Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. ja dalej podtrzymuje propozycje zabrania rodzinki. I nie stanowi dla mnie roznicy, czy z matka, czy bez matki. Rodzinka moze do mnie przyjechac.
  2. Becia, bardzo wazne. Napisz mi na priva swoj numer telefonu ( stacjonarny) i jak najszybciej, prosze. Mam dla nich , jak na razie tymczas , chyba niezbyt daleko od was. Musze jeszcze sprawdzic. Tam by je mozna bylo zaszczepic i aby odczekaly , nim sie transport zalatwi. Tylko blagam, zamelduj sie jak najszybciej.
  3. Dalam na transportowy. Jest oferta ew. zabrania maluchow z Rzeszowa do Lublina. Myslcie dziewczyny, jak by dalej pokombinowac.
  4. [quote name='Ulka18']Pajuniu, dobrze, ze jestes na dogo :calus: Masz pozdrowienia od Pana Kierownika, od Pani Oli (ona najbardziej w schronisku sie martwila, ze nie dzwonisz :shake: ) i od Pani Izy i Basi. Oraz od Mojej Mamy i Ulki, ode mnie to wiesz, ze masz :evil_lol:[/QUOTE] Ulka, ucaluj ich wszystkich bardzo serdecznie ode mnie. Wymiziaj Pana Kierownika :evil_lol: Ciebie oczywiscie najserdeczniej rowniez caluje. Do pozdrowien dolacza sie Biala Strzalka, ktory niestety wrocil z adopcji. Walczyl z juz bedacym na miejscu psim rezydentem o wzgledy suczki, obsikujac na potege caly dom. Jest teraz na tymczasie kolo Stuttgardu i szukam nowego domku, bez rywali. Sorry za offa. Szczeniaczki sie przypominaja i prosza o mozliwosc transportu.
  5. To rancho jest kolo Starogardu Gdanskiego. Miejscowosc sie Zelgoszcz nazywa. Ja sama mieszkam w Niemczech, ale tam mieszkaja i pracuja Ibanez i Ansie z dogo, ktorzy zajmuja sie tymi psiakami. Ja stad staram sie jakos te finase zalatwiac, domow szukac dla tych psiakow itd. Mamy zawsze sporo psiakow, to takie male, prywatne przytulisko, gdzie laduja te psiaki, ktore male szanse maja. Mieszkaja wszystkie w domu, nie mamy zadnych kojcow ( z wyjatkiem jednego) i mysle, ze jest tym psiakom naprawde dobrze u nas.
  6. Pidzej, jeszcze nic nie doszlo. Sprobuj moze na: [email]pajunia1@o2.pl[/email]. Czasami z Polski te maile nie docieraja, nie wiem, dlaczego.:lol:
  7. Czy wiadomo juz cos o maluchach, czy jeszcze zyja? Kurcze, moze by sie na transportowym zapytac, czy ktos od Was nad morze jedzie. lato sie zbliza, moze ktos na urlop jedzie i by je zabral? Pomyslcie dziewczyny. Agusia, nasz bus strasznie duzo pali, to stary trup, pali potrojnie, niz normalny osobowy. Koszta by byly strasznie wysokie. Wtedy, gdy po Zabcie jechalismy do Kunowej, to byly koszta rzedu 500 zl. Czy bylaby mozliwosc je wyciagnac, i choc na pare dni gdzies umiescic, nim jakis transport by sie znalazl ? Aby tylko nie umarly.:placz:
  8. Gdzie sa Orzechowce? jesli by byla jakas mozliwosc przewiezienia maluchow do nas na rancho, to je moge wziasc:. Na tymczas. Musialyby ale byc zaszczepione. Znalazlam na mapie, 713 km ode mnie. Czy widzicie jakas mozliwosc transportu?
  9. A co sie dzieje z Axellkiem? Czy pojedzie do Poznania, czy jeszcze jest u Was?
  10. Kajtek nie tylko ma charakter, ale lubi podgryzac, a nawet porzadnie ugryzsc. Dlatego nie latwo bylo mu znalezc domek. Ale kolezankom sie udalo dobry domek znalezc. [IMG]http://farm1.static.flickr.com/192/506620109_106fe45b7a.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/221/506620103_8b3aaf2a85.jpg[/IMG] [IMG]http://farm1.static.flickr.com/232/506620089_ef2a4afc10.jpg[/IMG] Zdjecia nie sa najlepsze, gdyz byly komorka robione, ale chcialam wam pokazac nowa rodzine Kajtka.
