Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Maxi, dziś bardziej jeszcze czuję, że cię przy mnie niem. Jestem chora a ty byłas takim wspaniałym opiekunek, zawsze cicho i blisko. Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś pamiętasz o mnie i wiesz, kim dla mnie byłaś. Kocham cię nadal maleńka - od 5 lat cię nie ma, ale wierzę, że jesteś blisko
  2. Trampusiu, cioteczka pamięta i zyczy wreszcie kochającego wspaniałego super domku już na zawsze. Żebyś miał tam swoje legowisko, pełną miseczkę i rączki do głasków - do końca życia. Może spełni się to zyczenie - bardzo prosimy Mikojału, zajrzyj do torby, może czeka tam gdzieś ten domek, może nie wyjąłeś, bo zapomniałeś a on jest. Zobacz raz jeszcze. Trampik obserwuje i bardzo, bardzo czeka. Był taki grzeczny.
  3. Sliczna panienko, szkoda że cię nie poznam, ale za to masz domek włąsny i nie będziesz musiała się stale przenosić. A młodzież - już w necie.
  4. Ja już wyżej pytałam, czy robić mu jakieś ogłoszenie w net bo w końcu nie wiem, czy już gdzies jest. Niestety zmogło mnie totalnie więc wybaczcie, jeśli czegoś nie doczytałam
  5. [URL]http://www.allegro.pl/item152739353_2_pieknie_2_miesieczne_szczenieta_prosza_o_dom.html[/URL] Już wstawiłam. Teraz wstawię jeszcze szczeniaki na: aaaby eurocity 4łapy kupsprzedaj. Tam gdzie nie jest szczeniak Wandul, to też zaraz wstawię (czyli aaaby, eurocity, kupsptrzedaj)
  6. Marchewa - zaraz wstawiam na allegro i portale - niestety potwornie się rozchorowałam, krążyło moim domownikom pogotowie po głowach. Dziś na chwilę zwlokłam się z łóżka po to aby powstawiać psiaki. Zaraz podam link.
  7. To jakaś masakra z ta ustawą. Na całym świecie dążą do poprawy bytu zwierząt (w każdym razie tak mi się wydaje, ale może to mrzonki) a u nas - wręcz przeciownie. Ciekawe czy on w ogólne czytał tą ustawę.
  8. Moniu, ja jestem dziś tak chora że czasem mam wrażenie że coś jest zupełnie ze mną nie tak. I wtedy brakuje Maxi, ona rozumiała stan chorobu i pomagała całą sobą. Maxiu - nigdy już nikt tak w pelni cię nie zastąpi
  9. Słuchajcie, jeśli sunia ma szansę na dom dajcie ją. Przecież u mnie ma tylko tymczas. Wtedy moge ewentualnie zabrać jednego z tych co zostały w Siedlcach. Byle pojechała do własnego domku. Przekonajcie Pana do suni, a do mnie innego można dać na tymczas. O domy chodzi.
  10. Oj, może mógłby tam pojechac któryś z tych 2 szczeniaków, które zostały u Pani. Miałby szanse kolejny psiak. Tylko ja nie wiem, które zostały, więc wstawcie foty tych 2 psiaków.
  11. Ja nie wiem dlaczego nikomu sie ten malec nie podoba. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img235.imageshack.us/img235/3143/kleks11bo6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/7066/kleks112tf8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img86.imageshack.us/img86/7318/kleks12pq5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL]
  12. A ja czekam na wieści czy sunieczka przyjedzie i kiedy. Pani nie zadzwoniła, ja czekałam, ale że miałam robotę to przegapiłam przywzoita godzine na telefonowanie (bo u mnie tajfun i tornado przez ten remont i chyba tak mi w Święta zostanie :placz: . Mała jeszcze dołoży swoje wariacje i będzie super.;)
  13. Celinko, prosze nie choruj, odpocznij, oszczędzaj się, nie rób żadnych głupiutkich numerów. My tu czuwamy i pilnujemy, żeby Ci się nic nie stało. I trzymamy kciuki, i życzymy zdrówka - i serdecznie pozdrawiamy!!! Bardzo, bardzo cieplutko!
  14. To jest ta moja sunia? Proszę, niech ją ktoś przechowa. Hallo - potrzebne wsparcie na 1 dobę.
  15. Jak mam w taki razie rozmawiać z Pania że na pewno odbiorę pieska. Bo przecież sama o niego pisałam. Mam nadzieje, że będzie mógł przyjechać, dajcie gwarancje jakie chcecie, podam na priva adres, telefon, a na miejsce odbioru psa stawię sie w 100%.
  16. Mam domek dla małego psiaka (dzwonił do mnie dzisiaj), około 60 km od Poznania. Mieszkanie w bloku, rodzinka z dziećmi, ale już większymi. Stracili swego psiaka - choroba, i wszyscu bardzo tęsknią za pieskiem. Wysyłam fotki parówek. W razie czego jako kontakt podac do Ciebie Moniko, gdyby Pani chciała ropzmawiać?
  17. To szkoda, a ja miałam w zasadzie prawie- wstepny domek dla psiaka samczyka małego, 60 km od Poznania. No nic, może jeszcze cos sie uda. Tylko co teraz z psiakami w Warszawie, gdzie sie podzieje malec. Piesek, czy suczka - obojetnie w zasadzie!
