Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Ojej, ojej :crazyeye:, chyba pomyliłam wątki....:scared:
  2. "Kalmusia" ... ten spasły, namolny wałek na karłowatych łapkach, co to wszędzie musi być numerem 1?
  3. Jak Lusia? Drapanie przechodzi?
  4. Wtrącę swoje 3 grosze. Bugar - jesteś od niedawna na tym forum i być może nie wiesz, że zdarzały się tutaj bardzo nieudane adopcje zagraniczne (oprócz udanych adopcji zagranicznych, które też miały miejsce). Emilia po prostu obawia się o losy psów. Jest rzeczą naturalną, że chce wiedzieć gdzie trafią psy, które są pod opieką jej rodziny i chce osobiście poznać adoptujących. To jest normalne reakcja człowieka który ma pod swoją opieką psa i czuje się za niego odpowiedzialny. Jest tak dużo psów potrzebujących pomocy, że cieszyłabym się na Twoim miejscu gdyby ktoś taki jaka Emilia zaproponował hotel i wyadoptowanie psów w Polsce, bez konieczności wywożenia ich za granicę, co wiąże się dla psów z dodatkowym stresem i bardzo utrudnia kontrole poadopcyjne. Tak jak pisze Arka i xxxx52 - organizacja które chce przejąć psy lub Toz powinny skontaktować się z Emilią. Jeśli wzbudzą jej zaufanie i umożliwią jej kontakt z osobami, które będą psy adoptować a osoby te spodobają się Emili to pewnie wyda Wam psy.
  5. Zgadzam się, odnośnie procedury odbioru, z tym co pisze Emir. Pamiętajcie tylko o tym, żeby odbiór zrobić przez Policję. Wprawdzie psy porzucone to psy bezdomne, jednak jeśli przebywają na terenie posesji to nie można ich tak sobie wziąć. Piszę to ponieważ znam przypadek gdy organizacja zabrała takie psy samowolnie, z terenu posesji (bez udziału gminy i Policji) i potem były kłopoty. Najbezpieczniej wystąpić do Burmistrza o czasowy odbiór zwierząt osobie do której należy obecnie ta posesja (mimo że są to psy porzucone a więc bezdomne i nie mają w związku z tym właściciela, któremu możnaby je odebrać:roll:). Tak będzie bezpieczniej.
  6. Wiem o tym. :loveu::loveu::loveu: I bardzo, bardzo się cieszę, że Ada trafiła do Sabiny i Iwony.
  7. [quote name='ARKA'];) do srody domek bedzie sprawdzony.[/quote] [B][SIZE=5][COLOR=red]Dziękuję, Arko[/COLOR][/SIZE][/B] :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  8. Na razie nikt nie dzowni. Misia jest niekłpotliwa więc brakiem telefonów za bardzo się nie martwimy. Może sobie u nas siedzieć i czekać spokojnie na własny dom.
  9. Nie znalazła się. Pies którego dotyczyło zgłoszenie to nie była ona tylko kolejny bezdomny pies, koczujący w trawach.:shake:
  10. Żeby stwierdzić świerzba trzeba pobrać zeskrobiny. Gdyby to był świerzb to pamiętaj Lovefigaro, że możesz Lusię przekazać do mnie.
  11. [quote name='ARKA']Moim zdaniem trzeba zlozyc doniesienie na policję, z ustawy. O brak opieki nad psami, nie udzielenie pomoc poszkodowanemu(moze sam skopał szczeniaka) a wrecz udowodnic mu porzucenie ich, skoro tam nie mieszka-pewnie soltys wie, ze nie mieszkaja tam, sasiedzi tez. Aby policja wystawila wniosek do burmistrza o odebranie. Mozna tez z tym wystąpic do powiatowego weta, tez ma uprawnienia do wystawienia wniosku o odebranie. Pewnie psy sa potrzebne aby nikt nie okradl tego 'majątku":angryy::angryy::angryy: Jesli masz tel. do faceta moge mu uswiadomic pewne rzeczy i jego odpowiedzialnosc prawną!:angryy: Moze jednak zrzeknie sie psow co nie znaczy,ze z ustawy nie moze miec i tak sprawy.:angryy:[/quote] Zróbcie tak jak pisze Arka. Te psy zostały porzucone, a porzucenie to (zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt) jedna z form znęcania się nad zwierzętami. Trzeba zawiadomić Policję. Policja może wystąpić do Burmistraa o odbeiór psów a w wypadkach wymagających natychmiastowego działania może sama je odebrać.
