Jump to content
Dogomania

Toller

Members
  • Posts

    2814
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Toller

  1. Ja też myślę i nikt mi nie może udzielić odpowiedzi. Może być to anemia hemolityczna, i najwięcej na to wskazuje, może być jakaś inna przyczyna- ale żeby cokolwiek z tego stwierdzić, to należałoby wykonać biopsję szpiku kostnego. A tego zrobić nie mogę, bo Fox nie przeżyłby znieczulenia.
  2. Teraz przeczytałam Pagajowy tekst- nie był chory na serce, w listopadzie miał badanie serca, i tym razem badanie wyszło prawdziwe- było wszystko super. Wyniki są na mojej stronie. Dzięki silnemu sercu jeszcze żyje.
  3. Nie wyjdzie niestety- widzę że więcej śpi, jest zdyszany po wysiłku, widzę że kumuluje siły na chwile z nami- czytałam kiedyś na forym myśliwskim, że większość pracujących psów (i myślę że wogóle wszystkie psy)- tak bardzo kochają pracę i przebywanie z ukochanym panem, że na ten moment pracy czy obecności właściciela, zbierają wszystkie siły jakie mu zostały i wygląda że jest wszystko OK. Cholernie nic nie jest OK. Właśnie wróciliśmy z lecznicy, tej w której nie powiedziano nam o postępującej anemii. Powiedzieliśmy to, a pani doktor na to, że te wyniki o anemii nie świadczą, a poza tym że laboratoria sie mylą, bo są to ludzkie laboratoria. Dodam, że jest to wierutna bzdura. Przekroczone były normy i hemoglobiny, i erytrocytów, i hematokrytu. Tylko nikt tego nie powiedział. Wydobyłam z tej lecznicy wyniki na wydruku (tym razem z normami) jego pierwszej morfologii, w wieku 9 mcy, której jak dotąd nie posiadałam . Już widać było wtedy tendencję do anemii. Oczywiscie, wtedy też nie powiedziano nic. Pani doktor mówi że takie jest życie. NIE MOGĘ TEGO ZROZUMIEĆ ANI ZAAKCEPTOWAĆ. MIAŁ BIEGAĆ NA TORZE, MIAŁ SIĘ CIESZYĆ- a nie kończyć ze strachu pod kroplami i gasnąć dzień po dniu. Nie takie jest życie; życie jest takie, że weterynarz uprzedza o postępującej chorobie- rozumiem że czasem diagnoza psa, sprawia problem- ale nie było nic trudnego w interpretacji prostych wyników badań!! Prawda jest taka : prognoza idealna- stan stabilizuje się po podanych lekach, do konca zycia (tez niedługi czas) musi brać hormon, a i tak, stopniowo organizm gaśnie, bo to nie jest podawanie brakujących czerwonych krwinek, tylko hormonu powodującego ich wytwarzanie; prognoza druga, nie nazwę jej inaczej bo nie mam siły- MIMO leków jest coraz gorzej, pies zaczyna sie dusić na skutek za małej ilości czerwonych krwinek, transportujących tlen.
  4. [quote name='Pagaj']Analizując te wyniki, to morfologia listopadowa [B]nie[/B] [B]była[/B] w normie...:roll: Krwinki czerwone (erytrocyty RBC) były poza normą, tak samo hemoglobina i hematokryt...:roll: Kurczę. Faktycznie.:shake:[/quote] I jak sobie pomyślę, że można było tego uniknąć, gdyby tylko wet poinformował nas wcześniej.... NIe mogę się z tym pogodzić. Idzie się do największej kliniki w Krakowie, bywa się tam za byle duperelem, pies niby jest cały czas pod dobrymi skrzydłami, a potem sie okazuje że to wszystko gówno warte.
  5. Fox męczy się tylko u wetów i pod kroplami (wtedy drży, bardzo szybko oddycha ) - jak tylko wychodzimy na spacer to szaleje. Musimy mu ograniczać ruch, a jego potwornie nosi- chce piłeczkę, ćwiczyć, bawić sie z innymi psami- serce sie kraje.
