-
Posts
1965 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by avii
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już są ...doszły z tego widać ivette że moja poczta bugi nie odczytuje programu WinRAR-e pojedyńcze przepuści a paczki spakowanej nie :roll: a teraz oczekiwane zdjęcia Swiatosława :lol: jaki on rozanielony na tym ostatnim zdjęciu :lol: -
[quote name='Emigrantka']Lennon - Dogo sie krzaczy i nikt u Ciebie nie byl? Trzymaj sie chlopak....[/QUOTE] Krzaczy się krzaczy to tak delikatnie powiedziane .... Nie każdy ma cierpliwość by czekać w nieskończonośc aż coś sie załaduje .. masakra ale donoszę że jutro puszczamy przelew na luty :)) Lennonku dobrze że ty w ciepłym domku :) . .
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
światusiowy dom donosi że są wyniki z Med Labu wg tego co powiedział ivette lekarz wyniki są w normie ( widać zresztą że wynik mieści sie w wartościach referencyjnych ) i przypominamy swiatusia -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='danal1983']koszmarnie chodzi dogo, mnie brak cierpliwosci Taak, nie wiadomo co nawaliło , dlatego mały ruch na wątkach ........ aleeeee [FONT=Times New Roman]sami zobaczcie [/FONT] [FONT=Times New Roman]Toż to hicior [/FONT] [FONT=Times New Roman]Swiatus zawsze taki stateczny, arystokratyczny [/FONT] [FONT=Times New Roman]A tu masz …[/FONT] [FONT=Times New Roman]Obrazek jak marzenie[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] :lol::lol::lol: ivette , udało ci sie to ujęcie :loveu: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hallo halloooo Swiatusiowy dom ivette nadaje [FONT=Wingdings]J[/FONT]) Swiatuś w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych…. Jak widać bardzo mu to przypasowało … A czy widzieliście śmiejącego się całą japką Swiatusia ???? Nie? No mówię wam bestseller [FONT=Wingdings]J[/FONT] Cdn…. . -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='danal1983']avii dzieki za przekazanie nowin:) nie wiem co się dzieje , wywala mnie co rusz , czy u was też tak dogo koszmarnie chodzi ???? wysłac wiadomośc to dobre 1/2 godziny :angryy: będę próbowała wkleić zdjęcia ...może się uda -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[FONT=Times New Roman]Hallooo, halloooo, najświeższe wieści ze światusiowego domku [/FONT] [FONT=Times New Roman]ivette pisze :[/FONT] -
[quote name='doogo-60'] ............. [B]Ciekaw jestem tylko jednego : czy założyciele tego forum nie zauważają co dzieje się pod ich okiem ? Dogomania przemienia się w siedlisko niejasnych interesów, kombinatorzy prosperują i mają poparcie w młodym pokoleniu modów, a ludzie uczciwi za zadawanie pytań dostają bany? [/B] ivette za pytania o Partyzanta i Filipa, teraz gonia66 ...ciekawe,ciekawe.... Czy ja będę następny? Możliwe ...[B]bo na tym wątku Partyzanta, gdzie jasno widać ile zła robi się zwierzętom i ludziom uczciwym , ośmielę się zapytać : Gzie jest Partyzant ? Tosiek? Tytan? Filip? Nikifor? ........ [/B] Czy te pytania spowodują,że dostane bana [B]lub zamknie sie i ten wątek?[/[/B]QUOTE] Na dogo w chwili obecnej wszystko jest możliwe A że zamyka sie wątki psów , w których nie wszystko jest jasne i wyjasnione co z psami nie wiadomo ... daje bany na lewo i prawo dla tych co głośno pytają , domagają się jasnych odpowiedzi żadaja uczciwego podejścia do sprawy ..i spraw finansowych dzieje się jak widać bardzo nieciekawie. Inni tylko na takiej ""polityce"" żerują .... ŻENADA ot tyle ... . . .
