Jump to content
Dogomania

akacha

Members
  • Posts

    252
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akacha

  1. [quote name='Ulka18']A entropium nie przyczynia sie czesciowo do ropienia oczu?[/QUOTE] tak myslimy, ale to musi poczekac do wygjenia stanu zapalnego i ustapienia opuchlizny.
  2. dzisiaj przyszła paczka,serdeczne dzieki :D
  3. dzieki, bardzo się nam przyda :). czas na podsumowanie wczorajszej wizyty u weterynarza. Doktor stwierdził poprawe, oczka sa podsuszone, powieki sa w strupkach, goja się, sączy sie jeszcze gdzieniegdzie ropa, jednak juz nieznacznie. [b]Najważniejsze jest to: widac pieknie szeroko otwarte oczka Belusi! :). Schodzi opuchlizna! [/b]Dotychczas oczka były zamykane przez nią lub zmrużone. Teraz Belusia patrzy na świat coraz smielej :). Wczorajsze faktury 293,98 zł, kolejna wizyta 4 lutego 2011. Grunt, ze jest poprawa... _________________ Figura Belusi robi się godna pozazdroszczenia, wisi jeszcze sporo luźnej już skóry, nie ma jednak śladu po sofie trzyosobowej, jaka była we wrześniu 2010 roku! Pięknie zarysowana talia, można wyczuć żebra pod palcami, cudowna, miękka, lśniąca sierść dopełnia całego obrazu. Doktor po dokładnym obejrzeniu Belusi powiedział, że spodziewał się bardziej spektakularnych efektów, ale nie jest źle. nie wiem, czego chciał, dla mnie były spektakularne. Dokładnie wypytywał Asie o wszystko, zresztą bardzo mi się podoba, że doktor dużo wypytuje, dokładnie wszystko analizuje, aby niczego nie pominąć. Dodatkowo nakazał odrobaczyć Belusię i stadko, w którym obecnie przebywa oraz pobrał z powieki zeskrobinę, aby poobserwować pod mikroskopem pod kątem pasożytów, oraz sprawdzić, czy nie ma nużeńca. Niczego nie wykryto nowego, uff. Przedłuzono antybiotyk do 4 lutego, kiedy mamy się stawić na wizytę, dołożono do dotychczasowego leczenie oridermyl do smarowania powiek. Asia zapomniała dzisiaj kagańca, więc dla doktorowego spokoju ja robiłam dzisiaj za kaganiec, trzymając oburącz za mordkę Belusi podczas oczyszczania oczu, pobierania zeskrobiny i całego badania. Nie muszę dodawać, że Belusia jak zawsze pozwoliła na wszystko bez żadnego warknięcia, lekkie stęknięcie zniecierpliwienia tylko było przy pobieraniu zeskrobiny, co jak wiemy fajne nie jest. Ta dziewczynka jest złota normalnie! W trakcie dzisiejszej wizyty zdarzyła się jeszcze jedna ważna rzecz. jaktylko weszłysmy z Belusią do poczekalni, siedziała tam para, która nam się przygladała bardzo intensywnie. Pani wyciagneła rekę do Belusi, ja jakoś tak odruchowo ja odsunęłam, nieco zdziwiona, bo nie każdy w poczekalni leci z łapkami do chorego rottweilera bez kagańca z obstrupaciałymi oczkami :D. Po dalszej intensywnej obserwacji Pani przedstawiła się powiedziała, ze przyszli tutaj specjalnie dla nas, a raczej dla Belusi, gdyż wiedzieli, ze dzisiaj będziemy tutaj o 9.00 i postanowili ją zobaczyć, gdyż bardzo wstępnie są zainteresowani jej adopcją. Belusię zarekomendował im Pan Doktor, sama Pani pracowała w tym gabinecie przez 4 lata, jest lekarzem weterynarii i być może Belusia za jakieś 4-5 tygodni znalazłaby u nich dom, o ile zaakceptuje 