-
Posts
3463 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ali26762
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Ali26762 replied to a topic in Airedale terrier
Dziedwczyny, cudne foty, a Sezam w roli wampirzątka pod kanapą to w ogóle do zjedzenia :loveu: -
O jakie suodziaki :loveu: :loveu: :loveu: [B]Ela[/B], przeczytałaś drugiego priva ode mnie? Jeśli nie, to zerknij, proszę :)
-
A no widzisz... Mówiłam [B]zach[/B], że skądś znam tego psiunia. Teraz już wiem. Bardzo przepraszam, nie skojarzyłam :( Wkleiłam linkę, ponieważ miałam ją w privie. Ale na pewno nie jedna walijska bida siedzi w schronie, trzeba poszukać.
-
Super, już czekam :)
-
[quote name='Flaire']...nie moge sobie Ciebie wyobrazić bez teriera... :buzi:[/quote] Prawda? Ja jakoś też nie :)
-
[quote name='bogula'][B]Ali[/B]---telefon azylowy milczy, ale czekam na odpowiedź tej dziewczyny... zastanawiam się ,dlaczego mówią na niego "foksterier"...[/quote] Na Deryśka też ludzie mówią foksteier :) A telefon - może jutro, wcześniej, ktoś będzie w biurze. Albo weź szczylcię od [B]Eli[/B] :)
-
[quote name='Nitencja']No zawsze mozesz wyslac zgloszenie z zaznaczeniem ze jesli nie bedzie dany sedzia na wystawie to prosisz o zwrot pieniedzy + niezgloszenie psa do katalogu.[/quote] To działa? Związek rzeczywiście oddaje pieniądze?
-
Będziemy trzymać kciuki i pazurki... Bardzo, bardzo mocno :)
-
[B]zach[/B] wkleiła linkę w sobotę, ale Dogo się zbuntowała i wyżarła sobotnie posty. Zobacz, [B]bogula[/B], może to Twój Nowy? O ile ogłoszenie jest jeszcze aktualne... [URL]http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=2570[/URL]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Ali26762 replied to a topic in Airedale terrier
HURRA! Ależ się cieszę! Wycałuj tę małą, szurpatą mordzię i powiedz jej (tej mordzi), że strachu napędziła wszystkim ciotkom i wujkom z Dogomanii i na przyszłość my sobie tego stanowczo nie życzymy! :D -
[IMG]http://i73.photobucket.com/albums/i211/ania1810/hello4ld.gif[/IMG] Wczoraj napisałam dłuuuuugi, piękny post i na sam koniec wcisnęłam jakąś kombinację klawiszy na laptoku... no i poooooszedł... Zdenerwowałam się i poszłam spać! [B]Wind[/B] - zawstydziłaś mnie z tym dobrze zapowiadającym się Derylkiem, będę teraz musiała troszkę popracować, aby zasłużyć na tę opinię :cool3: Co do przyjazdu na Hel - nam się na pewno nie uda :( Chłop nie naprawił jeszcze swojego auta, przez co ujeżdża moje w dalszym ciągu, a w tygodniu codziennie go potrzebuje, więc mnie się nie uda wyrwać tak daleko... Bardzo mi przykro :( [B]borsaf[/B] - przedwczoraj wysłałam Ci maila z Regonem, wczoraj próbowałam coś z drzewami, ale nie byłam zachwycona, jak chcesz, to przyślę Ci te moje próby. [B]bogula[/B] - myślę o Tobie cieplutko przez cały czas, doskonale Cię rozumiem, ja taką tragedię przeżywałam raptem półtora roku temu. I dlatego, że doskonale wszystko jeszcze pamiętam, gorąco Cię namawiam na nowego pieska. Dopiero Deryś mi pomógł, tak naprawdę. Wiem czego się obawiasz - że nie dasz rady pokochać Nowego, że Nowy będzie zupełnie inny, że będziesz go stale porównywała do Fisia, że "będziecie mówili innymi językami"... To wszystko prawda, ale... Tylko pies jest w stanie zapełnić lukę po psie. Tak jak praca poza domem, tak tylko on może być skutecznym terapeutą w domu. Weź Nowego, a sama zobaczysz, że z każdym dniem coraz więcej będzie Cię z nim łączyło, wspólne przeżycia tworzą ogromną więź. Od teraz Nowy będzie Ci towarzyszył na codzień i od święta, na dobre i na złe. Zaczniecie mówić jednym głosem i nagle, pewnego dnia, ze zdumieniem stwierdzisz, że kochasz tę istotkę :multi: Musisz to przemyśleć, ja wiem. Ale im szybciej weźmiesz psa, tym lepiej. Uwierz.
