Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Ma sporo ogłoszeń, w zasadzie na Polskę. Dowiem sie czyby sie nie przydały. I postaram sie uaktualnić opis. Wtedy ruszymy jeszcze raz z anonsami.
  2. Niestety nie dzwonił nikt. A sunia coraz fajniejsza.
  3. Rodowodowa amstaffa Orsa pilnie szuka nowego domu. Bardzo proszę o pomoc w poszukaniu jej miejsca. szkoda suni. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252383-Rodowodowa-amstafka-Orsa-musi-znale%C5%BA%C4%87-nowy-dom-Pomocy!?p=22055667#post22055667[/url] [IMG]http://i.imgur.com/KefGSQr.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/irlHq2m.jpg[/IMG]
  4. Nasza Fundacja dostała taka alarmujaca prosbe o pomoc. Bardzo proszę o pomoc w znalezieniu domu dla mojej 5,5 letniej suni amstafki, pies z rodowodem, wysterylizowana, wszystkie szczepienia posiada, czysta, zadbana. Pies ma lęk separacyjny który próbowaliśmy zwalczyć u behawiorystów, jak i klatką kennelową... nie działa, nie nadaje sie do życia w bloku. Nie możemy wyjść z domu gdyż rozwala nam sprzęty rtv i agd, demolka. Mam małe dziecko z którym musze wyjść na spacer... nie jestem w stanie czekać do wieczora aż mąż wróci z pracy. Proszę o kontakt i pomoc w znalezieniu dla niej nowego właściciela najlepiej z domem z ogrodem gdzie spożytkuje swoją energię. Sprawa pilna. Nie jest agresywna do psów, na koty szczeka, kocha dzieci i ludzi , jest bardzo ufna bo nie została nigdy skrzywdzona... Staramy się pomóc właścicielce oraz suni znaleźć nowy, odpowiedni dom. Kontakt wyłącznie: Agnieszka , Tel. 881-303-305. To Orsa [IMG]http://i.imgur.com/irlHq2m.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/8qzuPn4.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/C1MuWRA.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/rEeHzIa.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/KefGSQr.jpg[/IMG]
  5. Bardzo się cieszę!
  6. Trzymam kciuki za Jasieńke - wierzę, że będzie dobrze. Musi!!!
  7. Psotka uczestniczyła w sesji zdjęciowej do billboardu reklamowego w jednej z poznańskich galerii. Jest kochana, chodzi na smyczy. I za parę dni - sterylka sunia. Bazarek bardzo sie przyda. Wpłate poprosimy na konto: [B]Fundacja dla Zwierząt Animalia[/B] [B]Os. Stare Żegrze 167/16[/B] [B]61-249 Poznań[/B] [B]Konto bankowe:[/B] [B]Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I[/B] [B]53 1440 1286 0000 0000 0453 3704[/B] W tytule napisz prosze - bazarek dla Psotki. Bardzo dziekujemy
  8. Nie widze ogonka? Czy to Awuś?
  9. Bosz...cóz to? czyżby???
  10. Keks został znaleziony 12.03.2014 ok godz. 17 przy bloku na jednym z osiedli na poznańskich Ratajach. Błąkał się w tej okolicy już kilka dni. Nasza wolontariuszka przez 3 godziny oswajała psa, pilnując aby nie wszedł na jezdnię, z której w ostatniej chwili udało się go zgonić przed nadjeżdżającymi autami. Zanim przyjechało powiadomione schronisko – Keks miał już obrożę i spokojnie leżał w objęciach Agnieszki. Tym samym nie było już mowy o schronisku – Aga już nie oddała. Miły Pan ze schroniska pomógł zapakować Keksa do auta i psiak pojechał do psiego hotelu, gdzie czeka na dom. To młody pies, ma ok 2-3 lat, niestety nie ma chipa i nikt go nie szuka. Keks jest łagodny i spokojny, ale trochę wycofany. Już zaczyna podchodzić do człowieka, je z apetytem, ale potrzebuje czasu aby zaufać, doświadczonego domu – najlepiej z ogrodem i podwórkiem, ma wielkie strach przed smyczą – niestety nie chce na niej chodzić. Nie potrafi i widać że bardzo się boi. Ciepła buda jest dla niego doskonałym miejscem, tam czuje się bezpiecznie i chętnie przebywa. To piękny pies, wygląda jak mieszaniec owczarka collie z owczarkiem szetlandzkim i może border collie. Wykąpany i wyczesany – będzie wyglądał rewelacyjnie. Keks nie wszczyna awantur z psami, powoli zaczyna uczyć się psich zabaw. Szukamy dla Keksa domu z ogrodem – podwórkiem. Kogoś kto pokaże mu świat i okaże ludzkie serce. Pomóżcie nam szukać mu domu. Po wszystkim co musiał przeżyć - zasługuje na spokój i bezpieczeństwo.