7 miesięczną szalona terierkę i 4 letniego dzieciaczka. Pani dkładnie przeczytała jej watek, chcała wiedziec, co Pan Doktor myśli o jej stanie zdrowia, przy okazji naszego badania osłuchała sobie ją dokładnie, obejrzała, wymiziała, miała okazje zaobserwowac jej zachowanie w trudnych dla Belusi warunkach. Wyszło na medal. Zresztą, polecenie Doktora, który jak sam mówi, rottweilerów nie lubi, a suk w szczególności :D, bardzo wiele dla Niej znaczy :D. Jesteśmy umówieni na wizyty Pani z terierką u Belusi i odwrotnie :). Oczywiście staram się za wiele sobie nie obiecywac, jednak to promyk z nieba dla Belusi, co tam, cały snop światła :-D . Opcjonalne podawanie sterydu, nawet gdyby była taka konieczność do końca życia Pani nie odstrasza, sterylizacja jak Belusia juz osiągnie stan stabilności zdrowotnej, również, pozostaje mieć nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Teraz jednak najwazniejsze jest wyleczenie powiek i jeśli trzeba będzie, krok kolejny, czyli operacja entropium, sterylizacja to już sam koniec. Trzymajmy kciuki za dalszą poprawę, bo juz jest baaardzo dobrze :) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/00fa95ac895062e8.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/1043/00fa95ac895062e8m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d452cc4d4b5e82b7.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/1043/d452cc4d4b5e82b7m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/83c465b745eb2153.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/1043/83c465b745eb2153m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a2cd5d28b11b4fe3.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/1043/a2cd5d28b11b4fe3m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1c6c094fc2a5a371.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/1043/1c6c094fc2a5a371m.jpg[/IMG][/URL]
  4. Ponawiam pytanie. To dla nas bardzo pilne i ważne, Czy Salem był szczepiony? nie mamy jego książeczki! On jest w hotelu i musimy miec te wiedze!
  5. No to kochani STAŁO SIĘ... [b]Po raz pierwszy w historii Anwilu, na początku stycznia nowego roku... BRAKŁO JUZ KALENDARZY!!! SPRZEDAŁY SIĘ ABSOLUTNIE WSZYSTKIE!!![/b] Oto, w czym uczestniczylismy, dzisiaj rozmawiałam z menadżerem i sam powiedział, ze nie pamięta takiej sytuacji, a na pewno nic takiego nie zdarzyło się za jego kadencji, czyli przez ostatnich kilka lat :D. Brawa dla naszych dostojnych, pieknych, wspaniałych, odwaznych ROTTWEILERÓW! I tych psich, i tych ludzkich, wspólnie wystepujących na kartach kalendarza. Ostatni z najostatniejszych, historycznych juz kalendarzy z autografami przypadł gosiaczkowi, ktora wylicytowała go za ponad 100 zł. Gratulacje dla tej szczęściary :D.
  6. musi! ta sunai ma charakter i usposobienie - marzenie!
  7. Bardzo dziekuję! :D. Wysłac proszę na: Pomorska Fundacja Rottka Sopot 81-771, ul. Grunwaldzka 94
  8. dzodzo jesli mozesz bardzo poprosimy, transportujemy cała mase psów po całej Polsce, podobno na to tez jest to dobre, pies spokojnie znosi trasę. belusia wczoraj po specyfiku była bardzo rozluxniona, jak na pierwszy raz efekty sa super!
