Jump to content
Dogomania

tarantino100

Members
  • Posts

    139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tarantino100

  1. No masz rację. Zupełną. Simba to przytulanka i jak najbardziej pies domowy. Wczoraj go miziałam. On jest pogodny, ufny, żaden tam kojec, czy buda. Czyli dalej szukać trza...
  2. A co z tym domkiem, co prosiłaś na dogo o sprawdzenie?
  3. Chętnie bym się pojawiła. Jeśli termin będzie rozsądny to może się zobaczymy ;)
  4. Asiu, tak wracając do początkowego pytania, to mnie się wydaje, że buda nie jest dobrym rozwiązaniem. Psy krótkowłose nie powinny raczej w niej przebywać. Owczywiście na chwilkę ok, ale na dłużej nie, bo przecież gdy jest zimno pokrywa włosowa ich nie chroni. A jak się psisko przeziębi, to potem antybiotyk, potem kontrola u weta i takie tam srata tata. Ja bardziej polecam klatki (takie plastikowe), ale koniecznie tylko na krótki czas. Jak psisko będzie dorosłe to może zostawać samo w domu, bo będzie już nauczone, że ma nie niszczyć, nie drapać, nie zżerać, itd. Moja gromadka (nie taka mała) zostaje i jest ok. :loveu: Klatka się sprawdza jeśli przyzwyczaisz od szczeniaka. Dla małego to będzie taki zadaszony domek. Jak urośnie, kupisz dużą. Moja znajoma zamyka tak rottka, ale tylko na krótko, nawet bardzo krótko. Można też w domu widzielić kojec. W Anglii kupuje się takie specjalne płotki do tego. Myślę, że można by kupić w obi takie coś podobne. Jeśli będziesz zostawiać psa na polu, to weź pod uwagę, że może się podkopać... i spylić!! Moje się podkopują :loveu: :roll:
  5. One za sobą wyraźnie tęsknią... :roll: :roll: :roll: I jak im wytłumaczyć, że to dla ich dobra??!
  6. Z tym ich uśmiechem to potwierdzam. Banany takie na mordach mają, że aż miło. Cudowne, zakręcone, puchate stworzonka. I mimo wieku zapiep... jak małe samochodziki :lol: :lol: :lol:
  7. Chciało się mieć psa??? No! To proszę teraz nie narzekać i od diabłów rodu nie wywodzić :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A swoją drogą to Garecik charakterny, że ho ho...
  8. Lavinio, nie mogę zrobić nic ponad to, że pogłaszczę cię wirtualnie po buzi. Bardzo bardzo mi przykro. Pewnie cała dogomania uroni łezkę nad tym chłopaczkiem. Czasem walczymy całym sercem i całą duszą i mimo to, przegrywamy.
  9. Wątek rewelacyjnozajebiszczasty :evil_lol: dzięki opowieściom Joanny. Stres i złość mi mija, a oblicze rozjaśnia anielski uśmiech, podobny do uśmiechu królującego nam Ojca Dyrektora, gdy to wszystko czytam. Powtórzę za opiekunką Artusa: JEST W PYTĘ! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  10. Bardzo się cieszę :multi: I przykro mi, że nie mogłam w niczym pomóc. Kiwi, pisz jak z jego zdrówkiem, bo będziemy się martwić
  11. Kiwi, jakieś światełko jest. Moi sąsiedzi mieli dwie pudliczki, miniatury czarne. Rodowodowe, żeby nie było wątpliwości medalistki. Jedna zmarła rok temu. Druga jest staruteńka. Już przy Pankracku mnie korciło, ale nie chciałam naciskać. Spróbuję, to nie będzie łatwe, bo z tych samych względów, z których pan od Frotki powiedział nie. Ale może jak zobaczą zdjęcia...
  12. No ja myślę, że zmęczenie materiału :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: A propos włochatej sprawy urzędowej to mnie się też zdarzały choroby w kropki, lub rude, bezwłoczne sprawy osobiste, a nawet jednorazowo pogrzeb wujka :lol: :lol:
