Jump to content
Dogomania

anielica

Members
  • Posts

    3037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anielica

  1. Podnoszę pieseczka! Sama mu nie dam rady pomóc! :shake:
  2. Dzisiaj wybrałam się na rekonesans do schroniska koło Lubartowa (Nowydwór), 20 km od Lublina. Słyszałam o nim wiele złego, więc chciałam sprawdzić. Warunki na pierwszyrzut oka nie są złe, być może jednak nie jest tak źle, być może to pozory. Ale dzisiaj nie o tym. Wśród psiaków było kilka szczeniaczków. Jeden z nich, młody piesek(wyrośnie na pewnio na dużego psa), miał na oczkach taką jakby błonkę - ale nie jasną (białą), tylko błękitną. Być może to błonka, być może w taki sposób matowieje oczko. Psiak widzi słabo, ale facet powiedział, że będzie tracił wzrok i straci go zupełnie :( Podobno lekarz powiedział, że i tak psiakowi nic nie pomoże :shake: [B]Psiak wesoły, radosny, wygląda na zdrowego, ale co mu po tym, skoro w tym schronie straci wzrok. Pewnie byłby dobry na psa pilnującego, bo duży, o grubej sierści, tylko kto weźmie do pilnowania ślepego psa?? :placz: [/B] "Najwyżej zostanie u nas" powiedział facet. "Są takie, które są nas już 9 lat". A ja nie mogę o tym nawet myśleć :placz: Kto weźmie ślepego psa? :placz: Może wcale nie jest bez szans?? Przecież lekarz schroniskowy nie jest alfą i omegą! POMÓŻMY PSIAKOWI! Zdjeć nie zrobiłam, bo nie wiedziałam jak zareagują na to ludzie stamtąd (to prywatny schron). Psiak ma jasną sierść - taką rudobeżową, na moje oko wyrośnie na psa onkowatego. Jest śliczną, dużą, puchatą radością. Ale co z nim będzie??? :placz: Mogę go wozić, mogę parę złotych dołozyć, mogę załatwiać sprawy hotelowe, ale niestety sama sobie nie poradzę. Bo trzeba przede wszystkim wyleczyć, ale i znaleźć mu pana. A z domami dla dużych psów gorzej...
  3. Oskarek grzecznie czeka. Może w końcu uśmiechnie się do niego los :-(
  4. Oskar naprawdę jest urodziwym psem. Tylko okrutnie zaniedbanym... :-( A do tego zahukanym, smutnym, zrezygnowanym. Taki duży i dostojny, a ... kupka nieszczęścia...
  5. To bardzo radosny wątek :loveu: Zaglądam to dla poprawienia humoru prawie codziennie. Widzę, że Gaja bardzo ładnie wpasowała sie w całą rodzinkę :cool3:
  6. Póki nie możemy wyjść z nią na spacer, to nie ma :shake: No bo co zobaczymy przez kraty? Ona mieszkała w mieszkaniu, właściwie do starości, więc pewnie wszysto co trzeba umie i wie... Moim zdaniem to suczka o silnym charakterze, taka wiesz... doświadczona życiem, zmęczona. Szczeka dosyć grubym, ochrypłym głosem. Powoli chodzi po boksie. Ona może zgasnąć każdego dnia :-(
  7. Ja coś postaram się wygrzebać w moim kuferku na bazarek dla Kasi. Ale mąż już się denerwuje, że wszystko "z domu wyprowadzam" :evil_lol:
  8. Cyganku, pamiętam o Tobie! Wędruj w górę szukać domku!
  9. Śliczny Bono :loveu: Żyj piesku długo i szczęśliwie w nowym domku!
  10. Dzięki! Poczytam. Po niedzieli wybiorę sie do lekarza z Bonem i skonsultuję różne wyczytane porady i informacje.
  11. Oj sliczny, śliczny, oryginalną ma urodę. W młodości miał pół pyszczka czarne z brązowym okiem i pół białe, z błękitnym (odbarwienie tczówki). Było sporo chętnych na niego, sporo ludzi myślało, że rasowy :p I wiesz, on nie jest gruby. Czuć mu żebra bardzo dobrze. Zawsze był taki jek jest, wielkość odziedziczył po wyżle, a budowę trochę po dogu - to taki dobrze zbudowany wyżeł. Ruch też ma - zawsze miał bardzo długie spacery, mieszka blisko pól. Mój ojciec ma zasadę, że pies ma się wybiegać, więc Bono zasuwał całe życie na dwór o 6, 10, 15, 22 i na nocne siku. Zawsze! dwa spacery po 1,5 godziny, smyczy prawie nie zna... Teraz też chodzi kiedy chce i ile chce. Ale chce już mniej Ja wiem, że to steruszek, wiem, że miał dobre życie, bardzo dobre. Mógł ze schroniska trafić w wiele złych miejsc, na łańcuch, do kojca. Trafił do nas... Wiem, że życie się kończy, wiem to, ale tak szkoda... Dawałam mu opłatek w Wigilię i wiedziałam, że to już ostatni raz :( Marzę, żeby odszedł we śnie...
  12. Wando, bądź zdrowa, żadnych tam wygłupów :mad:
  13. [quote name='Aga_Mazury'] niestety jego współtowarzysz jest chyba już tak ślepiutki bo nie widział ani nie czuł nawet gdzie jego kawałeczek kurczaka spadł... .taki Kochany staruszek...spokojny...[/quote] cieszę się, że Paduś ma sie dobrze:) a ten staruszek, Boże, starość niczyja nie powinna być taka, ani ludzka, ani zwierzęca... :placz:
  14. A jak dziewczyny zareagowały na Kasię?
  15. ZuziuM, dobre z Was ludziska... Chciałabym tylko takich spotykać na swojej drodze :loveu:
  16. Hurrrra! Kolejny wyratowany z naszego powalonego więzienia. Dzięki Marieee! :klacz: :klacz: :klacz:
  17. Sonieczka nadal czeka... :( U nas dzisiaj wicher i ulewa, biedne psiska... :-(
  18. Kto pokocha Oskara, no ktoooooooooooooooooooooo?
  19. Jaga prosi o domek, ślicznie prosi!
  20. Cyganku, gdzie Twój domek??? Nikt z allegro nawet nie zapyta... Chyba pozostaje tylko jakiś domek zaprzyjaźniony z dogomaniackim lub dogomaniacki, tak jak w przypadku większości staruszków :shake:
  21. Oj, znowu nikt nie zajrzał do Ciebie kochana staruszko :(
  22. Och tak, tak, foteczki :loveu: Sonia to jeden z piesków, o którym często myślę, i pewnie nigdy nie zapomnę :lol: Bardzo cieszę się, że ma się dobrze, nasza staruszka! A czemu nie może chodzić zawsze na spacerki???
×
×
  • Create New...