Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Psa można zabrać już i na trochę gdzies umieścić, ale dobrze byłoby załatwiać aby mogła wyjechać do domku - jeśli Tundra zgodzi się ją zabrać. Bo na długie hotelikowanie może zabraknąć kasy i co dalej? Napisałam sms do pixie, bo ona nie ma netu - ja już nie mogę pilotować dziś niczego, wychodze do pracy.
  2. Trzymaj się - ze swoją sunią też. Ja także uśpiłam moja Maxi - nie zniosłam widoku jej cierpienia. One na to nie zasługują. Ale wiem co czujesz, ja po 5 latach mam kulę w gardle. Co do Maxi - boję się bardzo, bo to dobrze nie wygląda. Czy ona nie ma jakiejś genetycznej wady wewnętrznej - straciłam kiedys jednego szczeniaka po 2 tygodniach walki. Odszedł sam. Mam jednak nadzieję, że Maxi wywalczy swoje życie. To jednak takie maleństwo - nawet nie bardzo pewnie jest jak badać. Idę do pracyu, będe nerwowa, bo nie mam dostępu do netu i nie wiem co z sunią będzie. Trzymam trzymam - wiem, że robicie co możecie. Reszta w rękach opatrzności.
  3. Nie wiem własnie, a może jednak ma? Romenko czy napisałaś do Tundry. Ja wysłąłam link do Pixie i do Pidzej. Do Tundry nie zdążyłam - fatalnie się czułam a miałam ciężki dzień w pracy i jeszcze z córką mam trochę zdrowotnych problemów. Mam nadzieję, że jak wrócę z pracy może będzie dobra wieść. Wszak czip i paszport można załatwić. Najlepiej gdyby ktoś skontaktował się z pixie tel. ona z Tundrą ma stały kontakt. Ponieważ ja nie będę w necie w dzień - dopiero po południu - wyślę ten telefon do Romenki na PM, czyli jak by ktoś chciał tą sprawę obgadać i sunię zaproponować - Romenka będzie miała ten telefon. Albo wyślę Ci Romenko na gg - wygodniej.
  4. To znaczy że ona nie ma szansy na ten wyjazd do Niemiec? Szkoda, miałam nadzieję, że ona się załapie. Jest w wielkiej potrzebie. Ale może jednak!!!
  5. Tak się martwię o Maxi - jak noc. Czy podniosły ja trochę te zabiegi wet. Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki i myśle o niej - tylko tyle mogę.
  6. Melbuniu, kombinuję, jak i dokąd cie wyciagnąć. Nawet na tymczas, byleś lata i upałów tam nie spędzała.
  7. Bardzo się martwię i bardzo się boję. Czyżby to dla mnie magiczne imię miało nie przynieść szczęścia suni. Jeśli by tak było - już nigdy nie będę chrzestną - bo może przynosze pecha. Ja już tak kocham Maxi, tak bardzo - juz ją tu widziałam, naprawdę. Jak jest u nas i razem szukamy superastego domu. Sunieczko, nie czas na ciebie jeszcze - moja Maxi nie poszukuje jeszcze towarzystwa. Żyj suniu, dopiero zaczynasz. Jak Wam pomóc? :-(
  8. Słuchajcie, całości nie czytam, ale Tundra ma dom w Niemczech dla suni wysterylizowanej niedużej. Będzie w tym tygodniu chyba zabierać psiaka. Może poikażcie sunię, może znajdzie dom. Nasza stara sunia pojechała w sobotę, już jest w domu. Umowa podpisana, sunia bezpieczna. Jeśli to by było wyjście - napiszcie do Pidzej pixie io Tundry. A ja na PM mogę zainteresowanej osobie dać telefon do Pixie - ona ma ograniczony dostęp do netu.