  12. U mnie też były psy ze swierzbem, grzybicą i nużycą i nikt od nich nic nie złapał ale jeśli lovefigaro boi się o dziecko to myślę, że lepiej Lusię przenieść. Jeśli ją przenosić to tylko do mnie. xxxx52 - nie zaśmiecasz wątku, piszesz bardzo sensownie.
  13. Arka na pewno bardzo dokładnie prześwietli tego człowieka. Czy jest na forum ktoś z Płońska któ mógłby sprawdzić dom "naocznie"?
  14. wstawiłam Misię na allegro i [URL="http://www.vegie.pl"]www.vegie.pl[/URL]
  15. Nie znalazła się.
  16. Może poproszę Magdę Hejdę żeby nakręciła o tej historii minireportaż. Taki edykacyjny, dla tych wszystkich dzieci które robią "porządki" w życiu rodziców...
  17. wstawiłam Kalmę na [URL="http://www.vegie.pl"]www.vegie.pl[/URL]
  18. Lovefigaro - jeśli Lusia nadal ma takie silne objawy i boisz się, że zarazi dziecko to postaram się wykombinować dla niej miejsce w Krakowie tylko ktoś musiałby ją przewieźć. Mówiłam Karinie, że wezmę Lusie 11-go, kiedy spotkamy się w Końskich na sprawie zagłodzonych koni, ale ponieważ dużo osób z tego forum do niej dzwoniło, naciskając na wcześniejsze wzięcie psa zdecydowała się na danie Lusi do Ciebie. Moja propozycja jest nadal aktualna. Wzięłam wprawdzie w miedzyczasie inne psy ale Lusia nie jest duża więc jakoś ją wcisnę, ew. dam do hotelu.
  19. Mogę Ci wysłać numer do tej Pani przez PW. Bardzo możliwe, że weźmie Liska pod swoją opiekę nieodpłatnie. Musiałybyście same z Nią porozmawiać. Dom dla Liska na 100 proc. się znajdzie, tylko być może trzeba będzie na niego długo czekać. Znam bardzo trudne psy, często dużo większe od Liska, które jednka znajdowały swoje domy. Trzeba czekać i szukać. Dodam jeszcze że wżaden posób nie podważam pracy Ewy. Z pewnością włożyła dużo serca, pracy i czasu w Liska. Napisałam o przeniesieniu go do tej Pani z uwagi na to, że ona ma warunki, żeby zająć się nim indywidulanie.
  20. [quote name='Ania+Milva i Ulver'] pozostaje chyba tylko uspienie Liska :( zostało zrobione dla niego wszytko co mozliwe....[/quote] Nie zostało zrobione wszystko co możliwe, bo pies przebywa w skupisku innych psów i ludzi a tak jak pisze Ewa trzebaby dać mu szansę w domu z rozsądnym człowiekiem w relacji 1 na 1. Z opisu zachownia psa można wywnioskować, że jest maksymalnie przerażony, niezależnie od ewentualnych zmian chorobowych. Jeśli checie pomóc temu psu przenieście go do kogoś kto ma doświadczenie z takimi psami. Mogę polecić jedną osobę w Krakowie- odpłatne przechowanie trudnych psów, 10 zł za dobę, a czasami taniej. Jest to Pani która ma bardzo długi staż jako wolontariuszka. Przechowuje (nieodpłatnie) najtrudniejsze psy z krakowskiego schroniska a od czasu do czasu zabiera na przechwoanie psy "zlecone" przez innych wolontariuszy. Co do opłat - można się umówić, bo jej nie zależy na zarobku tylko środkach na karme dla jej podopiecznych. Gwarnatuję Wam, że ta osoba da sobie radę z Liskiem.
  21. Jestem za tym, żeby dać temu człowiekowi szansę. Tylko kto pojedzie do Płońska, sprawdzić dom? Filmik piękny.:loveu:
  22. Niektóre drukują. Camra decyduje o tym, co idzie do druku. Napiszę do Niej z prośbą o Fobosa.
  23. [quote name='fizia']Jak się pięknie komponuje w tych słonecznikach :)[/quote] Słoneczniki dostanie w wyprawce, bo to jej ulubione legowisko.
  24. Widziałam Fobosa na stronie GW z krakowskimi zwierzakami.:loveu: Skoro nawet tutaj dotarł to dom musi się znleźć.:loveu:
  25. Zerknęłam, specjalnie dla Ciebie :loveu:. Trochę przypomina z wyglądu Adę, tylko kolor inny.
×
×
  • Create New...