  11. O ile wiem, to do domku jeszcze nie dotarla. Na razie jest na dobrym tymczasie i jest szukany dla niej wlasnie transport na wtorek , do domku stalego. W tej chwili jest jeszcze u kochanej Sylvi.
  12. lookata, moja umowa adopcyjna raczej Ci nic nie pomoze, gdyz jest w niemieckim jezyku. Mysle, ze pidzej jest wystarczajaco dlugo w adopcjach, ze jej umowa na pewno jest w porzadku, ale mozesz na maila wyslac [email]jamniczka@aol.com[/email]
  13. lookata, zaznacz moze w umowie adopcyjnej, ze beda kontrole poadopcyjne i Ci ludzie musza sie na nie zgodzic. Tak ja mam w umowie i robie tez te kontrole i juz mi sie , co prawda tylko 2 razy, ale zdarzylo, ze psa odebralam.Bo warunki umowy nie byly spelnione. Pierwszy raz, to byl szczeniak, ktoremu koszyk w kuchni postawili, a sami spali pietro wyzej. Bylam oburzona, ze maluch musial sam spac. Uzgodnione bylo , ze koszyczek bedzie w syypialni stal, aby maluch czul bliskosc ludzi. Drugi raz, ze przywiazywali psiaka w ogrodzie, czasami nawet na pare godzin . A w umowie adopcyjnej mam, ze psiaka, nawet na krotki czas nie mozna przywiazywac. Ale o tych kontrolach poadopcyjnych bym wpisala, i ze gdy nie bedzie przestrzegana, to masz prawo psa odebrac, acha i jeszcze cos. Ja w umowie adopvyjnej nie zrzekam sie nigdy praw do psa. Tzn. Ja zawsze pozostaje wlascicielem, nowa rodzina, to tylko nowi posiadacze. Gdy cos jest nie w porzadkui, bez problemow ( niestety teoretycznie) mam prawo odebrac psa. W praktyce to troche inaczej wyglada, ale nwet gdyby doszlo do sprawy sadowej o odebranie psa, ma sie dobre atuty w reku.
  14. lookata. A moze bys najpierw poprosila kogos z Bielska, aby kontrole przedadopcyjna zrobil. Tam chyba gdzies w okolicach Dorothy mieszka ( a moze sie myle) , no i umowe adopcyjna przede wszystkim. Tej babci 87 letniej, mimo rodziny, to bym nawet nie myslala, aby Tole wydac. Ona powina pojsc do mlodej rodziny, z dziecmi moze ( od 6 lat). Sorry, ze sie wtracam, ale dawanie mlodego, radosnego , rozbawioneg psiaka, jako prezent dla tak starej osoby, to mnie zawsze przeraza. Ja osobiscie bym zadnej z tych rodzin, Toli nie dala. latem ma w ogrodzie mieszkac, a zima co, w piwnicy?
  15. Agus, sorry, ze sie wtrace, ale moze ona ma lambie ( giardie). Wtedy noemalne srodki odrobaczajace nie pomagaja. Najlepiej Panacur - pasta 3 dni pod rzad po jedzeniu. Ilosc odpowiednia do kilogramiw. Dawkowania nie pamietam. Moje psy, gdy sa wchudzone , duzo jedza i nie przybieraja na wadze, to na ponad 90% maja lambie. Daje Panacur i naczesciej jest lepiej. Mysle, ze warto spobowac.
  16. Agusia, mozesz mi tez podeslac. Mam program do obrobki zdjec, moze mi sie uda. [email]jamniczka@aol.com[/email]
  17. Czekam na relöacje z kontroli poadopcyjnej ( pisemna). Byla we wtorek. Slowna dostalam, wszystko w porzadku. Ta kolezanka tez mi mowila, ze zdjecia ztobila. Wiec czekam.
  18. [QUOTE]Bo pinczer nie jest psem dla każdego[/QUOTE] Oj, cos wiem na ten temat. I do tej pory nie rozumiem, jaki diabel mnie podkusil, ze wzielam kiedys na tymczas Pinezke z Ostrody:evil_lol: Pyskate to, jak wszystkie moje psiaki razem, odwazne jak rotweiler, strasznie charakterna a przytulas niesamowity. No i ma wieczny tymczas, bo oddac juz diablicy nie potrafilam. Sorry za offa i ciesze sie za Syrenke, i dalej szukamy domku.
