-
Posts
1022 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewkaa
-
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
Ewkaa replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
On jest śliczny i nie żaden mieszaniec :wink: tylko bokserek bokseropodobny. niech ktoś napisze co z nim? Czy ktos pyta o niego? A może go na allegro dac...... A tak w ogóle to on jest piękny, taki mix, ma coś nawet z buldoga amerykańskiego..... Awangardowy psiak....... Piszcie co u niego.... -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
Ewkaa replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hej co z psiakami!!!! Znalazło któreś domek! Jak sie ma boksiu? -
Modzik dzięki :wink: Masz racje tak lepiej oglądać moje "dzieciaczki" Agga Moira (pręgusek) ma trzy latka, wyratowana od maleństwa a Imbir nie wiem ile ma, jest ze schroniska. Dają mu jakieś 7 latek, ale zachowanie jak szczeniak.
-
Co by ci tu powiedzieć na wstępie ....Witaj w klubie :wink: bokseromaniaków
-
I kolejna seria komicznych zdjęć z bokserkami w roli głownej: Walka o piłeczkę [img]http://img400.imageshack.us/img400/4250/obraz0036fl5hk.png[/img] Dawaj kółeczko ...... [img]http://img400.imageshack.us/img400/3115/obraz0177ni4vo.png[/img] Języczek [img]http://img400.imageshack.us/img400/4543/obraz0378ra8ew.png[/img] Imbir pokaż dogomaniakom język :P [img]http://img400.imageshack.us/img400/1421/obraz0843rc6sg.png[/img] Obudzona..... [img]http://img400.imageshack.us/img400/8941/obraz0638io6ck.png[/img] [b][i]ZDECYDOWANIE LEPIEJ TAK OGLĄDAĆ ZDJECIA ;) - MODZIK :) [/i][/b] 8)
-
Właśnie a co z programami unijnymi jak pisze Irma? U nas ktoreś schronisko skorzystało z takich pieniędzy? Może jest szansa??
-
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
Ewkaa replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz rodzice muszą znależć dom!!! Boksiu kochany..... :angel: -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
Ewkaa replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hop do góry psiaki bo nigdy domku nie znajdziecie..... :angel: -
Argos-odszedl Za Teczowy Most [']['][']
Ewkaa replied to Ulka18's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hop do góry piękności....... :angel: -
Boksery to nie są z natury bojaźliwe psy, ale łatwo w nich zaszczepić lęk, który może w późniejszym wieku przerodzić się w agresję. Na moją 10 tyg bokserkę rzuciły się dwa skundlone Onki. udało nam się psy powstrzymać ale sunia dyla dała...(nie wiedziałam, ze takie dzidziusie mają taki napęd :roll: ) Po tym incydencie bardzo długo bala się psów. Aż nagle po 2 latach chyba jej coś się pomerdało i teraz pała wielką nienawiścią do tych psów. Atakuje przy każdej okazji :o Chyba ma gdzieś w łebku zakodowane z przeszłości. Inna bokserka, którą miałam, była bita przez ludzi, sami spowodowali iż bała się psów i ludzi. A to ze psy się na ringu chcą tłuc(ludzie czasem sami to prowokują bo się wtedy psy ładnie ustawiają, sama byłam tego świadkiem :o ).....A pokazcie mi na którym ringu jest spokój. Dla psów wystawa to stresujące chwile, mnóstwo ludzi, psów, nowych zapachów......
