze parę takich wypadów z psiakami i będziesz chyba gotowa przebiec cały maraton. :D Pozdrawiam Ciebie i głaski dla wszystkich psiaków.
  19. Guciu- super, że Max trafił na Ciebie :) W innym przypadku jego los mógły być zupełnie inny :( To czy zostanie u Ciebie czy nie to już inna kwestia. Najważniejsze, że w najgorszym dla siebie momencie trafił na Ciebie, a Ty pozwoliłaś mu na nowo zaufać ludziom. Pozdrawiam razem z moim Maxem :D -rotkiem P.S. A tych poprzednich właścicieli psiaka to bym :snipersm: :2gunfire: :chainsaw:
  20. Śliczny psiaczku wracaj na pierwszą stroną szukać swojego nowego pana :D
  21. [quote name='irma'] moze nie uwierzycie ale on UGRYZŁ dwie osoby, które weszły na teren posesji a to znaczy, że czuje się juz U SIEBIE i broni no i nie wiem czy się z tego cieszyć czy nie oba duże psy szczekają i ostrzegają a Lotnik nie szczeka tylko pod osłona dużych GRYZIE rany sąsiedzim mnie na kolegim zapodadzą [/quote] Cieszyc się, cieszyć :D , bo to znaczy, że Lotniś czuje się juz u siebie :D Jeżeli chodzi o to kolegium, to w razie ewentualnej grzywny myślę, że dogomaniacki fanklub Lotnika pokryje wszelkie koszty :D (ja pierwsza się zgłaszam- dla Lotnisia wszystko :D )Pozdrawiam
  22. Życie napisało dla Lotnika scenariusz zupełnie jak z bajki o Kopciuszku :D , a dobrą wróżką jest tu bez wątpienia Irma i cała jej Rodzinka. A tak a propos na jednym ze zdjęć jest nawet jakaś mała wróżka :D Ukłony i uściski dla całej Rodzinki :buzi: :buzi: :buzi: i głaski dla całego zwierzyńca, a w szczególności dla Lotnika. Pozdrawiam
  23. Lotnik i jego historia to kolejny dowód na to, że psiaki po taaaaaaaaak długim pobycie w schronisku mają szansę na adopcje i nie stają się zdziczałymi bestiami z rozwaloną psychiką (jak twierdzą niektórzy). Teraz Lotniś jest wzorcem szczęsliwego psa, a jego nowa rodzinka to wzorzec wzorcowej rodzinki polecanej dla innych psiaków ze schronisk. :D Pozdrawiam :D
  24. :klacz: :multi: :klacz: :multi: :klacz: Lotnik w końcu wylądował na swoim- miejmy nadzieję- docelowym lotnisku :D Pozdrowienia dla nowej rodzinki Lotnisia :lol:
×
×
  • Create New...