Jump to content
Dogomania

PaulinaT

Members
  • Posts

    6046
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PaulinaT

  1. Witam w Nowym Roku :) I życzę Kamie (i reszcie animalków) wspaniałych domków!
  2. Dzisiaj juz jest lepiej, dzięki! niestety przedświąteczna krzątanina idzie mi baaardzo powoli a jutro pierwsi gości :( nie wiem czy zdążę do konika :(
  3. Jaka jestem dzisiaj z Mony zadowolona. Była i chwila spaceru po polach, i chwila lonży i kłusy w śnieżku i nawet bryknęła sobie raz i drugi taka była zadowolona. A w spacerze i lonży na łące towarzyszył nam tylko wiatr, śnieg i księżyc :) Bajecznie. Suczki były dzisiaj w stajni ze mną - niestety Mroczuś został w domku bo bardzo zakulał po ostatniej wizycie w psim parku 2 dni temu :( mam nadzieję, że to tylko chwilowe i mu zaraz przejdzie.
  4. Bosko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. [quote name='nikador']Paulinka, co u zwierzyńca????? Jak się ma Teosiek? no i Twój palec? Pozdrawiam cieplutko i przepraszam za piątek (zasnęłam :roll: ).[/QUOTE] eee... zapomniałam odpisać... ale jak już wiesz - Teoś lepiej, rany sie zagoiły i powoli zaczynają zarastać, co prawda zbyt szybko na radość bo juz raz prawie sie wszystko zagoiło po czym wrócviło do stanu sprzed leczenia - nadzieje jednak mam że jestesmy na dobrej drodze. A palec... doprowadza mnie do nie powiem bo to nieparlamentarne... taki kurde mały palec i już miesiąc wyłączona jestem a co więcej pochodzę to zaraz bardziej boli. Z naciskiem na bardziej. Ale. Jako że twardym cza być nie miętkim ;-) postanowiłam co następuje: co sie miało zrosnąć to się zrosło a reszta jak boli to trudno, niech boli. I dzisiaj wreszcie rozpoczęłam wdrażanie Mony do pracy. Było więc pół godziny spaceru na maneży i na łące a w tym odrobina lonży i kłusa. Zdziwienie mojego konika nie miało granic ;-) ale zachowywała się godnie. Śniegu mamy po kolana i to ja się zgrzałam, myślę że najdalej w środę wsiądę na bestię.
  6. Asiu - gdy po 16 dniach dostałam telefon że najprawdopodobniej odnalazła się moja suczka to od razu wykręciłam i pojechałam pod wskazany adres ok.100km grzałam ile fabryka dała chociaż nie miałam pewności, czy to ona czy nie. A z drugiej strony - w całej rozciągłości - po jakiego diabła są czipy skoro nikt tego ie sprawdza??? :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Ale jeśli to ich pies i będą umieli to udowodnić to trzeba im go oddać.
  7. cały czas myślę a mołej... żal mi jej bardzo... :(
  8. otóż to! Szlag mnie trafia, że ludzie rozmnażają i krzywdzą psy i niczym się nie przejmują ani żadnych konsekwencji nie ponoszą a potem cioteczki się przejmują, koszty ponoszą i czas poświęcają i w depresję wpadają - za cudze błędy.
  9. Mojej Mamie też zapadła w serce. Jakby ona do Milki pasowała... marzenia ściętej głowy...
  10. Aaaa! czyli on dopiero w piątek pojechał :)
  11. [quote name='zerduszko']Nikt nie jest jasnowidzem. Pomyłki się zdażają i jeśli ktoś chce mieć 100% pewność, to ja takich gwarancji nigdy nie dam. Mi się też zdarzyła wpadka, dla "mojego" psa. Sama mu ten dom sprawdzałam i dupa. Na tyle byłam głupia, ze dałam się namówić na odesłanie umowy pocztą (której oczywiście nie odesłali), więc nie mogłam wyciągnąć jakichkolwiek konsekwencji. Na szczęście mi się udało po wielu miesiącach wyśledzić co się z psem naprawdę stało. Ludzie są cwani, czasem im się udaje uśpić naszą czujność.[/QUOTE] I tu się niestety zgadzam. tez odbierałam swoja suczkę z domu w który sama ja dałam. na szczęście teraz jest w najlepszym domu na świecie. i nie wszystkie potencjalne kłopoty jesteśmy w stanie przewidzieć.
  12. Ogłoszeń chyba nigdy za wiele... :)
  13. Ależ on chwyta za serce... nic tylko brać i tulić!
  14. Niestety nawet w filmach propagowane jest kupowanie szczeniaka jako prezent - wczoraj fragment serialu Dexter gdzie młode małżeństwo się pokłóciło i rada koleżanki: "buy her a puppy" ... wrrr! A potem te puppy gdy przestają być śliczne i słodkie, no wiadomo. Tych na szczęście taki los nie spotka!
  15. No to trzeba to opic, co by w zdrowiu i szcześciu w nowym domu życie się Foxowi układało.
  16. Jaka piękna rodzinka! Widziałam ogloszenie na FB ale tu na zdjęciach przeszły moje oczekiwania, a mamusia jaka piekna... Ale skąd brac domki na tyle szczyli...?
  17. jakie cuda, i małe i matka! i jaki wysyp szczeniaków... :shake:
  18. Mam szukać kogoś? to pewna sprawa? W ostateczności w weekend ja mogę pojechać - będę miała wolne popołudnia a Gniezno to raptem 50km.
  19. Najważniejsze, że zaczęła jeść. Gdy kot nie je... to najgorszy możliwy znak. Będzie dobrze, wierzę w to!!!
×
×
  • Create New...