  9. Jeśli możesz i będzie plakacik, wyślij mi na emaila: [EMAIL="supergoga@wp.pl"]supergoga@wp.pl[/EMAIL] I napiszcie w jakich rejonach Poznania została znaleziona,. To ważne./
  10. I co z sunią. Jak moja maleńka.
  11. O boże, co się stało. Przecież była żywiołowa i ruchliwa, sama się pchała do cysia. To bardzo źle brzmi, że ma niską ciepłotę ciała i wiotczeje. Maksi - nie umieraj - kochanie. Ja widziałam cię już w Poznaniu, w domku na kanapie. Co za nieszczęście. Nie rozumiem co się tak nagle stało.
  12. [quote name='pixie']wlasciwie powinna sie nazywac Gwiazda...a zapomnialam jak po niemiecku jest Gwiazda...odlecial w niepamiec moj niemiecki ciekawe jak Pancia nowa ja nazwala..pewnie szybciutko sie zaprzyjazni ze wszystkimi czekamy na zdjecia Tundra, wiesz ze ten sms nie dotarl do dzis, a ja pomyslalam ze skoro w warszawie nie ma no to supergoga i poznan pewnie po drodze no i trzeba dzialac .... telepatia zadzialala i jak widac akcja w Poznaniu jak w szwajcarskim zegarku - nie dziwota, zawsze o Poznaniakach moja sp Babunia wyrazala sie z najwiekszym podziwem i glebokim szacunkiem, ze jak za cos sie wezma to zrealizuja jak tylko paleczke przekazalam Supergodze wiedzialam, ze nie moze byc inaczej, czip i paszport spod ziemi by wyciagnela, jak Pawla i Iwonke z lozek zawsze pamietac bede akcje borderki Ybotow, to na rowni z watkiem ratowania serwo moj ulubiony watek na dogo dla nowych dogomaniako te watki powinny byc przyklejone jako przyklad skutecznosci w beznadziejnych wydawaloby sie sytuacjach, o ile sprezymy sie, wszystko jest mozliwe, nawet to niemozliwe![/quote] Iwonka i Paweł chyba wybaczyli mi pobudkę - zwłaszcza Iwonka - w tak szczytnym celu. Ze łzami w oczach żegnali Sonię (Sunię) o imieniu Zonia, podobno teraz - bo była z nimi sporo lat. Ale zasłużyła na dobry dom, tym że była kochana, bezkonfliktowa, miła i taka ufna. Nadal nie moge uwierzyć że ona ma dom. I mam łzy w oczach gdy o tym pomyślę. Wykład zaczęłam 15 minut później, bo zamiast gadać, wysyłałam ostatnie sms-y, instrukcje, kontakty itp. Wszystkim wszystkim, któzy przyczynili sie do Sonikowego domku - wielkie dzięki i czapki z głów.
  13. Nie ważne, ważne żeby była zdrowa i żeby miała w życiu farta. Postaramy się o to. Taka drobinka musi mieć dobry domek (zresztą jak wszystkie), ale Maxi taka delikatna panieneczka. Ona jest taka mini że aż maksi :lol:
  14. To mogą być nerki, jasna bida - sama ciekawa jestem diagnozy.Moja suka choruje na nerki, ale nie popuszcza, ale USG ma kiepskie, i zapach brzydki ze skóry i z pyska. A co do rodzinnych tradycji tych osób - pewnie tak będzie jak piszesz. Oddadzą lub wywalą.
  15. Przepraszam, nie byłam w necie wczoraj zbyt długo - w końcu padłam. Zabka siedzi w boksie z psiakami - nie jest konfliktowa. Z tym, żeto niezwykle żywiołowa sunia - takie istne srebro. Wszędzie jej pełno. POproszę zaraz opiekunkę Żabci ze schroniska, niech napisze na wątku, co więcej wie o niej. Ja nie wiem wiele ponad to co napisałam - widziałam panienkę 2 razy. Wiem że Psotka jest spokojna, a Żabcia, wulkanik. Ale szczegóły - napisze Iwonka. Już jej wysyłam link.
