Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    29378
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    177

Everything posted by agat21

  1. Rany julek, niech to wreszcie będzie rodzina Ciapka - kopalnika :D
  2. Boziu, ale wiadomość... brak słów :-( Soniczko, mam nadzieję, że jesteś teraz w dobrym miejscu i biegasz zdrowa po łąkach..
  3. Jestem z powrotem (Doda, musiałam odwiedzić kwaterę główną mojej firmy) i co widzę - jakie rewelacyjne zdjęcia Zuzi :multi: Co za miód w serce, że tak się dobrze u kikou czuje - ale tam wszystkie psy chyba tak się czują - nie ma innej możliwości.
  4. Dorzucam 30 złociszy stałej dla biedaka. Niech ma spokojny kąt jak najprędzej :(
  5. Jakie dobre wieści o Zuzince :) Ona jest chyba bardzo mądra, wie, że znalazła się we wspaniałym miejscu - to co się będzie denerwować :lol: Gosiu, widziałam Muńczysławka, a nawet samo suche "widziałam" o za mało, bo starsznie mnie zaczepiał i domagał się pieszczot i uwagi. Świetny piesiulo :) Dodusia, jak stan zapalny, to fatalnie, chyba trzeba tę 8 jednak wywalić, żeby nie doszło do czegoś poważniejszego. Ściakam wszystkie wątkowe cioteczki, bo przez najbliższe 3 dni znowu będę poza domem i netem, i będę tęskinić ;)
  6. Dziękuję Wam bardzo za wszystkie dobre i ciepłe słowa, a Marudce za pięknego kwiata i coś jeszcze, czego niestety nie widzę :) Aż się czuję zażenowana tymi wszystkimi podziękowaniami, bo ja nic wielkiego nie zrobiłam - tak, jak wszystkie tu zgromadzone - staram się w miarę możliwości o lepszy los dla zwierzaków. Olenko, a do świętości, to mi baardzo daleko :D Dodusiu, ja się całkiem nieźle wyspałam, ale Ty znowu w pracy w nocy? A teraz wspólnie z Wami czekam z niecierpliwością na wieści o Zuzi od kikou - jak znajdzie chwilkę wolnego czasu :) Czy ktoś ma możliwość wstawienia ze dwóch zdjęć Zuźki z podróży, które wysłałabym mmsem? Ja nie mam jak ich ściągnąc na kompa, bo bluetooth mi się zepsuł :oops:
  7. Jeszcze raz kategorycznie oświadczam, że żadnych bazarków kilometrowych, i żadnych zwrotów kosztów. :mad:To mój wkład do nowego życia Zuźki :) I nie musisz dziękować Dodusiu. Zuzia mi już podziękowała ;) Ponadto melduję, że obiadu nie zjadłam, ale wypiłam kilka kaw i soczków energetyzujących - bardziej mi były potrzebne ;) Kilometrów było ponad 1000 - ile dokładnie - nie policzyłam. Zrobiłam komórką kilka niezbyt fajnych zdjęc Zuzi w podróży, a raczej na popasie, ale na razie nie wiem nawet jak je wstawić.. i dzisiaj już nie dam rady pomyśleć :D Kikou na pewno napisze jak pierwsza noc Zuzinki.. Dobranocka kochane. Dobranoc Zuziu w nowym domku :)
  8. Uff od pól godziny jestem w domu, dooopa mnie boli, ale warto było :) Zuzinka w czasie podróży była bardzo bardzo grzeczna, poszczekała tylko trochę na początku (to pewnie wynik stresu spowodowanego nowym miejscem i nową osobą, a rzeczywiście bidulinka prawie nie widzi ;( ), i na końcu - pewnie miałe już serdecznie dość tej jazdy :D U Kikou od razu chyba dobrze się poczuła, bo stnęła szybko na łapki, wcale się nie bała wszystkich psiaków, które wypadły, aby się przywitać i zapoznać :) Niestety nie zostałam długo u kikou, bo chciałam jak najszybciej wracać, ale jestem pod wrażeniem i jej osoby i hoteliku - wszystkie psiaki to same bidy, ale widać, że zaopiekowane i szczęśliwe :) Wspaniałe miejsce! A teraz oddalam się na spacer z moim psiulem, który stęsknił się za mną, a Wam bardzo dziękuję za wszysykie kciuki - zwłaszcza Dodzie, która tak się o mnie martwiła :Rose:
  9. [quote name='Nutusia']Przepraszam, od rana kwitłam w lecznicy, psiaki mi się pochorowały... "Nasz" jamniś już u kejciu - dziewczyny dopadły jakiś transport, który go dziś przywiózł, a w drodze powrotnej zabrał Barta do Opola. Ale pięknie dziękujemy za chęć pomocy i mamy nadzieję, że kiedyś będziemy się mogły zrewanżować w jakikolwiek sposób. No, to niezły mamy bilans na dziś - życie się odmieniło dla 3 bezdomniaków! :)[/QUOTE] Ależ fajnie :multi: Cudowny dzień :)
  10. Beat dzisiaj próbowała się czegoś dowiedzieć o Soni. Podobno wciąż w lecznicy, a schronisko nie wie jak przeszła operacja. To tyle na dzisiaj na ten temat.
