-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by supergoga
-
A ja dopiero teraz przeczytałam juz pół spiąc cały wątek i z miejsca sie obudziałm. Dziewczyny, jesteście ...WIELKIE - ale to małe słowo. Łatek miał tyle szczęścia w życiu. Na pewno teraz je wykorzysta na zapas. Jak zacznie sie jedzonko przyjmować, będzie już coraz lepiej. Moja Maxi miała chora wątrobę, bardzo złe wyniki, dostawała puszki Hepatic Suport. Pachniało tak, że TZ-owi kapała ślinka. Sunia czuła sie po nich dobrze. Drogie to, ale skuteczne. Postaram sie dołożyc do psiaka także. Chyba pójde siedzieć za długi. Pamiętajcie że już nie pale i papierosów już mi nie przynoście.:evil_lol: Łatek - ciotka z daleka trzyma paluchy całej rodziny.
-
[quote name='Roxana']Nie, no Celinko :lol: Twoje muszkieterki jak zwykle zabójcze :loveu: A Hektorek to już wogóle :loveu: Byłam dziś na pobraniu krewki i już się ostro denerwuję, bo od lat mam kłopoty z krzepliwością krwi i już dwa razy przez to miałam odkładaną operację. I dziś przy pobieraniu laborantka znowu miała kłopot bo jak zaczeła pobierać to nie można było zatrzymać :angryy: Już mnie ostrzegła, ze kiepsko to widzi :shake: Ja się chyba zastrzelę no :placz: Nie można odkładać w nieskonczoność tej operacji, bo ja już naprawdę z bólu nie mogę wytrzymać... A ile można łykać prochów przeciwbólowych, które i tak już praktycznie nie działają :-( I wszystko mam zapięte na ostani guzik, opieka dla dzieci i rodziców załatwiona w pracy wszystko ustawione i co? Wszystko na nic? Qrcze- ja nie chcę :placz: Wynik mam odebrac w sobotę to do tego czasu ja chyba sfiksuję kompletnie... Ale Ci Celinko topic zaśmiecam :oops:[/quote] Trzymaj się. Masz to co moja córka. Wycofali ja nawet z głupiej operacji mogdałów, bo krzepliwości za nic. I do tego jeszcze krwotoki w domu itp. Leżała tydzień na hematologii, w anemię od badań by wpadła, ale przyczyna nie znaleźli i migdały musi mieć nadal. Ale myślami jestesmy z Tobą i musi w końcu być dobrze. Trzeba mocno wierzyć. A my...wierzymy razem z Tobą. Więc rozumiem...Celinko, watek sie taki dość medyczny zrobił. ale wszyscy mamy czasem potrzebe napisania czegoś o sobie. Wsparcie takie ważne jest, wiem sama po tym co przeszłam przez te Święta i nadal przechodzę. A foty jamoli są rewelacyjne - oglądałabym codziennie.:lol:
-
Marchewa, kasa na Trampa poszła, jeśli nie pojada i nie trzeba wykupić to niech bęzie u Ciebie, może sie przyda, gdy znajdziemy tymczas. Mam nadzieje. Chciałabym tylko znaleźc taki dom i zabrać Trampika z azylu. A dalej cóz - chyba jednak przeniose sie trochę dalej, bo tu za duzo emocji jak na mnie. Tylko psów szkoda. ot co.
-
Foksi z Poznania - mała, grzeczna sunia ma swój własny domek
supergoga replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Oto nowe fotki naszych małych dziewczynek - już nie takich małych. No i nadal na kanapie - chyba ukochane miejsce w domu. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/282/nasze827zc3.jpg[/IMG][/URL] Prawda że pięknie i bezpiecznie wyglądają. -
Napisałam sms - zero odpowiedzi od Perfi. Czy to na pewno dobry numer
-
Amanita, Marchewa - ratunku. Jest szansa na uratowanie tego malca jamolka. Może ktos by pomógł, żeby jutro rano go zabrać. Popilotujcie proszę - on to juz tam wcale szans nie ma.
-
Dziewczyny, błagam niech ktos tego malca wyciągnie, przeciez to jakis koszmar. 6 m-cy dzieciak - do M... Może jeszcze rano dałoby rade go zabrać. Może Marchewa by dała radę - on szczeniak.
