Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Śliczna jest! Podobna trochę do mojego pierwszego tymczasa, a po niego ustawiały się kolejki! Więc dziwi mnie brak zainteresowania Witą.
  2. To się cieszymy i dalej trzymamy rękę na pulsie. ;)
  3. Jak tam Ronaldzik?
  4. Tak - miłe jest to, że sama zadzwoniła, chyba zrozumieli, że te nasze pytania, męczenie ich wynika z naszej miłości do tego psa. A mój TŻ to się w ogóle na mnie obraził, że nie zdążył się pożegnać z małym. Tak tu strasznie pusto teraz!! Dasti mi się dziś śnił w nocy...
  5. [quote name='betty_labrador']ale to koniecznie chcesz z kims znajomym? masz jeszcze troszke czasu :)[/QUOTE] Nie za dużo czasu, we wrześniu najgorzej jest coś wynająć. Ale nie jest to niemożliwe, więc życzę powodzenia. :) Zawsze można wynając coś na chwilę, a potem poszukać czegoś lepszego.
  6. Rozmawiałam z domkiem (sam zadzwonił). Podobno Dasti wczoraj trochę piszczał, ale koło północy położył się spać (na kanapie) i już tak zasnął. Znalazł sobie już kilka miejsc, gdzie lubi spać. Rano córka zastała babcię na kanapie z Dastim, Dasti się miział. Był spacer i na spacerze kupa. ;) Teraz wyleguje się na ogródku, na słoneczku. Jest grzeczny, nieabsorbujący. Pani kazała dzwonić, kiedy mam ochotę, odwiedzać (na razie nie chcę go odwiedzać, by nie zrobić mu mętliku w głowie). Kupiła książkę jakąś o psach, kropelki przeciwkleszczowe. A my tęsknimy... :(
  7. I, kurczę, został. Ostatecznie nas jakoś przekonały. Weszłyśmy, a Dasti przymilał się do babci, a ta go głaskała i uśmiechała się do niego. Do nas wciąż była szorstka. To chyba taki typ osoby, która nie chce być pouczana, która jest szorstka do obcych, ale dba... Podobno do poprzedniego psa wracała specjalnie z imprezy, 40 km, by dać suni lekarstwo... Przygotowała mięso dla Dastiego, tak jak mówiłam, poza tym kupili piłeczki, zabaweczki... Dasti czuł się w domu dość swobodnie, zwiedził mieszkanie, przywitał się ze wszystkimi i nawet chodził krok w krok za córką i wnukiem (babcia stała z nami w kuchni). Chłopiec nieśmiały, ale psem chyba zafascynowany. Aśka pytała go, czy pies nie jest zbyt szary, czy nie wolałby bardziej kolorowego , a on że "takiego właśnie sobie wyobrażałem". Mam tylko nadzieję, że wezmą sobie do serca moje rady o wychowaniu psa, etc. (jeszcze zaraz skleję im długiego maila). Yumanji pojedzie do nich jeszcze w niedzielę, dać książeczkę i zobaczyć, czy wszystko jest ok. Nie jest to zły dom, jest to dom dobry, a jak by się dostosował do moich wskazówek - to to będzie dom bardzo dobry. Mam nadzieję, że zasłużą na miłość Dastiego.
  8. Cooooooooo?!
  9. No to dwa szczeniaczki na szybko. [img]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2011/245/5/b/5b9cd7c3369dadc967ab5a5a7c7fa165-d48miq4.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2011/245/8/a/8adacbddeeacff7772717ca495973de5-d48miz0.jpg[/img] [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2011/245/1/0/105098e0bfd155c41ea6561d5bb0bb87-d48mj1m.jpg[/img] [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2011/245/7/2/72f333d6ff47be8172e4d27687887dbe-d48mj47.jpg[/img] tak jak mówiłam - mogę im zasponsorować pakiet ogłoszeń. Potrzebuję tylko tekst i namiary. :)