  19. Cudownie, juz widze Sarenke na jakies pieknej kanapce lub w lozku pod kolderka. :lol:
  20. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32880&highlight=sticker[/url] O ile wiem, Nora nie otrzymala Chemoterapi i po pol roku ma nawrot. Nie wiadomo, czy przezyje. [IMG]http://farm1.static.flickr.com/217/501431910_2ee5d18b93_b.jpg[/IMG] rachunek za badanie krwi [IMG]http://farm1.static.flickr.com/231/501431896_3d6fbc614b_b.jpg[/IMG] rachunek za badanie histologiczne Nie dostalam jeszcze rachunku za sama operacje i za chemoterapie. Juz teraz bez tych rachunkow jest okolo 270,-€. Moze ta " wspaniala dogomaniaczka" sie by zastanowila, co pisze. Choc watpie, ze to potrafi. jedyne chyba na co ja stac, to plucie na innych. Ile psiakow w Polsce, przy pierwszych , lekkich objawach jakiejkolwiek choroby ( lub nawet bez objawow) sa oddawane z powrotem. Pani Prey, choc finasowo jej bardzo ciezko, jak rowniez ma bardzo ciezka sytuacje rodzinna, nie zdecydowala sie Bonny oddac, tylko ja leczyc, aby Bonny wyzdrowiec mogla. A lekko nie ma. Dlatego zdecydowalismy sie pomoc jej finasowo w leczeniu Bonny. Gdybym wiedziala, ze takie reakcje to wywola, to bym nic o Bonny nie napisala. Wstyd mi.
  21. [QUOTE]Kurcze w Nl za darmo oddaja przyczepy kempingowe ale jak to zabrac samochodem bez haka? [/QUOTE] Niech to kaczka kopnie. Czy ta przyczepa jest zameldowana? Bym mogla przez maile przechodnie zapytac, czy ktos by nam pomogl ja przytargac . Tylko cholera jasna, ja w moim busie tez nie mam haka. Nawet jakby ja do Niemiec dowiezc, to nie mam idei, jak by ja na rancho dostarczyc. Musze pomyslec.
  22. [QUOTE]pecunia non olet [/QUOTE] Ale w innym kontekscie:evil_lol: Troche mnie ta nuzyca zalamala. Juz mylalam o moim ranchu, ale tyzyko zbyt duze. Mam 40 psow i zadnej mozliwosci jej odizolowania na dluzszy czas. Kwarantanna u mnie , to niestety , prowizorka i niezbyt fajna. Taka max na 14 dni. Jak myslicie, jak dlugo moze to potrwac z tym leczeniem.?
  23. Ciotka, czy Ty juz po " socjalizacji"? :evil_lol: To " Pecunia non olet", czyli za nie smierdzaca kase, mozesz sie " socjalizowac" ( czyli alkohol kupowac :evil_lol: ) a in vino veritas, czyli na nasze, jak pochlejesz, to bedziesz prawde mowic, lub w winie lezy prawda. Tylko hm, jak tak nie bardzo w to wierze, ja i klamac potrafie, jak pochleje :evil_lol: Ale mysmy sobie offa zrobily. Jutro dziewczyny nas do porzadku przywolaja.:mad: ja Ciotka nie mam skypa, bo moje skundlone diably mi kable do glosnikow przezarly:angryy: na razie ide spac. Jutro mam jeszcze sporo psiakow, ktore musze powstawiac na strony. Pa, pa.
  24. [url]http://www.tiervermittlung.de/cgi-bin/haustier/details.pl?IDin=51397&page=[/url] [url]http://www.polnischehundeinnot.de/sites/seite2_mittel_2.html[/url] Na razie tutaj, moze byc? Dusje, ja i piwkiem nie pogardze, wrecz przeciwnie. Co prawda, moja droga do socjalizacji, daleka, a po piwku jeszcze dalsza. Ale kontaktowa ( czytaj , nie dopuszczajaca nikogo do glosu :evil_lol: ) to wtedy tez bardzo jestem. Oj Sarenko, Ciotki sie staraja, musisz szybko teraz domek znalezc.
  25. [QUOTE]koniak nam sie nalezy ja stawiam a pajunia placi [/QUOTE]hej, od razu koniak, a zwyklej wodki to nie laska:evil_lol: , co ? Oj sie dusje na obczyznie zmanierowala :evil_lol: A Sarenke zaraz wklejam.
×
×
  • Create New...