-
Posts
860 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by CoolCaty
-
Roxi, to 12 tygodniowa sunia, którą udało się wydostać z przytuliska w Boguszycach. Jest u mnie w DT i potrzebuje odpowiedzialnego DS. Kontakt do mnie: [EMAIL="amrozek1@interia.pl"]amrozek1@interia.pl[/EMAIL]; tel: 692-564-537 [IMG]http://upload.miau.pl/3/201115.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/201117.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/201119.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/201121.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/201123.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/201125.jpg[/IMG] Potrzebuję pomocy w znalezieniu jej dobrego, odpowiedzialnego domku.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'][B]koty na stole. cudownie się pocieszają w chorobie, przytulają, liżą... jak rozumiem, zabrane przez miau, prawda?[/B][/QUOTE] Nie wszytskie! W domu pani Marzeny zostało najprawdopodobnije około 10 kotów, z którymi ona nie chce się rozstawać. Będziemy jeszcze próbowac je wyciągnąć. U pani Ireny zostało 7 kotów z FiV (koci odpowiednik ludzkiego HIV). -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Mała Matylda, o której pisałam wcześniej pojechała dzis do Poznania do swojego domku. Domek ciepły i bardzo kochający, stęskniony za psiakiem po stracie poprzedniego staruszka. Matyldzia będzie miała swój ogród wkoło domu i kota. To dobrze, bo ona uwielbiała pościgi za moimi kotami :) A u nas w domku gości teraz mała Jańcia zabrana z Boguszyc. Ma odgryziony ogonek. Kikut ogonka jeszcze zasyfiały, ale już nad tym pracujemy. Malutka jest jednym z najbardziej zmęczonych szczeniaków z jakimi miałam do czynienia. Na poczatku spała 9 godzin i obudziłam ją, żeby zjadła. Je strasznie zachłannie bidula. Tutaj fotka w drodze do domu ze schroniska, po badaniu w lecznicy: [IMG]http://upload.miau.pl/3/193807.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/193809.jpg[/IMG] U pani Marzeny są dwie stare suczki. Jedna supełnie niewidoma, siedzi w miejscu i szczeka przerażona: [IMG]http://upload.miau.pl/3/193811.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/193813.jpg[/IMG] [URL]http://upload.miau.pl/3/193815.jpg[/URL] I druga, też malutka i też siedząca w miejscu - obojętna [IMG]http://upload.miau.pl/3/193817.jpg[/IMG] [URL]http://upload.miau.pl/3/193819.jpg[/URL] Nie wiem jak im pomóc. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić co one czują, jak muszą być przerażone i zdezorientowane. Aż serce boli. [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8740/banerekts0.png[/IMG][/URL] -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
CoolCaty replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday'] [B]maleństwo wśród olbrzymów. postawione na podłodze od razu przewraca się na plecy, bo wszystkie psy je wąchają. na tym zdjęciu zcęść już odeszła, ale dziewczynka była naprawde otoczona przez psy. czarna, z białą obróżką i obręczą na ogonie. i białe znaczenia na buzi. narażona, jak i inne szczeniaki na zdeptanie, uszkodzenie, śmierć w męczarniach (przykładowo - pęknieta śledziona)[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/13.jpg[/URL] [/quote] Malutka od kilku godzin jest u mnie w domu tymczasowym: [IMG]http://upload.miau.pl/3/190976.jpg[/IMG] -
Pani ela ścipień arturówek potrzebna każda pomoc!!!
