Jump to content
Dogomania

Ali26762

Members
  • Posts

    3463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ali26762

  1. [b]bos[/b] - podobno wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma... Mieszkać z kimś... Związałam się z takim kimś, kto nie bardzo może opuścić te strony ze względu na pracę - tu już ma nawiązane kontakty i jakiś tam rynek pracy, gdzie indziej trzeba by zaczynać wszystko od zera, więc o wyprowadzce na razie nie ma mowy, może na stare lata ;) Jeśli chodzi o walory krajobrazowe to ja i tak nie mogę narzekać - ziemia kaszubska jest bardzo piękna, choć na pewno nie tak jak górska. Ale mamy za to tysiące jezior i jeziorek, piękne lasy, wzgórza morenowe, więc krajobraz nie jest monotonny. Zamiast siedzieć na plaży, często jedziemy gdzieś nad jezioro latem, żeby pobyć wśród zieleni. A w górach zakochałam się już jako dziecko - po raz pierwszy znalazłam się tam w wieku niespełna dwóch lat. Od tamtej pory bywałam tam bardzo często przez cały okres szkoły, z naszymi gospodarzami zaprzyjaźniliśmy się szczerze do tego stopnia, że nazywamy ich rodziną z wyboru (moja mama jedzie do nich pojutrze, po raz drugi w tym roku). Tak więc to nie tylko miejsce, to także ludzie mnie tam ciągną. Ludzie i ich kultura, tak bardzo inna od naszej (w sensie ludowym oczywiście). Nasz rodzina z wyboru mieszka w Beskidzie Żywieckim, 4 km od dość znanej wioski - Jeleśni. Może znacie te okolice? :)
  2. [quote name='Eclairs']...wszyscy namawiali mnie do "chwycenia go twardą reką". I w końcu uległam i chwyciłam. I chyba przedobrzyłam :wink: (ale to wszystko dla dobra dzidziusia ) Mały dostał taki wycisk na szkoleniu, zwykłych spacerach i nawet w domu, że teraz to chyba zamienił się w ONa :wink: [/quote] Czy możesz mi wyjaśnić jakich metod użyłaś do tego chwytania? Bo Deryl ostatnio miewa swoje zdanie na temat posłuszeństwa, zgoła odmienne od mojego, a egzamin z obedience już za pasem... Może i ja bym go tak chwyciła? Niechby stał się na chwilę ON-kiem :D
  3. Pamiętam jak mój 9-cio letni Beruszek zachorował na prostatę i stanęliśmy przed koniecznością wykastrowania go, mieliśmy ogromny dylemat czy kastrować go fizycznie czy chemicznie. Po burzliwych dyskusjach zdecydowaliśmy się na kastrację fizyczną, by oszczędzić psu wątrobę. Wybraliśmy też weta, który zabieg przeprowadzał w narkozie wziewnej. Kastracja udała się wyśmienicie, pies bardzo szybko doszedł do siebie, szwy się same rozpuściły, ale... jako skutek uboczny wystąpiła pewna komplikacja... Mianowicie atropina użyta do narkozy uszkodziła Beruszkowi mięśnie regulujące pracę źrenic i w efekcie pies do końca życia miał te źrenice rozszerzone na maxa. Widział, ale to już nie było to samo. Szukałam dla niego ratunku od razu po operacji, chodziliśmy po różnych wetach, jeden nawet ponoć specjalista od okulistyki, trafiliśmy nawet do pani prof. dr hab. z Akademii Medycznej w Gdańsku - wszystko na próżno. Przy okazji pobytu w Warszawie u dr Narojka zahaczyliśmy o dr Garncarza i Bery w zasadzie do końca życia był leczony na oczka i nie było żadnej poprawy. Tak więc czasami decyzja, choć skrupulatnie przemyślana pod takim kątem, aby jak najmniej zaszkodzić psu, może przynieść nieoczekiwany skutek w zupełnie innej dziedzinie. I nie ma tu mądrych :( Do dzisiaj mam wyrzuty sumienia, że poszłam do tej lecznicy, do której poszłam. Bo być może gdybym poszła do swojego weta, który by dał normalną narkozę, jaką Bery miał kilka razy, to z oczkami nic by się nie stało. To był mój wybór, a pies cierpiał...
