Jump to content
Dogomania

kaszanna

Members
  • Posts

    209
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaszanna

  1. Wiecie co mam już dosyć tej bezproduktywnej dyskusji. Każdy chyba powiedział co chcial i starczy. To że sobie pogadamy w żaden sposób nie pomoże Bajeczce, a na tym chyba zależy nam najbardziej. EWITA - powstawiam dzisiaj Bajeczkę w kilka miejsc, a potem wkleję tutaj żebyśmy się nie dublowały. Czy moę skopiować Twoje ogłoszenie, bo jest na prawdę dobre i chwyta za serce? Informacja o naszej suni już wysłana do Wiadomości Sąsiedzkich, niestety ukaże się dopiero w kwietniu. Mam pytanie - kto może wysłać sunię do Gazety Wyborczej, albo przynajmniej dać mi nr. telefonu gdzie można coś zrobić. Dziewczyny nie mamy dużo pieniędzy na hotelik, więc lada moment będzie problem, a my nic nie robimy tylko gadamy...gadamy... Bardzo proszę żeby każda z osób które tak głośno wyrażała wzburzenie lub zrozumienie dla tego co zrobił Piotr, zrobiła teraz przynajmniej jedną rzecz dla Bajki.
  2. Dostałam odpowiedź z jednego z pism, do których wysyłałam opowiadanie o Kajtku: "Dziekujemy za list. Prosimy o dalszy ciąg historii Kajtka. Postaramy się ją opublikować, choć nie mogę obiecać, kiedy. Nasze pismo jest wydawane społecznie, ma niewielki nakład i zasięg. Koszty druku pokrywane są z wpływów za reklamy. Ostatnio mamy trudnosci organizacyjne i finansowe, które spowodowały przerwę w wydawaniu pisma. Mimo to nie tracimy nadziei, ze uda nam się wydać kolejny numer. Pozdrawiam serdecznie w imieniu redakcji EKO-U Nas Barbra Tworek" Dziewczyny może spróbujcie wysłać opowiadanie do pism lokalnych w naszych miastach. To jest na prawdę dobry materiał dla takiej gazetki.
  3. Irma rozmawiałam przed chwilą z Rybon. Nic nie wie o allegro, więc pewnie Bajki tam nie ma. Wstawisz? ...... proszę:loveu: EVITA - możemy się podzielić ogłoszeniami, bo wstawianie ajmuje sporo czasu, chyba, że już załatwiłaś wszystko ;)
  4. Nikt nie odbiera tego telefonu...
  5. :placz: A ja od 6.30 modlę się przed kompóterem....jakiś cholerny tydzień. Ludzie pogłópieli. Oddają psy po udanych adopcjach, nie chcą przygarniać nowych. Nic to...zawiozę syncia do szkoły, poudaję, że coś w domu robię i wezmę się za wystawianie i wysyłanie od nowa. Powysyłam opowiadanie o bajeczce do tych znanych osób, które mają na swoich stronach adresy emailowe......chyba będę musiała kupić jakieś "życie na gorąco", albo co inne żeby mieć nazwiska znanych ludzi. Czy ktoś ma telefon do "Gazety Wyborczej" bo ten z bezpłatnych ogłoszeń jest nieaktualny.
  6. Ciociu Rybon gdybyś mi dała do siebie nr telefonu to chętnie zadzwoniłabym, bo chciałam poustalać pewne rzeczy dotyczące Bajki. Myślę, że tam czas bardzo bardzo nagli i jeszcze dzisiaj w nocy posiedziałabym nad nią.
  7. No toczekamy na informacje od Goni. Goniu zadzwoniła do Ciebie Pani? Zagadnij może kierowniczkę schroniska czy coś się ruszyło. Czy po dzisiejszych ogłszeniach odezwał się ktoś? Przeglądam sobie powolutku strony dogomanii i widzę ile jest zawsze takich fałszywych alarmów zanim znajdzie się ten KTOŚ. Z Pimpulem było tak samo.
  8. Zrobione! Wysłałam opowiadanie, poprosiłam żeby dzwoniła do Goni lub bezpośrednio do schroniska. Trzymamy kciuki, żeby historia Cioci Rybon zrobiła swoje:p
  9. Dostałam zapytanie w mailem w sprawie Kajtusia!!!!! Ręce mi się trzęsą. Zaraz skleję całą bajkę i wyślę do Pani. Pani jest z Płocka i pyta czy go do wieziemy. Szczerze mówiąc nie wiem gdzie jest Płoc, ale choćby na końcu świata to i tak dowieziemy. Pani napisała do mnie, bo żeby się zarejestrować musiałam podać swoje dane. Oczywiście dane do Goni też wpisałam. jejku jejku.....a dzisiaj kolejne ogłoszenia w gazetach....
  10. Zapomniałam spytać na kogo podać namiary w ogłoszeniach. potrzebny mi nr telefonu i adres mailowy. Czy wystawić już Bajeczkę na allegro?
  11. Piękne zdjęcia i przecudna sunia. Dziękuję:p Stanę na rzęsach żeby trafiła do Starej Miłosnej.
  12. Rybon proponuję żebyś napisała w paru słowach o jej niedoli. A ja jutro od raniutka wstawię gdzie się da i nawet tam gdzie się nie da. Mam jeszcze do wstawiania malutką Agusię, więc wrzucę "dwa grzybki w jeden barszcz" Czy Bajka jest już na Allegro? No i gdzie mogę znaleźć jej zdjęcia?
