-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AśkaK
-
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
AśkaK replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Ale fajne uszka!:loveu: Ślicznotka, jakby tak jeszcze przystrzyc, to rzeczywiście na wystawę! -
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
AśkaK replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie okazuje się, że niestety w przypadku chorób nerek dewagować trzeba :-( , jeśli chcemy być uczciwi wobec potencjalnych nowych opiekunów Stasia. Z resztą nie o to mi chodziło, ja chcę by Staś żył jak najdłużej, ale podawane tu na wątku informacje były sprzeczne. Raz, że Staś ma przed sobą zaledwie kilka miesięcy, potem że jednak nie jest tak tragicznie. I to chciałam ustalić! Nie, myślę że są po prostu lekarzami i po to 5 lat studiowali a potem przez lata praktykowali, by właśnie jasnowidz nie był potrzebny.Mamy prawo wymagać od nich pewnych informacji, by wiedzieć jak dalej działać, w jaki sposób psu pomóc! Oczywiście że mogę się skontaktować, lecz w sytuacji, gdy do Stasia przychodzi kilka osób odwiedzających i każdy pyta o jego stan zdrowia, wciąganie w to kolejnej osoby (mnie) uważam za niepotrzebne wprowadzanie zamieszania. Chyba ten wątek jest właśnie po to, by umożliwić komunikację między osobami bezpośrednio związanymi ze sprawą i psiaka odwiedzającymi, a pozostałą resztą. Oktawio, dzięki za wiadomości, nareszcie coś konkretnego.W sprawie tej karmy zadzwonię jutro do lecznicy, oni chyba udzielą najlepszej informacji.Jeśli tak jak pisze Faro, chory na nerki Staś powinien być na specjalistycznej diecie, to każdy dzień może być tu istotny. Czy w razie czego ktoś zmotoryzowany mógłby odebrać ode mnie tą karmę?10 kg ciężko będzie mi zawieźć autobusem.:oops: -
[quote name='lula']jasne, że dam wiarę....mój też schroniskowy :)[/quote] :cool2: I jak się sprawuje? Mam nadzieję, że nie był w schronisku długo..?:oops: Boksie bardzo źle to znoszą.:-( Też jestem ciekawa, jak wyglądał rudaskowy tata a jak mama. Niektórzy dopatrują się w nim astka i rzeczywiście robi czasem takie miny, że pycholek mu się robi zupełnie astkowy. Ale korpusik i pewne cechy charakteru zdecydowanie ma boksiowe.:loveu: Myślę, że gdzieś tam wśród przodków zaplątały się te dwie rasy, a trzecia to kundel pospolity!:lol: Wygrzebałam jeszcze takie fotki z początku 2006 r.: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img238.imageshack.us/img238/3696/dsc01075yq1.jpg[/IMG][/URL] Kochany dzióbek.:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img106.imageshack.us/img106/1933/dsc05769lh4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1719/dsc00396ij9.jpg[/IMG][/URL] Chłopaki przewracają się na kanapie... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img102.imageshack.us/img102/9499/dsc00259ws4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img219.imageshack.us/img219/4964/dsc00261ps4.jpg[/IMG][/URL] ...i na łóżku! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img224.imageshack.us/img224/7569/dsc00415qr5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img79.imageshack.us/img79/797/dsc00414db3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/8059/dsc00419xb0.jpg[/IMG][/URL] Całuski z pańcią.:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img53.imageshack.us/img53/8407/kopiadsc00273wh0.jpg[/IMG][/URL] Pranie pościeli. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/5493/dsc00214fx2.jpg[/IMG][/URL] I tu też nasze słoneczko bardzo zmęczone.:p [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/839/dsc00220qs6.jpg[/IMG][/URL] Na swoim pontoniku. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8855/dsc00232sm4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/1756/dsc00230bo7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/9117/dsc00176mv0.jpg[/IMG][/URL] Na kanapie też można dobrze chrapnąć. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/6463/dsc00308tx9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img162.imageshack.us/img162/6594/dsc00205vy1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/6840/dsc00188bl4.jpg[/IMG][/URL] I znowu śpi...:evil_lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img206.imageshack.us/img206/8618/dsc00183gj8.jpg[/IMG][/URL] Generalnie życie Rudaska było proste, łatwe i przyjemne, ciutkę nawet monotonne, do czasu gdy... ...pojawiła się u nas ta oto maleńka perełka.:loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img464.imageshack.us/img464/8119/dsc00825kx7.jpg[/IMG][/URL]
-
Dziękuję Wam serdecznie za wskazówki!:p Zdecydowaliśmy się na Elwet, po wstępnych oględzinach wychodzi na to, że tylko jeden ząb (a raczej ułamana reszta) jest do usunięcia. Po prześwietleniu będzie wiadomo, czy jakieś ząbki się psują, wtedy zobaczymy co dalej. Implanty sobie darujemy, to raczej tylko dla psiaków wystawowych, naszemu nie ma potrzeby ich robić. Raz jeszcze dzięki!