  18. :evil_lol: Wiem, ale ja juz zakładam sytuacje gdy tymczas sie przedłuzy, wole każdy wariant rozpatrzyć. Będę szukac super domu i może być tak że przez kilka m-cy nie znajdę. Wtedy młodziak może już nie być dzieckiem :lol:
  19. CXzy juz jest w necie wstawiony?
  20. Słuchajcie, jęsli bym mogła, prosiłabym o przywiezienie, gdyby jechała do Poznania - suczki. Nie wiem ile psiak posiedzi, jak długo potrwa szukanie domu, mam nie strylizowana suke (z uwagi na ciężką chorobę serca), więc gdyby był psiak większy miałabym problem. Jesli ta czarna sunia jest wolna - i mogłaby przyjechać do Poznania, byłabym szcześliwa. Wtedy nie martwiłabym się, kiedy ten dom znajdzie i czy nie będzie jazdy jak moja Lagunka dostanie cieczkę. Czekam na wieści.
  21. Oglądam kilka razy te fotki takie śliczne i sunia taka szczęsliwa. Wierzę że będzie dobrze. I to bardzo. Punieczko - trzymaj się dzielnie i ...grzecznie. To ja, usuwamy, aby teraz na inne biedy ludziska patrzyli.
  22. [quote name='tuxman']Ależ łabędziu przepiękny! Nie uciekaj - nie zostawiaj nas samych! :placz: Nikt niczego więcej od Ciebie nie oczekuje, nadto co już uczyniłaś (zresztą wszystkie "ciotki" również: czy to kinga, czy supergoga czy inne - przepraszam za krótką pamięc drogie dziewczyny i wszystkie pominięte tutaj). Biorąc siły na zamiary - zdziebko się przeliczyliśmy... Hosia na początku też była całkiem inna... chociaż nie - od początku dawała nam popisy i piruety. To my dawaliśmy jej "czas", którego niestety nie spożytkowaliśmy w sposób udany... Przenosiny Doroty i Julki do PL - do własnego domu - z założenia "słuszne" - takimi beze mnie się nie okazały. Nagle WSZYSTKO zwaliło się na głowę D. Jeszcze raz was proszę - więcej wyrozumiałości, dla Kobiety (wszak nimi same jesteście?), która ma na głowie świeżo wybudowany dom, brak pomocy ze strony tzw. "Rodziny", coraz-trudniejszą-córeczkę, nie ma męża pod ręką, oprócz tego ciążą na niej 4 konie (polecam zaopiekowanie się chociaż jednym KONIEM, wszystkim największym znawczyniom tematu adopcji... ekheeemmm... kotów), 5-ciu psów, i kociaka... Jeśli teraz - ktokolwiek nazwie to HISTERIĄ - albo w tak bezczelny sposób opisze, jak ostatnio PaulinkaT - to ja też wysiadam... Co to jest forum internetowe... :razz: Proponuję, aby informatyka i jednego z moderatorów forum Historycy.org nie pouczać... Po prostu - odpuszczamy sobie protekcjonalny ton. Pozdrawiam[/quote] Tuxman - nie licytujmy się. Nikt nikogo nie chce i nie chciał obrażać. Wielu z nas chciało poradzić, sama radziłam kilka postów wcześniej w sprawie wpakowania Hoski do kennela, bo dla mnie to jedyne wyjście. Co do koni - pracowałam sporo czasu z końmi, jako pracownik fizyczny. Wie, co to jest. Mnie akurat tego mówić nie trzeba. To ciężka praca - ale przy tym dla mnie najwspanialsza pod słońcem. Niestety już nieosiągalna. A zanim wszyscy pożremy się na maxa życzę Wam wszystkim spokoju, wycieszenia w atmosferze Świąt, więcej uśmiechu, mniej problemów (bo żeby nie było ich wcale - nie wierzę). Oby Nowy Rok przyniósł Wam to, czego wszyscy najbardziej sobie życzycie. Ja także znikam.
  23. Trzymam paluchy żeby tym razem to był dom dla Reksa.
  24. POtwierdzam zabranie na tymczas 1 szczeniaka - może byc trikolor, może byc inny, w zasadzie nie ma znaczenia. Mogę w piątek odebrać w Poznaniu - a jesli ja cos mówię, to kto mnie zna, wie, że nie rzucam słów na wiatr i nikogo nie wykiwam.
  25. To ja też dopiszę - wydaje mi się, tak jak pisze Paulina, że jeśli już, to kennel klatka może pomóc pokazać Hosce że robi cos nie tak. I zabezpieczy Twój dom przed jej zapędami. Zreszta pisałam juz wcześniej o tym kennelu. Transporter jest dobry, tylko on ma wadę, według mnie - ogranicza widoczność i pies ma mniejszy kontaklt ze środowiskiem. Nie wiem jak to wpłynie na psicę. Klatka kennelowa jest na pewno lkeosza - ale niestety jest droga. Nie moge Ci pozyczyć bo nie mam - nigdy nie miałam takiej klatki. Ale zobaczymy, czy kontener się sprawdzi. A swoją drogą kłopotów i psów sporo - i jeszcze decydowałas się wprowadzać w to Filipa - podziwiam, ja bym w takie nie ustawione stado nie wprowadziła starego, chorego psa.
×
×
  • Create New...