-
[IMG]http://republika.pl/blog_nn_1201623/2458882/tr/hejka5fs0oz_1_.gif[/IMG] [B]zadziorny[/B], pięknej pogody i mega odpoczynku!
-
Bogusiu, ja też przywoływałam mojego smoka i przyśnił mi się Bery uśmiechnięty... Jedź do Faficzka, na pewno jest to Tobie potrzebne, jemu też, bo jeszcze nie zdążył się oswoić z sytuacją, tak nagle odszedł... Pomóż mu. Pomóż mu odejść... tam... za Tęczowy Most... Pozdrów go od wszystkich dogomaniaków i przekaż ostatnie pożegnanie ['] Będziecie miały pieska, w to nie wątpiłam ani sekundy. Walijczyk, czy nie, to nie ma znaczenia. Ważny jest pies. I, jak mówiłam, jesteś nasza, bez względu na rasę :) Oby ja najszybciej, ten piesio, bo faktycznie nic tak nie koi bólu jak nowy domownik. Próbowałam coś takiego napisać chyba z pięć razy i kasowałam posty... [B]zachraniarka[/B] świadkiem... Ona też tak myśli, ale też nie miała śmiałości i nie znalazła słów, aby o tym pisać... Długo rozmawiałyśmy na skypie... Pozdrawiamy Cię bardzo gorąco, Bogusiu, i jesteśmy z Tobą całym sercem :loveu:
-
Pamiętasz, [B]Elu[/B], jak to było z nami, prawda? Z nami i z Derysiem. Właśnie ten jeden błysk w oku, jedno spojrzenie, jeden szczeniak przy płocie i wszystko było jasne :) To był TEN szczeniak :)
-
[quote name='Bogna i Wila']Witam, tez poszukuje dobrego= sprawdzonego weta w Gdansku. Planuje sterylke, wazne zeby byl dobry, moze byc nie najdrozszy ;). Ktos moze powiedziec na temat dr Gorki?[/quote] Śmiało możesz do dr Górki iść. Znam go już 15 lat - to znakomity lekarz :)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Ali26762 replied to a topic in Airedale terrier
Ach prześliczne zdjęcie, [B]niedzwiedzico[/B]! Mówię oczywiście o Torpedzie! Zabawy też, ale Torpeda - cymes! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Ali26762 replied to a topic in Airedale terrier
Foty i relacja na medal! W Orłowie szaleliście? Shaggy jako niewiniątko boski, Ludwinio czarujący jak zwykle - ech te terierowe paszcze, ten błysk w oku :multi: [B]zach[/B], czy na fotce pt. Melancholia Ludi znów robił za żonę marynarza? Jakoś mi się ten brzeg skojarzył, hihihi :D -
[quote name='bogula']Och! [B]niedźwiedzica[/B]---klawiaturę mam spłakaną...boli mnie wszystko, w żoładku klucha, głowa jakby w garnku, duszności...; czytałam o Teqili... teraz się czuję jak nie własnym domu.......jak to przetrzumać?![/quote] Musisz przetrwać. Jak? Jakoś... Nie będzie łatwo i w sumie to dobrze. Nie chciałabym nie czuć tego, co czułam po śmierci Beruszka. Teraz, z perspektywy czasu mówię o tym z całą odpowiedzialnością. Wtedy myślałam, że tego nie zniosę, dziś wiem, że nie mogło być inaczej. Aż pewnego dnia zabije Ci, Bogusiu, serduszko do jakiegoś psiaczka. Może to będzie jakieś szczeniątko, może kolejna bida ze schronu. Będziesz wiedziała.
