-
Posts
2459 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gdgt
-
a ja już się cieszę i na nic nie czekam. Wpłacam 50zł na hotelik Kory. Poproszę namiary na priva.
-
Frodo - czyli jak się tymczas w dom stały zamienił:-)
gdgt replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Miki, nie doszedł przelew z bazarku? dostałam info, że już poszedł. -
trzeba ja powrzucać na fora owczarkowe
-
dokładnie tak, tutaj na przykład piękna [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103202"]Ciapa[/URL]
-
własna kanapa! to nawet moja księżniczka tak nie ma! fotki nie zapomnijcie trzasnąć!
-
i jak wizyta?
-
to ja bardzo mocno trzymam kciuki!
-
ogłoszenia były, nie wiem, czy ktoś dzwonił. w sprawie kropki dzwoniła tylko jedna pani, która szukała swojej zaginione suni :-(
-
ja też mocno zaciskam kciuki!
-
Frodo - czyli jak się tymczas w dom stały zamienił:-)
gdgt replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
fajnie, to się zdzwonimy. Delme też weźmy, a Froda to bym wzięła na taka długą treserską linkę (kto nam pożyczy?), co by nam od razu nie uciekł... -
Frodo - czyli jak się tymczas w dom stały zamienił:-)
gdgt replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Miki'] Zaczęliśmy wreszcie naukę dobrych manier. Stało się to koniecznością, bo Frodo na spacerze ciągnął jak oszalały, wcale się na mnie nie oglądając. Że fiknęłam na lód to jeszcze nic (jako, że się nie połamałam), ale lądować w błocie co trzy kroki to raczej nie zamierzam. I tak się na mnie ludzie dziwnie patrzą: to sobie chodzę z jednym pieskiem, to z drugim.[/quote] i żadne uczenie manier nic nie da, dopóki Frodo nie będzie miał ruchu, nie będzie spuszczany ze smyczy, nie będzie mógł sie wybiegać, nikt mu nie będzie rzucać patyków czy piłek. To samo dotyczy Twojej suni. To nie jest normalne, by duże psy nie mogły się wybiegać! Proponuje więc wspólny spacer na Polach w sobotę :cool3: -
Frodo - czyli jak się tymczas w dom stały zamienił:-)
gdgt replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Miki, a doszła ostatnio wpłata z bazarku z gdańska? -
widzisz te fałdy tłuszczyku? u finka oczywiście, nie u zuli...
-
-
Finuś jest na lekkim odchudzaniu, bo zrobił sie tłuścioch. Poza tym jest szczęśliwy i nie sądzę, by gdziekolwiek mógłby być szczęśliwszy...
-
to jest dokładnie syndrom psa podwórkowego, który nigdy nie był ograniczany i wychowywany. Miła sunia, ładnie chodzi na smyczy, bardzo przyjazna i wesoła, ale potrzebuje dużo bodźców, i nie cierpi zostawać sama w domu. Teraz od kilku godzin sobie grzecznie śpi, ale jakbym wyszła, to by się wściekła...
-
Zulka jest lekko zdominowana, bo mała przejmuje zabawki i warczy, gdy zula do nich podchodzi. Reaguję na to, ale cóż... Niestety Kropka nie wytrzymała próby u mnie w domu. Została dziś w domu na dwie godziny (tylko!) i poszarpała wykładzinę przy drzwiach wyjściowych. Sunia ma lekkie ADHD, ciągle by skakała i wariowała. Nie chce siedzieć w domu, domaga się wychodzenia na spacer. Na spacerze jest bardzo grzeczna, chodzi ładnie na smyczy, spuszczona ze smyczy słucha sie i przychodzi na zawołanie. Mimo to jutro rano zawiozę ją do Otrębus.