Bea1
Members-
Posts
2056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bea1
-
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
Bea1 replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( [*] [*] [*]bardzo mi przykro:-( -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
Bea1 replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
jestem panikara, wybacz mi proszę..kwoka ze mnie okropna:oops:, ufam Ci Irmo bardzo. -
Ona ma dobry domek;) jej Pańcia czeka z utęsknieniem:loveu:Załatwiamy Cioteczki transport do Wrocławia!;)
-
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
Bea1 replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
Irmo, przykro mi bardzo:shake:, mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i Perraszek jest bezpieczny:roll:. -
Jestem zaproszona z wizytą do pewnego pięknego domu gdzie zamieszkała nasza Trójka:loveu:, Pani Ewa przeniosła też firmę na swoją prywatną posesję i ponoć pracownicy widząc te wspaniałe wybiegi ..drwili :shake: czy jak może zaczną szczekać to pozoli im zamieszkać :cool1:/cała inwestycja kosztowała hm..bardzo dużo:crazyeye:/Podjadę może w weekend i zrobię zdjęcia:loveu: .Pani Ewa planuje wybudować dodatkowy piękny kojec dla psów ;).w potrzebie tzn, domek tymczasowy dla naszych psiaków.
-
Maja odeszła zbyt szybko..nie udało się jej zatrzymać:(
Bea1 replied to Bea1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najbardziej boli mnie fakt, że Majeczka odeszła.. wtedy gdy los zaczął być dla Niej wreszcie łaskawy:-(.W swoim krótkim życiu tyle przeszła, bieda, głód, schronisko i choroby wyniszczające ten kruchutki oraganizm:shake:..Odbierałam Majeczke z Chorzowa i moje serce na jej widok zabiło mocniej od pierwszej sekundy..te wielkie, smutne i bardzo ufne oczy..wpatrzone z taką miłością:placz:tylko za co? przecież to człowiek tak bardzo ją skrzywdził. Ona nadal kochała bezgranicznie i była wdzięczna za to, że tylko jestem...w drodze do Wrocławia chyba nie wierzyła w swoje szczęście..odwracała głowkę do góry i zaglądała mi głęboko w oczy..sprawdzająć czy nie śni..Wiele jamników już przekazywałam do nowych domków i zawsze jestem wzruszona w takiej chwili..ale przy Majeczce i Guciu nie potrafiłam ukryć łez...teraz też płaczę ale z żalu, że jej szczęście trwało tak krótko. Wiem, że to były pewnie jej najpiękniejsze 3 miesiące w życiu ale dla mnie to marne pocieszenie...chciałam dla Niej więcej.