CoolCaty replied to Fundacja Medor's topic in Już w nowym domu
Czy szczeniak dostał surowicę, albo chociaz szczepionkę na parwo? U pani Eli jest parwo i jeśli ten szczeniak nie będzie zabezpieczony, to nie skończy się to dla niego dobrze. -
4 miesięczny amstaffek szuka domu [Łódź]/ma dom
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Dziś dzięki niezawodnej Pani Krysi - opiekunki zwierząt ze schroniska oraz wolontariuszkom zajmującymi sie psiakami na Marmurowej mały Szczepanek trafił do nowego domku. Zamieszka z młodymi ludźmi - parą, którzy mają doświadczenie z psiakami w typie astów. Szczepan oczywiście wcale się nawet za mną nie obejrzał, tylko poleciał ze swoimi nowymi właścicielami, goniąc przy okazji szalejącą na wietrze reklamówkę. Miałam już jeden telefon z nowego domku. Szczepan szczekał na chomika i pan zadzwonił żebym mogła posłuchać, ze wszystko jest ok [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_lol.gif[/IMG] Bądź szczęśliwy mój malutki synusiu [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/crying.gif[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/64247.jpg[/IMG] -
4 miesięczny amstaffek szuka domu [Łódź]/ma dom
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
[quote name=':: FiGa ::']A może ten chłopczyk zabierze Szczepanka do siebie? :oops:[/quote] Rodzina chłopczyka ma hodowlę kotów orientalnych, które nie tolerują psów niestety. -
4 miesięczny amstaffek szuka domu [Łódź]/ma dom
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
[quote name='Folen']Rozumiem, że zdjęcia dawkowane, zebyśmy nie padły na zauroczenie Szczepankiem :loveu:[/quote] o to to właśnie :evil_lol: Wczoraj Tosca i Szczepan wariowali tak bardzo, że w mojej kawalerce przesuwali mnie razem fotelem. Szczepan wykonywał skoki "na pająka" padając całym ciałkiem na Tosię. Wbijał jej swoje mleczaki w szyję, w uszy i w boczki, a ona skubała go po dupce. Wyglądali jak dwa niedorozwinięte krokodyle kłapiąc tymi swoimi buźkami i turlając się po podłodze. Szczepan po tej zabawie padł biedaczek i ledwo dowlókł się na łózka i spał tak mocno, ze nie mogłam rano go dobudzić. Szczepanek chodzi ze mną do pracy i dziś był wyjątkowo spokojny do południa, bo przecież musiał odespać wczorajsze harce z Tosią. No ale potem wstał, otrząsnął się i już śmigał jak szalony do każdego klienta całując go i wywalając brzuszek do głaskania. Dzisiaj też Szczepcio przeszedł test na dzieci, który zdał śpiewająco, bo wywalił brzuszek i był miziany przez 4 letniego chłopczyka. Inna sprawa, ze chłopczyk odmówił potem powrotu z mamą do domu i chciał leżeć ze Szczepankiem na jego legowisku :evil_lol: -
4 miesięczny amstaffek szuka domu [Łódź]/ma dom
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://upload.miau.pl/3/63691.jpg[/IMG] -
4 miesięczny amstaffek szuka domu [Łódź]/ma dom
CoolCaty replied to CoolCaty's topic in Już w nowym domu
Mam w domu swoją własną siedmioletnią amstaffkę. Fajnie mieć taką dużą dziewczynę do pomocy, bo jak Szczepan robi coś czego nie powinien robić grzeczny psiaczek, to Tosca go strofuje. Czasem na niego warknie, czasem pacnie go łapą, czasem przygniecie. Ogólnie Szczepan wpatrzony jest w Tosię jak w obrazek i małpuje wszystko co ona robi. Oczywiście wczoraj namówił Tosię na pożarcie włoszczyzny, przygotowanej na blacie do zrobienia zupy. Wrąbali mi wszystkie marchewki. Ale jakie minki mieli wielce zadowolone :evil_lol: -
Szczepanka zobaczyłam w łódzkim schronisku. Stał sobie w boksie, trząsł się i gapił na mnie tymi swoimi słodkimi oczyskami. Wzięłam go do domku tymczasowego. Szczepan ma jeszcze końcówkę kaszlu kennelowego i nużycy, ale leczy się pięknie i ekspresowo. Szczepcio szuka domku najlepszego na świecie. Zaznaczam, ze ze względu na "rasę" domek będzie bardzo dokładnie sprawdzony i wypytany. Szczepan to jak każdy mały amstaff sama słodycz. Pakuje się na kolanka, śmiesznie stęka jak mu jest dobrze. Lubi marchewki, przytulanie i głupie zabawy. Jak jest zadowolony to skacze jak małpka, robi fikołki na łóżku, a jak fikołek jest nie pełny, to staje na głowie i jeszcze macha przy tym ogonem [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] Szczepan lubi inne pieski, jest bardzo karny, ładnie chodzi przy nóżce, trochę boi się, kiedy słyszy gdzieś na dworze szczekanie innych psów i wtedy idzie przy samej nodze. Nie ciągnie na smyczy, no i kocha wszystkich i wszystko [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Szukam domku dla malucha. [IMG]http://upload.miau.pl/3/63411.jpg[/IMG]
-
Będę w sobotę w schronisku. Jutro zadzwonię do doktora, który operował sunię (to mój szef) i dowiem się czy ma mieć planowany zabieg. Ponieważ mam strasznie dużo pacjentów i mogę zapomnieć Agato do Ciebie zadzwonić - podaje mój nr telefonu: 692-564-537. Jak nie będę odbierać komórki, to dzwoń do pracy na stacjonarny: (042) 250-00-74 i poproś panią Anię Mrozek. Zaznacz, że dzwonisz w sprawie suni ze schroniska, żebym na pewno odebrała :cool3: Ale postaram się zadzwonić do Ciebie :lol:
-
Jeśli chodzi o charakter suni, to jest naprawdę wspaniała. Macha ogonem, wywala brzuszek do głaskania, uwielbia masowanie plecków i policzków. Podgryza lekko raczki prosząc o dalsze głaskanie.Do kotów jest przyzwyczajona bo mieszka w kociarni. Jeśli chodzi o inne psy to jest trochę zazdrosna i śmiesznie szczeka popiskując kiedy są w pobliżu. Dziś były u niej w odwiedzinach dwa szczeniaki i była bardzo zadowolona z ich towarzystwa, które nie trwało długo bo suczka musiała iść na zastrzyk. Z nóżką sprawa wygląda tak, że w tej chwili jest ona złożona na śrubę. Sunia ciągnie nóżkę za sobą. Ma w niej czucie i rusza kolanem. Możliwe, ze zacznie na niej stawać dopiero po wyjęciu gwoździa. Dalsze leczenie, to na pewno kolejne kontrolne RTG za jakieś dwa tygodnie. W zależności co wykaże zdjęcie będą podjęte dalsze kroki w leczeniu. Nóżkę można będzie trochę masować, żeby nie porobiły się zaniki mięśni. Trzeba też dbać o skórę grzbietowej części stopy, bo obciera się ona przy ciągnięciu po ziemi. Najprawdopodobniej sunia odzyska całkowita sprawność w nodze, choć kość może być nierówna. Nie wiadomo ile nerwów w nodze zostało uszkodzonych, więc 100% pewności na całkowita sprawność chyba nikt dać nie może. Nóżka już ładnie porasta sierścią, nie jest łysa. Dom z ogrodem, to by były idealne warunki dla tej słodkiej, kochanej psiny.
