Jump to content
Dogomania

Ali26762

Members
  • Posts

    3463
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ali26762

  1. Buziaki przekazane, o Lakcidzie nie zapomnę, zawsze podawałam Beruszkowi, będzie też dostawał Deryś. On już zresztą dostawał, jak kiedyś samym Lakcidem przeleczałam mu jelita. To było po zastrzykach na odrobaczenie. Lecimy teraz ze psem do apteki po leki dla mojej mamy :)
  2. Heyka :) U nas też piękne słoneczko świeci. I gdyby nie mróz, to powiedziałabym, że jest śliczna pogoda :) Dzwoniłam właśnie do ZHW i okazało się, że Deryl ma "obfite, enteropatogenne escherichia coli". Poczytałam w necie i okazuje się, że coś takiego też powoduje biegunki. Jutro dzwonię do weta, bo musi mi wypisać receptę na Amoksiklaw, który dobrze zwalcza to świństwo.
  3. Ale super fotka :) "Koty" parapetowe też rewelacyjne :D
  4. Heyka :) Ja może nie o sierści, ale tak ogólnie. Dzisiaj wywlokłam z czeluści akcesoria Beruszka i mierzyłam Derysiowi. I tak - ubranka są za duże, ale ubranka Bery dostał już po kastracji, jak się troszkę upasł. Za to szelki na ślady są idealne (używane przed kastracją), kaganiec metalowy dobry... Miałam przerośniętego welsha. Derylek też nie należy do ułomków, [b]aga_o[/b] może zaświadczyć. A u [b]Eli_h[/b] nie wyglądał na byczka. Jedyne, co zaobserwowałam już na fotkach, to to, że był bardziej włochaty niż bracia. :)
  5. No, ja też życzę wszystkiego świątecznego, najlepszego :) Mojego męża wspólnik dzisiaj świętuje właśnie :)
  6. Ojejujejujeju - jaki suodziak !!! :)
  7. [quote name='Wind'][B]Ali,[/B] Witaj nocny marku :evil_lol: Spojrz o ktorej pisze ten post ;) A juz pol godziny jestem na nogach :p Moj Marek, wczoraj mi powiedzial :gdybys o tak wczesnej porze do jakiejs roboty musiala isc, to bym Cie zalowal, ale Ty na trening z psem jedziesz ... to mysle, ze kompletnie zeswirowalas" :evil_lol: [/quote] Heyka :) O tej prze to ja JUŻ w łóżku leżałam... :evil_lol: Wiesz, powiem Ci szczerze, że jedyną rzeczą, która mnie ostatnio podnosiła o tak nieludzkiej godzinie (no, prawie, bo zajęcia zaczynaliśmy o 8.00 ) było szkolenie Deryla. I nawet SAMA wstawałam i słyszałam budzik! Ci co mnie znają, wiedzą, że to wyczyn na miarę co najmniej mistrzostwa świata :D Co do szkolenia - my dalej mamy ferie, a pies się uwstecznia :D Jakoś ani pogoda, ani podłoże nie sprzyjają ćwiczeniom, a na plac nie mam szans się dostać, bo mój samochód dalej stoi pod blokiem nieubezpieczony. A poza tym ostatnio z tymi kupskami było niewyraźnie (dzisiaj pięknie, jakby co). Dzisiaj za to Deryl przez całą godzinę ćwiczył biegi i zapasy z kolegą Czarusiem i po raz pierwszy zobaczyłam go jak ujeżdża Czarka - do tej pory nie miał takiego odruchu ani raz. Nic, do wiosny już niedaleko i z każdym dniem coraz bliżej. Dni robią się już coraz dłuższe, jeszcze trochę i śnieg zacznie topnieć, wtedy i my ruszymy do boju :D A póki co chętnie poczytamy jak na treningach spisywali się inni ;) :)
  8. Nie mogłam się oprzeć i kopiuję z innego forum [IMG]http://img226.imageshack.us/img226/8449/powrttirazbiaorusi6uw.gif[/IMG] Powrót TIR'a z Białorusi [IMG]http://twoj.net/style_emoticons/default/happy65.gif[/IMG] [IMG]http://twoj.net/style_emoticons/default/woot.gif[/IMG] [IMG]http://twoj.net/style_emoticons/default/1204.gif[/IMG]
