Jump to content
Dogomania

anielica

Members
  • Posts

    3037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anielica

  1. Idziemy w poniedziałek, będzie relacja obiecuję...
  2. Rita czeka na swojego człowieka! Niech chociaż ma go na jesień życia :oops:
  3. No tak, prawdopodobnie tak jak u ludzi, padaczkę diagnozuje się po drugim ataku, no i po EEG. Myślę, że w przypadku Padusia trzeba obserwować i mieć nadzieję, że atak się nie powtórzy. No i szukać, szukać, domku dla biedaka...
  4. Rito, czy Twoje smutne psie życie musi skończyć się w schroniskowym boksie?? :placz:
  5. Czy jest jakaś szansa na diagnozę Padusia? Dobrze byłoby wiedzieć co mu jest. Chociaż padaczka niestety źle rokuje adopcyjnie. Kilka psów z padaczką szuka domu już baaardzo długo :-( Leki nie są drogie, ale jednak jest to problem...
  6. Oby tylko domek się w końcu znalazł...
  7. Aaaale są urocze :loveu: W takich chwilach przypominam sobie Zochę w schronisku... A potem w hoteliku. To taka koffana dziewczynka :loveu: Tęsknię za nią...
  8. Paduś to jeden z tych biedniejszych, o mniejszych sznasach na dom i swoje szczęście. Nie zapominajmy o nim!
  9. Pewnie nie czuje się najlepiej po tej awanturze. Ale cóż, kto sieje wiatr, ten zbiera burze. Dobrze, że nic złego się nie stało. Cyganek powinien mieć swój domek, bez innych chłopaków. PS. Czy on gania koty?
  10. [quote name='zuziaM'] Szczęścliwa psica :loveu:
  11. Na pewno pamięta, na pewno. One całe swoje schroniskowe żywota przebyły razem. Dwie zgodne, biedne, niepozorne - jedne z najniepozorniejszych suczyn w schronisku. Bardzo się cieszę, mimo tego, co się stało , że obydwie dostały swoje szanse... Pamiętam o Tobie Berusiu (*)
  12. Sonia cierpliwie, po raz kolejny, przypomina się dogomaniakom...
  13. Noo, bardzo ją polubiłam, i tęsknię za jej mokrym nochalem :oops:
  14. Jaga fajna jest, i charakterna. Nie jest za to duża, nie zajmie wiele miejsca... Kto ją przygarnie na ostatnie lata???
  15. Ech, Cyganku, dlaczego atakujesz? :shake:
  16. Cyganku, kto da Ci domek??? Tylko Twój, już na zawsze??? :oops:
  17. Byłyśmy z Tiger. Oskara nie widziałyśmy. Pracownik mówił, że jest, ale nie wychodził z budy. Będę u niego w sobotę lub poniedziałek. Sprawdzę, pogłasiam, pocieszę. Co ja mogę? Marzę o wsi, domu z podwórkiem, dwóch budach, gdzie bym mogła takich biedaków przygarnąć. Ale cóż, na razie to tylko marzenia...
×
×
  • Create New...