Ręczniki od sąsiadki, która uznała, że dla szczeniaków, albo na kwarantannę bardziej się nadadzą niż do mycia okien:evil_lol: , poza tym jedna psiara z mojego parku obiecała załatwić okrawki z ubojni, ale tu musimy się naradzić dla Azorka, czy dla Węgrowa, więc zostawiam to do omówienia Marce i Tanitce (w końcu to nasze szefowe).