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
avii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co tu u Franusia tak cicho??? Zawiało i zasypało wszystkich? -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='xmartix']gonia a co ja przegapiłam w rozliczeniu? bo ja mam napisane że 262 stan konta Świata jest, a Ty masz że mniej. Pewnie przelałaś coś a ja pzreoczyłam :( No , moją wplatę też przeoczono :mad: a w zeszłym tygodniu poszła na Swiatusia i Frania . Razem.:razz: a teraz dwie ..przytulanki :loveu: a jak ivette najdzie wena twórcza to i opowie coś o Swiatusiu :lol: . -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Helloooo, hellooooo sprawozdawca swiatusiowy na fali … newsy od Światusia….. Za oknem zawierucha a u mnie ..spoko …luz- blues i ..ciepełko domowego zacisza a jak będziecie chcieli , ale to bardzo chcieli …..:razz: to w zanadrzu jeszcze jedno hmmmm, może dwa w jednym ?? :cool3: -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
avii replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odwiedzamy Swiatusia i Ivette :) za oknem mroźno i ..duuuje wietrzysko ale Swiatuś pewnie słodko spi w pieleszach"))) przesyłamy gorące ..buziaki :)) -
[quote name='Dada M'] Przydadzą się Lennonowi wpłaty, bo pojechał do DT niemal całkiem "goły" pod tym względem ;) Ale dla jego bezpieczeństwa i radości - warto było zaryzykować. bardzo się cieszę że Lennonek trafił po tylu latach w schronie na dobry Dt :loveu: mój przelew też poszedł , dzisiaj, wcześniej nie dałam rady powinien jutro być na koncie ale po poludniu, bo księgowano go dopiero po 12-tej i tak na marginesie omijać szerokim łukiem Milenium bank za ten przelew chciano pobrać prowizje 30 zl :crazyeye:
-
[quote name='Frotka']W związku z tym, że poszukiwany był okulista, w porozumieniu z Mamą Ani, zadzwoniłam do dr Komendy i zapytałam, czy zgodzi się zerknąć w oczy Filipka, a przy okazji wypowiedzieć się jako drugi lekarz na temat transportu. Rozmowę z dr Komendą przeprowadziłam na prośbę osoby z Warszawy (nie będącej użytkownikiem tego forum). Dr Komenda wyraził zgodę, zgadzając się na konsultację w dogodnym dla Filipka terminie. W grę wchodziły dwie opcje: 1.konsultacja Filipka w lecznicy w której aktualnie przebywa - wersja niezręczna dla lekarzy, zarówno tego, który zostaje najechany przez innego lekarza jak i tego, który miałby diagnozować psa w cudzej lecznicy 2. konsultacja Filipka w lecznicy w której przyjmuje dr Komenda - wersja stresująca dla psa i ciężko wykonalna w sytuacji, gdy pies nie ma domu (przenosiny do obcego miejsca z którego potem musiałby wrócić nie wiadomo gdzie, bo w lecznicy w której przyjmuje dr Komenda nie ma szpitala). Z uwagi na niezręczność wersji 1 w grę wchodziła wersja 2. Ta wersja miałaby rację bytu, gdyby Filip jechał do Warszawy (możnaby go skonsultować bezpośrednio przed wyjazdem) lub gdyby miał dom stały lub tymczasowy w Krakowie (wróciłby do niego po konsultacji). Możnaby oczywiście wieźć Filipa spowrotem do dotychczasowej lecznicy ale (pomijając już fakt, że lecznica nr 1 traktowana byłaby wówczas jako hotel z którego dowozi się psa na leczenie w inne miejsce) mogłoby to odbić się negatywnie na Filipku. Gdyby dr Komenda podjął okulistyczne leczenie/operację psa i gdyby Mama Ani się na nie zdecydowała, trzebaby dowozić Filipa na zabiegi. Pies kursowałby między dwoma lecznicami, co zapewne potęgowałoby jego nerwowość. Trzeba wziąć pod uwagę, że stres psa, który wraca po zabiegach do, choćby tymczasowego, domu jest dużo mniejszy niż stres psa przerzucanego między dwoma lecznicami. W wersji 2 pojawiałby się też problem w postaci "podwójnego" leczenia (przez dwie lecznice na raz). Ponieważ dom w Krakowie nie został znaleziony (i jak na razie, z tego co mi wiadomo, nie ma widoków na to, by taki dom się znalazł) a sprawa adopcji do Warszawy nie została wyjaśniona, w dzisiejszej rozmowie z Mamą Ani przedstawiłam moje wątpliwości co do konsultacji Filipka w obecnej sytuacji (gdy pies nie ma nawet tymczasowego domu). Mama Ani (tak przynajmniej zrozumiałam) podzieliła moje wątpliwości. W związku z tym konsultacja nie została przeprowadzona. Edycja postu : Omar nie przyjechała do Krakowa w wyniku mojego telefonu do malibo, w którym wyraźnie powiedziałam, żeby Omar nie przyjeżdżała po psa, gdyż na razie nie ma decyzji co do tego, że go dostanie. To w tej sytuacji mam jedno rozwiązanie WYADOPTOWAĆ PSA DO W-WY w ten sposób zalatwimy : konsultacje u okulisty warszawskiego i ewentualna operację ponowną diagnostykę u Filipka wyeliminujemy kursowanie między dwoma klinikami ( mam nadzieję) bliżej będzie miał do DT , będzie miał gdzie wrócić po badaniach bo na razie siedzi w lecznicy i co dalej ?? w tył zwrot i do hoteliku skąd przybył ? gdzie będzie wegetował bez szansy na leczenie i domek ?? Biorąc pod uwagę nawet zagrożenia ? dla Filipka w postaci dłuższej podrózy , uważam że warto podjąć to ryzyko .. lepsze to dla niego niz dotychczasowa sytuacja w której się znalazł sytuacja wielkiej niewiadomej..... :shake::shake:
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
avii replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ms_arwi']Tak pani dr powiedziala, zeby caly czas go bral. i niech bierze na zdrowie :) jestem wielką fanką karsivanu, widzę jak moja sunia zachowywała sie bez niego a jak teraz dokazuje i nabrała ochoty do życia jest stosunkowo drogi, ale rzeczywiście skuteczny pamiętac tylko nalezy by podawać go 1/2 godziny przed posilkiem ja podaję poł rano i pol po poludniu i wklejam coś o nim ze strony producenta może ktoś jeszcze skorzysta aaa , przelew dla Frania też powinien już dojść na konto . -
[quote name='Biafra']Dlatego, ze Filipek dostaje tachykardii, czyli częstoskurczu serca. Jest to stan bardzo niebezpieczny, zagrażający życiu. On nie denerwuje się troszkę, tylko jest w takiej panice jakby go ktoś lekkim dotykiem chciał zabić. Jeśli stan częstoskurczu i wysokiego ciśnienia trwa pół godziny, godzinę to jest bardzo niebezpieczny dla życia. Jeśli trwa wiele godzin, skutki mogą być opłakane. Dlatego jest to oświadczenie, żeby zabezpieczyć lecznicę - która uważa tak samo jak lekarz , który był u Filipka w Głogoczowie, że pies na wszystko reaguje paniką, pojawia się tachykardia i może nie przeżyć transportu. To w takim razie , gdyby znalazł sie gdzies tam hen, ten wymarzony domek to Filipka też nie przewieziemy?? To co Filipkowi pozostaje?? . . .
