Jump to content
Dogomania

CoolCaty

Members
  • Posts

    860
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by CoolCaty

  1. [quote]Zajmę się ogłoszeniami na Bałutach[/quote] Na Balutach od Zgierskiej w kierunku Strykowskiej już trochę powiesiłam (tak wzdłuż Inflanckiej mniej więcej).
  2. Sciągnęlam ogłoszenie na dyskietkę. Jak mi się uda wydrukowć dziś w nocy w pracy, to jutro porozwieszam, a jak się nie uda, to rozumiem, że można podjechać na Przybyszewskiego po ogłoszenia? W jakich godzinach jest tam czynne?
  3. Trzymam kciuki, żeby szansa przerodziła się w nowy domek na zawsze!
  4. [quote]Wet zalecił kurację: rimadyl 2 mg oraz arthroflex 5 ml...[/quote] Myślę, że z tym Rimadylem, to 2mg na kg masy ciała, czyli 2 mg pomnożyć przez masę suczki. Rimadyl jest w tabletkach 20mg, 50mg i 100mg. Najtaniej wyjdzie kupująć tabletki 100mg, które łatwo się dzieli. No a artrhroflex, to juz wydatek rzędu 90-100zł. Teraz jest odpowiednik arthroflexu w tabletkach i nazywa się arthroscan i chyba jest tańszy, ale pewna nie jestem.
  5. Przede wszystkim to trzeba sprawdzić, czy z tą jaskra to prawda! Skąd nagle ta wiadomość, bo ja już się pogubiłam? Jeżeli od tej Pani, która twierdzi, że pies jest brzydki, to może to wcale nieprawda. I tak szczerze, to wolałabym, żeby to była nieprawda... Zobaczcie tutaj jest mniej więcej na czym polega ta choroba: [url]http://www.vetserwis.pl/jaskra.html[/url]. Można to leczyc, najlepiej chirurgicznie, chociaz mozna próbować samymi kropelkami i lekami.
  6. Okropne i przerażające .... a swoją drogą to straszne ze z dotacji az ponad połowa idzie na pracowników. Kto byl w schronisku widział np piękne pozłacane tabliczki przy gabinecie po prawo od wejscia ( za te tablizki to trochę słomy by się kupiło) Albo specjalne okienko z napisem kasa, w którym siedzi specjalnie zatrudniona Pani, żeby przyjmować kasę za zwierzaki ( i to kolejna moim zdaniem bezsensowna pensja, której wysokośc starczyłaby na setki misek). Pomijam fakt, ze jak brałam psiaka, to musiałam czekac długo az tę Panią z kasy znajdą, bo gdzies zniknęła a nikt inny ode mnie kasy przyjąć nie mógł.
  7. No! Szkoda to mało powiedziane! A jak się patrzy na tę klatkę i "przestrzeń" jaką mają w niej psy to już się w ogóle nic powiedzieć...
  8. Na stronach Palucha znalazłam zdjecie: [img]http://acn.waw.pl/psiaki/images2005/na%20uboczu/219_2.jpg[/img] Ten jeden to tez taki trochę Basenji. Jest napisane, że pieski sa w klatce nr 219. Czy to te same, czy jakieś inne iż na Twoich zdjęciach, bo numer klatki jest inny.
  9. Ufff... dobrze, że znalazlyście ten domek tymczasowy!
  10. Niestety, dziewczyna o której myślałam, przechowuje właśnie jednego bidaka. Ale pytam dalej! Przykro mi':('
  11. Czy mimo tgo wszystkiego wybieracie się do łódzkiego schroniska? Jeśli tak, to czekam na relacje.
  12. Z tego co sie zdążyłam dowiedzieć to w schronisku sunia nie zwracała szcególnej uwagi na inne pieski. Dziasiaj wieczorem pogadam z ludźmi, którzy mi do głowy przychodzą i dam znać.
  13. Magija! A jaka ona jest dla innych suczek? Czy moglaby zostawać sama w domu na kilka godzin? Zapytam koleżanki dzisiaj, dam Ci znać.
  14. To jest zawsze takie piękne, kiedy widać jak pies zmienia się kiedy trafi do kohającego domku. Pies w schronisku wygląda nieciekawie, a po pielęgnacji staje się prawdziwą pięknością. Slicznie wygląda ten Wasz cielaczek!!! Powodzenia i radości z bycia razem.
  15. Ja nie do końca rozumiem dlaczego w schroniskach jest problem z przyjęciem wolontariuszy. Byłam święcie przekonana, że każde schronisko czeka z otwartymi rękami na osoby, które za darmo chciałyby zwierzetom pomóc. Wyjść z nimi, dbac o jaką taką socjalizację. Z obecnościa wolontariuszy wiąże sie zwiększona szansa i możliwości na adoptowanie zwierzaków. Każdy wolontariusz zawsze coś tam przyniesie, a schroniska przecież nie maja kasy praktycznie na nic. Wolontariusze wyjdą z chociaz kilkoma psami i teoretycznie i praktycznie odciążają pracowników. Tak sobie myślę egoistycznym tokiem myślenia pracownika schroniska. No więc o co chodzi? Dlaczego są problemy? Czy wolontariusze widzieliby coś czego nie powinni zobaczyć? Czy przeszkadzają w czymkolwiek? Weźcie mnie oświećcie, bo już zgłupiałam do reszty.
  16. Koniecznie zróbicie jej fotki! Może zrobic ogłoszenie z fotką i powiesić w lecznicach dla zwierząt?
  17. Ja już siły nie mam na nic jak przeczytam coś takiego.
  18. Super ekstra fotki! Faktycznie! Prawdziwe modelki z tych psiaków!
  19. O której zaczyna się piknik?
  20. A co bedzie w niedzielę pod M1? Jakaś psia impreza?
  21. Bardzo fajna sunia! Mam nadzieję, że ktoś ją pokocha i zabierze do siebie. I faktycznie, widać mega różnicę jak wyjdzie na zewnątrz, od razu ma wesołą mordeczkę. Powodzenia malutka.
  22. Rany! Alinka! Przepraszam Cię najmocniej, to ze mną coś nie tak :)
  23. CoolCaty