  9. Dzisiaj odbyła sie upragniona wizyta Belusi u okulisty. Byłysmy tam razem z Asią, u której jest obecnie na tymczasie po przeniesieniu z hotelu. Doktor najpierw kazał ją zważyć (41,2 kg!) przemył jej oczka i przeprowadził dokładny wywiad na jej temat. Potwierdził to, co podpowiadał przez telefon dr Garncarz, ze gronkowiec to nastepstwo jakiejs choroby, albo problemu z powiekami w tym wypadku. Oczka, rogówka nie sa uszkodzone i wydaje sie być wszystko w porządku. Ropne, przewlekłe zapalenie powiek uniemozliwia wykonanie jakiegokolwiek zabiegu i wcale nie jest w obecnym stanie możliwe, wskazane, czy też w ogóle bezpieczne. Proponowana przez inna panią wet plastyka powiek do zrobienia "od reki" i natychmiast byłaby więc kardynalnym błedem. ciesze sie, ze ja tutaj zabralismy, bo doktor po precyzyjnych badadniach zaplanował leczenie na najblizszy czas, które mamy nadzieję, w końcu przyniesie efekty! Sam pan doktor jest dobrej mysli, co nas z Asią bardzo podniosło na duchu. Na pierwszy ogień poszło badanie na zespół suchego oka, wykluczone całkowicie na poczatku października 2010 przez innego weta. Lewe oczko ok, prawe nieco poniżej normy. Nie jest tak, ze ewidentnie występuje tam zespół suchego oka, ale płynu łzowego jest zdecydowanie za mało w prawym oczku, co jeszcze podrażnia dodatkowo ten stan zapalny. Wszystkie zabiegi Belusia znosi na medal, bez zniecierpliwienia, warczenia, czy innych atrakcji. Pan doktor był nią urzeczony. Nie wykluczył doktor, ze to problem także dermatologiczny, trudno przy tym stanie powiek orzec czy potrzebuja plastyki, czy nie, ale na pewno nie mozna jej teraz robić. Trzeba wyprowadzić z tego stanu. Na obecny moment zaordynował antybiotyk o szerokim spektrum działania, zarówno na problemy skórne, jak i okulistyczne, lek przeciwbólwy i przeciwzapalny, krople do oczu działające jak sztuczne łzy ze środkiem dezynfekującym i cośtambójczym :) oraz dodatkowo specyfik uspokajający, gdyz ostatnie dni jest bardzo niespokojna i podenerwowana, zmian wiele, ciagle gdzieś przewożą, osamotnienie w cieplutkim garażu jej nie służy, mimo, ze w hotelu nie była tez non stop z ludźmi, zatem specyfik bardzo niezbędny. Chętnie zobaczę jak działa, bo nigdy go u psów nie stosowałam. Te wszystkie leki dajemy przez tydzień, w poniedziałek o 9.00 rano kolejna wizyta sprawdzająca efekty i dalszy tok leczenia. Jesli bedzie poprawa, kontynuujemy. Jesli nie bedzie, wprowadzamy inne leki, ale prawdopodobnie takze sterydy. Wówczas istnieje prawdopodobienstwo, ze sterydy bedzie musiała w minimalnych dawkach przyjmowac do konca zycia. pan doktor jednak wydawał się nie brac tego pod uwage, mając nadzieje, ze teraz dobrane leczenie przyniesie oczekiwany skutek. po dwóch dniach według prognoz powinna juz przestać mrużyc oczy, ból ustanie, po kolejnych powinno zasychać i nie lać hektolitrami ropy, jak to jest obecnie. to co najwazniejsze, pan dr potwierdził, ze nie chodzi tu najprawdopodobniej o jakis szalony szczep gronkowca złocistego, ten straszny i legendarny jaki mozna nabyć w szpitalu np., a o wiele łagodniejszy, ktory powinien dac się nam wytłuc. Wykluczył w 99% mozliwosc zarażenia przez innego psa czy tez człowieka, przy zachowaniu oczywiscie higieny i zdrowego rozsądku. wręczyłam zatem Asi żel bakteriobójczy, bo zdrowy rozsądek miała swój :). To Asie najbardziej ucieszyło, bo bardzo chciała zacząć wprowadzać Belusię na salony, z jej