Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. [quote name='czoko123']Vika Bari- CHYBA NIECO PRZESADZILAS!!!:shake: :shake: :shake: Taki sposob pisania swiadczy tylko o Twoim poziomie<do ktorego ja nie mam zamiaru sie znizac> Obojetnie jak nie lubi sie kogos,to nie nalezy go obrazac na watku. Co tam slychac u Iskierki? Moze nowy Domek pokaze jakies zdjecia?[/QUOTE] A co napisala Vika na watku? Nic nie widze? A z przesadzeniem, hm, nie klocmy sie teraz o poziom , do ktorego mozna sie znizyc, lub nie. Wiele by nieladnych rzeczy wtedy wyszlo. A oglaszanie czyichs privow publicznie, nie swiadczy absolutnie dobrze o kulturze tego kogos. I gdyby ktos moje priwy publicznie ujawnil, to wierz mi, bardzo ordynarnie i niekulturalnie bym sie zachowala. Bardzo. Bo dla mnie to jest swinstwo.:mad: :mad: :angryy:
  2. No coz, nie bede tu na watku suni, swoich rekomendacji wstawiala. Zbyt dlugo jestem na dogo, mase psom, bo okolo 300 dzieki mnie dom znalazlo. Rozumiem, ze mlody stazem dogomaniak mnie nie zna, [B]ale Gonia, i Ty tez jestes przeciw mnie [/B]i uwazasz, ze mnie nie wolno ufac? To jest bardzo przygnebiajace. Dobrze, ze choc jednemu psu od was udalo mi sie dom znalezc, nim doszlo do takiego jawnego pogardzenia moja pomoca. O ktora nawiasem mowic, mnie poproszono. Ale ja sie z Gajem nie bede zegnala , tylko po prostu inaczej dzialala.
  3. to jest nieistotne, w jakim kontekscie je ujawniles. Istotne jest, ze w ogole prywatna korespondencje ujawniles. Tego sie nie robi, to jest nieetyczne . Istnieje cos takiego, jak etyka netu i forum, moze Tobie jest nieznana, ale egzystuje. W mysl tej etyki, prywatnych wiadomosci nie udostepnia sie szerszemu ogolowi. Jak sama nazwa wskazuje, jest to prywatna wiadomosc. A Twoja chec dyskredytowania wszelkimi sposobami Dagi, to juz zaczyna byc zenujaca. Nie znam jej, ale to jest bardzo nieprzyjemne i niemile, czytajac, jakich sposobow sie chwytasz. Ja bym sie tutaj chetnie cos o Iskierce dowiedziala, a nie chce czytac czyjis prywatnych wiadomosci, zupelnie nie na temat.:angryy:
  4. [QUOTE]Proszę zachowajcie to dla siebie. [/QUOTE] To jest prywatna wiadomosc. Wylacznie do prywatnej wiadomosci. Jeszcze jest podkreslone, aby zachowac dla siebie. Priwow sie na forum nie ujawnia. Istnieje cos takiego, jak tajemnica korespondencji. Ujawnianie priwow na dogo moze byc powodem do zbanowania. Laluna, jako moderator, prosze Cie, abys sie tym zajela. Postaram sie byc kulturalna i tylko napisze, ze bardzo nieladnie i niekulturalnie ze strony tego forumowicza, ujawniac prywatna korespondencje. :mad: Czy ten forumowicz zostal uprawniony do ujawnienia tego priwa na dogo? Trzeba by sie wysylajacego zapytac.
  5. To napiszcie mi jeszcze, ile ona w klebie ma? Czy sie z innymi psiakami dogaduje?
  6. Jaka niepokojaca cisza? Przeciez przedwczoraj pisalam. Zlitujcie sie. Joshi ma sie wspaniale. Nie nie wskazuje na to, aby sytuacja sie zmienila. Spi w sypialni, ale teraz juz kolo lozka, gdzie ma swoj koszyk. Ale tylko dlatego, ze juz w lozku spac nie chce. jest przez wszystkich bardzo kochany, chodzi 4 x dziennie na spacery. Jedyne, co ma, to taka wysypke na brzuchu i przednich lapach. Ale myslimy, ze to albo moze jakas allergia na jakis pokarm, albo allergia na frontline. Dostal niestety w przeciagu dwoch tygodni 2 x frontline i to moglo byc za duzo, dlatego go swedzi. Tak jest wszystko w porzadku i nic zmian nie zapowiada. Mysle, ze on jest juz szczesliwy, a jego rodzinka tez. Telefonujemy codziennie .