  4. [quote name='coztego']Jak można żałować, że mieszka się nad morzem!!! :nono:[/quote] Ano można. Uwielbiam góry, doskonale się tam czuję. Niekoniecznie muszę chodzić po górach, ważne, by w nich BYĆ. I może dlatego, że mam tak daleko i jestem tam tam rzadko, tym bardziej mnie ciągnie... A morze? Cóż w nim ciekawego? Wielka, często brudna kałuża, przy niej kawałek zapiaszczonej ziemi, nie ma nawet na czym oka zawiesić... [quote name='coztego'][b]Ali[/b], czy możesz jakoś wyjaśnić fenomen czasu powstawania Twoich postów? Czy Ty czasem sypiasz? :hmmmm:[/quote] Owszem, sypiam :D Generalnie jestem "nocnym markiem", więc nic dziwnego, że siedzę w nocy. Dodatkowo Osobisty w dzień często wykorzystuje komputer, dla mnie więc pozostają godziny późniejsze, co ma swoje dobre strony, bo mam wtedy święty spokój :D Na dobre zaczynam funkcjonować gdzieś około południa, ale potrafię się zmobilizować i wcześniej jak trzeba - np. do szkoły chodzimy na 8 czy 9 rano :D No i tak to pokrótce wygląda :D
  5. Huuuuuu huuuuuuu :) [img]http://www.tresors.ca/halloween.gif[/img]
  6. No i tak minęło nam wieczorem pół roku jak jesteśmy razem z Derysiem. Za kilka dni, w piątek, Derylek skończy 9 miesięcy. Z wyglądu to już dorosły pies, choć ma jeszcze fiu-bździu w głowie :D Mam nadzieję, że podoba mu się u nas, że czuje się szczęśliwy i bezpieczny. Staramy się, aby tak właśnie było, bo pokochaliśmy brzdąca bardzo i nie wyobrażamy sobie życia bez niego. Pół roku z Derysiem, to pół roku z Wami. Bardzo Wam wszystkim za te pół roku dziękuję i odgrażam się, że to dopiero pierwsze pół roku i będą następne :D
  7. [b]Wojtek[/b] - zdecydowanie ostatnia fotka Fu milsza dla oka ;) :) Cieszę się, że dziewczyna zdrowieje i jest rozpieszczana - w końcu należy jej się to jak psu micha :D Wydrap ją za ucholami ode mnie i podaj łapę od Deryla :)
  8. [b]jborowy[/b] - zdjęcia piękne, wycieczka nie mniej. Jak ja żałuję, że mieszkam na północy, no :(
  9. [b]gugu[/b] - wiem, że to żart, tak samo ze strony [b]Agi[/b]. Ja się też żartem oburzyłam :D A Derylek nóżki prostuje tylko jak się wygłupiamy i wykonuje skoki. Natomiast jak się kładzie, to zawsze nóżki bierze na boczek, obie. Nawet z warowaniem mamy czasami problemy, bo Deryś w ten sposób potrafi też warować na placu...
  10. [quote name='gugu']zmusić,na siłe!!! :wink:[/quote] Baaaa, ale jak? Poza tym to ma być dla niego przyjemność, a dla mnie uczta dla oka... [img]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/confused06.gif[/img]
  11. [quote name='aga_ostaszewska'] :lol: Powykręcać nóżki!!!!! :lol:[/quote] Ty ciotko niedobroto Ty !!! Ja Ci powykręcam !!! Zobaczysz, powiem Derylowi i nabzyczy na Ciebie jak Cię tylko zobaczy !!! [img]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/188.gif[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/188.gif[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/188.gif[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/188.gif[/img] [img]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/188.gif[/img]
  12. Buuuuuu - wszyscy leżą na żabę, tylko Deryś nie :( A mi się to tak bardzo podoba !!! Beruszek uwielbiał i zawsze się tak kładł. Jak przekonać moje obecne szczęście, żeby zechciało leżeć na żabę?