Rolfem, aby jej się nie nudziło tak bardzo i nie było smutno. W tym czasie suka Asi bedzie izolowana, by nie doszło do rozlewu krwi. Pati nie znosi konkurencji na kanapie :). Duzo nam lżej po tej wizycie i mamy nadzieję, ze za kilka dni juz bedzie mozna ocenic efekty i zobaczyc poprawę. Za leki wystarczajace na tydzień, badania, wizytę wyszło 285 zł i jeszcze prawie 20 zł za sztuczne łzy w aptece. Ciąg dalszy nastąpi za tydzień... Acha, przemywanie oczek w razie konieczności zwykłą wodą. mówiłam tez o tym, ze Gosiaczek kupiła jej Citrosept, juz sie skonczył i zapytałam co dr na ten temat mysli, powiedział, ze super rzecz i zeby kontynuować. Jesli ktoś miałby nieodpartą chęć zakupienia dla Belusi kolejnej porcji tego specyfiku, bedziemy bardzo wdzięczni. Między innymi mamy takie dobrodziejstwa po tej wizycie. [img]http://gallery.me.com/akacha1/100001/IMG_0734/web.jpg?ver=129538387700016[/img] [img]http://gallery.me.com/akacha1/100001/IMG_0733/web.jpg?ver=12953668840001[/img] [img]http://gallery.me.com/akacha1/100001/IMG_0732/web.jpg?ver=12953667410001[/img]
  10. podawany był citrosept, tran i jeszcze jakis suplement, ktorego nazwy teraz nie pamietam. jutro wizyta u okulisty o 16.00, zobaczymy co powie...
  11. Ostatnia z naszych suczek Bastemaro, Zozalka, zwana Belusią, została zabrana przez nas z hotelu i trafiła do domu tymczasowego do Gdańska. Niestety, dotychczasowe koszty utrzymania całej gromadki i leczenie Belusi, kosztowne, choć nieskuteczne, pochłonęło mase pieniędzy. Leczenie na odległość według wytycznych loklanych wetów niestety nie przyniosło spodziewanych efektów. Dlatego jej przeniesienie zaplanowałam kilka tygodni temu i dzieki uprzejmosci Asi, ktora użyczyła Belusi tymczasowego schronienia, mogłam przenieść Belusię do Trójmiasta, aby pod naszym czujnym okiem dopilnować jej leczenia. Nie myslę, ze u nas bedzie taniej, być moze drożej, ale mam nadzieje, ze skuteczniej, bo bedziemy mogli wszystkiego dopilnowac i w razie koniecznosci konsultować u kilku wetów. Stanę na głowie i jesli mozna się bedzie pozbyc tego paskudztwa, to musimy to zrobić. Oczy wyglądają bardzo źle. Tak źle, jak na poczatku. Po chwilowej bardzo spektakularnej poprawie nastąpił nawrót. Zmiana antybiotyku nie przyniosła rezultatu, obawiam się, ze siedzący tam gronkowiec złocisty uodpornił się na stosowane leki miejscowe. Na pewno bedzie konieczne wykonAnie nowego wymazu i moze wreszcie doczekamy się prawidłowej diagnozy. dwie poprzednie były zupełnie odmienne, podejrzewano zespół suchego oka, w jednym oku wykluczono, w drugim nie do konca, inna pani wet zasugerowała natychmiastową koniecznośc wykonania plastyki powiek, to było w tym tygodniu. Nie mogłam juz czekać, więc musiałam przekonać Asię i wydębić jej decyzję dania tymczasu Belusi :). Po drodze było jeszcze wiele rozbieżnych pomysłow na leczenie, ale najwazniejsze pozostało bez zmian: chore oczy Belusi. niestety, nie moglismy pozwolic, aby nadal cierpiała, a z moich danych wynika, ze to jest bardzo przewlekłe, moze ponad rok, moze nawet dłużej... tutaj mam dostęp do wielu specjalistów i wetów, którym ufam i mam nadzieję ją własciwie zdiagnozowac i wyleczyc oraz dac szansę na wyleczenie. jezeli ktos jeszcze moze i chce pomóc Belusi - Zozalce Bastemaro, bardzo prosimy. Nadal bardzo potrzebna jest kazda pomoc dla niej, finansowa albo rzeczowa, ktorą własnymi staraniami przerobimy na pieniadze (aukcje, bazarek). To piekna i madra suczka i moim zdaniem tylko wyleczona ma szanse na domek. zreszta jak ją tu komuś wydać w takim stanie? nie zaryzykowałabym chyba... Plusem jest, ze pozostała czesc Belusi wygląda wspaniale w stosunku do tego, co było wczesniej. kiedyś gruba jak sofa trzyosobowa obecnie ma piekne wcięcie w talii, chociaz nadal posturą przypomina mi rozkosznego nosorożca, tak jakos mi sie sympatycznie kojarzy :). lśniaca, miła w dotyku sierść, ogółnie dobrze wyglada. poza tym jest bardzo kochana, przymilna, choć nieco wystraszona kolejnymi zmianami. Kati dziekujemy za worek karmy light dla Belusi :). Zdjęcia Belusi z dzisiaj. [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a13c142867d824aa.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/a13c142867d824aam.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1095bb31b96f5906.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/1095bb31b96f5906m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d47a327f8ccf1861.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/d47a327f8ccf1861m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3040690da4185c12.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/3040690da4185c12m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2a27c9ea456bb421.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/2a27c9ea456bb421m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/865a71e9d7c53cad.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/865a71e9d7c53cadm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3b04a28245a6fd08.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/980/3b04a28245a6fd08m.jpg[/IMG][/URL]
  12. [b]ZASADY KONKURSU:[/b] [b]Właściciel psa wysyła zdjęcie na adres: [email]fundacja@rottka.pl[/email] do dnia 25.01.2011 do godz. 24.00.[/b] Z tych zdjęć zostanie wybranych około 10 sztuk. Wybrane [b]zdjęcia poddane będą głosowaniu w ankiecie do dnia 31.01.2011 roku godz.24.00.[/b] każdy będzie mógł zostać jurorem i zabrać głos. [b]Ogłosimy które z psów zajęły TRZY PIERWSZE MIEJSCA.[/b] Na monecie zostanie wykorzystany wizerunek psa nr jeden, a jeśli nie pozwolą na to warunki techniczne mennicy, wówczas pies nr 2 i w razie powtórzenia sytuacji pies nr 3, do czego miejmy nadzieję, nie dojdzie. [b]Psy na zdjęciach startujących w konkursie powinny spełniać następujące warunki: [/b] 1. rottweiler z rodowodem 2. zdjęcie dobrej jakości, o wysokiej rozdzielczości; 3. głowa psa wyrazista, pożądana z lekkim półprofilem 4. pies w dniu zrobienia zdjęcia musi mieć minimum 24 miesiące i obecnie być psem żyjącym; 5. pies musi obecnie być własnością polskiej hodowli. Osoby, które zgłoszą swoje psy do konkursu wraz ze zdjęciem proszone są o podanie imienia i nazwiska, kontaktu telefonicznego, daty urodzenia psa, imienia psa i przydomku oraz nazwy hodowli, w której pies przebywa. Prosimy o dopisanie klauzuli: Wyrażam zgodę na wykorzystanie niniejszych informacji oraz wizerunku psa przez Pomorską Fundację Rottka i Mennicę Kresową Sp. z o.o. na monetach w serii "Nasi Przyjaciele". Zdjęcia będziemy publikować na bieżąco. [b]Zapraszamy hodowców i miłośników rottweilerów do zabawy!!![/b]
  13. aaaa, jak z ciekawosci to ok :). tez tak mam :D
  14. Hala trudno mi powiedziec jak się ma bokser, naszgo psa odwiedza wolontariuszka i nie wiem, czy zwracała uwage na bokserka. czy cos cie niepokoi? ma do niego zajrzec kolejnym razem?
