-
Posts
2814 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toller
-
Ja też... A nic nie słyszałam zeby wykonywali jakiekolwiek przeszczepy w Anglii czy Niemczech...
-
Odfulowałam ją ;)
-
Hildebrand w ambulatorium z plejadą studentek :-) + jeszcze nieznanym mi z nazwiska wetem jakiego zawołał pokazać Foxa (że jeszcze wogóle chodzi i się cieszy, a z jego wynikamy powinien już pełzać...:-( ) i Atamaniuk bodajże dobrze napisałam, od USG. Siembiedy nie było wtedy, miał urlop na 3 tygodnie.
-
[quote name='ana']Mam do Was takie pytanie, czy ktos spotkał się może już z dystrofią nerek (z ich zanikaniem)? Szukałam troche po necie ale nie udało mi się zbyt wile znaleźć na ten temat. U nas sprawa wygląda tak, że po ostatnim USG lekarz stwierdził, że nerki mojej suni się pomniejszają z 7x3,5 i 7,1x3,5 na 5,8x3,5 i 5,4x3,5:shake: kora jest dwuwarstwowa i dystroficzna. Po analizie wszystkich badań krwi, które wykonywane były regularnie co miesiąc i badaniach USG prognozy są mało optymistyczne. Pierwsze badanie krwi moja sunia miała robione w wieku 7 miesięcy i okazuje się że już wtedy miała mocznik powyżej normy - 64 (norma w tych jednostkach jest do 40) tylko że jakoś uszło to uwadze weterynarza:angryy: Potem mocznik się wahał i przez ostatni dłuższy czas był w normie. Robione w zeszłym roku USG wykazało że wszystko jest ok poza tym że nerki troche małe, ale ich struktura była prawidłowa. No a teraz ehh. Z tego co się dowiedziałam jest to choroba wrodzona o podłożu genetycznym. Wiem że może się ona posuwać w kierunku zniku lub marskości nerek:-( Teraz robimy wszystko by wyniki doszły do normy. Mocznik mamy 68 a kreatyninę 1,8. Sunia dostaje karmę TROVET RID dla nerkowców i ipakitine. Moja niunia za 10 dni skończy dwa latka.[/quote] We Wrocławiu masz Akademię Rolniczą z dobrymi specami- my byliśmy tam z Foxem, i sporo powiedziano nam o nerkach. Fox dystrofii nie miał, ale na pewno powiedzą Ci jak choroba Twojej suni może być wywołana.
-
Iwona- bardzo nam przykro. Wiemy co czujesz, bo sami nie możemy dojść do siebie po stracie Foxa.
-
Dobrze, że malucha zamówiliśmy już wcześniej- miał być dwa piesy w domu, a tak to będzie jeden... Pół roku temu doszliśmy do wniosku że możemy mieć jeszcze jednego, hodowca się zlitował i nas uwzlędnił na liscie oczekujących, no i teraz tylko zostaje trzymać kciuki za urodziny :-) Ale drugiego i tak weźmiemy za jakiś czas- pewnie ze Skandynawii tym razem, jak na takowego uzbieramy :roll: .
-
Ale sesje do Playdoga... Czysta perwersja:cool3: !
-
Po pierwsze dla mnie za wcześnie brać podobnego do niego szczyla- za bardzo boli, a te holenderskie są zupełnie inne w typie. Po drugie, w Polsce jest za dużo spokrewnionych Tollerów- trzeba nowej świeżej krwi. Fox miał mieć tylko 2-3 mioty, właśnie dlatego żeby nie zawężać puli genowej. Za jakiś czas pewnie pojedziemy na pępkowe z wyprawką :kompletem piłeczek dla maluchów :cool3: . Mam nadzieję że do tego czasu będzie nam łatwiej, bo na razie to ciężko mi nawet pracować w moim rasowym serwisie:shake: .
-
Mnie też to dziwi - wirtualnie doszło do krycia? Przecież jakoś się hodowczyni skontaktowała z reproduktorem, skoro ma po nim szczeniaki:razz: ... Spróbuj to wyjaśnić - sama kryłam nie tak dawno moim psem 2 suczki, i nie wyobrażam sobie sytuacji w której odmawiam jakichkolwiek informacji o psie. Masz prawo znać szczególy o tym reproduktorze, a to nie jest tak że "szczeniaki nie są z jego hodowli". Właściciel samca, powinien informować o nim, wszystko jedno czy szczeniaki są z jego przydomkiem, czy z krycia suczki z innej hodowli.
-
My też czekamy na USG naszego- oby- nowego Tollera z Holandii. Na razie sunia jest -oby po raz drugi :cool3: - w 2 tygodniu, więc jest czas... Nasze kluski po Foxie z pierwszej suni, rodzą się na dniach, nawet już powinny być na świecie od wczoraj :cool1: . Drugie kluski z kolejnej suni, siedzą jeszcze w brzuszku z miesiąc. Ehh, te ciąże, tyle stresu ;) ..
