No dla mnie ten basset też jest fenomenem!! On czasem całą noc siedzi sam :o , jak państwo na imprezkę lecą, i jest cisza. Poprostu oaza spokoju(lezy na łóżeczku, wieża gra, albo tv nastawią na jakąs godzinkę). Dla mnie to abstrakcja, bo mój bokser tak wył (że az sąsiedzi dzwonili telefonem do mnie żeby go na chwile uciszyć i zająć słuchaniem sygnału telefonu :o ) że nie wiedziałam co zrobić. Dla mnie lekarstwem na to był drugi pies. Od tego czasu jest spokój.
A bassecik przesiaduje sam i jest cisza, złoty chłopak naprawdę!