  15. No to startujemy z kolejną fajną – oczywiście w naszej nieobiektywnej ocenie, akcją, która będzie promować rottweilery, hodowle, a nam pozwoli trochę nad tym popracować dzięki czemu nasza praca obróci się w pieniądze na pomoc psom. [b]Przez Mennicę Kresową zostaliśmy zaproszeni do współpracy przy tworzeniu serii monet okolicznościowych występujących pod wspólnym tytułem „Nasi Przyjaciele”. Pomorska Fundacja Rottka wystąpi w tym przedsięwzięciu jako Emitent Honorowy.[/b] W serii powstała już [b]pierwsza moneta z wizerunkiem labradora[/b] w ilości 3000 sztuk w mosiądzu oraz 300 sztuk w materiale zwanym nowym srebrem. Przewidywana jest emisję w srebrze Ag 925 w nakładzie 250 sztuk stemplem lustrzanym i 250 w oksydzie, być może w złocie. Monety w emisji występują w plastikowym, przezroczystym opakowaniu, aby chronić cenną zawartość. [b]Sama mennica udostępnia następujące informacje o pierwszej monecie w serii: [/b]Miłośnicy rasy cenią ją za wspaniały charakter, pogodną naturę i niezwykłe wręcz przywiązanie do właściciela. Tak jak każdy numizmat z Mennicy Kresowej, labrador jest wspaniałym towarzyszem zarówno dzieci, jak i dorosłych i naprawdę zasługuje na popularność, która stale rośnie. Są trzy odmiany kolorystyczne - biszkoptowa, czarna i czekoladowa. Teraz Mennica Kresowa wykreowała czwartą i piątą - mosiężną z CuZn oraz srebrzoną z Nowego Srebra. Wbrew nazwie, rasa ta nie pochodzi z Labradoru, ale z wybrzeża Nowej Funlandii. Psy te uczono przenoszenia rybackich sieci po cienkim lodzie. Na początku XIX wieku kanadyjscy rybacy z Nowej Funlandii przypływali na zachodnie wybrzeże, by handlować rybami, a niektórzy z nich sprzedawali również swoje psy. Labradory odniosły szybko sukces jako psy myśliwskie. W połowie XIX wieku rasa została przywieziona do Wielkiej Brytanii. Lord Malmesbury był pierwszym, który w 1887 roku nazwał te psy labradorami a Angielski Związek Kynologiczny w 1903 roku oficjalnie uznał tę rasę. Labrador to pies, który wbrew swoim naturalnym instynktom, wyszukuje zranioną zwierzynę, lecz nie zjada jej, co nakazywałby instynkt drapieżnika, ale przynosi nieuszkodzoną myśliwemu. Labradory są urodzonymi pływakami i znakomicie czują się w wodzie. Wszyscy numizmatycy i właściciele psów, nie tylko labradorów, będą zachwyceni otrzymując taki prezent pod choinkę. Inauguracja sprzedaży 15 grudnia w wersji mosiężnej i 22 grudnia w Nowym Srebrze. Następne planowane emisje to: Rottweiler, York, Owczarek niemiecki, Jamnik, i typowy polski kundelek. Mamy nadzieję na kontynuacje tej serii przez wiele miesięcy i lat. Zapraszamy!!! [b]Druga moneta w serii będzie poświęcona rottweilerom, [/b][b]co nas niezmiernie cieszy. Zastrzegliśmy sobie jednak, że wybór wizerunku rottweilera leży wyłącznie w naszej gestii, na co mennica przystała. Jak wiemy, głowa rottweilera ważna rzecz i nie chcielibyśmy w tym wypadku doznać rozczarowania. [/b]Awers monety to miejsce w którym dumnie prezentować będziemy piękną głowę rottweilera, rewers jest stały dla całej serii i ma wytłoczony napis „Nasi Przyjaciele” oraz odcisk łapy. [b]Emisja będzie w nakładzie 3000 sztuk w mosiądzu i 300 sztuk w Nowym srebrze. Wybijemy również ok. 200 sztuk w czystym srebrze oraz 50 sztuk w złocie.[/b] [b]Cena sprzedaży: 20 zł za mosiądz i 25 zł za nowe srebro. Srebro i złoto to przyszłość I ceny podamy w późniejszym terminie. [/b] W związku z powyższym pragniemy rozpisać konkurs na wizerunek rottweilera, który będzie zdobił ową monetę. Szczegóły konkursu podamy lada chwila, właśnie są w opracowaniu. [b]Oczywiście na monecie widnieć będzie głowa rottweilera z polskiej hodowli lub przebywającego w polskiej hodowli,[/b] niekoniecznie z polskim przydomkiem. Przy tym, jak będziemy reklamować monetę wymienione będzie imię psa i nazwa hodowli, z jakiej pochodzi. I tym razem mamy nadzieję na duży odzew hodowców i udostepnienie zdjęć pięknych okazów z ich hodowli. Czas coś robić fajnego, aby przybliżyć ludziom naszą ukochaną rasę i powalczyć o wizerunek tych pięknych i dumnych psów. Mam nadzieję, że nasza akcja wszystkim się spodoba i zostanie przyjęta z sympatią. [b]Emisja ruszy szybko i do końca lutego pojawią się monety w sprzedaży.[/b] Będziemy bardzo uradowani, gdy np. na wystawie klubowej do pięknych pucharów uda nam się dołączyć do nagrody monetę :). Więcej szczegółów podamy wkrótce.