  6. Istotne jest to, ŻE ONE NIE BYLY W DOLNEJ GRANICY, TYLKO POZA NIĄ, i to sporo. A tego mi nikt nie powiedział- nie było na wydruku podanych norm dla testów krwi, tylko dla kreatyniny i mocznika (wtedy w normie). Wet powiedział nie tak jak było, potem inni z tej samej lecznicy widzieli ten wynik, i żaden nie zwrócił uwagi. Dopiero wczoraj, po tej rozmowie z innymi lekarzami, którym pokazałam te listopadowe, okazało sięże było tak a nie inaczej. W badaniu, któe robiliśmy w niedzielę w innej klinice, u innego weta, były podane normy - możecie sami zerknąć, wrzuciłam to wszystko tu [URL="http://www.novascotia.pl/index.php?modules=nerki&menu=o_rasie"]http://www.novascotia.pl/index.php?modules=nerki&menu=o_rasie[/URL] KOnsultujemy to już teraz z dwoma innymi, konsultowany był jego przypadek z ludzkim nefrologiem i hematologiem, konsultowany w Czechach i w USA. Obecnie, poza czekaniem na cud, żeby wzrosła ilość czerwonych krwinek, niewiele można zrobić. Dostaje erytropoetynę (hormon odpowiedzialny za dawanie implulsu do tworzenia sie erytrocytów), hemolitan (preparat z dużą ilością żelaza i witamin), antybiotyk, kroplówki 2 razy dziennie, sterydy. Jutro jedziemy do Chorzowa- do weta który szczególnie zajmuje sieprzypadkami niewydolności nerek. Rokowania, od trzech niezależnych wetów : bardzo złe.
  7. Problem w tym, ze wg opinii ostatniego weta, z ktorym rozmawialam przedwczoraj, i kolejnego z ktorym rozmawialam wczoraj, ostra niewydolnosc nerek zostala spowodowana anemia, a nie na odwrot. Co spowodowalo anemie- tego nie wie nikt. Mozna by bylo przeprowadzic badanie szpiku kostnego, ale na to pies jest w zbyt powaznym stanie, zeby przezyć. Diagnoza jest : niewydolność i anemia; przyczyny- nie są znane. Kolejny problem, a w zasadzie kompletna porażka- wczoraj dowiedzialam sie ze robione mu badania z listopada, wcale nie były dobre. WET MI TEGO NIE POWIEDZIAL, POWIEDZIAL ZE SA W DOLNEJ GRANICY NORMY, że nie ma się czym niepokoić. Głupia- uwierzyłam. Najlepsza niby lecznica w Krakowie, wyniki wpisane w komputer, każdy z nich (bo jest ich kilku w lecznicy) miał szansę to sprawdzić a nas zaalarmować. Żeby było smieszniej, to to listopadowe badanie, zrobiłam tak po prostu- pobieraliśmy krew do genetycznego badania oczu- pomyślałam, że przy okazji pobiorę do morfologii, skoro jest już kłuty. NIe mogę w to wszystko uwierzyć- Fox jest naszym jedynym psem, zawsze się bardzo staraliśmy, dostawał wszystko . Nie mogę pogodzić się z tym, że mimo wszystko, przez niedopatrzenie wetów, mój pies może już za miesiąc nie zyć. Bardzo cierpimy.
  8. [quote name='Flaire']Ja ciągle nie rozumiem z tym rozmnażaniem czy też nie, ale w sumie to nie ma znaczenia. Informuj na bieżąco jak będzie jakaś diagnoza, bo to jest chyba kluczowe.[/quote] Flaire- i tak dla nas to już nie ma znaczenia, ale gdyby Fox żył dalej, to logiczne że nie rozmnażałabym psa, który jest chory.. Z anemią i niewydolnością nerek, nawet jak przeżyłby, nigdy by nie dawał nasienia żywotnego, dobrej jakości.