  11. Yakuza urodził się w kwietniu 2013r. To jeszcze szczeniak, chociaż sporych gabarytów. Wesoły, chętny do zabawy, dogaduje się z innymi psami i bardzo lubi ludzi, wręcz uwielbia. Swój własny dom niestety niedawno stracił i teraz szuka dla siebie nowego miejsca na zawsze. Psiak ma książeczkę zdrowia, jest odrobaczony i ma aktualny komplet szczepień. Wymaga oczywiście jeszcze ułożenia – bo jako psi dzieciak dopiero się uczy dobrych manier. Ale to mądry olbrzym – i będzie dobrym przyjacielem w domu. Bardzo pilnie szukamy domu dla Yakuzy. Jego miłość do ludzi jest przeogromna - kocha całym sobą, nigdy na człowieka nie reaguje agresją, na wszystko pozwala. Głaskany i przytulany zamiera ze szczęścia. Z psimi samcami nie ma tragedii ale i miłości. Jest trochę szczekania. Młodziak jest pełen energii i radości życia. Mieszka w hotelu dla psów, ale bardzo potrzebuje domu - takiego dla siebie. Ma książeczkę zdrowia, szczepienia i potrafi chodzić na smyczy, chociaż jeszcze trzeba potrenować, aby nie był taki wyrywny. Ostatnio był nawet w dużym poznańskim markecie na sesji zdjęciowej i nie dał plamy. Pomóżcie nam poszukać mu kochającego domu - zawieziemy go, gdzie będzie trzeba. [IMG]http://i.imgur.com/I2iVkzg.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/r2skJ3u.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/F9NfCoA.jpg[/IMG] [IMG]http://i.imgur.com/iMd6LsV.jpg[/IMG] Yakuza z Noreczką, która już pojechała do domu [IMG]http://i.imgur.com/H7yh3VU.jpg[/IMG]
  12. Potwierdzam wpłatę na konto Fundacji z bazarku snuszkak - 62,50 zł.Bardzo dziękujemy!
  13. Właśnie wstawiłam bazarek dla suni - [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252095-Plecaki-torby-psie-kocie-gadzety-ksi%C4%85%C5%BCki-dla-Psotki-z-Animalii-do-06-04-Wejd%C5%BA?p=22019326#post22019326[/url] Zapraszam do udziału i podnoszenia!
  14. Miałam nadzieje, że jeszcze Akbar znajdzie dom, ale dobrze że dwa kolejne koty są w domu
  15. Ja niestety nie mam konta na FB - czy jest szansa na kilka fotek tu na jego wątku. Będę wdzięczna i ciepło pozdrawiam
  16. A ja dopiero doczytałam, że nasza Jasiunia chora była. Oj, sunieczko, nie zamartwiaj swojej pańci. Bo sama będzie musiała przejść na ryżyk z kurczakiem i marchewką wyłącznie a to jakby monodieta dla ludzia... Oby już było lepiej. Może rzeczywiście suchniołki przestały służyć Jasiowemu brzucholkowi. A to że linia śliczna to dobrze dla kręgosłupa. Widzę że muszę zaglądać często gęsto do Jasiuni i czasem paluszkiem pogrozić. Trzymajcie się Kobitki!!! i Pańciowie też.