-
[quote name='Owieczka']Ludzie spokojnie.:evil_lol: Transport Duuużego wozu trza na dniach załatwiać Miało byc po 11-tym więc jutro dogadam szczegóły i jak najszybciej dam znać co do tych palet karmy ,może uda sie wszystko zabrać na raz ( byłoby fajnie ) :roll:[/quote] W takim razie chyba wszystkie wątpliwości zostały rozwiane.:p Skoro karma może jechać, to i lodówka od Kingi niech jedzie. Uważam że błędem jest wydawanie pieniędzy na nową, kiedy jest ta podarowana. Może to nie nówka, ale póki chodzi to warto ją brać! Szkoda mi bardzo tego pieska który odszedł:-( , pamiętam go sprzed miesiąca... Załamka z tym ich podejściem, po kiego budowali boksy kwarantanny!!!:angryy: NIC się nie zmieniło, chore psy nadal ze zdrowymi. W ten sposób nigdy się nosówki nie opanuje.
-
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
AśkaK replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cytat: Napisał(a) AśkaK Bo co innego przygarnąć psiaka chorego, o którym się wie że za pare tygodni/miesięcy choroba go wykończy, a co innego adoptować psa wiedząc, że jest chory, ale może z tym zyć jeszcze pare lat... [quote name='ARKA']:roll: :crazyeye: ARKA, co Cię tak szokuje?Stwierdziłam tylko smutny fakt, że prędzej znajdzie się osoba gotowa przygarnąć psiaka który ma szansę na jeszcze kilka lat życia, niż takiego, który odejdzie za kilka miesięcy.Nikt nie chce cierpieć z powodu śmierci ukochanego zwierzaka i ja to rozumiem. Potrzeba wiele siły i jeszcze większego serca by przyjąć umierającego psa. Dlatego tak istotne wydaje mi się jednoznaczne określenie, ile życia jeszcze Staś ma przed sobą? A tu znajduję same sprzeczne informacje... I nie rozumiem jeszcze jednej rzeczy. Hotelik u p.Grażyny odpadł, innego tak samo dobrego w okolicy W-wy nie ma lub nie znamy.Mossi oferuje opiekę i dom, ale oferta ta jest odrzucona, bo za daleko... Rozumiem, że w sytuacji gdyby wypalił kotelik u pani Grażyny, to ta opcja byłaby lepsza. Ale teraz, skoro to nie wypaliło, to na co czekacie? Dlaczego Staś nie może jechać do Mossi?! Że nie przeżyje podróży...czy to jest jednoznaczna opinia weta? Czy ktoś o taką ewentulaność zapytał? Bo jeśli nie, to bardzo proszę uczynić to jak najszybciej. Przeciez pies nie będzie przewożony w klatce przez kilkanascie godzin, co faktycznie byłoby niebezpieczne, lecz w samochodzie na odpowiednio przygotowanym miejscu. A podróż pewnie z kilkoma przystankami na picie i siku, nikt nie musi jechać na złamanie karku, można choćby 50 na godzinę żeby nie trzęsło...Jeśli weterynarz oceni, że nawet tak delikatny transport Stasia zabije, to ja już o nic nie mam pretensji. Ale proszę, dowiedzcie się jak to jest naprawdę? Acha, czy zapytałaś Oktawio o to, jaką karmę Staś ma dostawać? Jeśli ten royal canine który mam się nie przyda, chciałabym wiedzieć, żeby móc innemu psu przekazać w takiej sytuacji. PS.Mogę Stasia wystawić na allegro. Czy nr telefonu podać do lecznicy czy do którejś z Was? -