  9. Tak, tyle tylko ze my mamy jeszcze bardzo silną anemię...
  10. Bylismy jeszcze dzis w lecznicy, u nowego weta, dostalismy inne sterydy, bo te niestety nie dzialaja. Dostal jeszcze dodatkowe lekarstwo, mineraly z zelazem, bedzie dostawal jeszcze erytropoetyne. Jak dlugo to nie wiem- lekarz raczej widzi to beznadziejnie. Wsparcia udzieliła pani nefrolog z Warszawy, gadalam jeszcze z jednym wetem, z Katowic- i tak pospolu, cala trojka, zastanawia sie tez nad jeszcze jedna smutna opcja- czy to aby nie jest tak, ze Fox NAPIERW mial anemie, a potem w wyniku tego, niewydolnosc nerek... Jutro robimy mu jeszcze badanie moczu na obecnosc bakterii, a jesli by stal sie cud, i ilosc erytrocytow wzrosla, to pobierzemy szpik kostny do badania- to pozwoli stwierdzic jaki byl powod. Teraz nie mozna, bo nie przezylby znieczulenia do punkcji. Mimo tego wszystkiego, widze ze Kujawski sie stara- wczoraj, w swieto, robil jeszcze wieczorem mu te testy krwi, zadzwonil do znajomego hematologa, generalnie widze ze mu zalezy. Fox tylko bardzo sie meczy i stresuje pod kroplami- dzisiaj wzielismy go do lasu, zeby nie zwariowac, a zeby on tez odskoczyl, bo jak tak pojdzie dalej, to zacznie sie nas bac. A ja jestem w stanie dawac temu rade, dopoki on nie lezy tych kilku godzin pod kroplami, istrasznie sie trzepie, i na nas patrzy. Pocwiczyl sobie obedience, wzielismy mu nawet slupki, o malo co nie pokryl kundelki, wygonil sie po zawilcach. [URL="http://www.novascotia.pl/swieta0005.jpg"]http://www.novascotia.pl/swieta0005.jpg[/URL] [IMG]http://www.novascotia.pl/swieta0014.jpg[/IMG] [IMG]http://www.novascotia.pl/swieta0019.jpg[/IMG]
  11. Bylismy u jeszcze jednego weta, zrobil jeszcze raz USG, na jednej jest jakas cysta, chyba wodonercze. Wzial mu krew, jak zrobi badanie to zadzwoni. Cukier oznaczyl od razu- jest w porzadku. Na razie wiec dalej dajemy co dawalismy, i czekamy. Obecnie schodzi 1 kroplowka, Fox caly drzy podczas jej podawania, i bardzo szybko dyszy. Jesli bedzie trzeba, zrobimy transfuzje.
  12. A tak wygladał Fox chwilę po dzisiejszej diagnozie : [URL="http://www.novascotia.pl/foxik.jpg"]http://www.novascotia.pl/foxik.jpg[/URL]
  13. Z rozmnażaniem sprawa jest prosta- pies z chorymi nerkami nie produkuje już plemników tej jakości co pies zdrowy, a po co rozmnażać chore pieski? Druga sprawa- dzisiaj rano, lekarz interpretując wyniki (są na stronie [URL="http://www.novascotia.pl/index.php?modules=nerki&menu=o_rasie"]http://www.novascotia.pl/index.php?modules=nerki&menu=o_rasie[/URL] ) stwierdził bardzo małą ilość erytrocytów, niski hematokryt - sprawa raczej beznadziejna. Dostał ertropoetynę (prawdopodobnie, w wyniku uszkodzenia nerek, nie jest tworzony w nich hormon, który odpowiada za stymulację powstawania czerwonych krwinek, i to właśnie jest podawane), czy jak to się zwie,codziennie rano i wieczór są te 2 kroplówy, jedna z elektrolitami, druga z glukozą i NaCl. Lekarz mói że to ze kreatynina spadła z 3.5 do 2.5 to niedużo daje, mocznik dalej 190, i ta postępująca anemia. NIe wiem jak sie maja te wyniki do stanu rzeczywistego-od 3 dób ma litr kropli dziennie, a to z pewnością fałszuje. Jeśli Fox dożyje, postaramy się jakoś przejechać do Wrocławia, do Siembiedy-nasz wet powiedział że nie jest specjalistą od interpretacji USG.