  16. witam, Salem jest już po kastracji. Mam pytanie: do hotelu trafił bez zadnej ksiazeczki ze schroniska, czy on jest w ogóle na cos zaszczepiony?
  17. przeklejam info z naszego forum :):[url]http://www.rottka.pl/forum/salem-15-2-latek-oborniki-wielkopolskie-do-zabrania-vt2172.htm[/url] Salem od wczorajszego południa juz w hotelu . Tym razem transport wypalił, za co bardzo dziekuje pomocnikom, a zwłaszcza lokalnej wolontariuszce Sylwii . Pierwsze wieści sa bardzo obiecujące, Salem jest przyjazny do ludzi i bardzo się cieszy z kontaktu. Potrzebujemy środnków dla niego na hotel, karmę - już dzisiaj mu ja zamówiłam i wysłałam, na szczescie z odroczoną płatnoscią, ale jednak zapłacić trzeba . Jutro po południu z wizyta do Salema jedzie Aki, moze bedzie szansa na jakieś zdjecia i szerszy opis. Jutro tez dowiem się o terminie zaplanowanej sterylki. Jutro też Aki od razu odrobaczy Salema. Hotel własnie polecony przez boksery, przy okazji rottki dziekuja za smaczki ;).
  18. Bede miała po jakimś czasie poglad w sprawie hotelu, mozna sie dopytywac :)
  19. mmay zaklepany hotel d dzisiaj, ktos miał go tam dowieźć, ale nie dostałam zadnych informacji, poza tym, ze do 15 psaik juz tam bedzie. Dowiedzialam sie przed momentem jak zadzwniłam omowic sprawe dostawy karmy. ktos wie, kiedy psiak moze trafic do hotelu? chcialabym zaplanowac dla niego termin kastracji.
  20. Witam, zabierzemy go jak najszybciej, musimy tylko dograc miejsce, prosze miejcie na niego baczenie
  21. chyba AgaP bedzie, bo do mnie dzwonila, ze jedzie po 3, zeby zabrać.