Warszawa SGGW-Bokserek Staś-szuka domku-za późno-za TM
AśkaK replied to oktawia6's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To teraz ja znowu nie rozumiem :roll:. Sądziłam, że Staś ze względu na postępującą chorobę ma już niewiele dni przed sobą? Czyli jak to jest? Choroba jego życiu nie zagraża, ale Staś być moze ma już tyle lat, że odejdzie wkrótce ze starości? Ustalenie tej kwestji moim zdaniem jest bardzo ważne. Bo co innego przygarnąć psiaka chorego, o którym się wie że za pare tygodni/miesięcy choroba go wykończy, a co innego adoptować psa wiedząc, że jest chory, ale może z tym zyć jeszcze pare lat... Jeśli chodzi o wiek, to przeciez w przypadku psów schroniskowych czy znajdek czasem bardzo ciężko go ocenić.Schorowany, zaniedbany Staś może wyglądać na kilka lat więcej...To jak to jest w końcu z tym naszym Stasiem..? PS.Doddy, napisz co w takim razie można dla Stasia zrobić? Może jednak jakieś miękkie materiałowe posłanie? Czy jeśli będzie często wyprowadzany, to uniknie się brudzenia posłanka? Bo jeśli tak, to może w tym wypadku trzeba szukać osób, które na zmiany kilkakrotnie w ciągu dnia wyprowadzałyby Stasia na spacer?Od października będę codziennie na SGGW (ale mam nadzieję, że do tego czasu Stasia już tam nie będzie...). -
Igusia, Owieczka, kawał świetnej roboty!!!:loveu: Dziękujemy za relację.:p A co to był za psiak ten konający..?[']:-( [B]PS.Ja po raz ostatni pytam, proszę odpowiedzcie - czy mamy sunię o imieniu Psotka?[/B] Na stronie schroniska nie znalazlam takiej, a w nowych psiakach się nie orientuję. Od paru dni próbuję dojść, o jakiego psa chodzi pewnej osobie z dogo i ni w ząb nie możemy się dogadać. A dziewczyna mogłaby psinę zabrać na tymczas do Niemiec i tam szukać jej domu, oferuje pokrycie kosztów paszportu, chipa i szczepień.
-
Już zaglądamy! Ciekawa jestem wieści ze schroniska. Aaa, słuchajcie, szczeniaki są na pewno bardzo zarobaczone:-( - Migotka srutka samymi jajkami :crazyeye: , a i robal się znajdzie.:diabloti: Dziś dostała lek, pojutrze druga dawka i za 4 dni trzecia. Przy takim zarobaczeniu jednorazowe podanie leku nic nie da.:oops: Czy w schronisku jest jakiś zapas "odrobaczaczy"? Jeśli tak, to Janusz powinien co drugi dzień, trzykrotnie, podać szczeniakom odpowiednią dawkę.
-
Piękna jest Łyseńka i piękną ma historię.:iloveyou: Łza się w oku kręci...
