-
Posts
29378 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
177
Everything posted by agat21
-
Mój pierwszy ślepaczek - Finek zostaje u nas na zawsze ;)
agat21 replied to elik's topic in Już w nowym domu
U mnie ptactwo z całego osiedla też czeka aż się obudzimy Oprócz wyżej wymienionego (sikorki i drobnica, gołębie) czekają na nas wrony. Dwie od lat mają gniazdo naprzeciw domu, reszta przylatuje z okolicy. Uwielbiają kocią suchą karmę. Czasem rzucam im na trawnik całe orzech włoskie w łupinach. Bez szemrania wszystkie zabierają w mig Jeśli wybiorę się na spacer bez niczego dla nich potrafią się upomnieć łapiąc pazurkami za włosy lub czapkę lub trącając w ramię. Są genialne -
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
agat21 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Maleńki grosik poleciał na jedzonko dla Aresa. Sorry, że tak niewiele. -
O rany I co teraz ze szczeniakami?
-
Środa lub czwartek.
-
W przyszłym tygodniu będę jechać do Poznania, ale Piksel musiałby przyjechać do Warszawy, bo przez Tomaszów nie dam rady pojechać..
-
~ ZAMYKAMY WĄTEK. Ares - strachulec w schronisku.
agat21 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Mądry i bystry psiak z niego. Na pewno szybko spacery opanuje -
Równowaga psychiczna to nie jest brak przykrych emocji czy myśli, żalu czy bólu - w takiej sytuacji nikt by się chyba nie nadawał do opieki, bo są one naturalnymi elementami życia. Przeżywanie straty ukochanego zwierzaka nie polega chyba na robieniu krzywdy lub zaniedbaniu drugiego zwierzaka? Jeśli tak, to to dopiero jest brak równowagi psychicznej..
-
Dużo ludzi myśli przede wszystkim o sobie i swoim bólu. Cierpienie zwierzaka jest mniej ważne. Sorry, ale dla mnie to czysty egoizm. Rozumiem, że ktoś taki jak Kikou, która ma u siebie same chore staruszki i co chwilę musi się z którymś żegnać, a na co dzień widzi starzenie się i słabnięcie psiaków w dużej liczbie, może mieć dość i czuć zmęczenie i przygnębienie. Ale osoba, która pożegnała jednego czy dwa psy w życiu? To lepiej nie ratować kolejnego psa, nie dawać mu domu, nie poprawiać mu życia, bo jest za stary i się będzie znowu cierpiało przy jego odejściu? ech...