  9. [quote name='Ibolya'][COLOR=Blue][SIZE=3][FONT=Garamond]Hey. "Po prostu Derylek" piekny po prostu! A jakie ma piękne zielone oczy. W rogz'ie też superowo wygląda, Bodorek ma dwa rogz'y, jedną żółtą i jedną niebieską (kupioną w Sopocie za pierwszego w życiu bodorkowym Caciba).[/FONT][/SIZE][/COLOR][/quote] Pamiętam jak go wygrywał :) Ach, jaka ja wtedy byłam dumna, że braciszek Derysia stanął przy tabliczce z napisem CACIB :multi: Tak samo jak wtedy, kiedy Czika stanęła przy podobnej :multi: Ja po cichu planuję jeszcze zakup Rogz'a odblaskowego, ale ciiiiiiii - nie mów nic mojemu chłopu, bo się będzie stukał w głowę (Deryl ma obecnie 5 obroży - 2 skórzane, 2 materiałowe i 1 ozdobną) :D Ale tak to jest jak się ma świra na punkcie psa i awansem wszystkiego, co się z posiadaniem psa wiąże :D A za miłe słowa o Derysiu pięknie dziękujemy oboje :)
  10. [quote name='borsaf']Ali, Regon reaguje luźnym stolcem na surowe mięso.[/quote] Deryś je przez cały czas surowe mięso. Ale tylko wołowe. Kupuję mu antrykot, serce i do tego jakiś kawałeczek bardziej tłusty, mielę to wszystko na grubych oczkach w maszynce, dzielę na porcje i mrożę. Do tego dostaje makaron czy ryż ugotowany z warzywami i tabletę preparatu witaminowo - mineralnego. A na śniadanie kanapkę z twarożkiem albo z czymś innym co lubi i też tabletę. Czasami zdarza mi się posłużyć saszetką Pedigree czy jakąś puszką (puszki chyba ze 2 w sumie zjadł - zawartość znaczy :) ), ewentualnie suchą karmą (dostał dużo próbek karmy dla szczeniorów od dziewczyn z psiego sklepu). Ale podstawę stanowi rano kanapka, a wieczorem makaron z mięsem. Surowego drobiu nigdy nie podawałam ani jemu, ani Beruszkowi, w sumie nawet nie wiem dlaczego :D Podawałam ugotowany i oba psiury jadły go bardzo chętnie. Natomiast niedawno dałam Derysiowi kość szpikową, cielęcą, przerąbaną na pół i nawet jej nie tknął. Musiałam wywalić. [quote]Domyslam się, że Deryl też ma luźne stolce, a nie biegunkę, bo to już jest poważniejsza sprawa, ta odwadnia.[/quote] No więc generalnie miewa czasaem luźne stolce, ale we wtorek miał biegunkę. Istny prysznic. Na porannym spacerze składał się ze 4 razy, wylewając pod dużym ciśnieniem wszystko. Po czym wrócił w doskonałym humorze, bo wybiegał się z koleżanką w międzychwycie, do domu i zachowywał się normalnie, czyli przynosił zabawki i chciał żeby mu rzucać. Przegłodziłam go do wieczora, wieczorem zjadł i nie było już takich sensacji, choć stolec miał luźnawy, szczególnie końcówkę. A na drugi dzień było już dobrze. Dzisiaj też wzorcowo. Taka biegunka zdarzyła mu się już wcześniej, na jesieni, i do teraz był spokój, chociaż dość rzadkie kupska zdarzały się od czasu do czasu. [quote]Zyczę wyzdrowienia lub przynajmniej diagnozy przystojniakowi.[/quote] To my nie dziękujemy, żeby nie zapeszyć ;) :D
  11. [quote name='Ibolya'][B][COLOR=Blue][SIZE=3][FONT=Garamond][/FONT][/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=Blue][SIZE=3][FONT=Garamond]Nie wiem jaka jest woda miejska w Gdańsku, może bardzo dobra, ale co Ci szkodzi spróbować.[/FONT][/SIZE][/COLOR][/quote] Deryl pije wodę mineralną :D Mamy pod zlewem zamontowany system filtrów, które działają na zasadzie odwróconej osmozy, zakończony mineralizatorem, więc do wszystkich "jedzeniowych" rzeczy używamy wyłącznie tej wody. Ja sama litrami ją piję na surowo.
