Jump to content
Dogomania

anielica

Members
  • Posts

    3037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anielica

  1. Smutny mały Kudłaczek czeka na swoją szansę :oops:
  2. Akcja zaraz sie zaczyna. Jedziemy po sunię z Tiger i outsie, która ją zaadoptuje. Prosimy o kciuki, któe jak zwykle w takich akcjach potrzebne. PS. Wątek transportowy jest na górze wątków Psy w potrzebie - jest to tzw. wątek przyklejony (zawsze na górze). Ja tam ogłosiłam Wireczkę oczywiście.
  3. Buniu, bardzo mi przykro z powodu Twojej suńki (')
  4. Sonieczka czeka na swojego człowieka!
  5. Dziewczynki dzielnie szukają domków!
  6. Czupuraszki czekają...
  7. [quote name='Jowita Poznań']a jak jego reakcja na inne zwierzęta? psy, koty? quote] Do psów i ludzi kudłaczek jest łagodny. Ne widziałama ani razu żadnej sytuacji agresywnej z jego udziałem, nawet warczenia. Kotów w schronisku nie mamy, więc tego się nie dowiemy, ale ja obstawiam, że nie gania, a nawet jeżeli by chciał, to on nie jest żadnym psim gigantem, chyba welkiej krzywdy nie zrobi. Kudłaczku, kochany, poczekaj jescze troszkę. Musi, musi się znaleźć domek dla Ciebie!
  8. I ja oddaję głos, i ja :loveu: Też się włączę do tematu, bo i naszej (mojej) winy jest w tym trochę. Jest i, kurczę, nie jest. To myśmy po prostu źle oceniły potencjał rozwojowy suni. Myślałyśmy, że to pies, który nie przystosuje się do domu. Tutaj wychodzi niestety bezsensowne działanie kerownyctffa naszego schronu. Miałyśmy Zochę na spacerze raz. Była tak przerażona, że chyba bardziej nie można. Pół godziny leżała plackiem na trawie, a potem na rękach wyniosłyśmy ją poza schronisko. Tam znowu nic, tylko placek na trawie. Niespecjalnie łapała z nami kontakt, więc myślałyśmy, że bida chowana była gdzieś bez człowieka, w budzie, może nie umie utrzymać czystości. A że to duży pies, w schronisku prezentowała się naprawdę tragicznie, uznałyśmy, że "kochająca buda" to będzie jej niebo. Skąd ja kurna miałam wiedzieć, że ona na smyczy chodzi jak po dwóch latach szkolenia i jeździ autem :razz: Gdybyśmy miały szansę na kilka chociaż spacerów... Ale tak nie było. Zuziu, ja również myślę, że Twój pomysł jest dobry. Zosia potrzebuje przede wszystkim miłości i obecności człowieka. Będzie miała tyle biegania (może trochę schudnie :lol: ), głaskania, towarzystwo Wasze i Waszych suń. Być może sama wybierze dwór, jak pisze Czarok. Dajesz jej, właśnie jej - zaniedbanej, skołtunionej, krecikooczkiej:evil_lol: bidzie z Lublina to, co możesz dać i to jest najcudowniejsze :loveu:
  9. I jeszcze chciałam napisać, że, mimo wielkiiego smutku, jestem spokojna. Bo Misio nie odszedł na betonowej podłodze boksu, albo w obskurnej budzie. Tylko w cudnym, kochającym domku. Widocznie tutaj miała się skończyć jego droga. Cioteczko Neris, ściskam Cię najmocniej, bo wiem, że bardzo cierpisz. I dziękuję Ci!
  10. [SIZE=2]Kochani, Miś odszedł. Po prostu nie obudził się rano... Żegnaj najsłodszy Misu... (') (') (')
  11. Kudłaczek na allegro, ale czy podziała :oops: ? http://www.allegro.pl/show_item.php?item=124574180
  12. na allegro ja wystawię, poproszę o inne ogłoszenia. z nim jest naprawdę źle :-(
  13. Kudłaczek jest nieduży (niższy niż do kolanka), ma fajną, ciekawie umaszczoną sierść i piękne brązowe oczy. Nie jest starry, więc w zasadzie powinien już dawno znaleźć dom. Ale jakoś tak się dzieje, że odwiedzający przechodzą obok niego obojętnie :-( On przez długi czas był wesoły i radosny, chętnie podchodził do krat, machał ogonkiem... Ale Kudłaczek się już chyba poddał. Jak byłyśmy ostatnio tylko podszedł do krat, przyłożył główkę tam gdzie była nasza ręka i tak stał smutno patrząc w ziemię. Ogonek nawet nie drgnął :-( Stał tak dobre kilka minut, właściwie nie reagując na nasze słowa. Pomacałyśmy go przez kraty - jest przeraźliwie chudy - sterczą mu żebra i miednica, obciągnięte cienką skórą. Pod jego futrem nie widać tego, może dlatego zauwazyłyśmy to dopiero teraz. Ma bardzo suchy nos... Kudłaczek walczył do tej pory, ale teraz widzę, że się poddał. Dlaczego nikt go nie chciał? Nie wiemy :shake: Dlatego zawitał tu na dogomanię. Być może to jego ostatnia szansa... To zdjęcia Kudłaczka sprzed kilku tygodni: Tak się ładnie starałem prezentować, jak ktoś przechodzi obok krat. Patrzyłem w oczy... Nic to nie dało :-(
  14. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia!
  15. Misiu, ale z Ciebie dalikates :evil_lol: W górę, szukaj domku!
  16. Szukamy transportu z Lublina do Krakowa dla naszej Wireczki!
  17. W górę dziewczynki!
  18. Podnoszę Gałeczkę. Dzisiaj ją odwiedziłam z Tiger. Trzyma się dzielnie staruszka. Domku, gdzie jesteś???
  19. Kciuki nieustające za zdrówko :kciuki:
×
×
  • Create New...