    Frontline

    Przebrnęłam przez 10 stron dyskusji na temat frontlinu i napiszę może trochę tego, czego uczyli nas na studiach i może to wyjaśni odrobinę niektóre wątpliwości. Otóż mamy dwa rodzaje srodków p/kleszczowych. Są więc repelenty, czyli poprostu odstraszacze, zapach których powoduje ze kleszcze "uciekają" (np permetryna). Są i drugie - czyli substancje bójcze - te zabijają kleszcze, Jest podstawowa sprawa, która tu prowadzi do wielu nieporozumień. Otóż preparaty typu duowin, frontline, fiprex, kiltix czy preventic nie zapobiegają wbijaniu się kleszczy w skórę psa! one zabezpieczją przed przeniesieniem na psa śmiertelnej choroby jaką jest np. babeszjoza. Zwierzęta, u których zastosowano te preparaty (druga grupa) MOGĄ kleszcze łapać, ale te kleszcze choroby nie przeniosą i odpadają po około 48h od wbicia się w skórę (są wtedy takie wysuszone). Gwarancji nie przeniesienia choroby nie dają środki odstraszające. Taki jest podstawowy cel stosowania tych środków - zapobieganie chorobom odkleszczowym, a nie zapobieganie wbijaniu się kleszczy w skórę. Kolejna sprawa, na temat której już tu mała walka powstała jest uodparnianie się kleszczy na preparaty chemiczne. No i niestety jest to możliwe! Kleszcze faktycznie nabierają odporności na środki zastosowane w preparatach dostępnych dla naszych milusińskich. Postaram się tu niedługo wrzucić odnośniki do ksiązek w których jest to opisane. Z tego też względu firma Merial już niedługo i u nas w Polsce wprowadzi preparat Frontline Combo (będzie wyglądał tak samo, ale opakowania będą zielone a nie granatowe. Ten preparat zawiera taką antykoncepcję dla pcheł, blokując ich cykl rozwojowy przez uśmniercanie larw, dzieki czemu przerwany zostanie cykl środowiskowy pcheł. Najważniejsze jest to, ze na różne psiaki preparaty działają z różną skutecznością. Nie ma reguły. Dwa lata temu czytałam artykuł amerykańskiego lekarza weterynarii udowadniający, ze goldeny mają charakterystyczny zapach sebum powlekającego skórę, który jest dla kleszczy wyjątowo zachecający i ponętny. Dużą uwagę zwrócono na forum na fakt, że psiaka lepiej nie kąpac 2-3 dni po zastosowaniu środków typu frontline. Bardzo ważne jest też to, zeby psa przed zastosowaniem takich preparatów tez nie kąpac, albo po kąpieli odczekac też 3 dni. Frontline i inne preparaty rozprowadzane są pod skórę dzięki naturalnej otoczce tłuszczowej , którą tracimy psiaka kąpiąc. To tyle moich wywodów. Pozdrawiam wszystkich.
  24. Ręce ze świstem opadają słuchając wypowiedzi autora wiadomości. Ale cóż! A tak z autopsji, to po 6 latach (dokładnie 11 semestrach) kończyłam studia na WYDZIALE MEDYCYNY WETERYNARYJNEJ, uzyskując tytuł LEKARZA WETERYNARII. Wszyscy właściciele moich pacjentów mówią do mnie pani doktor. Nie zalezy mi na tym specjalnie, ale fakt jest taki, ze kończąc te studia jest się lekarzem medycyny weterynaryjnej i kochany autorze, może ćię to dobije, ale mamy też specjalizacje!!!
×
×
  • Create New...