-
[quote name='malibo57']Jest słoma, boksy osłonięte ścianą,podwójne, z wybiegiem. Przetrwała tam moja dobermanka Daba - miała się bardzo dobrze. Dziś szczęśliwie wyjechała do domku. Dada zabierze Lennona do weta. Jeśli będzie trzeba, to zorganizujemy miejsce w klinice na kilka dni. Pieniążki potrzebne, i na hotel i na ew. leczenie. Ja wierzę, że Lennon się podniesie. no to szkoda by było by tam staruszek nie trafił .. 10 lat w .."więzieniu"" aż wierzyć się nie chce że tyle tam przeżył:-( Lennonku wybywaj po lepsze jutro deklaruję 50 zl miesiecznie i dodatkowo 50 na weta ...
-
[quote name='Dada M']Lennon to owczarkowaty staruszek ze schroniska na Paluchu. Jak stwierdził dziś lekarz "pies ma 100 lat" - czyli ok. 13. Lennon od 10 lat przebywa w schronisku. To czego najpilniej potrzeba, to miejsce - ciepłe, spokojne miejsce, gdzie Lennon troszkę odżyje. Dobry hotelik lub płatne DT - nawet jeśli ktoś może go przygarnąć na kilka dni, to już niesamowicie dużo daje, to czas, kiedy możemy szukać dalej bezpiecznego schronienia. Proszę, pomóżcie mi uratować Lennona ... on już tak dużo przeżył, tak wiele lat spędził w zamknięciu - niech chociaż jego śmierć będzie godna, niech nie umiera samotnie. może ktoś ma wolną budę , miejsce, kojec gdzie dozyl by swoich dni .... w schronie rzeczywiscie wyeliminuje go sfora pomóżcie !
-
[quote name='wojtito']Witam, jako osoba pisząca dla Filipka tekst adopcyjny, a przez to osoba, której los psiaka nie jest w żaden sposób obojętny, apeluje do wszystkich o ponowne, dokładne przemyślenie decyzji o eutanazji. Pamiętajcie, że nikt z Was temu psu, już życia nie wróci. Jeżeli są badania, procesy diagnostyczne lub zabiegi, które dają chociaż cień szansy, aby mu pomóc, uważam że nie wolno tego typu okazji bagatelizować. Nie sądze, żeby ktokolwiek, kto kocha psy, mógł unieść ciężar nieodpowiedniej decyzji. Apeluje nie tylko o rozsądek, ale i sumienie! LUDZIE !!!! zacznijcie ten wątek czytać a nie przegladać NIE MA ŻADNEJ DECYZJI O EUTANAZJI A WRĘCZ PRZECIWNIE przeczytajcie posty Ivette i wszystko będzie jasne
-
[quote name='lilk_a']po przeczytaniu tylu smutnych wiadomości .... , a zabić go zawsze zdążycie mam prośbę nie używajcie słow które rozpętają wojnę na tym wątku i to Filipkowi na pewno nie pomoże na razie Filipka nikt nie zabija toczy się dyskusja ale niech ona będzie konstruktywna a nie destrukcyjna a opinie wetów warto przeczytać uważnie kilka razy
-
[quote name='avii']... Filipku ja mam wielka nadzieje że i dla ciebie zaświeci to piekne słońce , zapachnie skoszona trawa a kochająca ręka wyczesze twoje futerko ..... i dla ciebie będzie bić to jedno jedyne serce ludzia, twojego ludzia. Tak będzie chocbym miała uschnąć . Dobrze. Ciotka avii też dostała obuchem w głowę ....po tej diagnozie.. ale przecież to co ..ostateczne .....nie ucieknie .... poczeka szok powoli mija .... i cos ci obiecałam Filipku ...jw nadzieja zawsze umiera ostatnia