-
[quote name='SuperGosia']Zabrzmi to okrutnie i moze sie nawet pare osob obrazi, ale...[/quote] A co w tym okrutnego Gosia?!:lol: Cała prawda i tyle! Tak jak niemowlęta są kochane i słodkie, ale za przeproszeniem srają i trzeba pupkę potem myć, tak i szczeniorki są fajne, ale swoje potrzeby fizjologiczne też mają. I potrzeba odpowiednich warunków na to, by hodowla takich pluszaków nie okazała się udręką i ciągłym walczeniem, by jakoś w zasmrodzonym domu przetrwać.:roll:
-
Acha, może dodam jeszcze, że nie chodzi nam o usuwanie kamienia lub jakieś drobne zabiegi, bo to pewnie w większości lecznic robią. Obawiam się, że leczenie będzie obejmowało wyrywanie, wstawienie plomb i może implantów. Szukamy więc lecznicy z pełnym wyposażeniem i doświadczeniem w tego typu zabiegach, o której możecie z własnego doświadczenia powiedzieć, że robi to dobrze.
-
Mam bardzo ważne dla nas pytanie: Czy możecie polecić dobrą, naprawdę dobrą lecznicę w W-wie, gdzie zajmują się leczeniem psich zębów i mają w swojej ofercie pełen zakres usług stomatologicznych? Będę wdzięczna za rady osób, które były ze swoimi psiakami na takim właśnie leczeniu i mogą coś powiedzieć właśnie o stomatologii w danej lecznicy. SGGW ma szeroki wachlarz zabiegów i być może tam się udamy, jednak nie chciałabym tak w ciemno psa pod nóż oddawać, a z tą akurat lecznicą mam mieszane uczucia.:roll: Ale może stomatologię mają na dobrym poziomie? Nic innego w W-wie nie znalazłam. Znaleźliśmy lecznicę w Krakowie ("Arka", ul.Chłopska), na stronie mają pełen przegląd usług wraz ze zdjęciami, wygląda to fachowo. Czy ktoś z Was korzystał z ich usług (chodzi mi głónie o stomatologię)? Jeśli w W-wie się nie uda, to tam pojedziemy, ale wyprawa do Krakowa to dla nas duży kłopoty a i koszty większe.:oops: A Rudy ma bardzo zniszczone zęby, niektóre wybite, niektóre starte do miazgi, musi iść na prześwietlenie zębów i w razie potrzeby leczenie. Będę bardzo wdzięczna za info!:p
-
Mokka chyba wyczerpała temat.:p Ja dodam od siebie tylko dwa zdania, tak dla otuchy ;) - mamy dwie schroniskowe pociechy, pies w wieku ok 6 lat, sunia 1,5 roczna, obydwa psiaki nam ufają i pozwalają wiele przy sobie zrobić, ale przy gmeraniu w pyszczku się krzywią. Tzn nie warczą, tylko starają się wywinąć z tej niewygodnej dla nich sytuacji i robią przy tym śmieszne miny, podnoszą fafle, mielą językiem - nie wystrasz się więc, jeśli i Twój pies tak będzie robić. Ale oczywiście najpierw stopniowe przyzwyczajanie tak jak Mokka radzi. I duuużo smakołyków przy tym.:p Powodzenia! PS.Gratuluję decyzji na schroniskowego pieska i wspaniałego podejścia do tematu!:loveu: Niewielu ludzi już przed adopcją psa zastanawia się nad takimi szczegółami, jak mycie zębów. Brawo!!! Piesek na pewno będzie u Ciebie szczęśliwy!:klacz: PS.2 O, właśnie się kapnęłam że topik założyłaś w styczniu.:evil_lol:
-
Zrobiłam wątki tym dwóm psiakom, o które prosiła KingaW na maila. Sunia od staruszki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30672[/URL] Biedny pies mieszkający w lecznicy na Tatarka: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2141168#post2141168[/URL] Owieczko, ronju, jak będziecie miały fotki to zajrzyjcie.:p I wypytajcie wetów o obie psiny, ile lat mają itp, czy spokojne.