-
A ja zbaczając odrobinę z markerów itp- miałam to na studiach i jak widzę sekwencje to cierpię :p -dodam jeszcze jedną bardzo istotną, przynajmniej dla ras rzadszych- uwagę. Sukcesy wystawowe i użytkowe, świetna psychika, zdrowie, wybitny eksterier- to już jest sporo wymagań, jak najbardziej koniecznych dla uzyskania jak najlepszych miotów. Ale niestety, często zapomina się o świeżej krwi, i to jest naprawdę spory ból, szczególnie w przypadku młodych, raczej rzadkich ras. Bywa że przychodzi moda na danego reproduktora- bo Ch, i piękny, i zdrowy, i wszystko:p . Samiec faktycznie super- ale kryjąc na okrągło, przy małej populacji, bardzo szybko osiąga się zawężenie puli genetycznej. Przy młodej rasie, gdzie na dobrą sprawę prawie wszystkie psy są silnie spokrewnione - i to w niedalekiej przeszłości, robi się poważny problem. Lepiej wtedy użyć może mniej utytuowanego samca, także zdrowego oczywiście, żeby wprowadzić świeżą krew. Inaczej, mamy lokalnie w danym państwie, masy szczeniąt po kilku- kilkunastu samcach, i za niedaleki czas, wszystko zaczyna się kisić w genetycznym sosie. A co innego inbred od czasu do czasu, przemyślany, na jakiegoś sensownego przodka, a co innego krycie tym samym, bo wszyscy kryją więc pewnie dobry :cool3: a wogóle to blisko za miedzą i nie trza się wysilać. I nawet jak pies JEST DOBRY, to niedługo trzeba czekać na dużo MNIEJ DOBRE EFEKTY. I nie łudźmy się - bywa i tak, że lepiej jest zrezygnować z wspaniałego eksterierowo psiaka, na konto psa ładnego, może nie wybitnego, ale zdrowego i Z NOWEJ DOBREJ LINII.
-
Trzymajcie się. Myślę o Was każdego dnia.
-
Tak, tylko na PRA. :razz:
-
[quote name='Agasia']psy mlodzie Shaggy Toller's Shady Sherlock otw. Courageouscriton Falco Fop Toller Bryvilsac suki posr Amica Bambola Pod Jablonią otw Anitra Amica pod Jabłonią Granda Vigro Vestalis jojo - juz skanuje.. :)[/quote] Bardzo dziękuję!!!!!
-
A może ktoś mi podać jakie były Nova Scotia Duck Tolling Retriever? Pieski 3 i suczki też 3, można skrótami :cool1:
-
Tych w typie amerykańskim prawie u nas nie ma. Jedna suczka, w Katowicach wystawiana, jest lekko w tym typie. My ściągamy za kilka miesięcy z Holandii, po amerykańskim ojcu, właśnie takiego szczeniaka-długonogiego, ciemniejszego w barwie, z wyraźniejszą rzeźbą ciała. Obecnie "dostępne" w Polsce TOllery, bazują głównie na liniach duńsko- fińskich- raczej ciężkich w budowie, ale za to obficiej wyfutrzonych. Toller powinien zawsze przypominać jednak Tollera :cool3: - a mnóstwo ludzi doszukuje się u nich goldena lub labka- które są znacznie większe. Potem może też powtać taka sytuacja, jak była w USA, że krzyżując tylko bardzo wysokie pieski, otrzymywano potomstwo znacznie przekraczające normy wzorca. Tak nie powinno być- dorosły samiec, NIE POWINIEN przekraczać 51 cm, suczka 48. W Katowicach zresztą, wygrał piesek z Czech który doskonale oddawał piętno rasy- mógłby być odrobinkę, może z 2 cm wyższy, ale całość budowy była idealna.
-
I właśnie dzięki ituicji nalegałam na zrobienie mu teraz powtórnych badań krwi- szkoda tylko że było już za późno na jakikolwiek ratunek- nerki były kompletnie zniszczone. Fox nie miał nawet 2 lat- skończyłby je dopiero za tydzień... Strasznie to wszystko boli, tym bardziej że szło coraz lepiej w sporcie, ehh... No ale zeszłam dość z tematu- ciężko mi teraz o tym nie myśleć, tym bardziej że sezon w pełni.