-
Nóżka suni wygląda dużo lepiej. Jest już spowrotem w schronisku. W nóżce nie ma już ropy. Niunia przykleja się do każdego i chce być głasiana. Bawi się lekko podgryzając swoje zabawki, ale w jej oczkach widac największą rozkosz kiedy się nią zajmuje człowiek. Dzisiaj odbywała kąpiele słoneczne przed kociarnią w celu wyprodukowania jak największej ilości witaminki D3 i jak najszybszego podgojenia kości :) [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/9305/20667227ff5.jpg[/IMG] [IMG]http://img164.imageshack.us/img164/9194/49820419dl3.jpg[/IMG]
-
Udało mi się dowiedzieć, że sunia owczarek niemiecki miała poprawianą nóżkę. Gwoździe zostały mocniej umocowane w kości. Niestety nóżka nadal ropieje. Sunia jej nie obciąża kiedy chodzi, ale staje na niej, kiedy podnosi przednie łapki i stoi tylko na tylnych. Niestety nie widziałam suni, relacja jest tylko telefoniczna.
-
Sunia owczarka nie ma metryczki. Jest z pseudohodowli. Myślę, ze nie ma sensu jej narazie ogłaszać, bo tak naprawdę nikt nie wie w jakim jest stanie i co dalej z nóżką. Postaram się dowiedzieć o niej więcej jutro i dam znać. A sunia jasnobrązowa, na która ja mówiłam Szyszka poszła dziś do nowego domku. Będzie mieszkała w mieszkaniu z czteroosobową rodziną. Do zabawy ma dwie dziewczynki, które całowały ją po główce od razu jak ją zobaczyły. 25-go sunia będzie miała usuwany gwóźdź z nóżki i będzie już całkowicie zdrowa.
-
Dziewczyny! Owczarek to też sunia! Dawno nie zaglądałam na dogo i nie widziałam tego wątku. Jeśli chodzi o sunię brązową, to będzie średnia, może ważyć w przyszłości około 15-20 kg. Miała złamanie kości ramiennej, które bardzo ładnie się goi. Suczka już nie kuleje. Ja na nią mówiłam Szyszka, bo jest prześmieszna. Na widok człowieka cieszy się bardzo mocno, nawet zdarzy się że podsikuje pod siebie z radości czy niepewności. Uwielbia piszczące zabawki i biega z nimi w gębuli wielce zadowolona. Uwielbia głasianie. MA trochę osłabione stawy, co widać na garstkach i stawach skokowych, bo są zbyt giętkie. Przydałyby się jej jakieś wzmacniacze na stawy lub po prostu dobre, zbilansowane jedzenie. Owczarek to sunia z jakiejś hodowli. Została pogryziona przez inne psy z tej "hodowli" w tylną prawą nóżkę. Kość jest pogruchotana. Usunięto dużo fragmentów odłamków kostnych. Niestety rana pooperacyjna sie paprze, bo jest to niestety rana po pogryzieniu. Nie wiadomo czy nogę uda się uratować. Ciężko było ustalić czy nerwy nie zostały uszkodzone podczas pogryzienia. Czucie w tej nóżce ma, ale jej wcale nie obciąża. Sunia przebywa teraz w szpitalu w lecznicy. Sunia ma cudowny charakter. Taki typowy przytulak. Mimo bólu nóżki machała ogonkiem i kuśtykała po pieszczoty.