  17. Nam tez jest źle. Wiem niestety w jakim stanie jest Elka - obwinia sie że nie dopilnowała, że to przez nią, że Rudzia miała z nią żyć kilkanaście lat a teraz jej nie ma. Nie można nikogo obwiniac, a najmniej siebie - zrobiliście dla suni naprawdę więcej niż wielu innych. Przyjechaliście pomóc szukać, wierząc że Rudzia usłyszy znany głos, ale widać taki los pisany. Nie usłyszała, albo jej strach był silniejszy. Smutno mi ogromnie, na dzisiaj była już ekipa do koczowania. na jutro też. Tak juz jest - jeden psiak odchodzi, inny - przychodzi. Właśnie wróciłam z córką do domu - ponad 2 godziny łapałyśmy psa w typie collie, chudego strasznie, który na oczach mojej Agi wpadłby pod auto. Na sedalin, ale i tak ciężko było. Wreszcie udało się Adze założyć mu pętle ze smyczy, mieliśmy go zanim przyjechało schronisko. Ale wtedy już go nie daliśmy - pojechał dio izabelka_70 do hotelu. Takiej sierści jak Rudzia, tylko jasny i większy. Może tak miało jakoś być. Przepraszam że piszę i tak może dziwnie to tłumaczę. Trzymajcie się i ja też przepraszam.
  18. Przed chwila był kolejny telefon. Była widziana przed 18.00 w tym lasku gdzie sie z p. Krzysztofem spotkaliśmy. KOło działek. Na widok ludzi zwiała w las. Wiemy o której tam sie pojawiła dzisiaj (rano i teraz niedawno). Jutro postaramy się w tych godzinach koczować, może uda nam sie jakiś harmonogram ustalić jej pojawiania. Ela poprosiła też osoby które teraz dzwoniły i zakup i wyłożenie jedzenia dla suni. Oby tylko nie ubiegała w stronę ulicy.
  19. Rozmawiałam z ludźmi mieszkającymi w pobliżu miejsca gdzie widywana była suczka. Niestety nie widzieli psicy. Ja mam działkę w tym samym miejscu co Ela - jak jedziemy zawsze obłazimy lasy i pytamy kto się tylko nawinie. Po sąsiednich wioskach także z Iza jeździłyśmy - raz nawet spotkaliśmy sie z Elą i p. Krzysztofem. Nie odpuścimy - będziemy szukać i rozklejać w miejsce zniszczonych nowe ogłoszenia. Naszej Migoty w te mrozy nie było 2 tygodnie.Znalazła się. Zgłodniała i pokazała sie ludziom. Oby i Rudzia sie pojawiła.
  20. Wszystkie okoliczne schroniska sprawdzone. Nie mam jej tam.
  21. Dzisiaj jeździlismy w okolicy w której sie zagubiła z nadzieją, że wróci, bo zgłodnieje. Tam jest jedzenie wyłozone. Wszędzie plakaty. My też rozdajemy ludziom. Niestety na razie cisza. Nie wiem czy jest u kogoś, czy nie pokazuje sie.
  22. Wróciłyśmy z izabelka_70 - niestety Rudzi nie było. Podoklejałyśmy miejsca gdzie jeszcze można było. Porozdawałam ulotki także takim panom spod knajpki z piwem, wspominając o kasie za złapanie i oddanie pieska. Oni mają rowery i często bardzo się starają. Raz nam pomogli złapac psa - pieniądz jest ponętny. Nikt z ludzi z którymi rozmawialiśmy - nie widział Rudzi. Jutro ciąg dalszy.
  23. W weekend wyrusza też nasza ekipa - my naprawdę robimy co można. Ela walczy jak lew aby odszukać Rudzię. Wiemy jak to się robimy. Szukaliśmy sporo psiaków, zaczynając od Bordi, jeśli ktoś jeszcze to sporo lat temu pamięta. Jutro spotykamy sie i ruszamy w rejon gdzie była widziana.
×
×
  • Create New...