-
[quote name='bumerang']Właśnie dlatego chcemy przebadać i storzyć możliwość tu na miejscu w Poznaniu by mogły to zrobić inni właściciele swoich pupili, przecież lepiej wiedzieć wcześniej czy jest już coś niepokojącego, nie tylko oczka ale i serduszko, badania profilaktyczne krwi na podstawowe schorzenia takie jak nerki, cukrzyca.Nic nie robąc w stosunku dla swoich piesków to tak jak widzimy że coś dzieje się z naszymi dziećmi ale nie pójdziemy do lekarza. Czy nie lepiej zapobiegać, niż pózniej szukać specjalistów?[/quote] Nawet mi nie przypominaj- zrobiłam Foxowi badania na stawy, serce, Optigen, oczy, co pół roku robiłam morfologię, a i tak weterynarz zlekceważył wyniki, powiedział że jest wszystko w porządku, i w ten sposób mój ukonachny pies odszedł 5 dni temu na niewydolność nerek...
-
Przepraszam, rozminęłyśmy się w znaczeniach. Ja myśląc o certyfikacie, myślałam o Optigenie - tam są w/w wyniki : A, lub B lub C. Optigen robiony jest TYLKO w USA- nic nie wiem o Anglii, ale możliwe że też mają opracowany. Dziwi mnie tylko że słyszałam wyłącznie o USA, bo oni mają zastrzeżone prawa do wykonywania tego testu. Bywa jednak, że są organizowane takie właśnie zbiórki iluś tam osób z danego kraju, które wysyłają zbiorczo - czyli taniej- do USA. Może ci z Anglii, to właśnie robią w ten sposób? Natomiast jeśli chodzi o certyfikat oczkowy od Garncarza- ci, którzy mówią że to niepotrzebne badania są dla mnie po prostu nieodpowiedzialni. Nie każdy kto ma flata, tollera, czy jakiegokolwiek rasowego psa, wystawia go, i chce mieć championa; ale każdy chce mieć zdrowego, widzącego na oba oczka, psa. I to zawsze powinien być priorytet w jakiejkolwiek hodowli psów- ich zdrowie, a potem dopiero eksterier, sukcesy na ringach, itp.
-
Certyfikat certfikatowi nierówny: zależy jaki ma wynik : jeśli A, to nie ma szansy żeby zachorował na PRA, i nie przenosi choroby; jeśli B, to jest nosicielem i na ok 95 lub około tego procent szansy, że [B]nie[/B] zachoruje. Jeśli C, jest duża szansa że będzie miał PRA. Natomiast nie ma opracowanego testu genetycznego, na inne choroby oczu (np kataraktę), więc dlatego wykonywać trzeba jeszcze "zwykłe" badanie oczu. Czy do 6 roku życia, to nie wiem - mając psy używane do hodowli, sprawdzałabym je do momentu przejścia na emeryturę; a i później już głównie ze względów zdrowotnych- lepiej wiedzieć, czy nawet już niehodowlana weteranka ma problemy ze wzrokiem, czy nie, prawda?
-
Nic się nie dało, mimo leków, kroplowek co chwilę, wielu konsultacji z wieloma wetami- NIC. Nerki były kompletnie zniszczone i już nie funkcjonowały. Zeszłam dość z topiku- wracając do Lublina, może pojedziemy w przyszłym roku, jeśli będzie z nami następny Rudy.
-
Na radosnego to on nawet wyglądał jak pojechaliśmy na 5 dni przed jego śmiercią, do Wrocławia na konsultację.. Wet z ambulatorium wołał kolegę, żeby popatrzył na psa który powinien już się nie ruszać, a skakał i się witał.. A potem przyszyło załamanie, i koniec.. NA razie staramy się jakoś pozbierać psychicznie- planujemy kolejne maluchy tollerowe, ale to już nie będzie to samo..
-
Ja robiłam Optigen- najlepiej zaczekać na jakąś większą wystawę- co jakiś czas zbiera się grupa chętnych, my robiliśmy w Poznaniu w zeszłym roku. Nie dam głowy, ale wydaje mi się że jeśli nie ma na liście flatów, to po prostu nie opracowano jeszcze dla nich tego testu- tak jak ma to miejsce w przypadku goldenów. Zapytam po powrocie hodowców flatowych- teraz jestem na urlopie, a na laptoku nie mam haseł na tamte listy dyskusyjne. Jedna uwaga jeszcze - to że się zrobi test Optigenu, nie znaczy że nie wykonuje się badań corocznych!!! Owszem, jeśli ma się PRA A lub B, pies nie zachoruje, ale TYLKO NA PRA. Ntomiast jeśli chodzi o inne choroby, to Optigen tego nie powie. Zatem, takie badanie u okulisty jest i tak pożądane, i my zrobiliśmy je również.. Z kolejnym Tollerem, też będę tak postępować.
-
OD jakiegoś już czasu- ehh, chcieliśmy żeby Fox zadebiutował na światówce.. Ale i tak pojedziemy- chcę zobaczyć inne TOllery.