Jump to content
Dogomania

BORA

Members
  • Posts

    976
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BORA

  1. [quote name='Neris']Chciałabym bardzo serdecznie podziękować Borze za pomoc którą nam okazała. Dzięki niej Sarunia jest już bezpieczna. [/quote] Nie ma za co :oops: Na razie tylko w taki sposób mogę pomagać, więc jak mogę to pomagam ;)
  2. BORA

    Bora i Tora ;-)

    [quote name='Behemot']Eeee, to Ty masz dobrze... Ja chyba zacznę leczyć Sonię na ADHD :cool3:[/quote] :-D Nie wiem jak wy, ale ja i Tora trochę do siebie nie pasujemy :roll: Tora może nie jest aż tak aktywna jak Sonia, ale jednak jest i behawioryta zauważył, że strasznie się różnimy, bo ja jestem spokojną osóbką :cool1: Nie lubię szaleństw,długie spacerki lubię od czasu do czasu, ale trudno jakoś muszę się poświęcić dla psa. Takie te nasze kundelki już są nieprzewidywalne, nie wiadomo co z nich wyrośnie :evil_lol:
  3. Nie odbierałam dzisiaj bo wrzuciłam telefon do torby i miałam głos wyłączony :oops: Dopiero jak wróciłam do domu to przeczytałam smsa ;) Niestety w tym tygodniu musiałam zostać w Białymstoku, mam parę spraw do załatwienia, ale wracam za tydzień. W piątek miałam też telefon w sprawie suczki z Kielc, ale nie wiem, z którego wątku. Obiecałam, że jak nikt wcześniej jej nie weźmie to my zabierzemy do Krakowa. Może udałoby się zabrać 2 pieski na raz :razz: Ciekawe co na to mój TZ :evil_lol: My i 3 psy :lol:
  4. justynia może za dużo ją czeszesz :evil_lol: całą sierść jej wyczeszesz :eviltong:
  5. BORA

    Bora i Tora ;-)

    Nigdy nie sprawdzałam ile ona śpi po spacerku :razz: Ale ona dużo w dzień śpi ;) Trochę pośpi, obudzi się, znowu pośpi, ogólnie w domu nie jest aktywna :evil_lol:
  6. BORA

    Bora i Tora ;-)

    Wiecie co Tora sobie zrobiła? :mad: Zaczęła sobie lizać sutka albo go lekko gryźć, nie wiem co jej się tam działo, ale tak sobie pięknie nalizała, że się porobiły strupki, zrobił się czerwony i spuchł tak, że był 3 razy większy niż inne :roll: Pojechaliśmy do weterynarza i się okazało, że coś tam jej się zrobiło i teraz mamy smarować jakąś maścią i pilnować, żeby nie lizała, bo może tak się załatwić, że będzie trzeba wyciąć :crazyeye: Ostatnio Tora znowu zaczęła częściej sikać i czasami nie wytrzymuje, idziemy zbadać mocz chyba we wtorek :shake:
  7. Dopiero dzisiaj mam dostęp do internetu. A ja jak odebrałam Sarę w Radomiu to mnie polizała po ręce :loveu: To naprawdę miła sunia i powinna mieć super domek, na pewno gdzieś taki na nią czeka ;) Sara była naprawdę grzeczna w samochodzie :lol: Wzięłam ją na ręcę przed samochodem, wsiadłyśmy i tak siedziała na kolanach całą drogę. Chciałam ją posadzić na ziemi, żeby się położyła (moja Tora tam śpi czasami jak tył zajęty), a ona nie chciała, tak się wtulała we mnie jak chciałam ją postawić, więc została na kolankach. Całą drogę wyglądała przez okno, w ogóle się nie bała, czasami wstawała na moich kolanach, zeby popatrzeć przez przednią szybę, ale wtedy zasłaniała lusterko kierwcy :evil_lol: więc musiałam ją wtedy posadzić :lol: W Warszawie ulicę znaleźliśmy bez problemu, ale znaleźć później kogoś na takiej wielkiej ulicy nie jest łatwo jak się jej nie zna :oops: Ale jakoś w końcu dziewczyny nas znalazły :cool3: Niestety nie zrobiłam żadnych zdjęć :cool1:
  8. BORA

