Jump to content
Dogomania

lavinia

Members
  • Posts

    3263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lavinia

  1. dziewczyny - to bardzo pilne - Cekinek musi na dniach opuścić klinikę !!!!! Po pierwsze jest tam juz dłużej niż tydzień chyba i ja po prostu nie dam rady finansowo utrzymywać go dłużej, po drugie straszliwie się męczy w klatce, a nie ma możliwości go wypuszczać, bo niszczy. Widziałam go dziś - jęczy i płacze, jest nieszczęśliwy. koniecznie trzeba go zabrać, zresztą wetki bardzo o to proszą, a ja chcę mieć z tą lecznicą dobre układy, bo bez przerwy sa tam moje adopcyjne psy Proszę nie miejcie mi tego za złe, ale taka była nasza umowa - ja okreslałam od początku, że mogę Cekinowi podarować maksymalnie 10 dni w lecznicy, czyli 250 zł i tego dotrzymam, ale nie dłużej. Nie pamiętam od kiedy on jest w lecznicy... Proszę, skontaktujcie się z dr Małgosią, nr tel do lecznicy 22 642 77 55, ona jutro jest od 9 - 13, może coś poradzi z tymi znajomymi o których mówiła
  2. już jestem, byłam w lecznicy u dziewczynek, napiszę w ich wątku Z facetem umówiłam się na jutro,,,szczeniaki są i czekają zaraz sprawdzę bank Agata - air masz pw z kontem Viris masz pw zaraz wracam
  3. mniej więcej wiemy, co tam jeszcze może być......myślę o tej mopsi i yorczce...i o szczeniakach onka i o szczeniakach cocker - spaniela...nie wiadomo czy jeszcze są... to jest straszne, ale trzeba sobie po prostu powiedzieć - wszystkich nie uratujemy -
  4. dzięki Netti ja spać nie mogę z tego wszystkiego......
  5. netti, ale nie mamy jeszcze całej kasy...... będę negocjowała z facetem - jeśli będzie się burzył, to jedziemy dziś
  6. mam taki pomysł, żeby akcję przesunąć na jutro - pozwoli to nam nazbierać jeszcze trochę pieniędzy.. najbardziej boje się sytuacji, że my tam pojedziemy z kasą na buldożki, a okaże się, że jest tam jeszcze coś, równie biednego i nie będziemy miały możliwości pomocy..... porozmawiam z naszym "hodowcą" dziś rano - wprawdzie wczoraj , telefonicznie juz się z nim umówiłam na dziś, no ale w takiej hodowli jak moja, różne rzeczy się mogą zdarzyć prawda ? Więc jeden dzień różnicy nie powinien go wkurzyć zbytnio. czyli , gdyby facet się zgodził, to cała akcja przesuwa się o jeden dzień - odbiór szczeniąt do DT byłby jutro po południu. będę informowała na bieżąco i prosimy o dalszą pomoc
  7. możesz się jeszcze uśmiechnąć, dobra kobieto :loveu::loveu: ja też padłam wczoraj ale już jestem w gotowości bojowej
  8. tak, pani dzwoniła do mnie...ale jeśli Ty sie z nimi nie dogadujesz, to i ja się nie dogadam chyba....
  9. Oktawia, nie zaczynaj......:eviltong: idę spać......chyba.....
  10. Tosiu, on już tak nie chrapie jak kiedyś, bo miał operację podniebienia... przed operacją mógł spać na parterze i słychac było jego chrapanie na 2 piętrze, przy zamkniętych drzwiach :diabloti:
  11. dzięki Majqa, ja mam w domu dwie pomarszczone mordki, które mi zawsze przywracają dobry humor...jedna właśnie śpi pod moja nogą, a druga, a raczej drugi chrapie jak najęty na kocyku obok mnie.....;-)
  12. dzięki Lulka, bo już złapałam doła....cos delikatna się ostatnio robię...
  13. w tym konkretnym przypadku "rasowość" tych szczeniąt jest pod dużym znakiem zapytania. To są szczenięta z PSEUDOHODOWLI.
  14. ale tak właśnie jest - ja sama się nad tym zastanawiałam juz nie raz - gdy na dogo jest jakaś duża akcja, dramatyczna, gdzie trzeba się zjednoczyć i mocno sprężyć by uratować zwierzaki, to właśnie tak się dzieje - jednoczymy się i mobilizujemy i pomagamy. I nie ma co sie oszukiwać, że pomagamy zawsze i wszystkim - to po prostu nie jest możliwe.....
  15. GameBoy, widzisz, ja pomagam buldożkom...i nie chcę mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. Więc proszę, nie pisz o wypruwaniu żył, bo zabrzmiało to tak, jak gdybyś miała do nas tu żal, że tym maluchom się uda...... i powiem Ci jeszcze, że paradoksalnie łatwiej jest znależć dom tymczasowy dla dużej ilości psiaków, bo tak szeroko zakrojone akcje są po prostu bardziej widoczne na dogo i więcej ludzi sie nimi interesuje. To smutne, ale pojedyńczych psów szukających pomocy jest tu tysiące...i to jest taka codzienność na dogo..
  16. to teraz z innej strony; [b]pieniądze[/b] wpisuję tylko to, co fizycznie jest na koncie w tej chwili - nie liczę pieniędzy za bazarki, ani innych deklarowanych, a jeszcze nie zaksięgowanych. w tej chwili na koncie jest [b] 3 475. 81 zł [/b] z czego; 3000 zł to pożyczka od Danki, którą trzeba jak najszybciej zwrócić pozostałe wpłaty to; 40 zł od xmatrix 150 zł ( wprawdzie na Figę, ale jest na koncie ) od Joanny Ewy ( kto to ? Akucha ?, proszę się ujawnić :-)) 285 zł z allegro dzięki wielkie dla wszystkich, szczególnie dla Danki za szybki przelew i zaufanie jutro spodziewamy się wpłat z allegro ( różne zadeklarowane ), jeszcze z dogo, z bazarków i od znajomych. Jeśli ktoś jeszcze może nas wspomóc bazarkami, to bardzo prosimy - zobowiązałyśmy się zwrócić pożyczkę jak najszybciej, a to niemała suma.
  17. Viris, pierścionek sprzedany za 300 zł :loveu:
  18. Boże....kiedy to się skończy........ przetrwaj piesku......
  19. Viris, wysyłam Ci pw z namiarami
  20. Atlantyda - ale tu trzeba się cieszyć - pomyśl, że te sunie wkrótce juz będą miały swoje własne domy i nigdy juz nie będą rozmnażane - mnie taka myśl od razu poprawia humor :lol:
  21. dziewczyny, to super - dziękujemy bardzo - my teraz zabiegane jesteśmy okrutnie, ale ja jutro będę około 12 w lecznicy, może którąś z was spotkam :lol:
  22. Viris dostałam i juz odpowiadam.... z bazarku pierścionkowego jest 300 zł - dzięki, MARCHEWA !
  23. Enia, wielkie dzięki :loveu:
×
×
  • Create New...