  11. Przyjdzie koniec Tusiu... a Ty jesteś wspaniała! Przygotowywać się do matury i tyle robić dla kotów! :loveu:
  12. No to jutro od rana kciuki trzymajta za naszą dobrą podróż.. :)
  13. Udało się !!!!!! Zuzia już z Beat :multi:
  14. [quote name='Doda_']Trzymam kciuki mocno... agat21, czy wiesz ze kikou bedzie w domu do 11 i po 15 ?[/QUOTE] Teraz już wiem :) Myślę, że dojadę nie wcześniej niż na 15. Ale i tak na razie czekam nie wieści, czy udało się Zuzieńkę wyadoptować... Nutusiu, co do przewiezienia jamniorka z Wrocławia do W-wy, to chętnie go wezmę. W Warszawie będę pewnie dość późno, ale wracam na pewno jutro. Zaraz na priva napiszę Ci swoją komórkę, a ja poproszę o informacje kto i gdzie ma go przekazać oraz kto ma go odebrać. I czy można by było go podwieźć gdzieś na obwodnicę Wrocławia? Wolałabym się nie wpuszczać w miasto, jeśli to nie jest konieczne, bo coś mi się wydłuża ta moja podróż.. ;)
  15. Może jakieś gniazdo zbyt nisko uwiły sobie ptaki .. :shake:, bo nie sądzę, żeby pies był w stanie wejść gdzieś wysoko, lub złapać normalnego zdrowego ptaka. Chociaż może pisklak nie umiejący jeszcze dobrze fruwać siada sobie gdzieś na ziemi i Ciapek swoje łoweicki instynkty trenuje.. ech rozpieszczony jedynak :mad: Dobrze, że nie ma już wstępu do ogrodu.
  16. [quote name='kikou']ja nic nie wiem[/QUOTE] no to ładnie :D a ja myślałam, że ustalone. Ale to nie znaczy, że nie przyjmiesz Zuzieńki w ten weekend? Wszystko na to wskazuje, że w niedzielę rano wyruszę, jeśli uda się wszystko w sobotę :) Mam Twój adres od Dody i numer telefonu, jak będę jechać - zadzwonię.
  17. Wielkie głaski dla suczynek. I kciuki :thumbs: za dobre telefony
  18. Puściłam wczoraj dla Cejlonka moją skromną dyszkę
  19. Ależ bogata panna z Tinki :razz: Ja dorzuciłam jej wczoraj jeszcze moją skromną majową deklaracyjkę :)
  20. Dorotko, Ciapuś jest niedaleko Janowa Lubelskiego. A przy okazji bardzo Ci dziękuję za wczorajszą wpłatę :loveu: Alfie LS także bardzo dziękuję za dzisiejszą wpłatę :loveu: Zaraz obie wpłaty wpiszę do rozliczenia. Murko, myślę, że bardzo dobrze zrobiłaś. Ciapuś na pewno cierpiałby nie mogąc mieszkać ze swoją rodziną. Takie boksowe psy, jak właściciele już nimi nacieszą (bo coś nowego i zabawnego) często gniją samotnie w tych boksach latami i mając kontakt z człowiekiem tylko przy karmieniu przez parę sekund. Moja koleżanka takiego właśnie psa przejęła po poprzednim "właścicielu". Ten pies na początku się bał wszystkiego - schodów, zamkniętych pomieszczeń, nie znał zabawek, nie znał przysmaków, nie umiał się nawet cieszyć na widok człowieka :-( Dopiero teraz uczy się życia w rodzinie.
  21. Pewnie, że okropne przeżycia niełatwo wyprzeć z pamięci, potrzeba czasu i dużo miłości. I czekamy na słoneczne zdjęcia dużego psa ;)
  22. Moja deklaracja majowa dla Aiszy też dziś poleciała
  23. W piątek muszę wiedzieć, czy mam jechać w tę czy następną niedzielę.
×
×
  • Create New...