-
Posts
1046 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ktrebor
-
Ja też zamówiłem, żeby dokładniej zobaczyć zawartość i opis, dostałem maila i nie dostałem. Zawracanie głowy na razie.
-
Książeczka zdrowia nie jest niestety żadnym dokumentem, między bogiem a prawdą nawet nie musi dotyczyć psa z którym została sprzedana.
-
No ale na Cruffts, zgłosić można o wiele mniejszą ilość ras. Tak więc poszczególne rasy są o wiele bardziej obecne, pod względem liczebności. Na razie, biorąc uwagą, że impreza trwa 4 dni, wychodzi jakieś 3250 psów na dzień. Jakby udało się uzyskać stawki innych azjatów: hokkaido, shiba to byłbym bardzo wdzięczny :)
-
No wiem, że Polska to nie Finlandia :), ale z tego co wiem, zaproszeni na tą wystawę sędziowie z NIPPO, sami (a właściwie ich związek w ramach swojego statutu - a więc promowania ras japońskich na świecie) pokryli koszty transportu i ufundowali nagrody dla zwycięzców. Nie chcę krytykować odziału Łódzkiego, bo to w ogóle fajnie że ktoś stara się promować rasy japońskie jako takie, ale nie wydaje mi się rozsądne takie ograniczanie (jak na I wystawę). Gdyby zaczęli od wystawy ogólnej - dla wspomnianych ras japońskich - przyciągneliby większą ilość wystawców, szybciej to by się zwróciło i tym samym pozowliłoby to na szybsze ograniczenie do jednej rasy na wystawę w przyszłości.
-
O proszę, człowiek uczy się przez całe życie :)
-
Ale tak konkretnie w gramach a raczej miligramach? Jeśli tak to nie da rady, nie spotkałem, się z żadną karmą, która informowałaby o wagowej zawartości dodatków niestety.
-
Oddziały prześcigają się w ilości organizowanych wystaw, prawie co miesiąc wystawa międzynarodowa, 2 krajowe dodatkowo bez problemu można pojechać za granicę. Wbrew pozorem akit w Polsce nie ma znowu, aż tak wiele. To, że do Łodzi na "specjalistyczną" wystawę zjedzie tylko 30 sztuk. A co miało ludzi tam tak przyciągnąć? Sędzia jak na każdej innej wystawie międzynarodowej. Rozumiem, jakby ściągnąć Japończyka, jak na wystawę specjalistyczną ras japońskich w Finlandii - ludzie przyjechaliby by się przekonać co o ich psie sądzi sędzia z kraju pochodzenia.
-
Sądzę, że Original Adult Formula powinno jej podpasować, lub cała seria Holistic (Ryba, Jagnięcina, Kaczka). My od środy będziemy stadu serwować karmę z kaczką. Nie polecam serii Natural Formula (głównie dla tego, że w składzie jest pulpa buraczana i to przed I nazwanym źródle tłuszczu).
-
Najzabawniejsze jest to, że on smycz zerwał, nie dlatego, że wyjątkowo ciągnął do jakiegoś psa, tylko dlatego, że zrobił kupę i postanowił się od niej błyskawicznie oddalić. Rozciągnął smucz 5m o jakieś dodatkowe pół metra i w tym momencie zerwał się karabińczyk w obroży, a smycz pięknie wystrzeliła w moją stronę uderzając mnie w obojczyk nad sercem, mam teraz tam lekko pękniętą skórę i wylew. W trakcie wieczornego spaceru, przypomniał sobie najwyraźniej, że jeśli się rozpędzi to staje się wolny, powtórzył manewr i tym razem rozerwał obrożę.
-
Nie chce mi się specjalnie. Ale... Uwaga wszyscy potencjalni i obecni posiadacze Hokkaido. Nasz po skończeniu roku zaczął bawić się w "Strongmena" - w trakcie spacerów wykańcza nowe smycze automatyczne dla psów o wadze do 40kg, zrywa karabińczyki i rozrywa obroże. Spacer z Hokkaido może być groźny dla twojego zdrowia lub życia!!! Zakładaj kask, maskę do paintballa i ochraniacze na co bardziej wrażliwe części ciała. Uwierz Japończykom, kup swojemu hokkaido łańcuch.