  12. [quote name='coztego']Może tu jest klucz do diagnozy... :hmmmm: ;)[/quote] Być może, ale co też ta mama może psu dać? Kawałek kanapki czy surową marchewkę? Tu nie chodzi o to, że daje mu jakieś świństwa, tylko że w ogóle daje pomiędzy posiłkami, przez co pies siada przed nią jak mama je np. śniadanie. Przed nami nie siada :D
  13. Pax między chrześcijany! Jeśli Jaga trafiła do domu, to stała się rzecz najpiękniejsza. I świetnie, że tak szybko. O ile to prawda, oczywiście, ale zakładam, że tak. [b]kasia&jaga[/b] napisz jak minęła Jadze i Wam ta noc :)
  14. [quote name='kasia&jaga']Nie jest tak źle.....przemyślałam, to w końcu mój pies i w związku z tym Jaga jest w domu, śpi przy mnie i zostanie tutaj[/quote] BRAWO !!! Będą jeszcze z ciebie "ludzie" ;) :D :multi:
  15. [B]coztego[/B] Niewykonalne :( Jeszcze to, co ja mu daję, dałoby się spisać, ale to, co wpadnie do psiej paszczy za sprawą mamy - :shake: A mama się nawet na torturach nie przyzna, że cokolwiek mu daje :D [B]Flaire[/B] - dzięki za informację o topiku na weterynarii. Przeczytałam od deski do deski i uzbroiłam się w wiedzę. Tzn. w pytania, które zadam wetowi.
  16. [quote name='Wind'][B]Ali,[/B] Trzymam kciukasy za trafiona diagnoze przyczyny biegunki u Derylka :-) A moze to niedyspozycja wynikajaca z jakiegos stresu? Psy czesto reaguja tak na nowe otoczenie, goscia w domu lub cokolwiek, cos co wywolalo u nich stres/strach/dyskomfort. Jedne psy taki stan rozladowuja np. kuleniem ogona, inne ostroscia pozorna a u innych wystepuje nerwica wegetatywna, ktorej pochodna moze byc np. biegunka.[/quote] Jeżeli miałby to być stres, to chyba tylko sylwestrowy. Aczkolwiek Deryl nie wyglądał na zestresowanego w tamtą noc. Był spokojny, bawił się normalnie, spał nawet przy gościach. Do gości jest przyzwyczajony i bardzo gości lubi, bo wszyscy okazują mu sympatię, głaszczą, bawią się z nim, mówią dużo miłych słów, a często coś dobrego przynoszą. Nie przychodzi do nas nikt, kto psów nie lubi, więc też tu nie widzę powodu dyskomfortu. Strachy są, owszem - np. wczoraj zaatakowały Deryla oderwane od płotu plakaty, które Deryś podszedł, aby zaznaczyć. Wiatr poruszył i trza było wiać :D Ale przekonałam go, że to nic strasznego, sama podeszłam (przed zaznaczaniem osobiście jednak się powstrzymałam), więc i pies podszedł na nieco tylko ugiętych łapach. Powąchał i zadowolony z siebie oznakował te plakaty w kilku miejscach, po czym z dumnie uniesioną głową potruchtał w kolejne rejony odpowiednie do zaznaczania swojej obecności :D [quote]U Majki w chwilach stresu (a takowym jest czasami jazda samochodem ... dziwnym trafem wystepuje losowo), jest oblizywanie fafli. Gdy byla szczeniakiem nadmiar sliny wrecz wyciekal jej z paszczy. Teraz jest juz lepiej, ale nie mozna powiedziec, ze jest wszystko ok i cudownie.