    Bora i Tora ;-)

    [quote name='zaba14'] zdjęcia nowe by się przydały :cool3:[/quote] :oops: No trochę zaniedbałam galerię, ale z powodu treningów z Torą ;) Postaram się niedługo zrobić jakieś nowe zdjęcia :lol:
  9. Już się dogadałyśmy ;) A w Radomiu parking przy McDonald przy stacji JET ;) ( po drugiej stronie też jest McDonald, ale inna stacja). Będziemy z czarnym psem :cool3:
  10. BORA

    Bora i Tora ;-)

    Nie chcę zapeszać, trzymajcie kciuki, aby wszystko dobrze się skończyło :kciuki: Jest poprawa w zachowaniu Tory, określiłabym ją na 25%. Dopiero tydzień minął. Jeżeli dalej będzie szło tak jak do tej pory to będzię raczej dobrze. Myślę, że po około miesiącu powinno być już zupełnie dobrze (żeby tylko nie zapeszyć :roll: ) Tora dzięki codziennej porcji biegania jest dużo spokojniejsza. Czasami po moim wyjściu delikatnie popiskuje, jak normalny pies, który tęskni, ale trwa to kilka sekund. Raz wyszliśmy na 50 minut, troche popiszczała, kilka razy szczeknęła, kilka razy zawyła, ale sama umiała przestać i się uspokoić, a nie jak wcześniej bez chwily ciszy, sama się nakręcała na wycie... Tęsknię za normalnym powrotem do domu, bez nerwów czy pies nie wył, czy zaraz sąsiedzi nie przyjdą...może się niedługo doczekam. Aha Tora po moim wyjściu jest nagrywana ukrytą kamerą :evil_lol:
  11. [quote name='Maupa4']Dzięki - zaraz skontaktuję się z Neris i napiszę w którym miejscu Aleji Niepodległości (aleje są "lepsze" - czytelniejsza, szersza ulica - jak to aleje :evil_lol: )[/quote] Dobrze, to ustalamy, że aleja Niepodległości ;) Teraz tylko dokładne miejsce trzeba określić, bo ulica podejrzewam nie mała :evil_lol:
  12. Tak jak kilka osób wcześniej, ja również polecam wszystkim książkę "Pies, który kochał zbyt mocno". Jest tam opisanych wiele ciekawych przypadków i sposobów radzenia sobie z nimi. Co do cieni, to w książce było napisane, że w każdym przypadku ktoś zachęcał najpierw psa do gonienia cieni, a później pies sam zaczynał je ganiać już bez zachęcania, co przeradzało się w obsesje. My ostatnio musieliśmy trochę zmienić nasz codzienny tryb życia i dopasować go do psa. Tora musi biegać rano i wieczorem, bez smyczy, codziennie ma mieć kilka sesji ćwiczeń (siad, waruj itp). Zrozumiałam też, że wybieganie psa co jakiś czas nie daje efektu, ponieważ aby nie kumulowała się w nim energia, aby była cały czas rozładowana pies musi biegać regularnie. Nie mówię o wszystkich psach, ale o takich nadpobudliwych jak mój :roll: Po tygodniu widzę dużą poprawę, pies jest dużo spokojniejszy ;)
  13. Narysowałam sobie mapkę :evil_lol: Trafimy na al.Niepodległości albo na Puławską ;) Tylko napiszcie w końcu gdzie dokładnie mamy podjechać :cool3:
  14. Neris Grójecka może być ;) Spokojnie trafimy, tylko jakieś miejsce, żeby można było się łatwo znaleźć, jakiś pomnik, bank, sklep :razz: Możesz jutro napisać smsa. Ewentualnie do al.Niepodległości albo Puławskiej trafimy :cool3: Tylko też jakiś punkt na spotkanie ;)