  16. Ja dopiero tu weszłąm. Ale wstrętnym gatunkiem jest człowiek - wyrzucić przyjaciela. To się na nich zemści,wierzę że tak będzie. To ja też czekam na wyniki psiaka - mam nadzieję, że to nie jest nic super poważnego. Piękny jest.
  17. No tak, to się Opal zmartwi - a takie wczoraj snuła wizję,mrożące krew w moich zyłach, jak to Tsukiego nikt nie chce i ona musi, jako mamcia chrzestna, zabrać go do nas. I musiałby zostać na zawsze - jak dobrze, że jakiś domek się zaoferował. Maksi - nie martw się, ciotka czuwa w razie czego. ;)
  18. TUndra, wielkie, wielkie dzięki za Sonika. Ona jest magiczna. Mój TZ ją uwielbiał, mówił o niej - ślicxzny czarny szop. Iwona dostała juz po uszach za określenie - brzydka. Ona jest piękna, zresztą wstawiłam wyżej jej fotkę. Bardzo się ciesze, że ma własny dom i nie spędzi całego życia w schronisku. Miała szczęście. Tundra, Pixie - jeszcze raz ukłony, dzięki - choć to wszystko i tak za mało. Jestem szczęśliwa bardzo. Kolejna suczynka bezpieczna.
  19. Doszedł, nawet dwa razy ;) . Postaram się pooglaszać bazyla gdzie można, tylko napiszcie mi gdzie już ma ogłoszenia. Żeby nie dublować.
  20. Jak już da się zrobic fotki indywidualne psiaków to ciotka powstawia gdzie się da. Opal wgapia się w zdjęcie Tsukiego pełna zachwytu a opis jego zaborczości, pt.: po trupach rodzeństwa do cyca - wzbudził jej zachwyt. A największy zachwyt wzbudziła Zadziorka - moja córka nie widziała jej w czasach zaprzeszłych - łysolinkowych, więc nie chciała wierzyć w cud, który dokonaliście. Gratulacje. Buziaki dla całej rodzinki, a największe dla Maksi - maleńkiej. Cioteczka oddała jej swoje serduszko - i marzy o super kochającym domku dla niej.
  21. KaLOlina - czekam więc na ustalenie terminu spotkania z p. Mariolą bo jak rozumiem, jest teraz na urlopie i sprawa musi się przesunąć. Jak wróci - zaraz sie spotkamy i pogadamy. Mam nadzieję, że Murat wreszcie trafi do domku, a atmosfera zrobi się nieco mniej nerwowa. Spokojnie - dziewczyny - proszę. W nerwach nic nie zwojujemy. Wszystko się wyjaśni.
  22. Przeczytałam - super wieści. Mam nadzieję, że i z Sonikiem tak będzie.
  23. Hurrra, kochana Kluseczka w domku. Ja wiedziałam że gdzies taki domek jest dla Klusi - to super sunia. Tundra, ja do tych podziękowań się przyłaczam także. No i oczywiście za ;) pomoc dla Sunika - szopa pracza z Poznania - z ostatniej łapanki. Ja nie ukrywam, że był to dla mnie ciężki przypadek, urocza miła sunia 7 lat w schronisku - praktycznie bez szans. Tundra - błagam, choc jedno słówko - czy wszystko ok. Przepraszam Klusię za offa na jej wątku, może się na ciotke nie pogniewa - wszak poznała Sonika - po zapachu.
  24. Tak się martwię Melbą - coraz czarniej widze wszystko. Nie chcę aby musiała siedzieć w tym schronisku kolejne lato - upały w małej klatce, stęchła woda, brak spaceru, człowieka do kochania. Nie rozumiem - czy to tylko chodzi o wiek, przeciez ona nie jest stara a wygląda sporo młodziej. Ja naprawdę myślałam że to młoda suka. Melbo, ciotki pamiętają. Szukamy, naprawdę.
×
×
  • Create New...