[/quote] Z samochodem nie mieliśmy problemu. Derylek lubi jeździć, wskakuje chętnie na tylne siedzenie, w drodze pilnie obserwuje trasę, albo kładzie się i drzemie. Nauczył się też, że otwarcie drzwi nie oznacza natychmiastowego wyskakiwania (a latem raz mi taki numer zrobił na dość ruchliwej szosie), tylko grzecznie czeka aż przypnę mu smycz do obroży i wtedy dopiero może opuścić pojazd. [quote]Ali, ja sobie tak tylko gdybam, poniewaz to Ty jestes z psem i wiesz lepiej w jakich obszarach szukac przyczyn tego stanu :-)[/quote] No właśnie nie za bardzo wiem... Nie sąszę, żeby przyczyny leżały w jego psychice. Podejrzewam albo bardzo wrażliwy przewód pokarmowy albo jakąś alergię. No nic, zobaczymy. Na razie postanowiłam zaznaczać w kalendarzu wszystkie przypadki biegunki. Nie wiem czy to się na coś przyda, ale można będzie zobaczyć z jaką częstotliwością mu się zdarza. Do wtorku i tak muszę czekać na wynik, a póki co wszystko wróciło do normy i dzisiaj Derylek uwalił piękną kupcię, po której zapamiętale szastał nogami aż trawa fiurgała w powietrzu na dalekie odległości :D [quote]BTW znowu mam Ci tyle do napisania :cool1: Teraz non-stop siedzimy z Markiem nad nasz strona, ale jak ja w weekend skoczymy to skrobne cos dlugasnego :-)[/quote] Pracuj, pracuj, a garb Ci sam wyrośnie, jak mawiają starożytni czechosłowacy :D A serio - nie ma sprawy, weekend już się zaczął, więc długo już nie będę czekać :) [quote]Nie chce zbytnio rozpieszczac Twojego psa, ale w Rog'z wyglada baaaardzo uroczo! Pluszak kochany! Glaski po brzusiu dla przystojniaka :loveu:[/quote] [IMG]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/sneaky.gif[/IMG] Pogłaskałam, a on mi się kołami do góry wyłożył... I jak tu zaprowadzić dyscyplinę, no jak? [IMG]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/1204.gif[/IMG] [IMG]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/1204.gif[/IMG] [IMG]http://members.lycos.co.uk/tnarch/images/1204.gif[/IMG]
  17. Dokładnie. Już to mówiłam. Idę na walijczyki.
  18. Czy on ma objawy lamblii? Trochę inaczej wszystko wyglądało wtedy, gdy lamblie u niego stwierdzono, dlatego nie jestem przekonana na 100 % czy to nawrót. Aczkolwiek go nie wykluczam oczywiście. Pojechałam na badania, bo wet i tak kazałby mi je zrobić, żeby od czegoś wyjść. A to dość dobry wet, mam do niego zaufanie. Zobaczymy co powie. Lecę na weterynarię poczytać o lambliach :)
  19. Słuchaj, czy jestem starą panną, czy nie, czy mam dzieci czy nie, czy wiem co to zagrożona ciąża i krwawienie przez spacer z psem - z tak intymnych spraw na pewno nie będę ci się zwierzać. A już tym bardziej na forum publicznym. A to, co napisałaś powyżej, że pies był ZAWSZE z wami, a teraz został pozbawiony tego wszystkiego, z dnia na dzień, jeszcze bardziej ugruntowało mnie w mojej opinii o tej sprawie. A już pomysł ze szczeniakami w TAKIEJ sytuacji to po prostu curiosum. Życzę wiele szczęścia. Wam, a przede wszystkim waszej suni, bo jej jest to szczęście bardzo teraz potrzebne.
