Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Piotrus juz na anszej stronie. Nie wiem czy na allegro go dawać. Czy poczekamy?
  2. Wstawiam zdjęcia miejsca gdzie były maluszki i gdzie wchodziła mamusia. Oraz kartonu który miały przygotowany. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/17/dscn0008nz.jpg/][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/2335/dscn0008nz.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/191/dscn0009i.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/3957/dscn0009i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/593/dscn0010t.jpg/][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/9498/dscn0010t.jpg[/IMG][/URL]
  3. To jak nazywamy rudzielca? Bo nie wiem a chcę wstawic na stronę.
  4. Śliczne kociaki, chcemy im także pomóc, ale nawet odrobiny juz miejsca na tymczas nie mamy. Może ktos pomoże - chocby na trochę...
  5. [URL]http://allegro.pl/ziuziu-kociak-trojlapkowy-blaga-o-szanse-o-dom-i1815708152.html[/URL] Mały na allegro i na stronie Fundacji Animalia. Szukamy domku!
  6. Stasia umarła dzisiaj ok. 6.00 rano. W domu. Ostra niewydolność nerek i mięsnia sercowego. Nie dała rady. Przepraszam Was!!! Nie moge pisać na razie... rozpacz nie pozwala. Tak nam zależało, aby zyła...
  7. Coś cicho u Łani - Miłki. Czy spotkanie się powiodło. Moge zmieniać tytuł?
  8. No to teraz moge spokojnie zmienić tytuł wątku. Dziękujemy
  9. Mała po kolejnej nocy. Sygnalizuje że chce się załatwić, wtedy jest wystawiana z klatki. Poza tym cały czas ogranioczamy mocno ruch. Teraz w gabinecie na dziennym pobycie. Ponownie lekkie rozwolnienie, ale takie z którym wytrzymuje zanim nie stanie na trawce. Prosze trzymajcie co można - ona tyle przeszła, że ją podziwiam. Takie zaparcie w suni, taka wola życia...
  10. SkarpetKa - nawet o tym nie myśl. Nie masz zgody, wiesz przecież!!!
  11. Biedna Łatka, tak mi smutno. Niech ten gagatek szybko do domu wędruje. Przeproś Łatke od nas. Dziekuję Kasiu!
  12. Prozę o ciepłe myśli, kciuki. Wetki się zaparły, walczą, ale jest źle. Podejrzenie niewydolności serca. Coś z łapka - prawdoppodobnie uszkodzenie przy doznaniu urazu. Jelitka wyglądają ok, ale przyplątuje się cos innego. Stasia jest silna, ma ogromna wole życia, i to po prostu tak mnie wali z nóg. Jak się nie uda - nie wiem co zrobię... chyba na trochę przerwę. Jutro jak sunia przeżyje - w planach transfuzja od dawcy, wetki suni. Mała ma dziwne obrzęki, dzisiaj nie było gdzie wkłuć wenflonu. Nadal je, pije, ma biegunkę, ale jakąś bez tragedii. Ale te dodatkowe rzeczy niepokoją wetkę. dzwoniła przed chwilą - cały gabinet walczy o Stasię, skradła wszystkie serca. Ale czy da radę, mimo że tak bardzo chce żyć? Możemy tylko chyba przekazywać jej nasze siły i to co możemy....
  13. Biedulka nasza Ciekawie to nie wygląda
  14. Dzięki wielkie, oby...szkoda psiaka
  15. Kurcze nie wiedziałąm, że nie lubi kotow. Tam w Szamotułach były koty, ponoc niby gonił, ale jak kot stanął, to on tez i odpuścił. Myslałam, że tak będzie dobrze. Biedna Łatka - szukamy więc biegiem domu dla Ciapka, a może tymczasu?
  16. Właśnie nic nie wiem. Nie mam wieściog Pawła. Napiszę do Pani zainteresowanej.
  17. Zapytałam Pawła żeby sprawdził jak suka na koty. Czekam na odpowiedź. Może je lubi - oby.
  18. Myślę, że psiak ma szanse na domek. Jakos tak jest że kalekie zwierzaki ruszają więcej dobrych duszków. nasz ślepy zupełnie, niemłody i taki zupełnie zwykły Misioo ma super domek. Bez psów, jego pan jest jego przewodnikiem.
  19. Dorota, od kiedy małe można będzie mamie zabierać i szukac domów.
  20. Powodzenia suniu. Dziewczyny, nie wiem jak Wam dziękować i Panu który dał tymczasowy domek dla suni. To dzięki Wam miała szansę. Po prostu beczę jak bóbr....
  21. Przepraszam, że nie piszę często, wysyłałam dzisiaj do magdy sms - bo poza Stasia akurat teraz kocioł z fundacyjnymi psami i kotami i czasu brak. Stasia nadal na noc zabierana jest przeze mnie do domu, rano jedzie do lecznicy i tam siedzi do wieczora pod szczegółowa kontrolą. Na dzisiaj - zjadła troszke - musimy powoli wprowadzac jedzenie bo na samych kroplówkach odejdzie z zagłodzenia. Dzisiaj rano zrobiła sporą kupinke i siusiu - może to powoli świadczyć o drożności jelit, czyli o tym czego się bardzo obawialiśmy. Smutna, obolała, ale przytulasta bardzo. Niestety musi sie pomeczyć jeszcze jakiś czas - warto, aby żyć. Stan nadal poważny i za wcześnie na optymizm. To było potworne okaleczenie z martwicami, zapaleniem wewnątrz jamy brzusznej. O reszcie można będzie pisać póxniej - teraz - oby zaczęły zrastać się wewnętrzne szwy. Na razie rana sucha.
  22. Mały od wczorajszego wieczora u Kasi. Ciekawe czemy Kasia nie pisze, bo on za mały aby pożarł nam Kasię. Zauważyłam że Ciapek kocha mężczyzn. W aucie siedział mi na kolanach ale przodem do TZ-a za kierownicą i stale go pyskeim trącał, domagał się głasków. Kasi brata potraktował tak samo, była miłość od pierwszej chwili.
  23. NIkt się nie poddaje. Tak jak pisałam Stasia na stole. Wierzę wq moją wetke. Dałam jej na stół moja ciężko chora sukę której nikt nawet sterylizować nie chciał, z uwagi na choroby. Kasia ją cięła, nie bez przygód, ale suka zyje nadal. Jak Kasia powie, że nie widzi szansy dla suni, będę jej wierzyła. Teraz tnie malutką.
  24. Ciapek ;pilnie szuka nowego tymczasu. Bardzo pilnie. jest mały - przeciska sie pod ogrodzeniem na wybioeg dla koni. One nie znaja litości, Grozi mu śmierc od uderzenia końskiego kopyta. Proszę!!!
  25. Mała na stole, a rokowania są raczej złe. Zakażenie kałem który miała rozlany w brzusiu prawdopodobnie tak zainfekował jelita i jame brzuszną, że wszystko sie rozchodzi. Nasza wetka nie odpuszcza, ale to ostatni raz kiedy można otwierać tą sunię... nie wiem... co powiedzieć. Tak nam zależało.
×
×
  • Create New...