  15. Zapomniałam o tym temacie :evil_lol: My też już po. Minęły dopiero 3 tygodnie ;) Odczekaliśmy 2 miesiące od zakończenia cieczki, nie było na szczęście ciąży urojonej.
  16. To jeszcze wieczorem się odezwę. A my w końcu chyba kupimy mapę Warszawy :evil_lol:
  17. Te ulice nic mi nie mówią :evil_lol: Ale wieczorem odpowiem czy wiemy gdzie to ;) A jest tam jakiś charakterystyczny punkt?
  18. Już wszystko napisałam na pw. Kto odbiera ją w Warszawie? Jedziemy z naszą suczką, mam nadzieję, że Sara nie będzie miała nic przeciwko :evil_lol:
  19. Możemy ją zabrać. Wyjeżdzamy jutro z Krakowa około 15, więc w Radomiu bylibyśmy około 18. Zależy jaka będzie trasa, ostatnio wszędzie drogi robią i trzeba czasami trochę postać. Kto przekazałby nam ją w Radomiu? Proszę o kontakt na pw.
  20. [quote name='Behemot']Bora, dopiero teraz do mnie dotaro, że chodzi o to, żebyś to Ty sama wychodziła z domu :lol: Myślałam, że masz kilkanaście razy dziennie z psem biegać na dwór :cool3: Strasznie zakręcona dziś jestem :cool3:[/quote] Hehehe :-D To nie zmienia faktu, że jest to dość męczące. Jak uczyłam Torę czystości, myślałam, że nic trudniejszego mnie nie spotka, a tu masz :evil_lol: Następny pies najpierw będzie sam zostawał w domu, a później siusiał na podwórku :cool3:
  21. [quote name='Behemot']Kilkanaście razy dziennie na krótko? :crazyeye: Boże, kto może sobie na to pozwolić....? Kiedy Sonia uczyła się czystości, wychodziłam z nią 8-9 razy dziennie - i tak przez parę miesięcy. Myślałam, że na twarz padnę ;)[/quote] No ja do końca września mogę sobie pozwolić :roll: Wychodzę jednego dnia 18 razy, innego dnia 9, zależy co mam innego do roboty...naprawdę można świra dostać, ale staram się :cool3: Wychodzę różnie:raz na minutkę, raz na 10 minut, dzisiaj wyszłam na 18 minut, czasami tylko wyrzucić śmieci na 2 minutki :razz: Ja się po 5 dniach już przyzwyczaiłam :eviltong:
  22. Oczywiście przy tych wyjściach i wejściach psa trzeba ignorować. To ma być coś całkowicie normalnego. Życzę powodzenia ;) Napisz za kilka dni o postępach :cool3:
  23. Pisałaś, że jak wychodzicie z rana to jest ok, tylko problem jest z takimi wyjściami jakby poza planem dnia, więc moim zdaniem uropu brać nie musisz :cool3: Normalnie idziecie do pracy, a po powrocie wieczorem jest trochę czasu, nie musicie tego robić kilkanaście razy dziennie, wystarczy kilka jak nie da się więcej. Tylko nie wychodźcie od razu. Jak ona zaczyna się tak zachowywać jak tylko się zbieracie to najpierw powinniście przez kilka dni(kilka razy, zależy jak będzie reagowała), ubierać się, podchodzić do drzwi, dotykać klamki i wracać, jak już przy tym będzie spokojna to wtedy otwierać drzwi i wychodzić na sekundę i wracać itd...później będzie kilka minut, aż w końcu powinna zobojętnieć na wyjścia. Długotrwałe, ale skuteczne :cool1: Moja już nawet nie wstaje z miejsca jak wychodzę, a ćwiczymy dopiero 5 dzień :cool3:
×
×
  • Create New...