  13. [quote name='aga_ostaszewska']No tak Ci niedobrzy Państwo tak na niego mówi, no i... mi też się to określenie przypałętało :oops: [/quote] Nie państwo, nie państwo, tylko pan. A było to w okresie, gdy zastanawialiśmy się nad imieniem dla Derysia - czy zmienić mu, czy zostawić rodowodowe. Derylek - Gorylek to była jedyna chyba próba zniechęcenia mnie do imienia Deryl. Jak widać nieskuteczna :D Teraz za to z czystym sumieniem mogę mówić o moim psie Derylek - Debilek, bo w szkole się uwstecznił. Nie wykonuje poleceń, patrzy na mnie jak na durnia, kręci się, wierci... Już się zaczęłam zastanawiać, czy on czasem dyslektykiem nie jest... :evilbat:
  14. Witam po szkole, w słoneczną niedzielę :) [URL=http://imageshack.us][img]http://img495.imageshack.us/img495/6227/pies85dy.gif[/img][/URL] [b]coztego[/b] - Deryś już dobrze, wczoraj zjadł trzy posiłki, oczywiście mniejsze, na ostatnim spacerze popełnił normalne kupsko, dzisiaj po szkole też, więc chyba idzie ku dobremu :) Już jest po śniadaniu - znowu ryż na marchewce i kurzych łapkach - jadł, aż mu się uszy trzęsły :) W szkole nagródkami były herbatniczki BeBe (paczuszka zniknęła w psie) i piłka. Ale Enteramid jeszcze dzisiaj podam na wszelki wypadek. [b]borsaf[/b] - dzięki za dokładny przepis na marchwiankę. Kiedyś, kiedyś gotowałyśmy coś takiego z koleżanką dla niemowlaka, ale później o tym sposobie zwyczajnie zapomniałam. Teraz już chyba Derylowi niepotrzebna, ale warto wiedzieć, że jest takie coś :) A powiedzcie mi ile tego dawać psu na raz i ile razy dziennie? Deryl surowiznę je normalnie, ale tylko wołową bądź cielęcą. Nie sądzę jednak, żeby to była przyczyna biegunek, bo je tak odkąd go mamy. Natomiast dzień przed chorobą najadł się do wypęku surowej marchwi. Normalnie je surową marchew, ale wtedy zjadł jej naprawdę dużo. To chyba jedyne, poza normalnym jedzeniem, co on wtedy zjadł - no chyba, że złapał coś na dworze...
  15. Właśnie sobie uświadomiłam, że dzisiaj wieczorem minie równiutko pół roku jak Derylek jest z nami. Boże, jak ten czas szybko leci... A co się dzieje z [b]Elą_h[/b]? Elu - odezwij się, plizzzzz :)
  16. [quote name='jborowy'][b]coztego[/b] - żaba to [url]http://www.imageshack.us/[/url][/quote] O matko z córką - a mnie się skojarzyło z żabą Jazona :D Tym bardziej, że Derylek dostał wieczorem "żabę Jazona" (wypatrzyłam jedną jedyną w sklepie) i szalał z nią jakby mu ktoś płacił :D Coś w tej żabie jest... :lol: Cieszę się tym bardziej, że wczoraj Deryl zachorował - dostał mega biegunki, załatwił się nawet 2 razy w domu nad ranem... Pojechaliśmy do weta, psu przypadł w udziale jakiś zastrzyk domięśniowy (ponoć bolesny, bo z lignokainą) oraz 20 cm elektrolitów pod skórę... No i ścisła dieta i Enteramid. W dzień Buras dostał 3 razy ryż z marchewką na kurzych łapkach, ale bardzo ostrożnie po biegunce. Największy kłopot miałam w szkole, bo musiałam zrezygnować z nagród jedzeniowych na rzecz piłki. I pod czujnym okiem Michała, Deryl na placu ćwiczył kompletnie bez żarcia :D Pewnie, że daleko i jemu (mówię o psie, nie o Michale) i mnie do ideału w posługiwaniu się nową pomocą naukową, ale pierwsze koty za płoty :D
  17. Mogę hurtem? [b]Wojtek[/b] - pisz jak się Fu czuje, co robiła po południu i wieczorem. Powiem szczerze, że zmroziły mnie jej fotki na stole... Nie wiem, ale chyba nie chciałabym widzieć swojego psa w takich okolicznościach, choć bywało, że asystowałam swojemu wetowi przy innych psiakach (nawet przy psie sąsiadki). Nigdy zaś przy swoim. I mój mądry wet wie, co robi. A właśnie - uważam, że skoro nie chcesz rozmnażać Fu, to postąpiłeś właściwie. Mojego brata sunia rok temu odeszła z powodu ropomacicza - żyła godzinę po operacji... Piękna, 12-to letnia seterka irlandzka... Nigdy nie wiesz, kiedy to świństwo sucz dopadnie... :( [b]Flaire[/b] - niezmiernie mi przykro, że nie udało się to, co planowałaś. Wiesz, cały czas miałam nadzieję, że jednak coś z tego wyjdzie. No cóż, nie zawsze jest tak, jak człowiek sobie zaplanuje. Albo jak zaplanuje sobie psiur... :( Szkoda. Za to gratuluję Wam sukcesów na torze - BRAWO !!!