  14. Tu są wyniki Foxa, razem z zastosowanym leczeniem: [URL="http://www.novascotia.pl/index.php?modules=nerki&menu=o_rasie"]http://www.novascotia.pl/index.php?modules=nerki&menu=o_rasie[/URL]
  15. NO właśnie w tym rzecz że nikt tego nie wie.
  16. Zeby bylo lepiej i fajniej, okazalo sie ze pomylili sie przy wpisywaniu do koputera wynikow ze srody- nie mial wtedy mocznika 119, tylko 190- zaznaczam, ze norma jest do ok 70. Dzisiaj mocznik bez zmian, kreatynina troche spadla (2.5), kolejne kroplowki, nie spalismy od dwóch nocy. Jutro kolejna, i jutro reszta badan- dzis rano poprosilam o rozmaz krwi na babejszję. Fox byl najlepiej przebadanym psem tej rasy w Polsce, co pol roku robilam mu oprocz reszty pelne badania krwi, a i tak nie udalo sie. Niezaleznie od tego co mu faktycznie jest, nawet jesliby wyzdrowial, w co niestety watpie, nie bedzie juz nigdy rozmnazany. NIe moge sobie wyobrazić, że ktoś miałaby sie tak męczyć jak my teraz.
  17. Czytałam wszystko co udało mi się znaleźć- na razie walczymy dalej.
  18. Nie, ale zrobimy je natępnym razem w rozmazie.
  19. Wrocilismy z USG, Bogu dzieki sa obie nerki (a nie np jedna), nie widac jakiegos niedorozwoju (balam sie wady wrodzonej), ale jest ostry stan zapalny obu. Dostal i wczoraj i dzis po 1000 ml kroplowy, antybiotyk, witaminy, srodki odzywcze i moczopedne- ma tez przekroczne proby watrobowe,b. niski poziom bialych i czerwonych krwinek. Zachowuje sie normalnie, nie rzyga, nie slania sie na nogach, sika w sam raz. A badania źle.
  20. Ostra niewydolność nerek jest nieuleczalna.
  21. To pewnie razem z morfologią będzie. Na razie nie daję psychicznie rady.
  22. NIe wymiotuje, nie ma drgawek, ma amoniakalny zapach z pyska, wyniki morfologii i USG jutro. NIe sika dużo, npije w normie, jest słaby, zjadł trochę karmy.
  23. My już nigdzie nie pojedziemy- dzisiaj u Foxa stwierdzono niewydolność nerek. NIc na to nie wskazywało wcześniej, od kilku dni nie jadł więc pojechaliśmy do weta, myśląć ze grypa. Jestem załamana.
  24. Od kilku dni Fox nie jadł, postanowiliśmy zrobić na wszelki wypadek badania (miał robione pełne badania w listopadzie, mam w zwyczaju co jakiś czas robić takie- wszystko było idealnie). Nigdy nie był chory na nerki, ma niespełna 2 lata, nie sikał za dużo- nic nas nie niepokoiło.Wczoraj zrobiliśmy je, wyniki były przed chwilą- mocznik 119, kreatynina 3.5 = ostra niewydolność nerek. Jutro USG, wczoraj, dziś, i jutro kroplówki. Prawdopodobnie choroba została wywołana przez zakżenie wirusowe bądź bakteryjne- na początku zimy przeszedł coś podobnego do kaszlu kennelowego (zresztą podłapanego na wystawie w Poznaniu), dość długo, bo miesiąc, wychodził z tego. Ale wszystko było w porządku, miał antybiotyk, wydobrzał, miał masę energii. W zeszły weekend poszliśmy na trening agility- prawdopodobnie to spowodowało atak choroby, wcześniej utajonej. Nie mogę się pozbierać.
  25. No to teraz Rudy : [IMG]http://novascotia.pl/images/fox111.jpg[/IMG] [IMG]http://novascotia.pl/images/fox8.jpg[/IMG] [IMG]http://novascotia.pl/images/agil1.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...