-
Domyślam się. :oops: Macie kwarantannę i sunia może być sama, a to już bardzo wiele jak na schronisko. Tylko te biedne boksie w schronach zwykle znacznie gorzej znoszą schronisko niż pozostałe psiaki. A ta suńka, z tego co opisujesz, to już w ogóle tragicznie... Może po paru dniach przywyknie do otoczenia i nabierze trochę śmiałości. Ale jak nie, to smutny będzie jej dalszy los. Szukamy domu, suńko nie spadaj!
-
Wiara już w domku!! Nadzieja odeszła ...['] ['] Nie zdążyliśmy...;(((((
AśkaK replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Wszystkie jesteście kochane, że tak się o te psiaki martwicie. A nasze piękne suńki do góry! Martwi mnie Nadzieja...taka chuda jest i do tego to nieustanne bieganie.:oops: -
modliszko84, czekamy więc na zdjęcia bez krat. Chociaż i tak widać, jaka ona jest śliczna! I pewnie okaże się, że jest młodsza niż ją teraz ocenili, zwykle tak to bywa. Tylko odkarmić, odchuchać i ktoś będzie miał wspaniałe cudo! Ja z W-wy niewiele pomogę :-( , ale powiedzcie dziewczyny, czy w Pabianicach psy dostają jakoś sensownie jeść? Czy jest szansa, żeby sunia przybrała na wadze i nie miała biegunek? Jak w tym stanie będzie biegunka, to ta chudzina się wykończy. Czy masz możliwość modliszko dopilnować, by dobrze dostawała jeść? Dwa tygodnie to niby niewiele, ale przez ten czas pies się może zmarnować.:-( A przcież i tak nie ma gwarancji, że ona po kwarantannie wyjdzie. Jak trafi do boksu z innymi psami, to pewnie ze strachu wtuli się w kąt i już nic wtedy jeść nie będzie, inne psy jej do michy nie dopuszczą. Dla suńki tymczas albo dom stały!
-
[quote name='SuperGosia']Nie jest bardzo rzetelna, bo szczepienia nalezaloby x2 policzyc ;)[/quote] racja.:p (hmm, nie można pisać wiadomości krótszych niż 10 znaków.:roll: )
-
I jeszcze jedno... Zawstydzone dziecko samo jako dorosły będzie zawstydzać, skrytykowane za niewiedzę (do której przecież ma święte prawo!) samo stanie się surowym, niesprawiedliwym krytykiem. Miejcie to na uwadze następnym razem, gdy ktoś w wieku poniżej 15 lat o coś Was zapyta, ufny, że nie potępicie lecz po prostu odpowiecie.
-
A ja miałam się nie wtrącać, ale się wtrącę.;) Dlaczego wiedząc, że pytanie zadało 11 letnie dziecko, tak pastwicie się nad nim? A Wy to co, wszystkie rozumy pozjadaliście i tak wszystko wiecie? I każdy był taki mądry w wieku 11 lat? Zamiast spokojnie i rzetelnie odpowiedzieć na pytanie, tak by dziewczynka nie miała wątpliwości, obraziliście ją tylko. Nu$ia zapytała, bo chciała się dowiedzieć jak jest naprawdę, jak będzie lepiej dla suczki. To nie jej wina, że niedoinformowani dorośli sprzedali jej takie informacje. Myślałam, że dogomania jest także dla ludzi, którzy nie posiadają dużej wiedzy, ale bez kompleksów mogą tutaj ją posiąść, zadając pytania właśnie. I podobno dogomaniacy są gotowi pomagać, tłumaczyć, informować - po to, by zapobiec np.niepotrzebnemu rozrodowi. A na tym wątku...żenada po prostu. Nie daj Boże, by laicy na dogo zaglądali, tylko wygwizd ich tu czeka. SuperGosia, Tobie dziękuję w imieniu Nu$i za rzetelną odpowiedź. Bo Nu$ia pewnie wątek śledzi, ale chyba już nie będzie śmiała się odezwać...