  13. No to maleńki zaczynamy kolejny tydzień walki o lepsze jutro dla Ciebie. Czekamy na decyzję Pani czy od razu bierzemy się zarealizację kolejnych pomysłów?
  14. Podoba mi się, że Pani która myśli o Kajtusiu przygotowuje się do tego. Wierzę, że jeśli podejmie decyzję to będzie ona przemyślana. Pani zadaje mądre pytania i widać, że bardzo poważnie myśli o naszym Kajtusiu. Trzymamy kciuki za to żeby się okazało, że są dla siebie. Jeśli nie to we wtorek ukazują się kolejne ogłoszenia w gazetach. Tym razem w woj. świętokrzyskim, podkarpackim, lubelskim i radomskim (dawnym). Jeśli to nie poskutkuje to weźmiemy się za wszystko od początku,a potem znowu i tak do skutku. No i trzeba brać się za kolejnego psiaka.
  15. [QUOTE]opłaciłem hotelik, w środę zawiozę na zdjęcie szwów i komplet szczepień (pokryję transport i szczepienia). [/QUOTE] Dzięki. Myślę, że my też zaczniemy bardziej zwracać uwagę na to co robisz dla naszej Bajeczki niż na to czego wcześniej nie zrobiłeś. Rozczarowanie też nam z czasem przejdzie.
  16. Piotrze miałeś prawo zrobić tak jak zrobiłeś. Ja tez mam prawo myśleć o Tobie to co myślę. Moim zdaniem nie ma sensu tego drążyć. Pora skoncentrować się na szukaniu nowego domku. Może zrób piękny plakacik, rozwieś w swojej okolicy. Trzeba Bajeczkę wstawić na allegro, umieścić o niej ogłoszenie w prasie i szukać ze wszystkich sił mądrego, cierpliwego człowieka. Myślę, że gdzieś jest Pan, który zasługuje na naszą Bajkę, a my musimy zrobić wszystko co w naszej mocy żeby dać mu szansę o niej usłyszeć. Może taka miała być Twoja rola w jej życiu. Może to właśnie Ty masz się przyczynić do znalezieńa jej prawdziwego domu. Proponuję żebyś przestał się kajać, a zaczął pisać: - dzisiaj zrobiłem plakat - dałem ogłoszenie do Gazety wyborczej - wysłałem maila do znajomego, to tylko takie głupie przykłady, a co zrobisz na prawdę zależy od Twojej kreatywności. Masz szansę jeszcze nas na prawdę pozytywnie zaskoczyć.
  17. A może Pani nie ma w domu bo pojechała po Kajtusia? ....albo robi zakupy. Nie mogę się niczym zająć, bo mi wszystko z rąk leci.
  18. Koleżanka zaoferowała się, że pojedzie smochodem do Rzeszowa po Kajtka. Potrzebne będą tylko pieniądze na paliwo. (choćby nie wiem co w tym miesiącu nie mam :oops: ) Anija zajmie się w tym czasie moimi dziećmi :eek2: Jeśli będziemy jechać do Rzeszowa, to możemy wziąć w tamtą stronę jeszcze jakiegoś psa (albo dwa) Rozamrzyłam się.....trzymam kciuki. I cichutko prawie bezszelestnie oddycham.
  19. Moja Gabza boi sie wiatraczka przyczepionego do balkonu sąsiadow. Okropnie ujada na jego widok. Ja boję się wampirów i spieprzam w nocy jak mi coś w krzakach zaszeleści.:angryy: Mopa boi się większość psów, a niektóre windy i ich Panowie dymają po schodach na 10te piętro zamiast jechać windą. Rybon w jakim hotelu ona jest? (chodzi mi o miejscowość) Czy ma jakieś zdjęcia? Wrzuciałabym ją do naszych wiadomości sąsiedzkich, bo psy w typie ONka ładnie u nas znajdują domy. Przecież Pan Piotr nawet nie spróbował. Przecież psy NA PRAWDĘ SZYBKO SIĘ UCZĄ. Wystarczy odrobina cierpliwości. Panie piotrzenawet nie ma pan pojęcia jak mnie Pan rozczarowa. Kij ze mną, ale nawet nie ma Pan pojęcia jak rozczarował tą biedną psinę:placz: Boże co ta mała bieda musi teraz czuć. Po raz kolejny odrzucona:placz:
  20. Dzisiaj ogłoszenie o Kajtku ma się ukazać w Super Expresie. Zapomniałam kupić gazety. Czy ktoś mógłby sprawdzić? Kajtuś już jest rozwieszony gdzie się da. Teraz należy trzymać mocno kciuki i myśleć o nowych pomysłach. Wczoraj anija podsunęła mi jeden. Opowiadanie o Kajtusiu można rozesłać do znanych osób z prośbą o pomoc w znalezieniu domu. Potrzebne będzie całe opowiadanie ładnie zredagowane i jak najwięcej adresów mailowych. Kto chętny do pomocy? Może ktoś już zna takie adresy?
  21. mam ogromną prośbę do Irmy żeby wstawiła na allegro nowe zdjęcia Kajtusia. Są na prawde cudne, i widać na nich, że niunio jest malutki.
  22. Ja już rozpowzechniam opowiadanie gdzie się da (wklejam na różne lokalne strony internetowe i wysyłam do lokalnych gazet) jeśli będzie zainteresowanie, to doślemy zakończenie. Myślę, że nie ma na co czekć. Ta psina już i tak za długo czeka na miłość.
×
×
  • Create New...