-
Posts
2458 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toska
-
Tweety , nawet się nie spodziewałam telefonów o kociaki po tak długim czasie kompletnej ciszy ..... ale ludziska dzwonią , więc będę pamiętać o Twojej kici -napisz mi tylko coś o niej , żebym cokolwiek mogła dzwoniącym powiedzieć !!! hmmm, może najpierw jednak wyprawię dziś moje slodkie dyndadło firankowe -ależ mi będzie smutnoooooooo :-(
-
:mad: no nareszcie dogomania mnie wpuściła za swoje progi , bo od rana nie mogłam się tu dostać :cool3: Zgodnie z Waszym słusznym zaleceniem sr.... czce żeśmy się nie dali :evil_lol: i już wczoraj wieczorem koopki były ok :lol: I dziś rano również bawiłam się w podglądacza :evil_lol: najgorszego gatunku:oops:, bo toaletowego , ale dzięki temu wiem , że i dziś jest wszystko w porządku -ufffff !!! no i mamy dla cioć niespodziankę :lol: Fredzio mój cudny:loveu: jedzie dziś wieczorem do swojego nowego domku -będzie mieszkał w Proszowicach - u rodzinki z 9-letnim chłopcem , który Fredzia wypatrzył w internecie i już się go nie może doczekać !!! A całkiem już późnym wieczorem przyjedzie pani z córką 8-letnią na wstępne zapoznanie z Elwiskiem !!! I Elwisek chyba już w piątek zostanie nowym mieszkańcem Kurdwanowa !!! ależ się podziało , co ? długo była cisza , a jak się dzieje teraz , to wszystko naraz :lol: i co ciociuchy na to ?
-
:crazyeye: o matko , jakie cudo :loveu::loveu::loveu:
-
dzień dobry :lol: odgarnęłam śnieg z klawiatury :evil_lol: i witam Was zimowo :lol: Nocka minęła spokojnie , ale byłoby mi za dobrze :razz:, więc rano odkryłam jakąś niezbyt piękna koopkę w kuwecie ... a potem przyłapałam Elwiska na gorącym uczynku -teraz on robi brzydkie koopska .... załamka .... zobaczymy , co będzie do wieczora , znając moje szczęście :cool3: , to wrócę do domu po pracy i pewnie bedziemy jechac do weta .... Po kocurku nie widać choróbska , bieganina była rano jak zawsze , ale do wieczora daleko ... :evil_lol: nie miała baba kłopotu , to se kociaki wzięła i już ma :evil_lol:
-
hmmm :razz: , jak tylko napisałam , że zaglądacie , to wszyscy uciekli :evil_lol: Chłopaki kociaki :kociak::kociak: samotność w garsonierze zniosły całkiem nieźle - po powrocie Ani krzyczały o jedzenie ile sił w płucach :evil_lol: Fredzio ma apetyt , je już normalne ilości , koopka była wieczorem całkiem niezła , więc mam nadzieję , że choróbsko zostało zduszone w zarodku :2gunfire: Nowym zajęciem Fredzia stało się teraz wspinanie po firance prawie do sufitu , dyndanie i rozglądanie się , czy aby widzę te popisy :evil_lol: . Jak podchodzę , żeby go zdjąć , to kurczowo trzyma się pazurami i na dodatek gryzie mnie po rękach -łobuziak rośnie z niego niezły :evil_lol: Dzwoniła do mnie pani w sprawie Elwiska już drugi raz .-inna -tamten domek się nie odzywa , więc rozumiem , że zrezygnował Jutro się umówimy na wizytę i "prelekcję" i zobaczymy , co będzie .... już nic nie piszę więcej , żeby nie zapeszyć .... ale kciuki , cioteńki miłe , na wszelki wypadek trzymajcie :lol: Kocurrry już śpią od dobrej godziny, a ja odrabiam wszelkie zaległości domowe , ale chyba też na mnie już pora - jutro , hmmm... dziś muszę przecież zarobić na te żwirki , żarełka itp. Dobranoc :sleep2:
-
dzień dobry :lol: już serwujemy najświeższe wiadomości :lol: Fredzio od wizyty u weta już nie wymiotował , nie robił koopki . Wczoraj jadł od rana , najpierw maleńko , a wieczorem już normalnie . Widać było po biedaku , że głodny jak wilk :evil_lol: ale trochę osłabiony , bo owszem , szalał z braciszkiem , ale zdecydowanie mniej niz zwykle . Nocka spokojna , przespana w całości . Dziś rano była kooopka , jeszcze nie zupełnie normalna , ale niezła :evil_lol: -robi się ze mnie powoli specjalista od kocich koooop :evil_lol:- trzeba poszerzać horyzonty , prawda ? Niestety chłopaki dziś same od 10.30 aż do 17.30 , mam nadzieję , że wszystko u nich ok :lol:
-
SOS SFORA w Krakowie zaczyna działać!!!!