-
Heh Imbir nie jest mlodziutkim psem, dają mu 7-8 lat ale zachowanie jak szczeniak ;) Zawsze podobały mi się białe bokserki. Fajna ta fuga :wink:
-
Niestety Imbir podkrada(zjadł panu rolady, naleśniki, ciasto...) :wink: , umie drzwi sobie otwierać (pieknie skacze na klamke)...... ale to są rzeczy z jego przeszłości. Nie znamy jego historii ale po takich akcjach poznajemy co to za gagatek :roll:
-
Ja przestałam liczyć ile piłek już "zjedli", część znajduje pod balkonem albo za łóżkiem :roll: Ale częściej wykrada ze stołu obiad jak nie zauważe :wink:
-
Imbir (wzięty ze schroniska 3 miesiace temu) [img]http://img168.imageshack.us/img168/8128/mojapieczka4ns.jpg[/img] Moira śpi.... [img]http://img168.imageshack.us/img168/3730/sweetdreams9ce.jpg[/img] [img]http://img168.imageshack.us/img168/5923/thatmustbelove3cm.jpg[/img] [img]http://img168.imageshack.us/img168/1959/imbirmoira5qt.jpg[/img]
-
Cimi ale numer......tego boksia też dzisiaj fotografowałam , mam kilka jego zdjęć :) Poprostu całuśny.....ok ide się uczyć wklejać te zdjęcia.... :roll: Oto moje latające psy [img]http://img168.imageshack.us/img168/8728/flyingboxer4wr.jpg[/img]
-
piękne ten zdjęcia boksiów....jak się tylko naucze wklejac dorzuce jeszcze moje :roll:
-
Owszem rodowodowe przypadki ale tak jak napisałaś...nie do końca jest to zdrowe (dla psa)
-
Moje boksery zostają w klatce (najczęściej max 5 h) Są nauczone. Klatka jest zawsze otwarta, mają tam wyro i zabawki. Nawet w ciągu dnia nie chcą leżeć na kanapie a ida do klatki. Kiedy wychodzimy to na komende " do klatki" grzecznie idą. A czemu klatka....próbowałam wszystkiego, 12 lat zycia z psami, 4 boksery.......demolki kazdego dnia.....ale czasem cudem psy sobie krzywdy nie zrobiły (kiedy potłukły wszystkie wazony...i wszedzie szkło było) Klatka nie kojarzy im się z niczym negatywnym, gdyby tak było unikałyby jej. A moze sa też spokojniejsze bo we dwójke siedzą.
-
Ja znam boksery rodowodowe, których waga waha się między 40 a 50 kg, są pieknie atletycznie zbudowane. Ale 37 kg u jeszcze szczeniaka :o :o :o Jakby mi ktoś powiedział, że to fila albo mastif to bym jakos nie dziwila sie. Jak dla mnie twój bokser Palce miał molosowatych przodków chyba, na twoim miejscu nie cieszyłabym się za bardzo, pamietaj o sercu psa. To duże obciązenie dla niego, duża masa, a jak dojdzie do tego duzo intensywnego wysiłku. Ale z chęcia bym zobaczyła tega giganta, popros moze ktoś pomoże ci wstawić fotki!
-
No to mi się az wstyd przyznać do moich psów :o Sunia jest malutka mimo 3 lat...wazy niecałe 20 kg (zawsze w sklepie wciskają mi karme dla szczeniaka :o ) A boksiu ze schroniska ma 58 cm w kłebie i wazy 28 kg (3 miesiące temu az 19-20 wazył)
-
Dziwne, bo ja spotkałam się z takimi pogłoskami, natomiast nikt ze znajomych nie miał tych problemów z wysterylizowaną suką. Prawda zawsze lezy pośrodku. A szczerze to żałuję, że nie wysterylizowałam mojej pierwszej bokserki wczesnie, ropomacicze to nic miłego a i sterylizacja ponad 10 letniej suki jest trudniejsza (rekonwalescencja) Moja suka jest wysterylizowana i jest okazem zdrowia, jesli kiedyś będę miała znowu suke, też ją wysterylizuję. Nie przejawiam ambicji pseudohodowlano- finansowych (psy ze schroniska, bez papierów)
-
Kiedy moja pierwsza bokserka miała cieczkę, przeżywałam piekło!! z sąsiadami! Większość miała psy niestety. Jako nastolatka wysłuchiwałam, że jestem problemem z moją sunia i mam ją do lasu wywozić na spacerki, bo oni psów nie moga puszczać. Kilka razy doszło do szarpaniny, broniłam się przed napastliwymi psami, których ludzie nie łapali. Któregoś razu sąsiadka wzieła kija i chciała mnie zdzielić po głowie bo odganiałam noga jej psa (takiego upierdliwca jeszcze nikt nie widział). Od tamtego momentu wypowiedziałam wojnę i mialam spokój. Suki nie spuszczałam nigdy, chyba że daleko od domu, ona w czasie cieczki atakowała psy, nigdy ale to nigdy mi nie uciekła (a ponoć suki w czasie cieczki czasem uciekną)- może mialo to związek z jej