  7. O ile wiem, to Kropeczka juz jest w nowym domu.
  8. Dopiero teraz przeczytalam, rozumiem. Napisalam Ci na gg, ze mamy teraz miejsce i pare psiakow moglabym wziasc, ale widze, ze to nieaktualne. Sorry. Juz sie nie bede mieszala w wasze watki.
  9. ta sa dwie dziewczynki i jeden chlopaczek. Wielkosci wiekszego chomika lub malej swinki morskiej . Mona jest bardzo zywiolowa, uwielbia ganiac z innymi psiakami. To chyba jej pierwszy miot, bo ma jeszcze bardzo szczeniackie zachowanie, ale dzieci bardzo broni i zadnemu psu sie nie pozwala zblizyc. Do ludzi ma wielkie zaufanie i pozwala szczeniaczki na rece brac. Maluchy sa bardzo dobrze odzywione, prawdziwe kulki, wciaz leza przy cycku i ciagna. :lol:
  10. Karusia juz w nowym domku. Dawno czegos takiego nie przezylam: Gdy ta starsza pani odbierala Karusie, to sie tak bardzo poplakala z radosci i wzruszenia, ze w koncu ma swoja corcie, ze w rezultacie, wszyscy szlochalismy. Juz dzios dwa razy dzwonila, bo sie nia nacieszyc nie moze. Gdy Karusie wziela na rece, mala tak sie w nia wtulila, ze nie macie pojecia. Karusia byla dosc przestraszona, ale zostala tak wycalowana, ze cos wspanialego. To chyba jedna z moich lepszych adopcji. Karusia ma do dyspozycji duzy dom z ogrodzonym ogrodem, pania tylko dla siebie, ktora ja caly czas piesci, tylko dla niej gotuje, spia razem w lozku. Karusia jest sliczna i taka bezbronna, mala owieczka. Jestem bardzo szczesliwa, ze wlasnie to malenstwo tam trafilo.
  11. [quote name='Asia_M']Nasz Gałeczek wyszedł już ze schronu?[/QUOTE] wyszedl, wyszedl. na razie prawie caly dzien spi,dwa razy byl na spacerze, wtedy naprawde szalal, dziury mysie rozkopywal. Ale na razie jest jednak zmeczony. Jutro dokladne ogledziny u weta, prtede wszystkim serduszko bedzie sprawdzone, gdyz troche ciezko oddycha , uszka i zabki. Galka ma bardzo sucha skore i sporo jakby lupiezu, drapie sie, ale pchelek nie ma juz. zabki dosc zniszczone. Acha, to dom tymczasowy. nie ostateczny. Ostatecznego jeszcze szukam. mam nadzieje, ze sie uda dosc szybko. Zobaczymy.
  12. Czy to znaczy, ze juz 2 szczylki zniknely?
  13. Spi juz na swojej kanapie. W swoim domku. Wymiziany, wycyckany i strasznie przymilasty. I energii w sobie ma, jak jakis mlodzik. :evil_lol: I kocha byc calowany w pysio ( poznalam z autopsji) Tylko blagam , nie zadajcie juz zdjec. Pozwolcie chlopakowi sie zadomowic.
  14. Hallo kochani, czy ktos, kto ma kontakt z pania Joasia, moglby mi na priwa swoj adres mailowy wyslac. Chcialabym mailem wyslac ta umowe adopcyjna dla Roberta, aby mogl ja Pani Joasi dac? Dzieki. A Roberto ma sie wspaniale, byl juz nawet na urlopie z rodzinka. Mam nadzieje, ze niedlugo znowu jakies zdjecia dostane, wtedy wkleje.
  15. Joshi sie w suczce bujnal. Sunia akurat ma cieczke, Joshi jest co prawda wykastrowany, ale dopiero przed trzema tygodniami, wiec hormony jeszcze mu graja i on nie wie, ze jest bezjajowy i probuje sie do suni dobierac Biedny chopak:cool3: :evil_lol:
  16. zdjecia potrzebne. Jaka jest ta sunia? Mala, duza?
  17. Maja, gdy wrocisz, skontaktuj sie ze mna. W przyszlym tygodniu mozemy zaczac cos kombinowac.
  18. Korunia, co ty tu jeszcze robisz, do domku marsz.
  19. To sie pogubilam, czy ta foksia nie pojechala do Krakowa? Czy cos mi sie pokicialo?
  20. Maj, gdy bedziesz, skontaktuj sie ze mna. W przyszlym tygodniu bede miala miejsce.
  21. [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1211/608749674_5a12c89a4c.jpg[/IMG] Janosch ( czyli w skrocie Joshi wolany) w koncu swoja Odyseje skonczyl i mamy nadzieje, na zawsze. Mieszka kolo Dortmundu. Okazuje sie, ze Joshi potrafi jasne od ciemnego odrozniac, i gdy sie reka przed oczami przejedzie, to zamyka oczy. Wiec moze? .... Zobaczymy. Niech na razie sie asymiluje w nowym domu i przede wszystkim nie goni kota. Dzis jeszcze bedzie spotkanie z sunia tam mieszkajaca, ktora na ten pierwszy okres, zamieszkala u brata tej pani.