Toska replied to SOS Sfora's topic in Fundacje i stowarzyszenia
hmmmm, tak sobie czytam i czytam ...... i tak sobie myślę .... po co ? po co kolejna organizacja ? po co kolejne lokale , prezesi , statuty...... SOS Sfora , jeśli piszesz tu na forum , że powstaje organizacja , to chyba można się spodziewać wielu , wielu różnych pytań , prawda ? a odpowiedź typu -przyjdzcie , to zobaczycie - jakoś mnie nie zadowala . Sposób udzielania odpowiedzi , przyznam szczerze , już mnie do Was zniechęcił :shake: -
:lol: dziękujemy za wszystkie rady , bo przecież ja psiara i z kociakami do tej pory nie miałam do czynienia - dobrze , że mam tu Was wszystkie do pomocy :loveu: ciociu Bianko :loveu:, uważaj na swoje serduszko !!!,a my numerów postaramy się więcej nie odwalać , zwłaszcza takich w środku nocy:evil_lol:
-
witam szarym , mokrawym świtem :lol: Bianko , noc w porządku , kociuchy spały snem kamiennym a ja jak mysz pod miotłą :evil_lol: , bo przecież prowadziłam nasłuch :evil_lol: Na śniadanie Fredzio dostał odrobinę kleiku ryżowego na wodzie z kropelką kurczaka z Gerbera .Apetyt mu dopisuje , dalej błądzi po kuchni , czy nie ma coś jeszcze ...... ale poczekam , co się będzie działo , czy nie będzie wymiotował . Widać , że czuje się lepiej , biega z Elwisem , skacze , jak zawsze :evil_lol: dzięki , że mnie pogoniłyście wczoraj do weta , bo pewnie do teraz infekcja by się znacznie rozwinęła , a kociuch by się męczył :lol: Mam nadzieję , że będzie dobrze !!!
-
no to już jesteśmy w domu :lol: Fredzio wybadany , wymacany , wyoglądany na dziesiątą stronę , osłuchany , zważony [ 1,25 kg :crazyeye:] nie ma gorączki , nie odwodniony , w brzuszku rewolucja :roll: to jakaś infekcja ,same jej początki , dobrze , że szybko przyjechaliśmy dostał kocurrrr dwa zastrzyki , powinno być ok.... przy zastrzykach ani nie pisnął , choć wet mówił , że go zaboli i przygotowaliśmy się na walkę :evil_lol: -dzielny chłopak z naszego Fredziunia :loveu: dopiero w samochodzie w powrotnej drodze gromkim głosem się poużalał , ale miał pełne prawo ;) głodówka zalecona jeszcze i obserwacja oczywiście też . Elwis :kociak: wciągnął kolację , Freduś :kociak: niestety na głodzie - poszli do koszyczka spać :sleep2::kociak::kociak: . I ja się kładę , bo przecież rano o spacer upomną się Tosia i Tofcio i nie ma zmiłuj i trzeba :painting: mam nadzieję , że noc będzie spokojna i Fredzio obudzi się zdrowy i rześki !!! dobranoc wszystkim :sleeping::sleep:
-
już wszystko piszę Cioteczko czym wymiotuje ?? Jaka kupka tzn kolor sam kał czy domieszka śluzu i krwi?? Ile razy luźna kupka była?? Bardzo śmierdząca?? Apetyt ma ?? Wodę pije normalnie?? Jak z aktywnością?? Nos i uszka ciepłe czy gorące?? Brzuszek normalny czy napięty?? Jak rodzeństwo ?? Jakaś zmiana jedzenia?? Jakiś pokarmowy bonus?? Zjedzony śmieć?? zwymiotował część śniadania kupka luźna sam kał , chyba już z 5 razy śmierdząca owszem nie je , bo mu nie daję -pił mleko około 13 -jeszcze wtedy było ok wodę wypił , ale potem zwymiotował nos i uszka jak zwykle brzuszek normalny nie napięty Elwis zdrowy , choć jedli to samo zmian jedzenia nie było -dałam im saszetkę Whiskasa o 8 rano i Fredzio ją zwrócił popołudniu . Teraz śpią obaj , gonili razem , choć Fredzio ciut spokojniejszy był . Dałyśmy mu z koleżanką odrobinę węgla -podobno można
-
dobry wieczór ! wieści dobrych nie mam -domek chętny był bardzo , ale po rozmowie "uświadamiającej":evil_lol: niestety się nie odzywa :shake: może to i dobrze , bo zaoszczędzi mnie i kociakowi niespodzianek typu zwrot za kilka dni :cool3:, bo coś tam...... Kociuch Fredzio dziś zrobił brzydką kooopkę już dwa razy i nie wiem , co o tym myśleć ....jedzą z Elwiskiem to samo , a jemu nic nie jest . ale forma obydwu doskonała , więc obserwuję Fredzia , co będzie dalej . a co się podaje kociakom na lekką biegunkę ? przegłodzić łobuza , czy sam kleik ryżowy dać ? Porobiłam dziś trochę zdjęć , ale byle jakim aparatem i nie wiem , co z tego wyjdzie .Ania obrobi i zobaczymy , czy coś się tu nada do pokazania .
-
wystraszony Oscarek po prawie 8 latach w schronisku ma dom!!! :)
Toska replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Oskarku , cały czas o tobie pamiętam i myślę , skąd by ten domek......