przezyciami u pierwszego właściciela. W wieku 9 lat musiałam ją wysterylizowac bo miała ropomacicze. Od 3 lat mam suńke kolejną.Nie ma papierów, wyratowana psina, która jest "pseudobokserem" :roll: Po 1 cieczce wysterylizowałam. I mam spokój. Nie planowałam żadnego miotu, wiem jak poprzednia suka się męczyła, kiedy chodziła w majtach (a krawiła że o jezu). Nie jest to mój egoizm ani wygodnictwo, ale wolę uniknąć przypadkowej ucieczki suńki i ciąży a co za tym idzie kolejnego pokolenia niechcianych szczeniat. Miałam na tyle ciężko (tak mi się wydawalo na początku), że jak dostała cieczkę to w domu od tygodnia mielismy starego boksera ze schroniska. Balismy się jak my będziemy psy oddzielac, co się okazało pies zupełnie ignorował młodą, a na dworze przepędzał psy więc miałam super pomoc. Teraz mam znowu psa ze schroniska ale problem cieczek znikł, sunia cieszy się świetnym zdrowiem i oby tak dalej. A uwagi "życzliwych" ludzi, że mam fajną parkę i mogłabym zarobić na szczeniakach :o wsadziłam sobie głeboko :evil: A co do sterylizacji. Osobiście dziwię się ludziom. Kierują sie teorią, ze suka raz powinna miec młode......Cóż, jak widze te panie z pseudo amstaffami bez papierów czy bokserami(dałam te dwa przykłady bo te rasy są ostatnio bardzo modne u nas) , które bronią praw matczynych swoich suk hm.....nóż mi się w kieszeni otwiera. Po cholere zapełniać schroniska psami, i tak sa przepełnione. Lepiej wysterylizowac sukę niż usypiać 10 szczeniąt w miocie!
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Ewkaa replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
A ja qpek nie zbieram :wink: Nauczyłam psy (nowy szybko skapował) że siku w biegu mozna zrobić na trawce ale qpka never. Mieszkam 2 min spacerkiem od pól , trochę dalej mały lasek. Dopiero tam puszczam psy i mogą robić. nawet kiedy maja problem żołądkowy nie chcą zrobić pod blokiem, zakodowały że nie wolno. NIestety są ludzie, którzy puszczają psy pod blokami a te srają. Cóż oberwało mi się kilka razy, że to moich psów dzieło zniszczenia! A w tej kwesti nie pozwole sobie na takie zachowania bo ja pilnuje psów. Ale jak już mówiłam każda duża qpka nalezy do mojego psa-- teoria nawiedzonych sąsiadów. :roll: W naszym otoczeniu to nie qpki są problemem a właściciele wyczesujący swe długowłose psy na łąkach. Nie robia tego na uboczu ale na środku ścieżki, rozrzucają wszędzie. Czasem psy to w pysku przynoszą, jak do patyczka czy piłki się przyczepią te kłaki. Jak wiatr zawieje lata to wszędzie i nie da się po dobroci poprosić. -
KUBUŚ - Pobity, głodzony, spętany z poderżniętym gardłem
Ewkaa replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam i :bigcry: :bigcry: :bigcry: jak bóbr. Cieszę się, że piesek znalazł dom ale to co mu ludzie wyrządzili..... :o nie umiem ująć słowami. Razem z moimi boksiami trzymamy kciuki za nowe życie Kubusia!!!!!!!! -
W zeszłym roku w Zabrzu też sporo tego było. A najlepszy widok jest....duzy van a w środku mix ras-- pamiętam jak dziś bokserek, spaniele 2, 3 jamniczki, i kilka bliżej nie sprecyzowanych ras na moje oko. Oczywiście pan mi wmawiał, że ma tak dużą hodowlę i zyje ze sprzedazy psów :o Czasem serce się człowiekowi kroi kiedy widzi takie maluszki na słońcu, w klatkach lub pudłach, bagażnikach.... Niestety ten proceder będzie trwał nadal. A wydaje mi się że nawet ZK nic nie zrobi, przecież oni nie wystawiają psów na sprzedaż na terenie wystawy, tylko przed. A przed wejściem na wystawę to chyba każdy może stanąc i sprzedawać- nawet pchły na wagę! Aj i własnie sobie przypomniałam jednego psa :( Pan stał na chodniku a pies (około roczny labrador biszkoptowy) siedział na gazecie :( , był smutny i przygaszony. pan chciał sprzedac psa. Qrde gdyby nie resztka zdrowego rozsądku kupiłabym tego psa........Ja poprostu przestałam bywac na wystawach bo mi się smutno robi jak widze te psiaki i w jakich są warunkach. Dopóki ludzie będa mieli takie przedmiotowe podejście do zwierząt to chyba nic sie nie zmieni.