-
Jak odszedł Beruszek też miałam poczucie beznadziei, pustki i zazdrościłam wszystkim, którzy mieli swoje psy. Wręcz byłam zła, że oni mają, a ja nie. Ciężko mi tu wytłumaczyć co czułam... Na grób Beruszka jeździłam [U]codziennie[/U] przez 3 miesiące. [B]Daisy1310[/B], czyli moja angielska Gosia, wyrwała mnie z tego zaklętego kręgu - kupiła mi bilety na samolot do Londynu. Dopiero tam złapałam oddech i wróciłam do świata żywych. Trzy tygodnie po powrocie z Anglii zaczęłam szukać psa, a po kolejnych trzech pojechaliśmy po Derysia. Jak Deryś zamieszkał z nami, wszystko wróciło do normy. Mój TZ któregoś razu wrócił z pracy, przytulił psisko, rozejrzał się po mieszkaniu, wskazał na legowisko, miski i powiedział - no, nareszcie wróciłem do normalnego domu :)
-
[B]bogula[/B], tylko Ty nie chcij teraz uciekać z Dogomanii przypadkiem! Nasza byłaś, jesteś i będziesz! :loveu:
-
Siedzę i ryczę jak dziecko... :( :( :( Mocno, bardzo mocno przytuliłam Derysia...
-
O Boże, [B]bogula[/B], co się stało ????????????????????????????????? Bardzo, bardzo Ci współczuję... :( :( :( :( :( :( :( [B] ['] ['] ['][/B]
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Ali26762 replied to a topic in Airedale terrier
Hehehe, świetna historyjka, [B]Anisha[/B]:) [B]zach[/B] - widzę, że Ludwinio ma nowe szeleczki :) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Ali26762 replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='fjolka']niestety tak, ale objawowo raczej borelioza, dzisiaj doszly problemy z poruszaniem:-( a lekarstwa dostal natychmiast u weta jeszcze[/quote] O kurcze, mogłaś jednak wczoraj jechać na tę nocną obsługę, ale kto to wiedział... Miejmy nadzieję, że to jednak rzeczywiście grypa. Sezamku nie dawaj się, trzymamy za Ciebie dogomaniackie kciuki i pazurki! -
Wróciłam z frontu medycznego. Wiecie, letko mną tyrpło... Poszłam do laryngologa (w ramach jesiennego przeglądu postanowiłam odwiedzić kilku specjalistów i przebadać się ciut gruntowniej - w końcu raz na kilka lat trzeba) i po wizycie stwierdziłam, że skoro jestem w przychodni, a do dermatologa nie potrzeba skierowania, to sobie zaliczę jeszcze jednego specjalistę... Wchodzę do rejestracji, pani mówi, że dopiero w połowie września mogę być przyjęta. No więc poszłam do gabinetu, jako, że nikogo z pacjentów już nie było, a do końca godzin urzędowania zostało jeszcze trochę czasu. Pytam panią doktor, która siedzi i czyta kolorowe pismo, czy mnie dzisiaj przyjmie, na co ona, że absolutnie nie, chyba, że za pieniądze, ale to szkoda kasy wg niej, lepiej poczekać do połowy września, tym bardziej, że nie wymagam natychmiastowej interwencji. Dobra, poczekam, nie spieszy mi się, ale będę musiała znowu tam iść, czekać w kolejce, w ogóle zawracanie doopy na nowo, a tak miałabym dzisiaj zaliczone wszystko - tym bardziej, że chodziło mi tylko o skierowanie na badania... Paranoja jakaś! (tu powinna być morda z ogniem, ale z tego kompa jej nie wstawię). Ostatnio mi lekarz rejonowy powiedział, że najlepiej jest chorować na początku roku, kiedy to NFZ ma jeszcze limity przyjęć...