  18. Znalazłam jeszcze kilka fotek Deryla na placu strażackim (kiepska jakość, bo robione telefonem, tak jak ślady po dzikach). Tu Deryś na gruzowisku [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/2192/zdj281cie025rs4hx.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/9231/zdj281cie026rs8wn.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/2486/zdj281cie027rs0mg.jpg[/img][/URL] Tu na chybotliwych przeszkodach: [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/2821/zdj281cie028rs9bw.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/8892/zdj281cie029rs3rj.jpg[/img][/URL] A tu zamknięty w boksie, w którym mu się baaardzo nie podobało: [URL=http://imageshack.us][img]http://img284.imageshack.us/img284/1208/zdj281cie034rs9ig.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img121.imageshack.us/img121/6900/zdj281cie035rs8vb.jpg[/img][/URL]
  19. Może nie wygląda, ale JEST dramatyczne, szczególnie dla PT-ków, bo oni to już siedzą sobie na karkach :D
  20. Tak, miejsce do ćwiczeń przepiękne. Plac jest ze wszystkich stron otoczony drzewami, więc nawet jak wczoraj wiał dość silny wiatr, tam było zacisznie. Jedynym mankamentem tego, że to las, są dziki, które regularnie r-y-j-ą (dlaczego mi to cenzura wycięła ??? ) nam w najlepszych do ćwiczeń miejscach :( [URL=http://imageshack.us][img]http://img374.imageshack.us/img374/8252/zdjcie022rs7qv.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img374.imageshack.us/img374/3857/zdjcie023rs9qj.jpg[/img][/URL]
  21. To i ja się pochwalę jesiennymi fotkami. Tak wyglądał w niedzielę nasz plac szkoleniowy :) [URL=http://imageshack.us][img]http://img348.imageshack.us/img348/9966/pict3427rs2vn.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img348.imageshack.us/img348/6456/pict3428rs8mi.jpg[/img][/URL] [URL=http://imageshack.us][img]http://img348.imageshack.us/img348/7606/pict3429rs2je.jpg[/img][/URL]
  22. [quote name='borsaf']...w górze klucz dzikich gęsi...[/quote] Z ptasią grypą... ;) :) Witam wieczorkiem. [b]zadziorny[/b] - suuuper fotki, super sunie, że o terenach już nie wspomnę :) Ale na drugi raz zabierz ze sobą drugi komplet baterii, tak na wszelki wypadek 8)
  23. Hej, witam w środowe południe :) Pogoda dziwna, bo słońce zerka zza chmur tylko na krótką chwilę, a większość czasu siedzi schowane, więc jest pochmurno i ponuro... Jak ja nie lubię takiego czegoś... :( Na pocieszenie wstawię Wam słoneczko - tym, którzy je mają nic się nie stanie od nadmiaru, a tym, którzy siedzą w chmurach (tak jak ja), na poprawienie nastroju :) [URL=http://imageshack.us][img]http://img472.imageshack.us/img472/9412/slonce6yl.gif[/img][/URL] [b]borsaf[/b] - nie mam się z kim zabrać do Poznania, niestety. Nikt z mojej okolicy się tam nie wybiera, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Trudno, nie zawsze da się tak, jakby się chciało. Ponoć życie na tym właśnie polega, że marchewki to tylko pęczek przewidziało na całą swoją długość, a kijów całe lasy pełne... ;) Buuuuuuu :(
  24. [quote name='borsaf'][b]Ali,[/b] masz czas do 5.11 na 500, bo wtedy nie tylko wirtualnie będziemy pifko na wystawie pili :lol: [/quote] Chętnie wypiłabym z Wami realne piffko, ale na razie się nie uda :( Na wystawę do Poznanie nie wybieram się, za daleko, niestety, a ja wybitnie niekasowa ostatnio jestem, bo mi skarbówka rezerwy zeżarła, świnia jedna :evilbat:
  25. O kochany - ja 50 postów potrafię i miesiąc pisać :D Ale tu się postaram dogonić [b]borsaf[/b] :D :D :D
×
×
  • Create New...