  13. Zakrztusiłam się śniadaniem :lol: Zdecydowałam się na miłą poranną lekturę i jaki efekt? śmiechawa. Najbardziej podobają mi się fragmenty mówiący o leniwym przeżuwaniu półki i enigmatycznej treści smsa. Może p.Joanna odwiedzi nas na dogo? Miło się czyta :lol: Pewnie gorzej sprząta :eviltong:
  14. buchachacha!!!!!! Ale tu wesoło :p Patai ja czekam... :drink1:
  15. Oj na pewno, hi hi. Niech temat nie spada WAŻNE
  16. Biedne psisko. Dobrze, że tyle ofert pomocy. Frotka na pewno się odezwie jak tylko będzie mogła. Tymczasem w górę!!!!!!!!!!
  17. ej ej MałGoś coś nas tu okłamujesz. To z całą pewnością nie jest piesek :lol: :lol: Jakiś zajączek, czy co :lol: :lol: :lol: :lol:
  18. Frotka, dzięki za sprostowanie. Przeczytałam cały wątek. Masz rację. Czekam w takim razie na wyniki kntroli. Ale ciachu ciachu to bym robiła..
  19. Norbitka, rozumiem, że adopcji dokonała ta babka. Ok. Wiesz, ja się urodziłam na wsi, takiej prawdziwej wsi z krowami, obornikiem i pieleniem. I właśnie dlatego nie daję psów na wieś! Ty to nazywasz generalizowaniem, ja - zdrowym rozsądkiem. Rozumiem, że pięć psów to trochę dużo, no ale to nie zwalnia z odpowiedzialności za nie. Napiszcie jak wypadła kontrola i proszę [B]przemyślcie sprawę sterylek[/B], jak to można zrobić[B].[/B] W razie czego zrobi się ściepę narodową Pozdrawiam
  20. Kiwi, a wcale, że nie, bo............. Dodo jajców nie ma!!! :cool3: :lol: :lol: :lol: Więc może jeszcze małe suszydełko do szczęścia? Co dwa ogony to nie jeden. Ja idę tym tropem i... mam już trzy, ale jakie kochane :loveu: Chłop się przyzwyczaił i nawet nie narzeka. Ostatnio coś sam nawet gadał o kolejnym :-o :-o
  21. Dziewczyny jak można było oddać dwie suki nie sterylizowane na wieś??????????? No jak????????????????? Kur... puk, puk czy po drugiej stronie monitora są myślące formy życia??? Na wsiach psów się nie pilnuje. Muszą sobie użyć :evil_lol: Czyli kazda cieczka = młode i rozerwane genitalia dzięki setce kawalerów :-( Ice 76 sprawdź te warunki. Jeśli baba jest ok, to zorientuj się w tamtejszych wetach. Jeśli miałyby tam zostać, to ja pokryję koszta sterylizacji. Nie wiem jeszcze z czego, ale trudno. [B]NIEWYSTERYLIZOWANE SUKI NA WIEŚ??? SAME JESTEŚCIE KOBIETAMI! POWINNYŚCIE WIEDZIEĆ CZEMU SIĘ TAK NIE ROBI!!![/B] CO PRAWDA Z POWYŻSZYCH POSTÓW ZROZUMIAŁAM, że chyba była właścicielka (czy ktoś tam) miał wpływ na taką adopcję. No, ale ja bym nie chciała być PÓŁ ŻYCIA GWAŁCONA!!!! ONE PEWNIE TEŻ NIE :angryy:
  22. Oj Patusia napisz po prostu, że Bąbel zostaje i już. Dość tej hipokryzji :evil_lol: :lol: :lol: :lol: Jak już Artek jest za, to nie ma wyjscia. Nie stawiajcie sobie limitów, bo to i tak nic nie zmienia. Serduszko wie swoje i już. A jeden więcej, jeden mniej... To chyba bez różnicy. I tak w oczach sąsiadów pewnie jesteś wariatką :p :eviltong: A jak już stwierdzisz, że zostaje to może byś cioteczkę tarantino zaprosiła na wódeczkę i wieczorek zapoznawczy po swiętach??!! No! To czekam :p p.s. Aniu, może ci pomóc szukać innego faflastego??? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  23. No nie mogę! Czytam te wątki i tylko się wkurzam niepotrzebnie...:shake: :shake: :shake: :shake: :shake: Jeśli baba narzeka, że wybredne to powiem wam jaki jest scenariusz: daje im obierki od ziemniorów, kości, lub resztki z obiadu... Tak się karmi na wsi. Dużo i dobrze, ha ha ha... :-( :-( Chyba powinnyście zabrać te psy... Chyba na pewno!! A czy to są suczki? Mam nadzieję, że nie ........ Anielico jeśli kiedykolwiek chciałabyś sprawdzić domek w Krakowie to daj znać. Chętnit pomogę.
×
×
  • Create New...