  22. Luna ( od Rybci) juz jest wyadoptowana. Tylko jeszcze nie dojechala do nowego domu. Na razie czeka u nas na transport. Moja strona ma zaleglosci w aktualizacji. Jesli chodzi o sterylki, to prawnie nic nie jest uregulowane. Ale , jak pisalam , mentalnosc Niemcow, jesli chodzi o sterylki i rozmazanie jest inna . A typ psa? Hm. Nie ma . Oczywiscie czesciej male psiaczki sa adoptowane, ale juz sporo wiekszych i naprawde duzych,. domki znalazlo. I kudlate , i krotkowlose, rozne.
  23. To jest mi bardzo czesto zadawane pytanie. Nie wiem, nie mam pojecia. Ale musze napisac, ze to nie jest tak hop, hop z tymi adopcjami. To wymaga bardzo duzo czasu i pracy z mojej strony, aby dobry domek dla jakiegos psiaka znalezc. Niektore psiaki mi juz miesiacami tu na tymczasie siedza i nic. U mnie na ranchu mam psiaki, ktore juz ponad rok domkow szukaja i nikt ich nie chce. To sie niby wydaje, ze ja sporo domkow znajduje, ale to nie takie proste. Mase czasu poswiecam na umieszczanie ich na roznych portalach ( nie tylko moim), potem zalatwianie kontroli przedadopcyjnych, podpisywanie umow, a przede wszystkim zalatwianie ich przewozu tutaj. jest olbrzymia " konkurencja" ( jesli sie odwaze tak napisac). Sa dziesiatki organizacji, ktore przywoza psiaki z Hiszpani, Grecji, Wloch, Portugali, Rumuni, Wegier, Kroacji, Turcji itd. Tam dopiero one maja potworne warunki zycia. To polskie schroniska sa luksusem w porownaniu do tych np. hiszpanskich perreras ( obozy smierci), gdzie psiaki zyja tylko 14 dni. Gdy nie znajda domu, sa mordowane. A w niemieckich schroniskach nie ma malych, rodzinnych psiakow. Przewaznie sa to owczarki niemiecklie, bullowate, i inne duze psy. Takie rodziny, ktore chca mniejszego psa, jako przyjaciela rodziny, to szukaja takich pieskow przez organizacje z innych krajow. Tu sie duzy nacisk kladzie, aby psiaki byly wykastrowane lub wysterylizowane. Nikt nie chce psiakow niekastrowanych. W umowach adopcyjnych jest tez pasus, ze jesli pies jest niekastrowany ( nie sterylizowana sunia) to musi nowy posiadacz to zrobic w przeciagu 6 miesiecy. I wierz to , to jest bardzo przestrzegane . Ja mam w swojej umowie, punkt, ze jesli wszystkie punkty umowy nie beda przestrzegane, to jest kara do 1500,-€ i ja psa odbieram. Tego nikt nie chce. Zreszta jesli chodzi o rozmnazanie, to musze szczerze napisac, tu jest naprawde inna mentalnosc. Nikt nie chce tego klopotu ze szczylkami, ja znam bardto malo wlascicieli psow, ktorych psy lub sunie nie sa wykastrowane. Prawie nikogo. Jeszcze inny aspekt jest. Psiaki, ktore przyjedzaja z poudnia, czesto maja lesmahniose, robale sercowe lub inne ,poludniowe choroby. Te polskie psiaki tfu, tfu, jeszcze tego nie maja i to jest positiv dla polskich kundelkow. Ale znalezienie choc jednego domku w Niemczech dla polskiego kundelka, to wierz mi, wcale nie jest takie latwe. I masa pracy za tym stoi. Choc niektorym " pseudomaniakom" sie wydaje, ze Niemcy bija sie o polskie kundelki, to tak nie jest.
  24. laluna, no co Ty piszesz. My to tak ranchen nazywamy, bo jest olbrzymie, ale to moje Przytulisko " Pusia" , gdzie mieszkaja te psiaki, a ja potem im domkow szukam. Jest kolo Starogardu Gdanskiego. Zobacz na moja strone internetowa www.polnischehundeinnot.de. Wejdz na über mich, i tam mozesz zdjecia zobaczyc, jak te psiaki u mnie mieszkaja. mysle, ze Ci sie spodoba.
×
×
  • Create New...