  10. Ze schroniska był adoptowany na kogoś z forum corgi. Nie było na pewno umowy, by dalej przekazać ją schronisku.
  11. [quote name='Murka']Oki, rozmawiałam z Państwem: Ronald jutro jedzie do domku, Państwo zaoferowali się zwrócić całość paliwa :D Dzisiaj sądny wieczór, kąpiel i definitywne pozbycie się kłaków spod ogona...[/QUOTE] Wspaniale, wspaniale, wspaniale! Czekamy na fotki z DS! No i trzymamy kciuki za sądny wieczór... :razz:
  12. Kochani, we wtorek była wizyta przedadopcyjna. Nastraszyłam ludzi wyczynami Piegusi :razz: , ale nie zrezygnowali i dziś zadzwonili, że są zdecydowani. Młodzi ludzie, nie mieli co prawda jeszcze tak problematycznego psa, ale w razie potrzeby będą korzystać z pomocy behawiorysty i naszej. Mówiłam im jak z Piegusią postępować, że wszystko małymi kroczkami, że ona obcych za bardzo nie lubi, że nie można jej rozpieszczać zanadto, że nie można jej pozwalać na bezsensowne ekscytacje... Że pierwsze dwa tygodnie będą na pewno bardzo trudne dla nich i dla psa... I ogólnie nic, tylko straszyłam i straszyłam. Piegusia będzie mieszkała w Warszawie, blisko mnie, więc będę mieć na nią oko. ;) Dziennie będzie zostawała max. 5-6h sama. Będzie jedynym zwierzakiem, kolejnych nie planują. No, mają Krecika - maskotkę. ;) Ale Piegusia chyba jakoś się z nim dogada. :evil_lol: Ogólnie bardzo sympatyczni ludzie, mam ogromną nadzieję, że podołają jej opiece i Piegusia już osiądzie tam na stałe. A co do kwestii transportu: byli gotowi pojechać, ale akurat furciaczek będzie jechała w drugim tygodniu września do Warszawy i zgodnie stwierdziliśmy, że dla Piegusi będzie lepiej, jak przyjedzie tu z Gosią.
  13. Nie, przełożyliśmy na piątek wieczór.
  14. Ale bomba! :) Cieszę się!
  15. Nawiązując do dyskryminacji... Na ulicy raczej nie zazna się dyskryminacji, natomiast na wystawach... Raz strasznie wkurzyła mnie paniusia hodoffczyni, akurat stałam obok podczas jej rozmowy z rodzinką, która zastanawia się nad wzięciem jakiegoś psa. Pytają się o jej rasę, no to oczywiście zachwala, bo mnie wcale nie zdziwiło i nie wzbudziło większych uczuć. Natomiast, gdy ludzie powiedzieli, że myślą też o adopcji psa ze schroniska, to ten babsztyl im takich głupot nagadał! Że psów ze schroniska to lepiej nie brać, bo są chore, nie wiadomo jaki mają charakter, co z nich będzie i ogólnie same problemy z tymi psami... I jeszcze mówiła to z taką odrazą! Wkurzyłam się, ja zawsze takim ludziom odpowiadam: jedyne dwa źródła , skąd powinno się brać psa, to dobra hodowla albo schronisko. A ze strony hodowców? Taka dyskryminacja! Nie bierzcie kundli ze schroniska, kupujcie nasze szczeniaki... Nie wiem czy to nie była hodowczynia basenji. Inna sytuacja, to już zasłyszana od innych właścicieli psów, i nie wzbudza moich negatywnych emocji, a jedynie śmiech. ;) Jest na naszym psim polu właścicielka beagla, który bardzo lubi piłeczki. Ma swoją i pani nie pozwala, by inny pies wziął tę piłkę do pyska, ani by jej beagle brał inną piłkę... bo to niehigieniczne! :D
  16. Bonsai

    Barf

    panbazyl i Balbina: obie macie po cześci rację. Z kamieniem nazębnym jest tak: niektóre psy mają większe predyspozycje do osadzania sie kamienia, inne mniejsze. To zależy od predyspozycji genetycznych w dużej mierze. Nie mniej jednak, sucha karma wcale nie pomaga w czystości zębów u psa - przy suchej karmie kamień osadza się dużo szybciej, niż gdyby pies jadł BARF. Czyli, jeśli pies z predyspozycją do odkładania się kamienia nazębnego, będzie jadł suchą karme - kamień mu się osiądzie bardzo szybko. Bedzie na BARFie - problem będzie dużo mniejszy albo żaden. Natomiast pies, który ma mniejsze predyspozycje do odkładania się kamienia nazębnego będzie na karmie - kamień nie będzie się tak szybko odkładał, choć pewnie go to kiedyś dopadnie. Na BARFie prawdopodobnie problemu by nie było przez całe życie psa.