  22. witam, co potrezbuejsz w poznaniu? mmay tam wolontariuszy, zapraszam [email]fundacja@rottka.pl[/email], 503 036372, gg 2648901 Medor, dzieki :)
  23. Serce rośnie jak oglada sie zdjęcia z nowych domów :D. Nie mogę się napatrzeć, kolejna dziewczynka Bastemaro trafiła na cudowny kochający dom :). Oto Agusia Bastemaro. Jej koledzy to kastrowane samczyki, pochodzenie schroniskowe :).: [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/acf2f98411ad556a.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/acf2f98411ad556am.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4c36a1d7d92d3d1c.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/4c36a1d7d92d3d1cm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/65e541220a3298a1.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/65e541220a3298a1m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e26f2d5d83c81cc6.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/e26f2d5d83c81cc6m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/efcda31e70e575cc.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/efcda31e70e575ccm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7cd5f15b41cc4385.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/7cd5f15b41cc4385m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b844f6d5380df180.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/b844f6d5380df180m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/301ee8531eb02c25.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/301ee8531eb02c25m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9287170a169dadbd.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/9287170a169dadbdm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1d1f77a41ba849c4.html][IMG]http://images8.fotosik.pl/516/1d1f77a41ba849c4m.jpg[/IMG][/URL]
  24. Miło mi powiadomic, że projekt kalendarza Anwilu z naszymi rottweilerami jest juz gotowy!!! :D Na razie sam kalendarz i jego wygląd owiany jest wielką tajemnicą, [b]na 16 listopada planowana jest premiera kalendarza Anwilu![/b] W związku z tym będzie to duże wydarzenie i planowana jest cała kampania promocyjna kalendarza, co nas oczywiście niezmiernie cieszy <brawo> <brawo> <brawo> . Co więcej, j[b]est przygotowany na to przedsięwzięcie naprawdę poważny budżet i nasze rottweilery obejrzy NAPRAWDĘ MASA LUDZI [/b]<brawo> Aby niczego nie popsuc z szykowanej niespodzianki, na razie postanowiono jego projekt utrzymac w tajemnicy i w odpowiedniej chwili zaprezentować z pompą w całej okazałości. Juz niebawem wyjdą zapowiedzi tej niespodzianki, o których będę informować. [b]Ten KALENDARZ ANWILU Z NASZYMI ROTTWEILERAMI TO NAPRAWDĘ KALENDARZ PRZEZ DUŻE "K" :).[/b]. Wszyscy pracujący przy nim są z efektu końcowego niezmiernie dumni! Menadżer Anwilu mówił, że każdy, kto go ogląda jest pod wielkim wrażeniem. Powiem tylko, ze widziałam go dzisiaj, niestety, nie mogę pokazać z oczywistych względów i jeszcze Was trochę potrzymamy w niepewności. Mnie też bardzo się podobał i powiem tylko, że będzie wieeelkim zaskoczeniem. oprócz pięknej szaty graficznej niesie także przesłanie, które powinno nam - właścicielom rottweilerów, bardzo się spodobać :). To naprawdę arcydzieło :). od pierwszej strony - okładki - az do ostatniej :). [B]Oto lista hodowli, psów, właścicieli, wszystkich, którzy wzięli udział w przedsięwzięciu: [/B] Hodowla Erdenet - Borg Drink Bar, właściciel Julia Duda, Poznań Hodowla Ze Żbikowa - Ola Ze Żbikowa, właściciel Janusz Wiśniewski, Pruszków Hodowla Ze Żbikowa - Pola Ze Żbikowa, właściciel Janusz Wiśniewski, Pruszków Hodowla Ze Żbikowa - Gala Ze Żbikowa (SZCZENIĘ), właściciel Janusz Wiśniewski, Pruszków Hodowla Ze Żbikowa - Ida Ze Żbikowa, właściciel Janusz Wiśniewski, Pruszków Hodowla Imo Pectore - Amos Imo Pectore, właściciel Ryszard Sobkowiak, Poznań Hodowla Imo Pectore - Borys Imo Pectore, właściciel Grzegorz Szymański, Władysławów Hodowla Imo Pectore - Tajkun Imo Pectore, właściciel Grzegorz Szymański, Władysławów Hodowla Imo Pectore - Bunia Imo Pectore, właściciel Zofia Bugaj, Władysławów Hodowla Imo Pectore - Tera Imo Pectore, właściciel Katarzyna i Sławomir Tomasik, Sopot Hodowla Addict Rotti FCI - NANDA DEVI Skordatura, właściciel Marek Korytek, Bydgoszcz Hodowla Marstal - Milla Marstal właściciel Joanna Rymarczyk, Łódź Hodowla Angaros - Canario Angaros, (SZCZENIĘ) właściciel Zbigniew Koziatek, Solec Kujawski
×
×
  • Create New...