-
I taka piękna historia nam zniknęłą :(
-
Buffi to Baffi Luks Torpeda, zwna w domu "Herod babą", długonożna, krótkowłosa, ruda baba, o wspaniałym instynkcie aportowania i zerowym instynkcie macierzyńskim. Parę jej zdjęć można znaleźć [URL="http://www.hokkaido.pl/hokkaidogalerie.html"]TUTAJ[/URL]
-
My się wybieramy z Buffi, co prawda jak znam nasze szczęście to dostanie cieczki :), na razie wystawa zapłacona i hotel też.
-
Na tym portalu [URL="http://www.workingdogweb.com/Siberians.htm#INTRO"]Angielskojęzyczny Syberian Husky World[/URL] też można znaleźć informacje o wybiciu psów: [quote name='SHW'][COLOR=#000000]In the early 1900's the monarchy in Russia was overthrown and replaced by a Communist regime, vowing to do away with all "bourgeois" and elite aspects of Russian life. By the 1930's, the forces of Communism reached the Arctic North. Because Chukchi dogs were revered highly and desired by the Chukchi people, those in the tribe that bred and maintained the finest dogs had assumed a leadership position and measure of wealth. Such people were viewed as hindrances to the forces of collectivization, and most were imprisoned or killed. In a matter of a few years, the Chukchi dog breed all but disappeared from Siberia.[/COLOR][/quote]
-
[quote name='ReiMar']Czy moglabym dostac jakis kontakt??? Cierpie na glod takich informacji... :)[/quote] Spoko, przeslę namiary na jego asystenta (muszę się tylko go spytać o pozwolenie - bo on to straszny tajniak jest:) jeśli chodzi o dane osobowe), on jest autorem większośći zdjęć i slajdów a także jest w posiadaniu filmu który kręciliśmy w trakcie pobytu na płw. Kolskim.
-
[quote name='ReiMar']Ciekawa koncepcja... Gdzie mozna znalezc jakies materialy na ten temat?[/quote] Drobna wzmianka o eksterminacji psów znajduje się w książce Majewskiego o Ajnach (ale dotyczy Kamczatki). A główne informacje to zbiór nieopublikowanych niestety materiałów (powstałych w trakcie rozmów z ludźmi z plemion Samów i Nieńców) z wypraw na płw. Kolski i Jamał prof. Piaseckiego z UW i koła studentów antropologii w latach 2001-2003. Psiaki obecnie żyjące na Syberii przypominają głównie psy w typie Samojeda: [IMG]http://www.hokkaido.pl/pies%20tub.jpg[/IMG] i [IMG]http://www.hokkaido.pl/pies%20tub2.jpg[/IMG]
-
[quote name='ReiMar']Ja nie slyszalam, zeby do jakiejs europejskiej hodowli sprowadzono kiedys psa z Syberii... ale moze ktos z Was slyszal? Bo tak to wynika, ze europejskie hodowle opieraja sie wlasnie na amerykanskich liniach...[/quote] O to raczej trudno, w latach 30-tych i 40-tych, władze sowieckie systematycznie wybijały psy zaprzęgowe. Związane to było z jednej strony ze zmuszeniem plemion do osiadłego rybu życia a z drugiej z rozbijaniem struktur plemiennych, gdyż najbardziej okazałe zaprzęgi należały głównie do osób ważnych w plemionach.
-
Standardowo - witaminą E. Mają dość "krótki" okres przydatności do spożycia bo tylko 12 miesięcy.