  20. [b]Flaire[/b] - w zeszłym roku była akcja z lambliami, po wyleczeniu (Deryl brał przez 2 tygodnie Metronidazol) był jeszcze 2 razy w odstępie miesiąca odrobaczany pod kątem tasiemca i innych paści i wyniki były dobre, tzn. nie stwierdzono żadnych pasożytów w kilkukrotnym badaniu po tym odrobaczeniu (w zastrzykach na "A" chyba coś dostawał). Teraz poszliśmy kontrolnie tylko. Deryl już mi śmieci nie zżera na spacerach, więc nie sądziłam, tak naprawdę, że przyczyną będą robale. Ale badania zrobiłam, bo mój wet na dzień dobry kazałby mi pojechać do ZHW. Nie wiem czy w takiej sytuacji jest sens powtarzać codziennie badanie, tym bardziej, że koszt jego nie jest wcale taki mały. Ale może się mylę. Zapytam weta jak pojedziemy z wynikami z bakteriologii.
  21. [quote name='kasia&jaga']Jest trochę osowiała ale [i][u]gdybyście słyszeli jak całe noce ujada[/u][/i] i rano jak bawi sie na śniegu (już rozszarpaną) piłką , to chyba tak źle nie jest.[/quote] Nie jest tak źle ??? Jest TRAGICZNIE !!! Ja już może nic więcej nie napiszę w tej kwestii, bo skończy się zaraz moje dobre wychowanie i mod będzie musiał ciąć! Są ludzie, którzy NIGDY nie powinni mieć psów i z całą pewnością, według mnie, wy się do nich zaliczacie !!!
  22. A wracając do [b]kasi&jagi[/b] - super święta urządzili swojej suni - wyrzucili ją z domu! Nie ma co gadać w ogóle! :angryy:
  23. [quote name='zadziorny']Gdybym mieszkał w Gdańsku nie byłoby problemu :roll: :lol:[/quote] A no właśnie... Buuuuu, dlaczego nie mieszkasz w Gdańsku ????????? :(
  24. Mam już wynik parazytologii - wszystko jest ok, nie ma żadnych pierwotniaków ani innych żyjątek. We wtorek będzie wynik posiewu. Jeśli nie robale, to CO go tak rozwalnia? Sama nie wiem czy to dobrze, że nic nie wyszło, bo jeśli by wyszło, to wiadomo byłoby jak z tym walczyć, a tak? Oczywiście głupoty piszę, pewnie, że się cieszę, że nic go od środka nie podżera! Trzeba będzie szukać dalej przyczyny. Alergia? Pokarmowa? Nie zauważyłam związku pomiędzy konkretnym rodzajem pożywienia a sensacjami. Raz to jest po normalnym jedzeniu, innym razem po suchej karmie... No nic, we wtorek będę mądrzejsza może, a może wet coś wymyśli...
  25. [quote name='Gosia_i_Luka']Ali, chętnie, chętnie, ale dopiero w lutym. Na razie zbliża mi się sesja, jestem załamana ilością i trudnością egzaminów i kół je poprzedzających. Ale w lutym bardzo chętnie wpadnę na osobiste mizianko. ;)[/quote] Dobrze, wytłumaczę to jakoś Derysiowi ;) Nie pali się, najpierw rób to co musisz. Do lutego już niedaleko, wytrzymamy :) A studia? Poradzisz sobie śpiewająco, wszak są one dla ludzi, nieprawdaż? :D Ja w Ciebie wierzę i nie mam najmniejszych wątpliwości, że wszystko będzie w porządeczku :)
×
×
  • Create New...