-
Czy ktos może dałby rade dzis jeszcze pojechać do azylu zabrać jamolka na tymczas. Jutro pojadą w ramach remanentu jak sądzę i wtedy już za póxno.
-
Jamnika zagryza, staruszka uspią, Atosa zagryzą. Bosko po prostu. Cud. remanent w żywym towarze.
-
A kto może pójść załatwić sprawę Trampa dziś - koniecznie. Chyba mało czasu do 15-tej. Mogłabym zaraz wysłać 100 zł na wstepne opłaty i coś na hotel na parę dni, żeby był czas cos zorganizować. Ale ktos na miejscu musi kase zanieść i to załatwić. Czy tylko dlatego że nie mamy jak tego zorganizować Tramp ma przegrać.
-
Jamnik dopiero oddany i nawet bez szansy na poszukanie domu. Nie chwytam tego. I w sumie 4 małe pieski musza wyjechać. A ile zostanie? Tramp i Tobi - czasowo? Dlaczego. Co się nagle stało. Nie ma tłoku?
-
Wyjaśnijcie mi proszę, ile było w azylu psów że musiały pojechać na zatracenie jeszcze w tym roku. Ja wiem o Trampie, Atosie i Filipku. Czy inne miały wątki, były fotki, żeby domków szukać. Bo ja nie wiem. Tobi leczony, więc nie liczę. Bywało więcej i nie jechało. Dlaczego. Komu na tym tak bardzo zależało. Przychodzą mi dziwne myśli do głowy. Ale cóż, skoro pojechały, skoro i tak brak wiedzy o wszystkich azylantach i nic nie jesteśmy w stanie zrobić, trudno. Prosze tylko o wiadomość, czy juz zajechały, to pousuwam żorłaki z ogłoszeń, bo nie ma sensu ich tam teraz trzymać - i tylko tak dalej. Bo już nzawet nie pytam o kolejne, chyba nie ma po co.
-
Przeciez nie ma aż takiego przepełnienia. Tobi zaraz po kuracji idzie na tymczas. Marchewa, nie masz już malców, może dasz rade Filipa lub Atosa, bo o Trampie nie mówię, na tymczas zabrać. Mój Tramp odejdzie i to już będzie koniec. Jego na pewno. Jasna cholera!!! Jestem chora, na moment wstałam - nie pomoge mu, nie potrafię, nie mam jak. WYBACZ! JESTEM ZEREM!!!
-
Malutki beżowy piesek Munio-wreszcie znalazł swój dom!!
supergoga replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Nikt nie może mu dac tymczasu - zima przed nim a on taki mikrusik. -
Jeśli jeszcze będę na chodzie, bo dzis tylko na chwile mam przepustke z łóżka na net - powstawiam Tobinka. A czy do pomieszczenia w którym jest Tobi będzie mógł wrócić Tramp. Ja się tak o niego martwię i brak domku mnie dopłuje strasznie.
-
Bąbel !Ma nowych kochających opiekunów!!! na stałe:))
supergoga replied to Formica's topic in Już w nowym domu
Biedny Bąbel, tak się stara byc grzeczny i kochany a musi szukac sobie domku. A ten Platon - mega rozrabiaka, chyba uslyszał, że tu mieszka na zawsze i ma takt i wyczucie w nosie. Może zacznij przy nim gadać, że mu domu poszukasz. może podsłucha. -
To super. Niestety ja mam kataklizm. Jutro prawdopodobnie idę do szpitala. Niestety - jakas poważna sprawa od piątku i nie dałam rady sama sobie poradzić. Zobaczymy co wyniknie jutro. Czy zostanę, czy wrócę, ale na dzis kiepsko ze mną. A z domku suni ciesze się bardzo. Aga by sobie może beze mnie poradziła, ale to jeszcze dziecko i i tak z chora matka ma urwanie głowy. Jak nie będę w necie, Aga mi powie, co słychać. Trzymam kciuki za psiaki i domki, a Wy - choc trochę za mnie, bo boje się strasznie.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
supergoga replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Meluniu - mam nadzieję, że razem z Maxi czuwacie nad nami i jesteście szczęśliwe. Wiem też że kiedyś się spotkamy. Życze ci spokoju i pamiętaj, że twoja Pańcia bardzo, bardzo cię kocha - cały czas. Pilnuj jej, żeby nic się Jej nie stało - to wspaniała, czuła osoba. Melusiu - do zobaczenia!