-
Ok, po kolei. Weterynarze i informacje na temat żywienia. Po pierwsze skąd są czerpane informacje na temat dietyki zwierząt domowych? Kiedy ostatnio gromadziłem literaturę do swoj pracy dyplomowej poświęconej żywieniu psów, z nieskłamaną radością zauważyłem, że ponad 90% publikacji to materiały z badań i sympozjów prowadzonych przez grupy naukowców powiązanych z koncernami żywieniowymi, w sumie to naturalne bo to one mają kasę i czas by zajmować się tym zagadnieniem. Niestety istnieje takie pojęcie z filozofii nauki jak paradygmat naukowy, w skrócie możemy powiedzieć - że w obrębie jakiejś nauki funkcjonuje pewien zbiór stałych pojęć przyjętych za pewniki, zbiór tych pojęć narzuca nam również kierunek i metodykę badań. [B]W tym naszym konkretnym przypadku (żywienie zwierząt), oznacza to, że grupy badaczy finansowanych przez koncerny żywieniowe, przyjmują za pewnik funkcjonowanie terminu monodieta i zajmują się poszukiwaniem NAJLEPSZEJ monodiety dla zwierząt[/B]. W ramach sytuacji w której się znajdują grupy tych badaczy nie stawia się pytań i nie prowadzi badań mających na celu sprawdzić jak szkodliwa jes monodieta dla zwierząt. 2. Rozwolnienie czy też brak rozwolnienia nie jest żadnym wskaźnikiem poprawności monodiety. Jeśli twój pies tak reaguje to faktycznie ma wrażliwy żołądek. Moje trzy pierwotniaki zmiany żywienia przechodzą nad wyraz spokojnie - jedynym wyjątkiem były ogromne biegunki gdy zaserwowałem im płatki ryżowe z mlekiem:) Jeśli rozwolnienie ma być objawem nie przystosowania psowatych do zróżnicowania pokarmów dlaczego wilki, lisy czy dzikie psy nie mają stałego rozwolnienia, ponieważ nie stosują się do teorii i nie konsumują tylko jednego rodzaju pokarmu?
-
Nie, no oczywiście, tylko nieliczne przypadki w świecie zwierzęcym, w naturze żywią się tylko jednym rodzajem pokarmu. Np. Miś Koala i eukaliptus. Roślinożerca w obrębie swojej niszy ekologicznej nie dokonuje selekcji pokarmowej, ale konsumuje części zielone różnych gatunków krzewów, traw, drzew. I w ten sposób możemy mówić o urozmaiconej diecie. Jednak źródło energii cały czas pozostaje to samo.
-
[quote name='eduso']Ta maczka owsiana i kasza - moj pies takich rzeczy niezbyt dobrze toleruje... :/[/quote] Lepsze to niż pszenica i kukurydza:) Moje wcinały rybną karmę bardzo chętnie (w sumie nic dziwnego, dwa pochodzą z ojczyzny sushi :) ) , ale znam psy których dwudniowe głodzenie nie skłoni do jedzenia tej karmy.
-
[quote name='Tośka'] pies nie musi jeść urozmaiconego pożywienia jak człowiek, dla niego istotny jest intensywny zapach pożywienia a nie jego smak. [/quote] A to jedna z zabawnych legend rozprzestrzenianych przez producentów - monodieta. Nie ma żadnych sensownych badań długookresowych potwierdzających tę teorię. Wywodzi się ona z XIX teorii dotyczących zwierząt hodowlanych a dokładniej systematyki pasz. Stworzenia karmy uniwersalnej od momentu narodzin do momentu uboju. W przeciwieństwie do roślinożerców, psowate w naturze mają nad wyraz zróżnicowane diety.
-
Pełen wybór mięs i podrobów wszelakich (flaki, kurze łapki, ogony, itp) jest na bazarze na Pl. Szembeka w Warszawie (jest to jeden z najstarszych Warszawskich bazarów - jeszcze przed wojną gromadzili się tam chłopi z podwarszawskich wsi). Ceny np. 2zł za 1kg kurzych łapek, 1,5zł za kg kości cielęcych
-
Dostaniesz standardowy upust hurtowy. Czyli worek będzie kosztował około 150-170zł.
-
No, ocena to chyba żadna. Oprócz długiego włosa, psisko ma chyba także sporą nadwagę. Coś tam amerykanie ostro rzeźbią - pokazują coraz więcej białych i kremowych shib. Muszę tylko namierzyć z której ichniej organizacji.