  17. Jestem cały czas w kontakcie z pierwszym domkiem... Dzwoni córka, i stara się mnie przekonać. Wyraziłam swoją obawę co do niechęci jej mamy do psa, ale powiedziała mi, że już w zeszłym tygodniu po naszej wizycie jej mama kupiła mięso dla psa (bo mówiłam, co Dasti je), smakołyki i że ona tak marudzi, ale to taka osoba, że gdyby nie była przekonana, to by w ogóle nie było rozmowy. Że trudno jej było podjąć decyzję, bo poprzednim psem dużo się zajmowała, że jak był chory, to praktycznie z domu nie wychodziła i ja pielęgnowała, i prawie nie wyjeżdżała, bo nie było z kim zostawić psa, etc. Może to faktycznie typ osoby, który nie pokazuje uczuć, a dba mocno...? Że ich poprzedni jamnik bardzo dużo niszczył, poduszki, kanapy i nikomu nie przyszło na myśl, by ją gdzieś oddać. Że babcia traktuje psa jak członka rodziny (ciekawe jak traktuje członków rodziny, he, he... ;) ) Córka mówiła, że wychodziłaby na spacery, żeby się wyhasał, może ma jakąś wizję tego wszystkiego. Zobaczymy. Yumanji wraca dziś z urlopu, jest właśnie w drodze do Warszawy, może uda nam się dziś wieczorem wpaść do tego domku i niech ona swoim okiem oceni całą tę sytuację.
  18. [quote name='Justa']Chyba zacznę spacerować po Imielinie :p[/QUOTE] Raczej po Wydziale Prawa i Administracji i Szkole Głównej Handlowej. :)
  19. Jaki brak...! Jest tylu fajnych, że trudno się zdecydować na jednego! :eviltong:
  20. Dasti czuł się dobrze, ale przecież był z nami. Leżał sobie po prostu przy nas, trochę połaził, ale nie za dużo, choć jak juz chodził to w te zakazane miejsca. :diabloti: Nie wiem, to może pojadę tam z yumanji i niech ona oceni? Wtedy będzie komplet rodziny, więc ogląd może też będzie inny. A tymczasem Dasti przytulak. Lubi się przytulać do Pieguska, a Pieg to toleruje. ;) Spojrzy tylko czasem na mnie z miną "widzisz co ja muszę znosić?". :evil_lol: [img]http://img41.imageshack.us/img41/3561/img0330sgb.jpg[/img]
  21. [quote name='Nano']dystrybutorzy [url]http://barf.pl/gdzie-kupic/wielkopolskie/[/url][/QUOTE] Ostrów, z tego co mi wiadomo, jest już nieaktualny. Z tego powodu zawsze jak przyjeżdżam z W-wy, przywożę znajomej 10 kg żołądków.
  22. Jest w Poznaniu na pewno. W południowej Wielkopolsce niestety nie ma, z tego co się orientuję. Był kiedyś w Ostrowie Wlkp., ale kobieta zrezygnowała. Może będzie dostawca w Kaliszu, namawiam jedną osobę. Tzn. mówię o mięsie z Primexu teraz.
  23. Mocno trzymam kciuki !!!
  24. Trzeba zadzwonić do Marty... (mafik...) spróbuję się dziś do niej dodzwonić.
×
×
  • Create New...